Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. To chyba najbardziej pechowy pies na schronisku. Ile razy ja go już wyciągałam z kojca i ludzie mówili "nie". Można się załamać. A przecież Maniuś jest cudny, łagodny i kochany. Że tam na smyczce troszkę się szarpie, to jest do opanowania. Alinko, rób mu wszystko co uważasz. Musi wyjść jeszcze w tym roku ze schronu.
  2. Bądźmy cierpliwi. Szafra ma pewnie ze Żwirkiem masę roboty. Psiaczek zdezorientowany, obolały po zabiegu, raczej załatwia się na podłogę w domku. Oby się szybciutko zaaklimatyzował.
  3. Zaraz będzie pw. Pusto w domu, co Alinko?
  4. Rzeczywiście świat jest mały. Dziś Mona i Szafra widziały Rudusia na spacerku z panią. Szedł grzecznie z koleżanką labradorką. Odetchnęłam, bo przyznam że miałam stresa.
  5. Szafra smsowo zawiadamia, że Żwirasek dużo śpi i tylko sprawdza czy ona jest przy nim. Zrobił wielką kałużę na panele. Mam nadzieję że załapie gdzie się robi siusiu. Na razie biedactwo usprawiedliwione, bo zdezorientowane po narkozie. Zabieg przebiegł pomyślnie,dodatkowo zrobiono mu przepuklinkę. Dokładniej napiszą Ciotki jak będą na dogo.
  6. Pojechały po niego. Czekam jak na szpikach. W międzyczasie skany sobie wrzucę
  7. Przypadkiem dowiedziałam się czegoś więcej o Igorze. Jego Właściciele zmarli. O ile dobrze zrozumiałam, jedna córka tych Państwa oddała w tajemnicy przed drugą Iglaka do schroniska. Gdy już do tej Pani to dotarło, szukała mu domu, ale jego już w schronisku nie było. Wczoraj była u nas z wycieczką szkolną i bardzo nieśmiało zapytała o Iglaka, nie wierząc że po takim czasie pamiętam tego właśnie psa, wśród tylu innych. Pomyliła się jednak :lol: Było mnóstwo łez. Posłałam Pani link do wątku Iglaka. Pozdrawiam Panią serdecznie! Igor miał niesamowitego farta, że spotkał na swej drodze Berkano. :lol:
  8. W sobotę najprawdopodobniej Maniuś straci klejnoty ;) Postaram się znaleźć mu osobny kojec i troszkę poćwiczyć chodzenie na smyczy. Ostatnio wcale tak źle nie było, tylko państwo mieli za duże wymagania. Maniuś pokazał się z bardzo dobrej strony.
  9. O dziadziu na jego wątku. ['] Benia od Carolli przejechał samochód.['] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/199648_191868747516410_186764528026832_432349_5948544_n.jpg[/IMG] Teraz walczymy o młodego, astowatego ze sznurka z którym dobrze nie jest. Nie wiadomo dokładnie co mu dolega, bo objawy bardzo niejasne. Najprawdopodobniej wszystko po trochu, bo pies przyszedł do nas w dość kiepskim stanie. Kciuki, Ciotki. Znów czarna seria.:shake:
  10. Ciotki, dziadka Mikusia już nie ma. Tytuł tego wątku okazał się gorzką prawdą. Oszczędzę Wam szczegółów, bo widok przyjemny nie był. Najprawdopodobniej była to niewydolność sercowo-naczyniowa, choć drgawki bardziej przypominały padaczkę. Nie wiem, wetem nie jestem.:shake: Wet przyjechał i zapadła decyzja o skróceniu mu cierpienia. Śpij spokojnie psiaczku[']
  11. Żwiruś jest bardzo mądrym psem. Nie lubi syropku na sr...nie, ale wie że musi. Jak już do niego idę ze strzykawką żeby mu go wcisnąć do paszczy, przysiada na tylnych łapkach i wystawia łepek do góry. Zaciska szczeki, ale połyka syrop. Dziś już w kojcu nie było śladu kupki. Musi być dobrze, nie ma innej opcji.
  12. Dobra, pokombinuję troszkę z opisami do tych pięciu pakiecików ogłoszeniowych. Uwagi, poprawki mile widziane;) [B]Bejli[/B] Bejli to suczka w sile wieku. Straciła już nadzieję że kiedyś będzie miała dom. Są młodsze, ładniejsze, w typie rasy. Ona cóż, taka zwyczajna, nieefektowna, w dodatku bez jednego oczka. Na Bejlunię trzeba spojrzeć nie oczami, ale sercem. Wtedy zobaczy się kochaną, niezwykle łagodną i spokojną suczkę, która ma do zaoferowania bardzo wiele. Miłość, przywiązanie, oddanie, wierność.Każdy dzień spędzony w schronisku odbiera jej chęć do życia, bo dla Bejli sensem życia jest człowiek. Może czeka właśnie na Ciebie? Bejlunia przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju, jest zaszczepiona, zaczipowana. [B]Denis[/B] Denisek został przywieziony do schroniska jako półdziki psiak. Nie znamy kolei jego losu. Z jego zachowania na poczatku wynikało, że nie miał za wiele do czynienia z człowiekiem, lub tez nie zaznał od niego nic dobrego. Nie dał sie dotknąć, trzymał się na dystans. O smyczy lub obroży nie było mowy. A jednak ujął nas swoją urodą i zupełnym brakiem agresji, pomimo kompletnego braku zaufania do człowieka. Zaczęliśmy przekonywac Deniska, że człowiek to nie samo zło. Jesteśmy na półmetku. Denis toleruje już obrożę, chodzi w miarę dobrze na smyczy, sam przychodzi na mizianko, przytula się, cieszy na widok opiekunów. Jednak gdy poczuje wolność, gdy jest bez smyczy, trzyma dystans na wyciągnięcie ręki i trudno go złapać. Denis jednak przyzwyczaja się do miejsca i ludzi i nie oddala się. Chodzi za człowiekiem jak cień. Szukamy dla niego domu, gdyż niewiele więcej można zrobić w warunkach schroniskowych. Szukamy człowieka niezmiernie cierpliwego, kochającego zwierzęta, który poświęcił by sie dla tej zagubionej istoty. Denis nie potrzebuje wiele. Wygodnego kojca, ciepłej budy, miski strawy, kawałka ogrodzonego ogródka. Potrzebuje jednak człowieka-przewodnika, który poprowadzi go przez dla niego straszny i niezrozumiały świat. Denis ma około dwóch lat, jest zaszczepiony i zaczipowany. Przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju. [B]Tygrysek[/B] Tygrysek dostał takie imię z racji ubarwienia a nie charakteru. Z tygrysa ma niewiele, to całkowite przeciwieństwo dzikiego i nieokiełznanego zwierzęcia. No chyba że weźmiemy pod uwagę Tygryska z Kubusia Puchatka, wtedy wszystko się zgadza. To najbardziej wesoły, przyjacielski i niekonfliktowy psiak jakiego znam. Tygrysek trafił do schroniska jako wyrośnięty młokos. Nie był chyba źle traktowany przez człowieka, bo jest bardzo ufny i uwielbia kontakt z człowiekiem. Ma około czterech lat, jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Stąd też wynika jego nadwaga. Przy odpowiedniej diecie i częstych spacerkach odzyska dawną figurę i kondycję. Przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju.
  13. Alinko, jedź do Bartka i powiedz że to psiak schroniskowy na tymczasie. Koszty pójdą na schronisko. Oni są w tygodniu do 18.00 albo nawet do 19.00. Pewnie jakieś jedzonko jej nie podeszło.
  14. Wieści z Rudusiowego domku. Jest lepiej. Rudi pomału załapuje że capanie zębiskami jest niewskazane. Trzeba go pilnować, bo na inne psy reaguje bardzo nerwowo i gwałtownie. Państwo są naprawdę zdesperowani żeby go wyprowadzić na prostą. Rudek jest po kastracji, to też mu pewnie pomoże się wyciszyć. Jeśli nie narozrabia naprawdę poważnie to na pewno nie wróci. Aha, mam jeszcze w imieniu Państwa podziękować wszystkim, którzy robili Rudkowi ogłoszenia, bo dzięki temu ma dom :lol:
  15. Trzeba, bo Ty się wykończysz. :shake:
  16. Rozmawiałam z Szafrą. Wzięcie Żwirka do domku to nie takie proste gdy się pracuje i pies ma zostawać sam. Szczególnie pies po operacji. Obie kochamy Żwirka, ale w tym momencie nie ma dobrego rozwiązania tej sytuacji. Kombinujemy jak się da. Zobaczymy.
  17. Oj Pan też :lol: Pozdrawiamy!
  18. Kenelowy, na pewno. Żwirek też pokasływał, zresztą jak większość psów w budynku na początku pobytu w schronisku. To niestety plaga nie do opanowania i przeskoczenia.
  19. To co? Robimy jej pakiecik ogłoszeń? Moniko, decyduj. Może znajdzie się ktoś, kto będzie ją rehabilitował. Kilka połamańców wyszło bezpośrednio ze schroniska i ludzie leczyli. Suzka, szczeniak łaciaty, podobnie połamany i gwoździowany, też się kiepsko goił, ale ludzie wytrwali i jest ok.
  20. Reksio ucieka do starych właścicieli. Podobno mieszkali bardzo blisko i dwa razy się tam odnalazł. Może powinien trochę posiedzieć w schronisku żeby zapomnieć, albo też ludzie mało cierpliwi byli. Zobaczymy.
  21. Mam więcej, ale jeszcze tylko jedno dam :lol: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3333/sara10.jpg[/IMG]
  22. Zaraz wyślę smsa do Moniki, bo nie ma jej na dogo. Dowiemy się konkretnie. Rito, wszystko aktualne, masz pw. Powodzenia! :lol:
  23. Już napisałam na wątku Inezki, że poszła do domku. Haszczak też. I jeszcze ktoś, ale to napiszemy później, bo nie chcę zapeszać. To trudny pies. Poszły już do domków także wszystkie małe kociaczki, uff! Z przykrych wiadomości to taka, że wrócił Reksio bo notorycznie ucieka. Wyciąga łeb z obroży i tyle go widzieli. Ale jako pies w domu jest fajny. Na deser zaraz będą zdjęcia Sarci z nowego domku. Szok jak ten pies się zaaklimatyzował. Nawet państwo byli zaskoczeni, że tak szybko. Spodziewali się większych problemów. :lol: [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6849/saras.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/2113/sara1c.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/5125/sara2a.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/4012/sara3h.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/5664/sara6z.jpg[/IMG]
  24. Raczej aktualna z tego co wiem. Kontaktuj się z Moniką55, ona ma namiary na pana.
×
×
  • Create New...