Jump to content
Dogomania

ewadr

Members
  • Posts

    768
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewadr

  1. [quote name='Erazm']Miś był w Katowicach:-(, Miś wrócił do mnie, zostaje:loveu:. Nie będę pisać jakich forteli użyłam, aby wrócił i został w domu:evil_lol:, bo takiej telenoweli to i Brazlijczycy nie wymyślili:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. W lutym ruszam doopsko ze szkoleniem psiaków. Mam nadzieję, że Miś w przyszłości nie zje yoorka. Dzięki wszystkim za pomoc i wsparcie.[/quote] Tak czułam, że od początku coś kombinujesz:evil_lol:. Przy Leosiu nie miałaś jeszcze takiego doswiadczenia jak sie zakręcic,żeby się wykręcic od oddawania psa:evil_lol: Cieszę sie bardzo, nie zapomnij go zabrac jadą w odwiedziny:lol:
  2. [quote name='Ulaa']Ale słodziak :loveu: Ewa dzięki za linka. Wstawić go na stronkę w adopcje czy on jest już zaklepany dla kogoś? Czy ten domek który stracił Shih-Tzu to czasem nie ten który miał wziąć Snopika? :cool3:[/quote] Wrzuc go na stronke do adopcji, mam dla niego wprawdzie dom a nawet dwa:cool3:, ale jak bedzie na stronce może ktos go wypatrzy, zadzwoni, ze chce takie cudo, zapiszemy namiary i bedzie domek dla nastepnego kudłatego. Tę panią tez biorę pod uwage bo dzwoni do mnie codziennie czy juz jest kudłaty piesek, ktory szyka domu:lol:
  3. Tak zdecydowany, maluszek moze jechac:lol:
  4. Bea to sie zna na ozdobnych :razz: Muszę Medrkowi kokardke w prezencie posłać on tez przeciez miniaturka ozdobna:diabloti:
  5. No własnie o tego pekina. Jak sie bardzo dokładnie przypatrzysz to ogon ma shih-tzu, łapki z pekina,sierść yorka, kolor kocura - czego chciec wiecej, jeszcze sie u mnie bedzie kolejka ustawiac od adopcji.:lol:
  6. Jaka jest szansa na zabranie go ze schronu i na transport w stronę Katowic lub Krakowa? Mam fajny, sprawdzony domek dla małego kudłatego psiaka. Państwo mieszkają niedaleko, niedawno uspili staruszkę sunie shih-tzu z niewydolnoscią krażenia. Chętnie dadzą dom małemu psiakowi.
  7. Pani bardzo fajna była u mnie, ogladała małego snoopika i Myszke na stronie. Tylko panie wolałaby kudłatego, małego pieska np. moja Shile ( miała wcześniej Shih-tzu) i pani ma 4-letnie dziecka, przy charakterze snoopika to raczej nie jest wskazane. Dzis ma podejsc do mnie i powie co postanowili.
  8. Przyłaczam sie do prośby Alpiny, i prosze o informacje w sprawie adopcji. Domek jest sprawdzony, niedaleko mnie. Znam ludzi, widziałam ich sunię Shih-tzu, zawsze zadbana i wesołą. Wiem jak walczyli o zycie maleństwa, sunia miała niewydolność krażenia, powazna wadę serca. Dom jest z ogrodem, corka 15 - wielka psiara, pomaga w naszej fundacji. Wszystko jest dla suni przygotowane, cała wyprawka czeka i czekaja ogromne serca pełne miłosci. Szkoda zmarnowac taki domek, dlatego jeżeli nie chcecie wydać malutkiej, to proszę o informację, znajdziemy innego psiaka.
  9. Pani dzwoniła i opowiadała, że epat oswajania jest za nimi. Cent sie już przyzwyczjił, obsikał całe mieszkanie i teraz jest etap co wolno i kto rządzi. Cent od pierwszego dnia ma jasno ustalone zasady co wolno a co nie. Teraz wchodzi np. na sofę, z sofy na ławe i czeka. Wie, że nie wolno ale czeka na potwierdzenie. Pani mówi, że czasem chce im sie tak śmiac, ale zawsze z powagą mówią Cent nie wolno i Cent schodzi. Sama pamiętam te aktorskie sztuczki Centa:evil_lol:
  10. Nie wiem, wczoraj dostałam od Dominiki sms, że wraca mały, biały szczeniak. To chyba tylko od Myszki. Prosiłam,żeby kontaktowała sie z Tobą, bo mówiłaś, że jest sporo chetnych na twoja Zosie to może ktoś przygarnie Snoopika.
  11. Mysle, że kapiel go nie zmieniła i kropki zostały:evil_lol:. Ja go u siebie kąpałam, ale na grzbiecie ma taką ciemna smuge i wyglada jakby był brudny:diabloti:
  12. Myśle, że w przyszłym tygodniu się wybierzemy. Dzwoniłam do panstwa, sa bardzo zadowoleni z Centa. grzeczny, szybko sie zaaklimatyzował. Corka 14-letnia oszalała na jego punkcie, wszędzie chodzą razem i ponoć wszyscy koledzy zazdroszcza jej psa. Wypieszczony, nakarmiony i wykąpany ( to było konieczne bo spi w łozku).:evil_lol:
  13. W domu cicho i pusto. Nawet reszta psiaków odczuwa stratę Fostera, są ciche i takie zgaszone. Shila lubiła się kłaść koło Fosterka a Dino przesypiał z nim cała noc. Bardzo nam go brakuje. Wczoraj dotarło do nas 5 kg karmy cukrzycowej, dar cudownej osoby dla Fosterka. Bardzo dziekuję. Nasz darczyńca to człowiek o wielkim sercu, prawdziwy przyjaciel psów. DZIĘKUJĘ......
  14. Tu jest jeszcze pare fotek Fosterka http://img141.imageshack.us/img141/9066/dsc06922bs7.jpg http://img141.imageshack.us/img141/1734/dsc06917vp2.jpg http://img516.imageshack.us/img516/3774/dsc07317gr8.jpg http://img516.imageshack.us/img516/483/dsc07315tj5.jpg a tu zdjecia z kliniki http://img205.imageshack.us/img205/5761/zdjcie011nj8.jpg http://img516.imageshack.us/img516/4310/zdjcie012ry7.jpg
  15. Po otwarciu Fosterka okazało się, że stan ogólny był naprawdę zły :placz: Jądro w środku całkowicie zgniłe. Nerki bardzo powiększone. Watroba olbrzymia ze znamionami marskości. Serce powiększone, wyrażne zmiany miazdzycowe. Był najbardziej zaniedbanym psem jakiego widziała. Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazic jak bardzo cierpiał, zanim dostał leki przeciwbolowe. Jego zycie to był jeden wielki ból, do tego dochodził głod i strach. Boże prosze ukaraj człowieka, ktory skazał go na takie tortury, takim samym losem. A wystarczyło kilka miesięcy wczesniej i wszystkie zmiany dałoby sie odwrocic...................Człowiek zgotował mu ten los....
  16. Fosterek za Tęczowym Mostem....... Okolo 18 było juz po zabiegu, ale Foster wpadł w śpiączkę. 10 minut temu zasnął na zawsze. Nie cierpiał.
  17. Foster jest tak głodny, ze biedak chodzi po całym domu i szuka coś do zjedzenia. Strasznie nerwowy się zrobił. Jak wczoraj znalazł puste opakowanie po psim jedzeniu to lezał na nim i warczał jak jakis pies chciał podejsc. Zwalniam sie z pracy o 15, jade po Fosterka i pędzimy do lecznicy.
  18. Foster bardzo dziś niespokojny. Głod mu strasznie doskwiera, od 15 juz nie dostał nic do jedzenia. Im dłuzsza przerwa tym lepiej bedzie sie czuł po narkozie, nie bedzie miał mdłosci. Zrobiłam mu jescze mnostwo zdjec, jutro dziewczynki moje wrzuca.
  19. Ona nie znosi obcych ludzi i obcych miejsc. Osoby z ktorymi jest na codzień, bardzo lubi. Przychodzi, daje sie głsaka, sama wskakuje na kolana,prosi o smakołyk. Ale to jest 4-5 miesięcy pracy, zeby zdobyc jej zaufanie. Czy nowy domek bedzie chciał i miał cierpliwość?
  20. No własnie pisałam, ze na spacery lubi chodzic jak nie ma ludzi. Jak tylko zobaczy obcego człowieka na horyzoncie kładzie sie na ziemi i robi sie malutka, cała sie trzesie. Ona nawet do mnie jest jeszcze troche niepewna a przeciez widzi mnie codziennie, głasze ja, przytulam, karmię a sama do mnie nie podejdzie.
  21. Fosterek nic nie przeczuwa, spi sobie spokojnie. W dzien jak swieci słonko ( u nas prawie wiosna) to Foster czuje się świetnie, chodzi po ogrodzie, szczeka na wszystko i merda ogonem. Najgorzej jest rano, nie moze wstac, strasznie sie przewraca trzeba go trzymac az złapie rownowagę. W nocy znów ma dusznosci i biedak popuszcza mocz. Ale w tych swoich oczkach ma tyle wiary, jak podejdzie i wsadzi swoj łeb na kolana i przytula sie jak dziecko. Okropnie sie czujemy z ta koniecznoscią wyboru. Z jednej strony ta operacja to szansa na początek lepszego zycia, wiem, że jest konieczna. A z drugiej jest tak ryzykowna i bardzo boje się o Fostera:shake:
  22. M+oja córka to własnie psiara na dogo, dorwała sie do kompa i musiałam przegonic:evil_lol: Moje piec minut. Zaraz zadzwonie do kilku osób z mojego notesika, ktorzy pytali mnie o psiaka.
  23. Cioteczko czekamy z niecierpliwościa na Twoje odwiedziny. Wszystkie psiaki juz merdaja ogonkami.:multi:
  24. Niestety mimo zapowiedzi o szybkim znalezieniu domu, myszka ma maleńkie szanse na nowy dom. Kazdy kto przychodzi ja ogladać, rezygnuje jak zobaczy rozdygotaną , trzęsąca sie psinkę. W domu juz jest fajna, biega po wszystkich pokojach, sama przychodzi na kolana, ale obcy powoduje u niej strach nie z tej ziemi. Nawet na spacerze, poki chodzi z dala od ludzi jest ok, ale jesli tylko zjawią sie jacyś ludzie przylkeja sie do ziemi, cała sie trzęsie nie chce iśc. Nie wyobrazam sobie jakby ktos obcy do niej podszedł.:shake: A tak ładniutka jest, utyła, siersc jej sie świeci, pyszczek smieje, tylko psotnica. Jak nie ma kosci lub innych smakołyków do gryzienia to obgryza wszystko co znajdzie.:evil_lol:
×
×
  • Create New...