Jump to content
Dogomania

ewadr

Members
  • Posts

    768
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewadr

  1. Lisek dostaje 6 razy dziennie malutkie porcje, żeby ten żołądek sie troszkę skurczył. Jemu to jest mało, on na raz to całą michę zjadł. Lisek już dużo lepiej, antybiotyk tylko do poniedziałku. zabiegi fryzjerskie musimy przełożyc do poniedziałku bo nie mogę go kapac. A jak scinanie to i kąpiel i odżywki. Okruszek został odrobaczony. Wetka mówiła, że te robaki mogą byc przyczyna wszystkich jego dolegliwości i im szybcie się ich pozbędziemy tym lepiej. okruszkowi bardzo nie smakowało, cały stół był różowy, tak intensywnie tszepał pyszczkiem. Koszty jak pisałam nie sa duże Lisek całośc leczenia do tej pory 40 zł, Okruszek za całosc od kroplówki po odrobaczenie 25 zł.
  2. Lisek podpadł mojemu TZ i usłyszał ulubione zdanie TZ" zobaczysz doigrasz się, zrobię ci budę i na łańcuchu będę trzymał". Lisek oczywiście bardzo sie przejął tą groźbą. A fakty są takie, że Lisek jest głodny. Nie smakuje mu ta karma odchudzajaca i zakosił TZ śniadanie. żal mi go bardzo, ale ta dieta to dla jego dobra. Chyba wolę jak psiak przyjeżdża za chudy bo aż miło patrzec jak wcina a tu muszę biedaka wiecznie ograniczac. Dzis razem z Okruszkiem dostanie kurczaka. O 14 jedziemy do lecznicy.
  3. Marysia zabraliśmy ze schroniska Zabrza i muszę gorąco podziękowac wszystkim pracownikom i wolontariuszom. Miejsce straszne jak każde schronisko, ale czyściutko, psiaki zadbane, najedzone, w miarę możliwości wygłaskane. I wszędzie się czuje ogromną miłośc do zwierzaków. Chylę czoła przed Wami, bo robicie wielki rzeczy i to dobrze.
  4. Marys ładnie przespał noc, nie drapał się. Mysiu on w ogóle bardzo dużo sika, ale zwrócę uwagę jutro u weta. Jest słabiutki i trochę niepewny. Dużo śpi. Jak przytyje to będzie naprawdę piękny pies. Oczy ma cudne
  5. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Ewa Lisek jest wykastrowany!!!:) Zrobili to jego poprzedni własciciele myslac ,że to załagodzi jego agresje w stosunku do nich. Widac Lisek pokochał Was-wie ,że dobrzy z was ludzie:) Uważam ,że jego nowi własciciele powinni przychodzic do niego pare razy i go przyzwyczajac do swojej osoby-tak,zeby i do nich nabrał zaufania. Dobrze,ze z Okruszkiem lepiej!!!!!:)[/quote] Widzisz jak to jest, ja bym mu jeszcze raz ciachnęła jajuszka:evil_lol:. Ale jutro podpuszczę wetów i zapytam o kastrację:diabloti: Wiedziałam, że z adopcja liska nie będzie prosto, dom trzeba wybrac dokładnie. Okruszek zachowuje sie jak szczeniak, czyli wszędzie jest go pełno. Niestety ma biegunkę, nie moze przestawic się na karme dla szczeniaków, wrócę chyba do niezawodnego kurczaka. Jutro wetka zdecyduje co dalej z nim robimy.
  6. [quote name=':: FiGa ::']Taak, a teraz może być juz tylko lepiej :) Może jakieś imie trzeba mu dać :)[/quote] Czekam na propozycję, w aucie mówiłam do niego Marysia bo mi się z sierotka kojarzył - tylko płec nie ta:lol:
  7. Zabrałyśmy dziś Kropeczka do domu. Po drodze wstąpiłyśmy od razy do lecznicy. Dostał antybiotyk i leki przeciwzapalne. Ma trochę ropy w napletku, co może świadczyc o infekcji dróg moczowych - mógł się zaziębic. Dostał też łagodny steryd na swędzenie w zastrzyku. Specjalny płyn do mycia tych ran i steryd w płynie do smarowania. Rano bedzie miał pobraną krew do badania i mocz jak się uda. Przed chwilą miałam też telefon z DT- jest już wykapany, nakarmiony i Spi jak niemowle. Jutro będą zdjęcia, ale powiem Wam że Fosterek jak do mnie trafił to był otyły w porównaniu z nim. Tu nie ma nic mięsni, wetka nie miała gdzie wbic zastrzyku.
  8. Z Okruszkiem lepiej. Dostał kroplówkę, jakieś witaminy i jak wrócił rano odespał do obiadu i potem zaczął biegac, zaczepiac Shilkę. Wprawdzie potem znowu zasnął i śpi do teraz ale widac poprawę. Dobrze, że wiem to jutro lub pojutrze, jak sie jeszcze trochę pobierze, to go odrobaczę. Lisek ma się lepiej, dziś dostał jeszcze zastrzyki i dostalismy leki do domu w tabletkach. Na sobotę mamy umówioną fryzjerkę, przyjedzie do domu, Lisek nie będzie się tak denerwował. Niewskazane przy jego sercu. Zostanie nam szczepienie. A jak z kastracją? Lisek miał dziś gości. Fantastyczna rodzina z dorosłym synem. Cudowni ludzie i cudowny dom dla Liska. I o to co zrobił mały, rudy zdrajca. U mnie nie schodzi z kolan, lepi sie do każdego, TZ jak chce wstac to musi Liska odsuwac bo wiecznie mu lezy jak nie na kolanach to chociaz na stopach. I Lisek ładnie przywitał gosci pomeradał ogonkiem, dał sie pogłaskac. Panstwo byli prawie zdecydowani i wtedy pan go pogłaskał a lisek go ugryzł. Nie dał sie już potem dotknąc, warczał jak wsciekły. Śpi teraz słodko jak aniołeczek, sama miłośc.
  9. Okruszek pojechał z moja mama do weterynarz i jest pod kroplówka, weta nie chce dopuścic, żeby sie odwodnił. Więcej będę wiedziec jak wrocą albo wieczorem bo jadę z Liskiem.
  10. Na ten moment koszty leczenia psiaków nie są duże, jak przekroczą moje możliwości wtedy jakoś sie podzielimy. Bardzo wazne dla mnie jest teraz wiedziec: 1- kiedy Lisek był odrobaczony i kiedy i na co szczepiony. 2- czy Okruszek był odrobaczany i czym i co dostawał do jedzenia. Z Liskiem jest lepiej, przytulanka straszna, leży teraz jak niemowlę na plecach, łapki rozłożone i spi oczywiście na łóżku. Spychanie go z łóżka nie ma sensu zadnego, bo albo przenisi się na inne, albo bokiem wskakuje,typowo kanapowy pies.Z Dinem się tolerują, w ogrodzie nawet lubia. A nosa Liskowi utarła Shila. On wszędzie pcha się pierwszy, Shila siedziała u mnie na kolanach on podleciał i chciał wskoczyć a ona postawa bojowa.Lisek się odwrócił i od tego momentu spokoj. Lubi wszystkich (oprócz kota). Biedak nie umie się wcale bawić, nie wie co to piłka, gumowa kaczka nic, zero zainteresowania Natomiast Okruszek ciągle spi, mało je, nie zachowuje się jak szczeniak, bardzo martwię sie o niego.Jutro zaraz rano pojadę do lecznicy.
  11. Świetnie, że udało sie dogadac. Myslę, że odzew będzie duzy. Czy jest potrzeba zgłoszenia naszej fundacji kto i ile wpłacił? Naprawdę szkoda, że te wszystkie psiaki shih-tzu podobne, ktore udało mi się wyadoptowac z całej Polski nie są pod egidą naszej fundacji. Do naszych psów zagląda mało obcych osób, na tamtych watkach są ludzie z całej Polski. Każdy z nich chętnie wsparłby fundacje, ktora pomogła jego ulubieńcowi. Mysle, że to ważne,bo jak na razie utrzymujemy sie dzięki ludziom.
  12. [quote name='Alpina']4Kg:crazyeye: To ile on waży...:roll:[/quote] Prawie 10 kg a jest mniejszy od Nicoli. Fakt trochę dodają kudły, ale nadwagę ma słuszną
  13. Trzy moje i kot, Lisek i Okruszek. na dworze sie lubią, w domu Lisek dalej odstawia cyrk. W lecznicy wpadłam na rodziców, którzy odbierali tymczasowiczke po sterylce, Lisek skoczył do mojego taty, przytulił sie do niego i nie chciał iśc ze mna. Nie lubi jezdzic autem, ciagle mi wchodził na kolana, do domu wracał w bagażniku.Ale jak zobaczył,ze jestesmy to wyraźnie sie ucieszył. Dał sie zbadac, nawet zmierzyc temperature bez kaganca.
  14. Lisek jest przeziębiony,ma stare przechodzone zapalenie oskrzeli. Dostał antybiotyk i na odpornośc, do powtórzenia w czwartek. Dużym problemem jest otyłośc, musi schudnąc przynajmniej ze 4 kg. Już zaczynają sie kłopoty z sercem, komora serca jest za duża.Ma dwa lata a serducho jak u 10latka. Jeśli tego się nie przypilnuje to Lisek będzie się coraz szybciej męczył, miał kłopoty o oddychaniem. Nowy dom musi byc podwojnie odpowiedzialny bo o to trzeba zadbac. Powinien dostawac karmę leczniczą,odchudzającą, zamówiłam taką u weta. Jak dojdzie do siebie troszke to go jeszcze odrobaczę i zaszczepie na wirusówki, bo wścieklizne to ma chyba ze schroniska. Okruszka tylko obserwujemy, bo nie wiadomo co z tym odrobaczeniem.
  15. Maluch nie chce jeśc, tylko spi. Taki osowiały, moze byc po odrobaczeniu. Ja sie zwalimy dzis do lecznicy to zatrzymamy kolejke na dobre dwie godziny.:evil_lol:
  16. Tak sobie Lisiątko obserwuję. On strasznie dyszy, nawet teraz jak spi to tak śmiesznie charczy i oddech ma taki szybki, cały aż podskakuje przy oddychaniu. Dziś wieczorem pokażemy sie u weta.
  17. Wyraźnie kocha TZ chodzi za nim i jego słucha. Czy Okruszek był odrobaczony i szczepiony?
  18. Nie ma wielkich wymagań. Żeby sunia była mała bo bedzie w mieszkaniu i żeby nie była agresywna do dzieci. Tam jest taka dziewczynka chyba 6-letnia.Nie musi byc szczeniakie ale tez nie bardzo stara. bardzo wszyscy przeżyli smierc 15-letniej suczki. Jeśli masz takie cudo to w środę jestem w Jaworznie to może sie umówimy jakoś?
  19. Potrzebuje mała sunie do adopcji, nie musi byc szczeniak. Panu bardzo zalezy. Dwa razy był u Myszki ale jak to Myszka - uciekła, potem cała sie trzęsła. Czy ktoś ma jakieś namiary na małą sunie? Czy mam wyjąc ze schroniska? W czwartek bedę prywatnie w schronisku w Zabrzu mogę tam zobaczyc, ale proszę zorientujcie sie, może jest gdzieś sunia co za chwile trafi na naszą stronę? Pan był w olkuszu ale powiedzieli mu, że nie ma małych suczek................
  20. Sprytny strasznie. Łasi sie i przytula, skacze, żeby zabrac go na ręce. Ale jak coś robię nie po jego mysli, to łapie zebami. Teraz nie chce wrócic z ogrodka do domu. Poszłam po niego pogłskałam i chciałam na ręce a on mnie cap. Ja go za obroże on cap. To czekam az mu sie znudzi i wroci sam, dobrze, że u nas wiosna i cieplutko. TZ wrocił z pracy bladym switem i wypuscił stado, nawet nie wiem czy zauwazył ile wypuszcza:evil_lol:, zawołał do domu, nikt sie nie zjadł. Ja chciałam razem wypuścic to Lisek pożarł mojego Dina ( 3 razy większy). Dino nie wytrzymał, przygniótł liska do ziemi. Myślałam, że bedzie spokój, hierarhia ustalona, ale gdzie tam Lisek dalej walczy, rzuca sie na Dina jak szalony. Szkoda bo będzie sam musiał wychodzic. Zobaczymy jeszcze co będzie na spacerze. Czipsy po chorobie, więc pojdziemy we dwoje.
  21. Lisek z niespodzianka zajechał. Lisek śliczny, milusi, pcha sie na kolana, spi na sofie. Strasznie płakał jak ciocie pojechały, stał pod drzwiami i nie dał sie dotknąc. Teraz rzucił sie na mojego Dina, wcześniej zaznaczył terytorium, czipsy lubi. Rano fryzjer, pojedziemy do pani od czipsów, niech go na shih-tzu zrobi:evil_lol: Zaraz bedzie chudszy, bo Lisek to zagłodzony nie jest. I kołtunów sie pozbedziemy i tego smrodziku mimo kapieli. A Okruszek jak dziecko , śpi mi na kolanach.
  22. Spryskałam sunie dokładnie, nie wiem tylko czy raz wystarczy. U niej pchły czuc pod palcami. Państwo bardzo dziękują za karmę. Sunia wyszła nawet do mnie, nieśmiało i zaraz uciekła. Martwi mnie ta łapa, dobrze by było żeby ją wet zobaczył. I bardzo wązne jest to pismo, że fundacja przejmuje psa i sprwa zgłoszona została na policje. Ten człowiek ciagle nachodzi tych ludzi, grozi im.Jak będą miec jakiś papier to może sie wystraszy i da im spokój. Trzeba im pomóc i dostarczyc takie pismo.
  23. Jak tylko ogarnę sie z Liskiem i niespodzianka, ktora jedzie do mnie to podejde i pstrykne zdjecia. Piesio ma sie dobrze, moja córa ogląda go codziennie. Wesoły, zadbany. Jak jest na podworku a podejdzie się do bramki to hałas robi niemiłosierny. Jutro wraca z zimowiska starsza córka i bedzie Kleksik z moimi czipsami chodził na spacery.
  24. Przyznaje sie. Jak zobaczyłam okruszka to nie mogłam sie powstrzymac. Zapraszam wszystkich na stronę naszej fundacji (jest w moim podpisie), w dziale nowe domki jest sunia o imieniu Zosia, po ktora ustawiała sie kolejka chętnych. Zobaczcie sami to przyznacie mi racje-jak mogłam Okruszka zostawic.:evil_lol:
  25. I nic, ja tez czekam. Nawet podwójnie sie denerwuje, bo nie wiem czy jedzie Lisek, czy Lisek z niespodzianką:cool3:
×
×
  • Create New...