Jump to content
Dogomania

ewadr

Members
  • Posts

    768
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewadr

  1. Duzo tez mówił o cenach goldenów i był wyraznie niezadowolony, ze będzie wysterylizowana. Zobaczymy, może przy bezpośrednim spotkaniu okaże się w porządku. Jak nie, to poczekamy, Kora potrzebuje naprawdę dobrego domu.
  2. Kotek ze Szpitalnej zostanie na zawsze u Kasi mimo, ze nie jest czarny. Jest łaciaty,brudny, chudy i podbił serca wszystkich. wybaczyli mu nawet śniadanie z myszoskoczka. Na imie ma Kicia, noszona jest na rekach cały czas, bedzie najbardziej rozpuszczonym kotem jakiego znam. Nawet Zak ja pokochał.
  3. Budami to sie juz jacek zjmie, może nawet jutro.Jak zadzwoni ten miłosnik psów to ja bym dała menelowi tez na wóde, ale żeby psa oddał, bo widać przyszłosci ten psiak nie ma. Czasem zdarza się menel a psa uwielbia i dba, ale to chyba rzadko.
  4. Kontaktował się ze mna. Ma problem z dojazdem, nie ma auta, a chciałby żeby całarodzina głownie córka zobaczyła psa. Ja znów nie chce stresować Kory, bardzo boi się jezdzić autem. Umówiliśmy sie na sobotę, chce ją pokazać w lecznicy, bo jednak niepokoi mnie ta jej chudość, i wtedy zawiozę ją na spotkanie z tym panem. Zobaczymy co z tego wyniknie, bo pan chce goldena, nie jestem pewna czy zrozumiał słowo prawie goldenka.
  5. Kontaktował się ze mna. Ma problem z dojazdem, nie ma auta, a chciałby żeby całarodzina głownie córka zobaczyła psa. Ja znów nie chce stresować Kory, bardzo boi się jezdzić autem. Umówiliśmy sie na sobotę, chce ją pokazać w lecznicy, bo jednak niepokoi mnie ta jej chudość, i wtedy zawiozę ją na spotkanie z tym panem. Zobaczymy co z tego wyniknie, bo pan chce goldena, nie jestem pewna czy zrozumiał słowo prawie goldenka.
  6. jednak jest coś co bardzo by sie przydało. kudłata maskotka. Moja Shila ma długowłosa kaczkę do obgryzania a kora ja uwielbia . Ciągle sie kłócą. Próbowałysmy dać jej inną, ale żadna nie jest kudłata. Ewentualnie mogą byc włochate kapcie ale tych nie chce oddać Kinga. Może masz coś włochatego?
  7. Dzieki Ula ale nie potrzebuje niczego, kupiłam jej wysokoenergetyczna karmę dla szczeniaków. Dostaje tez ryż lub makaron z mięskiem no i siemię, którego nie cierpi. Lubi bułki z mlekiem, ciasto, owoce.Czasem ukradnie kocie jedzenie, jak wszystkie psy u mnie, nie rozumię czemu maja taką słabość. Pomału rozpycham jej zoładek,mam nadzieje, że będzie jadła normalnie.
  8. Kora nie jest agresywna!!!! nigdy nie widziałam bardziej łagodnego psa. Mówiąc o dzieciach miałam na myśli maluchy. Kora che się bawić skacze, łapie zębami i ciągnie ale bez agresywności. Moja Kinga świetnie potrafi sie z nia bawić, nie ma problemu też z jej koleżankami, które przychodza na podwórko.Przy małym dziecku np 2-letnim to jest juz problem, ale starsze dziecko będzie mieć w Korze świetnego towarzysza zabaw. Masz też rację,że brakowało jej ruchu, nie umiła tez chodzić na smyczy ciagła i gryzła smycz. Teraz jest wybiegana, więc też spokojniejsza. Wystarczyło też kilka spacerów i chodzi prawie przy nodze, jest bardzo mądra i szybko się uczy. Poprawił jej się tez apetyt, karmię ją co godzine dwie , małymi porcjami. Je wszystko ale woli miękkie pokarmy ma problem z gryzieniem twardej karmy. ma juz troche tłuszczyku na żebrach i ładniejsza siersc. Ale musi trafić do wyjątkowej rodziny.Potrzebuje dużo miłości, potrafi godzinami trzymać głowę na moich kolanach. I trzeba przypilnować jedzenia. Az mi się che płakac, że ma wrócić do "domu"
  9. Mam cicha nadzieje, ze moze Kasia się zdecyduje,bo Kora potrzebuje dobrego domu u kogoś kto zna trochę psy. Potrzebuje dobrego jedzenia,miłosci, cierpliwości i konsekwencji w wychowywaniu. A kotek to własnie Kasia chciała dla męża dlatego czarny. Powinni jutro wrócic, to sama się okresli, zreszta będa w Jankowicach. Pani Jolu co z prowiantem, czytałam oferte pani Moniki, ale wypada chyba cos zabrać?
  10. A w sumie to jestem ciekawa co zrobi Kasia i jdej moż jak wrócą z wakacji. Ich labrador Zak zakochał sie w naszej Korze razem spią, biegają, puija wodę. Wszystko robią razem. Moja corka, ze wzglegu na swoje rozmiary, wyprowadza ich na spacery osobno, jak idzie z Korą to Zak wyje i skuczy jakby go ze skory obdzierali, a jak ma wyjść na spacer sam to wołami go nie zaciągnie. Byliśmy na spacerze w lesie, trochę się bałam puscic ze smyczy, ale tak sie pilnowali jeden drugiego, ze nie było problemu.bardzo jestem ciekawa co powiedza na zakochanego psa jego " rodzice" jak wrócą.
  11. Byłabym ostrozna jesli chodzi o korę i małe dzieci. Jest strasznie żywa skacze na wszystkich, gryzie po nogach i rekach. Dla mnie jest ona jednym wielkim błedem wychowawczym w dodatku zaniedbanym. Wachałam sie czy to napisac ale wydaje mi sie, ze to odpowiednie słowo. Jest wystraszona, nie czesana od wieków, na widok szczotki uciekła. I nie jest wybredna w jedzeniu, chetnie je wszystko ale po paru kęsach odchodzi juz najedzona. Ma chyba zasuszony żołądek, jak dziecko zle i nieregularnie karmione. Wydaje mi się, że ona jadała tylko ten kefir, przynajmniej tak wyglada, mozna jej wszystkie zebra policzyć. Wybredna to jest moja Shila, ale jak jej coś smakuje to zje potrójna porcję, a Kora chce a nie może.Jeszcze dzis przed spaniem dam jej siemę , zobaczymy.
  12. Kora jest wesolutka,chetna do zabawy. Uwielbia chodzic na specery, chociaz smycz nie jest jej mocna stroną. Obgryza ją, wiesza się na niej, ale jeszcze kilka so\pacerów i myślę, że się przyzwyczaji. Jedzenie jednak bardzo mnie martwi. Ona zjada mniej niz moja Shila.Cieszy sie na widok miski, zaczyna jesc i po chwili odchodzi i nie ma siły, zeby ja zachęcic do dalszego jedzenia.]Kamę pozwalam jej wybierać, a i tak zjada dosłownie 10 ziaren i 1/4 kubka kefiru. Ryz, makaron, nawet samo miesko, troszeńkę zje i dosć. jest za chuda i boję się, żeby nie odbiło to się na jej zdrowiu. Chyba poprosze w lecznicy coś na poprawę apetytu.
  13. Kora od wczoraj jest u mnie. To miły i grzeczny psiak. Strasznie bojazliwy, wczoraj mąż najpierw godzine probował zachecic żeby weszła do domu i w koncu wniósł ją na rekach. Ale dzis jest juz dobrze. Mam u siebie na tymsczasie Zaka Labradora pani Kasi, która jest na wakacjach. Dogadali się świetnie, cały dzień ganiaja po ogrodzie, spią razem i razem jedzą. Kora martwi mnie właśnie z jedzeniem. Je malutko i jest strasznie chudziutka, spróbuję ją podtuczyć.
  14. Cieszę się, że Dianka sie dogadała ze zwierzakami:multi: i nic sobie nie robi z rządzenia królowej Tojki. My strasznie za nią tęsknimy, dom stał się taki pusty i cichy. Najbardziej teskni Kinga i nasza Shila, bardzo lubiły razem ganiac po ogrodzie. Ale najważniejsze, że Dianka jest szczęśliwa. Postanowiłyśmy wszystkie suczki na tymczasie nazywać Dianka, bo widać to szczęśliwe imię.
  15. Zgadza się, Dianka jest już w swoim nowym domku. Państwo Monika i Krzysztof to rzeczywiscie fantastyczni ludzie, na miejscu rozwiały sie wszystkie moje watpliwości. A dianka zachwała się wspaniale. Weszła jak na swoje podwórko, obleciała cały ogród, pokłóciła się z małą biała kulką, która rządzi całą gromadą, obszczekała konia i poczuła się jak u siebie. Naprawdę było widać jak jej sie smieje pyszczek.
  16. jedziemy jutro z Dianka do Jankowic sprawdzić czy jej się tam spodoba i czy polubi się z pieskami,
  17. Oczywiscie, ze sprawdzę. Ze sterylką nie ma problemu. Nie wiem jakie psy mają pańswto z Jankowic, ale Dianka bywa agresywna w stosunku do duzych psów.
  18. dziś ukazało się ogłoszenie w Przełomie w sprawie Dianko-Smółki. Dzwoniło sporo osób. Osobiscie dwie propozycje brałabym pod uwagę. Pani z Chrzanowa około rok temu straciła, po osmiu latach, ukochaną sunię i dojrzeli już z męzem żeby zabrać nowego psa. Plus, ze zna ich pani Ania z lecznicy. i małzeństwo z Trzebini, ale oni mają małego pieska, który bywa bardzo zazdrosny, a Dianka potrzebuje dużo pieszczot i czasu dla siebie. Myslę żeby poczekać jeszcze jeden dwa dni i zdecydować.
×
×
  • Create New...