-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
A ja znowu gotuję żarłokowi :roll: Dobrze że mam zapasy udek kurzęcych w zamrażarce. :lol:
-
Żąbalek zjadł wczoraj wszystko co miał przewidziane na całe Święta. Podobno wcina jak smok. Już ugotowałam mu ryżyk z kurczakiem, po pracy podrzucę.
-
Wszystkim Ciotkom życzymy spokojnych Świąt!
-
Do Ząbka dziś zawitał zajączek. Pani Marzenka z Austrii, ta która tak pięknie pisze o Maksiu na FB, wsparła Ząbalka aż 800 zł na leczenie. Mam nadzieję że niczego nie przekręciłam z zaskoczenia i szoku Dziękujemy serdecznie!
-
Piracik ma dom. Została Bejli musimy Jej pomóc- J. Zdrój
shanti replied to agrabcia's topic in Już w nowym domu
Bejli chodzi już lepiej, ale nie mam dobrych wieści. Coś jej rośnie na podbrzuszu, nie wiadomo czy przepuklina czy rak. Jak się troszeczkę wzmocni wet ją otworzy i zobaczymy. Trzymajcie kciuki za Bejlunię, proszę. -
Jaki tłuścioch :crazyeye: Fredzio, ale Ci się trafiło :lol:
-
Krew miał na biochemię, nerki, wątroba i trzustka są w porządku. Będzie zrobione usg. Dziś Agatka mówiła, że jeśli on sam nie będzie pił, to będzie się odwadniał, a nie chce sam. Chyba że przejdzie mu deprecha. :shake: Takiego spokojnego psa na kroplówce to jeszcze nie miałam. :-o
-
Tak będzie Ado. Tylko niestety czasem nie wszystko się da załatwić pieniędzmi. Biedny Piracik teoretycznie posażny starszy pan, a tego co potrzeba najbardziej - domku - nie ma!
-
Ado to taka klinika w Jastrzębiu nazwana "na wyrost", ale jest całodobowa opieka weterynaryjna, a tego Ząbalek potrzebuje. Po 8.00 jadę załatwić Ząbalkowi wypis od naszego weta, bo tego klinika wymaga, a potem zawożę chłopaczka. Ciotki, ratujecie mu życie, macie tego świadomość? Dziękujemy!
-
:-o:-o:-o Czy ja dobrze czytam? A to bez komentarza http://www.facebook.com/photo.php?fbid=499420323427916&set=a.187397307963554.37499.186764528026832&type=1&theater¬if_t=photo_comment
-
[quote name='alina71'] Bajkał vel Bond odnalazł się w domu. Zacytuje smsa "Bond zaklimatyzowal sie super,boi sie chodzic po schodach. Ma lekka biegunke.Ale nie ma tragedii-mysle,ze to stres. Z Kilerem sa kolegami. Dzieki jeszcze raz za wszystko,za tyle kudlatego szczescia. Ostatni news-umiemy pieknie podawac lape:*jak skrobiemy w dywanik to chcemy na spacer. Super pies!" Iwona dziękuje. :)[/QUOTE] To ja dziekuję :lol: Ząbek w wielkiej potrzebie. Ciotki, niestety porobiło się tak, że kilka psów mamy z zagrożeniem życia, więc one są na pierwszym miejscu. Barry, choć mi ciężko z tym, musi poczekać. Kataru już nie ma, oczy czyste, nic mu bezpośrednio nie zagraża. Ząbek, Bejli, babcia z guzem to priorytet. Dobrze że Irek i Ola zabrali boksię z ropomaciczem, bo chyba bym osiwiała.:shake:
-
Nie podjęłyśmy, bo Nalę odebrała córka jej byłej właścicielki. Troszkę musiała bidusia poczekać, bo pani była za granicą, ale udało się. Ech, to było bardzo skomplikowane. Zresztą leczenie chorób skórnych zimą w schronisku jest niemożliwe :shake: Ząbalek nie przeżyje bez kroplówek a wet nie będzie jeździł 2 x dziennie do schroniska:shake:
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.498946473475301.1073741831.186764528026832&type=1&l=7b5032fd0f[/URL] [B]Album Broni z DT. [/B] -
Piracik ma dom. Została Bejli musimy Jej pomóc- J. Zdrój
shanti replied to agrabcia's topic in Już w nowym domu
Wiecie jak patrze na moją Mikunię, to codziennie zastanawiam się czy ona cierpi, czy ją boli? Pies nam tego nie powie. Czasem ma dni takie, że mam ochotę skrócić jej cierpienie. Czasem skacze jak szczeniak, cieszy się, zaczepia do zabawy. Starość psia i choroba jest trudna, decyzje też. Tyle że Moja Miki oprócz kręgosłupa ma też nieoperacyjne guzy w cewce moczowej, które ciągle rosną. Była bita za siku i kupę w mieszkaniu, to na pewno. Teraz gdy jej się zdarzy zrobić w domu, a zdarza się, bo przy zwyrodnieniu kręgosłupa jest to utrudnione, leży rozpłaszczona i trzęsąca się w posłanku jak wracam do domu. Tak ma wbite w mózg, że będzie lanie i przez trzy lata u mnie nie zapomniała o tym. Muszę ją dłuższą chwilę głaskać, poprzytulać żeby się odstresowała. Ile tak leży wystraszona zanim wrócę z pracy? Jaki stres przeżywa? Tego nie wiem. Czy takie życie w stresie jest coś warte? Chciałabym żeby psy umiały nam powiedzieć, że już chcą odejść. No, ale dość, to takie moje ostatnio dylematy na temat psów moich i schroniskowych. Bejli młoda już nie jest, ale próbować trzeba, może się jakiś cud zdarzy. -
A może dziewczynie zaproponować całkowicie niekłopotliwą, stareńką, maleńką Babciunię. Tyle że ona deklaracji ani wątku nie ma. Izunia? Jak myślisz? Żal mi Pirata, ale z nim trzeba mieć specyficzne podejście i wiele psu wybaczyć. Nie chciałabym żeby się dziewczyna zraziła do schroniskowców, bo nie każdy jest trudny. Różnica: przykładowo, Babcia walnie kupę pod nieobecność ludzi w domu i pójdzie spać dalej, Pirat to zapewne rozdepta, bo to adhd. Oczywiście to tylko przykład, ale taka jest między nimi różnica w zachowaniu. Babcinki nie słyszałam żeby zaszczekała, Pirat drze japę ciągle.
-
Piracik ma dom. Została Bejli musimy Jej pomóc- J. Zdrój
shanti replied to agrabcia's topic in Już w nowym domu
Dałam ją do budynku, siedzi w boksie z innymi dwoma staruszkami bez szans, Mikserkiem i Babciunią. Zdumiewające jak pies potrafi się postarzeć przez dwa dni, bo tyle ją nie widziałam. Cóż rokowania kiepskie. Ma to samo co moja Mikunia kilka miesięcy temu, niestety mimo leczenia i suplementów poprawa jest minimalna. Starość niestety :shake: -
Do zobaczenia za TM Goldi :-( Znalazłam Frygęw papierach, zadzwoniłam do właścicielki, podejście takie że mnie zemdliło :angryy: Czasem się zastanawiam, po co ludzie biorą psy jeśli ich za chwile nie chcą?
-
Niestety mnie też przeraża odległość. Niby 100 km to niewiele, ale w przypadku Pirata może się zdarzyć wszystko. Zdarzało sie że DT dzwonił, że trzeba psa odebrać natychmiast i co wtedy?
-
Ciotki, sorki, ale ja mam urwanie głowy w domu. W schronie też masakra. Bejli ta bez oczka leci przez ręce, jest na ostatnich nogach, Grześ z nią pędzi do weta. Ktosiu dostanie antybiotyk, to pewnie powikłanie po kastracji, stan zapalny. :shake: Zaczynaja nam sie sypać te staruszki. :shake: Bejli może mieć zwyrodnienie kręgosłupa lub niedowład. Dostała leki, mamy obserwować.
-
Ma czipa, ale ani nie jest zarejestrowany, ani go nie mam w papierach. Dzięki za podpowiedź, będę szukać po dacie przyjścia :lol:
-
[quote name='ZUZA1']A w schronisku się da krew pobrać? Powiedziano mi kiedyś , że trzeba do weta przyjechać. Z tego tez powodu jechałyśmy z Rockim , bo miał mieć badania krwi.[/QUOTE] Morfologi się nie da, ale można pobrać na biochemię, bo sprzęt do takich badań mają w lecznicy. Zrobimy to na początek Piratowi i Ząbalkowi. Jest pewne prawdopodobieństwo, że mają jakieś zaburzenia wątroby lub trzustki.
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Zamawiaj wszystko co możliwe. :lol: -
Bardzo fajne :lol: Znowu dziś zaufałam ludziom i dałam córcię od jamnisi Kiki, tą którą ludzie oddali bo sikała w domu. Znowu pół godziny się produkowałam i tłumaczyłam skąd to dziecko pochodzi i co przeszło. Oby trafiło. Czasem mi ręce opadają. :shake:
-
I tak trzymaj Iza! Najprawdopodobniej utoczymy trochę krwi Piratowi w sobotę.
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Bronka miała ściągnięte szwy, pogoiło się ładnie. Na razie wet zrezygnował z operacji, ale musi być pod stałą kontrolą. Trzeba ogłaszać i szukać domku. Pani mówi że to mała cwaniara, ale przekochana. Kupiła sobie wszystkich:lol: