Jump to content
Dogomania

ewadr

Members
  • Posts

    768
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewadr

  1. Dzis odbieramy wyniki, badanie kompleksowe krwi i moczu 34,00 zł. Wizyta 31.12 -zastrzyki, leki do 03.01 - 20,00 zł Wizyta i leki w sylwestra gratis, pani doktor bardzo sie przejęła losem Fosterka.
  2. Pani bedzie dzisiaj z dzieckiem, zobaczymy jak sie dogadaja.
  3. Najlepszym wizualnym dowodem polepszenia u Fostera jest to, ze sika jak facet. Troche sie chwieje na boki ale dzielnie noge do gory podnosi a pierwsze dni to jak dziewczynka siusiał.:evil_lol:
  4. Foster miał wysoka gorączke, stad bol stawówi nie mogł chodzic. Pomogł nam lekarz dla ludzi mieszkajacy niedaleko, na szczęscie leki zadziałaly i nie trzeba było jechan na kroplówke, bo wczoraj to nie było łatwe.Lekarz mowi, ze u ludzi tez sie tak zdarza, że choroba walczy o swoją pozycję i stad gorsze momenty. Dzis Fosterek wstał normalnie był na podworku, zjadł śniadanko i leki. Teraz wciska mi głowe na klawiature, zeby go głaskac. Foster pozdrawia wszystkie ciocie w Nowym Roku.:lol::lol:
  5. Niestety Foster nagle zle sie poczuł. ma goraczke, nie moze wstac, jest bardzo słaby. Szukamy dyzuru weterynaryjnego i jedziemy z nim.
  6. Fosterek ma sie naprawde lepiej. Chociaz dzis zmeczony długim badaniem ,pobieraniem krwi, całe popołudnie odsypia ( biedak głodny tyle czasu był). Widze, ze zaczął reagowac na głos,pytałam wetke i ono mowi, ze stan zapalny ładnie sie leczy, ropa zeszła i moze byc lepiej z uszami. Dzis mu jeszcze wyczysciła a niełatwe to było, bo głową rusza cały czas, i wyciagła jakies poł kilograma paprochów przeroznych z tych uszu. Dostał jeszcze antybiotyk w masci i liczymy na poprawe. Leki cały czas te same. Antybiotyk minimum 10 dni. Czekamy na wyniki. Ale pomału zaczynam wierzyc , ze sie uda, bo roznica jest juz widoczna.
  7. Dwa razy nie mow, bo własnie z mama o tym rozmawiałam. Ze jak ty sie nie kwapisz przyjechac do nas, to musimy cie same odwiedzic.
  8. Bardzo prosze o dane fundacji potrzebne do wystawienia faktury. Koszt w lecznicy jest narzaie niewielki. Za wszystkie leki przez te trzy dni i przeswietlenie zapłaciłam 40,00 zł. I lecznica wystawi zbiorcza fakture za jakis okres leczenia. Ale jutro jade do laboratorium na badanie krwi i moczu Fosterka i tam musze zapłacic osobno i osobno zabrac fakture bo to zupełnie inna przychodnia.
  9. Jutro ustalimy z pania, kiedy chciałaby przyjechac. mysle ze juz po Nowym roku, nie chca Centa zostawiac samego w Sylwestra, zaraz w pierwszy dzien.
  10. Cały czas dostaje leki, dzis w tabletakach, zeby nie trzebabyło jechac do lecznicy.Leki robia swoje, nie boli go, zmniejszył sie obrzek, juz tak strasznie nie smierdzi ropą.To wszystko dodało mu werwy, lepiej chodzi, chce sie bawic i poznał juz teren, wiec pewniej chodzi. jednak nadal uwazam, ze musiał byc trzymany na podworku, bo jak wyjdzie na dwor to czuje sie jak u siebie. naprawde nie jest przyzwyczjaony do przebywania w domu. I nie jest mu zimno, najchetnie zostałby w ogrodzie cały dzien. I nauczył sie chodzic po schodkach, lekko trzymam go tylko za szelki i ładnie schodzi i wchodzi.
  11. Niech sie Sonieczka trzyma ciepło i zdrowieje. Taka to juz pogoda, ze malenstwa choruja, moje ciagle kaszlą, jakby nałogowe palaczki.
  12. Foster wstał jakby troche w lepszym stanie. Widac, ze leki zaczynaja działac. Po ogrodzie to juz całkiem pewnie biega, nawet z drugim psem probował sie bawic. Wetka zastanawiała sie wczoraj czy robic badania w kierunku stawów, bo Foster tak smiesznie stawia łapy i chyba bedzie trzeba. Rano nie moze sie podniesc z posłania, jak mu pomoge wstac to dobre pare minut chwieje sie na nogach, dopiero jak sie rozrusza to zaczyna lepiej chodzic. Pieszczoch z niego straszny, ciagle podkłada głowę do glaskania. Staram sie ograniczac jego miejsce pobytu narazie do dwoch pomieszczen i fajnie sobie zaczyna radzic juz nie dobija do scian i mebli.
  13. rozmawiałam z nowym panem Barrego. chłopak podbił serca wszystkich, spi w pokoju z panem, chodza na spacery. Pan mowił,ze jest aktorem na miare Lindy. Chodzi, wzdycha, udaje,ze jest głodny wszystkim podaje łapke, jaka jest chora. My znamy te numery z DT ale dla nowej rodziny to jest super nowosc. Pan sie tylko smieje, ze pierdzi tak, ze smierdzi cały dom, ale w styczniu 8 ma szczepienie wscieklizy to ustalą z wetem dietę. Chłopak ma naprawde cudowny dom. A z kotka sie dogadują, ponoc Barry to sie nawet troche jej boi.
  14. Sa dwie zainteresowane rodziny, obie fanki dalmatów swietnie znajace rasę. jedni maja suczke dalmatkę a drudzy mieli przez 12 lat dalmatkę. Zobaczymy jutro.
  15. Jestesmy po kolejnej wizycie u weta. I dwie dobre wiadomosci - nie ma zmian nowotworowych w płucach i organizm zareagował na leki, obrzek koło jadra jest mniejszy, ropa schodzi.Przeswietlenie potwierdziło powiekszenie serca, kłopoty z krązeniem sa ogromne, momentami pies sie dusi, brakuje mu powietrza. Bardzo powiekszona i postrzepiona jest watroba, niewiadomo czym był karmiony. Sa zmiany zwyrodniałe kregosłupa. Badania są srednie. napewno przekroczony mocznik , nie wiem na ile powaznie poniewaz nie mam jednostek w jakich był podany, jest anemia. Plan jest taki, teraz walczymy z zapaleniem ropnym organizmu, w poniedziałek robiny nowe badania krwi i moczu, wazne zeby oznaczyc cukier w moczu. Jezeli badania sie potwierdza, czyli nie beda takie tragiczne a stan ogolny troche sie poprawi dostanie leki na serce i wyznaczymy termin operacji usuniecia jader. Dostanie lekka narkoze, ( moja Shilka była taka znieczulana) zeby nie obciazac serca. Jednak trzeba sie liczyc z tym, ze moze sie nie obudzic. Jesli nie podejmiemy ryzyka operacji moze byc roznie, bo jadro jest powodem m stanu zapalnego, pewnie gnije. Nastepne bedzie konsultacja laryngologiczna i okulistyczna. Ja osobiescie zaakceptowałm plan, jednak musimy zdawac sobie sprawe, ze stan Fostera jest cały czas bardzo ciezki i musimy byc dobrej mysli ale przygotowani na najgorsze. bardzo wazne jest teraz tez wyzywienie, wetka zaleca Eukanube z jagnieciną lub inna wetwrynaryjna karme lekkostrawna na kłopoty z przewodem pokarmowym. Dzis dostał znow antybiotyk i leki przeciwzapalne i przeciwbolowe. Na jutro mamy w tabletkach a w poniedziałek znow jedziemy do lecznicy. Foster bardzo ciagnie do wszystkich psów i do dzieci. Bardzo dobrze czuje sie na dworze, zastanawiam sie czy nie był trzymany w kojcu, bo domu nie zna wcale. narazie jest tak obolały i oszołomiony lekami, ze zjadł i cały czas spi. .
  16. Jestesmy po wstepnym badaniu i nie jest dobrze. Foster nie jest bardzo stary 6-8 lat, na zebach ma kamien ale zeby nie sa zuzyte. Ma wtorna zacme, nie słyszy. Jego wszystkie dolegliwosci sa najprawdobodobniej powikłaniem jakies przewlekłej a nieleczonej choroby, całkiem mozliwe, ze cukrzycy.Stan ogolny na dzien dzisiejszy jest bardzo zły. Ma jedno jadro, drugie w srodku, spowodowało to stan zapalny narzadow rodnych i moczowych. Z siusiaka leci mu ropa, ma całe podbrzusze obolałe, mogą byc zmiany w nerkach. Ropne , bardzo przelwlekłe i nieleczone zapalenie uszu. Taki dziwny, nieprzyjemny zapach to własnie ropa, cały smierdzi ropą. Zmiany, takie guzy pod skorą, sa to raczej zmiany nowotworowe, potwierdzą to dalsze badania. Najgorsza sprawa to serce, jest słabe, mocno powiększone,jest woda w worku osierdziowym, ogolnie jest niewydolny krążeniowo. Ma tez kłopoty z oddechem. Takie dyszenie jakby chciało mu sie pic i sapanie przy tym to niewydolnosc oddechowa. Jutro bedzie miał przeswietlenie, jezeli to powikłania to pewnie bedzie tez uszkodzona watroba. Trzeba sie liczyc z najgorszym, nawet smiercia Fostera. Dzis dostał bardzo silne antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwbolowe i cos po czym wiecej sika. Z tego wszystkiego zapomniałam zabrac ksiazeczki, gdzie ma wszystko wpisane, ale jedziemy jutro znow do lecznicy do zabiore.Temat oczu jest wcale nie poruszony. Jezeli cudem stan Fosterka sie poprawi i cuden jego serce przetrzyma narkoze to pierwszenstwo na kastracje usuniecie tego jądra i ewentualnie zmain nowotworowych. Gdyby zaszło tak daleko to operacja tej zacmy tylko we Wrocławiu w klinice okulistycznej. Jedkan rokowania sa nienajlepsze. Ogladało Fostera trzech wetów i są zgodni, cudem bedzie jezeli przezyje najblizsze tygodnie i organizm zareaguje na leki. Pierwsza rzecza jest zwalczyc potworny ropny stan zapalny. A sam Fosterek grzeczny bardzo, dobrze radzi sobie w ogrodzie, duzo miejsca swobodniej mu sie chodzi. Lubi towarzystwo innego psa, idzie za nim i czuje sie pewnie. Teraz po lekach spi, bardzo mocno. Widac ze leki przeciwbolowe działają, bo w miare normalnie sie połozył,
  17. Cent zaszczepiony komplet wirusowek - 28.00 zł Magda potem wrzuci zdjecie z ksiazeczki. Niał jechac dzis do nowego domu ale wstrzymałam adopcje,poniewaz małzenstwo nie moze sie dogadac. Facet chce a zona nie chce, nie puszcze psa w niepewny dom, zeby ktos na nim wyładowywał złosc. Szukamy dalej, mozna prosic o allegro?
  18. badanie mamy na 16, zeby nie czekac w kolejce. Straszne, ja nie moge patrzec. Ten psiak jest jednym wielkim nieszczesciem. Bardzo chce byc z ludzmi, drepta pomalutku za zapachem człowieka. Jak ostroznie stawia łapy, sprawdza najpierw grunt a dopiero potem robi krok. Zeby tylko dało sie przywrocic wzrok. Na juz trzeba tez sprawdzic słuch, chyba nie słyszy, strasznie swedzą go uszy moze miec tez jakies zapalenie,guz na plecach i brak jednego jadra oraz stan serca.
  19. Barry spakował dzis swoją wysłuzona kosc ze sznurków, pamiatkę ze wspolnych zabaw z Miką, dał buziaka na pozegnanie i pojechał do nowego domu. Mieszka ze starszym panem w bloku w Krakowie. Pan nie pracuje cały dzien bedzie poswiecał Barremu, wspolne spacery, wspolne ogladanie telewizji, wspolne zabawy. Corka pana, ktora z nim przyjechała, smiała sie ze bedzie to nabardziej rozpieszczony pies na kuli ziemskiej. A Barry pokazał sie jak z najlepszej strony, a za aktor z niego swietny, nowa rodzina zakochała sie od razu. Pan ma kota i troche moich obaw jak im sie ułozą stosunki, ale pan był dobrej mysli. Jutro zadzwonie, to napisze jak minął pierwszy dzien.
  20. Mika jest w Debnie woj. małopolskie.
  21. Z przezornosci ciociu Beatko, wole nie miec chpinki, niz zołądek chłopaków na sumieniu. Chociaz Cent fajnie reaguje na słowo malutki, tak mowie na kota, czipsy i słucha. Wołam to jest nasze malutkie nie wolno i Cent w biegu hamuje. Moze z choinka tez by sie udało? Ale to niech sobie nowy domek sprawdza.
  22. Nowa rodzinna Miki ma kłopoty z dogo, wiec pozwole sobie wrzucic wiadomosc jaką dostałam. Miło sie takie rzeczy czyta, nie tak dawno schroniskowe kratya a dzis.... przeczytajcie sami. Witam! Mamy zaliczoną pierwszą razem noc;-) Mika od poczatku zdawała sie wiedziec gdzie chce spac,ale..... no i tu zaczyna sie nocna wedrówka!Rozstałysmy sie pod drzwiami sypialni,Miki poszła do "siebie" i kazdy z nas padł po takim dniu pełnym wrazeniem.Jednak o godzinie 1 w nocy Miki zaczyna wyraznie tesknic za mna i "stuka" do sypialni "prosi" o minutkę.Wstaje , ide za nia do jej "sypialni",uspokajam....i robi sie godzina 2 w nocy a ona nie pozwala mi odejsc!!!:smile:)) Musiałam położyc sie w jej pokoju na sofie, a ona obok na kocyku i dopiero pewna ze sie nie rusze usnęła:evil_lol: Mnie tez zmorzył sen,ale kiedy rano mnie przywitała byłam cała połamana,bo sofka za krótka i za wąska,ale najwazniejsze ze Mika wyspana i juz nie teskniąca!!! Po pobudce trzeba zaliczyc poranny spacer i nieco rozejrzec sie po okolicy.Mrozisko jak sie patrzy a Miki na smyczy zadowolona daje sie prowadzic i nasłu****e i rozgląda sie i czeka na moją reakcje;-)....to wolno a tego nie ,tu mozesz a tu nie..itd Czas na kawe i sniadanko! Co bedzie dalej???czeka...no wiec znowu zabieram ją na przechadzke ale tym razem bez smyczy...zostaje obszczekana przez sąsiednie psy;-)troche strachu,sama tez obszczekuje-wita sie? Myslałam , ze nie bedzie chciała wrocic do mieszkania ,bo nie słuchała kiedy ja wołałam,ale kiedy jej pan otworzył drzwi to przyszła.Czy Mika spała z Wami w sypialni?Chciałam napisac cos na wątku,ale zdaje sie ze nie mam dostepu,mogę prosic o jakąs podpowiedz jak to sie robi?;-)pozdrawiamy i do usłyszenia
  23. Mika Poszła, Wszystko Jest Na Jej Wątku. Teraz Kolej Na Barrusia.
  24. [quote name='ewadr']wszystkie rachunki wstawiła na watek Madzia Barry: 2x15 zł = 30,00 zł antybiotyk 15,00 zł lek przeciwzapalny Cent: 12,00 zł antybiotyk (szczepienie po swietach) ogłoszenia i drzwi jak wyciagne rachunki[/quote] ogłoszenia Miki i Barrego i Centa - 32,00 zł biedne drzwi - 69,00 zł ( materiał, jak stolarz usłyszał historie Koffi, nie wziął nic za robociznę, szkoda, ze włascicielka domu, u ktorej mieszkam nie jest taka wyrozumiała.)
  25. Bardzo ostroznie, zeby nie zapeszyc, tak cichutko szepne, ze Barrus jutro pojedzie do nowego domu. mam nadzieje, ze nikt sie juz nie rozmysli. Biedak bardzo teskni za Miką, chodzi i szuka jej wszedzie, nie chce wychodzic do ogrodu. Naprawde dobrze, ze zmienie otoczenie, moze predzej zapomni.
×
×
  • Create New...