Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Brązowy jamniś, młody, około 2 lata, kochane stworzonko, zgodzi się z każdym, psem i suką, kompletnie nieagresywny, czyściutki, chyba był w mieszkaniu, ma wszelkie nawyki psa domowego, niekłopotliwy. Pinczerkowata opisana bardzo trafnie. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1m-2ekaHEjI/UXP2WoMA2rI/AAAAAAAAVTM/wUdtrH__BkM/s640/psiarsko%20255.JPG[/IMG] Ten chłopczyk dla ludzi to cudeńko przekochane, przytulak, ma nie więcej jak półtora roku. Nie pamiętam, czegoś mu brakuje, chyba kastracji, ale muszę to sprawdzić bo piszę z domu. Bardzo hałaśliwy, kompletnie nie zdgodzi się z żadnym stworzeniem, ani suką, ani psem. Może krzywdy nie zrobi, bo jest maleńki, ale rabanu narobi strasznego. Chociaż jeśli ktoś doświadczony i odporny, to potrafiłby go wprowadzić do stada. Nie ma respektu nawet przed dużymi psami. Chyba jednak lepiej czułby się w domku jednorodzinnym niż w mieszkaniu, taki temperament. Do ludzi jednak lgnie i lubi wskakiwać na ręce. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-YoKQ16bNM9c/UXQ1rTk7UrI/AAAAAAAAVUE/rVZfpgWn61s/s640/psiarsko%2520259.JPG[/IMG] Ten został znaleziony głęboko w lesie, przywiązany do drzewa, przez psa pewnej pani. Krótki z nim miałam kontakt, ale stworzonko kochane, lecz nieco hałaśliwe. Czysty, zadbany, tylko do mieszkania z racji braku podszerstka. Raczej zgodzi się z innymi psami, choć to dopiero zobaczymy jak przejdzie stres. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DUotgzPqtnk/UXQ2MzdyLZI/AAAAAAAAVUU/eQ80V5-Qtos/s640/psiarsko%2520256.JPG[/IMG] Młodziutki, wręcz szczeniak z Pawłowic, chłopczyk. Bardzo zestresowany, sikał pod siebie jak widział człowieka. Miałam z nim kontakt zaledwie kilkugodzinny, ale później już się odstresował, tulił się. Szczeniaki - piątka kędzierzawych przywieziona przez Marka z miasta, później był jeden taki owczarkowaty, troszkę starszy, ale na jamniczych nóżkach. W sobotę pod schroniskiem stał karton, a w nim 8 maluchów. U mnie w domu jeszcze pręgusek. Razem 15 dzieciaków. Reszty psiaków nie kojarzę, może przyjechały w weekend jak mnie nie było. Od jutra już jestem, dopiszę czego nie pamiętałam.
  2. O matko, bo ja się boję tu wchodzić, co znowu o tej paskudzie wyczytam :smhair2: Pies-piła! Jakby sytuacja nie była tak tragiczna, to bym się uśmiała z tego określenia.
  3. [quote name='stzw']Pomyśl też, co potem z takich biedaków wyrasta...[/QUOTE] Myślisz o Ząbalu? :evil_lol: Maleńki zjadł śniadanko, a właściwie pochłonął. Połowa suchego RC gastro. które mu zostawiłam w miseczce też zjedzona. Puszeczki by się przydały, lepiej smakują.
  4. Trzeba by sekcji, ale czy jest sens? Na prostatę się nie umiera, może oprócz niej miał zmiany rakowe? Nie dowiemy się już.
  5. [quote name='malawaszka']on powinien teraz jest RC convalescenta albo intestinala:placz:[/QUOTE] Karmienie to najmniejszy problem. Psiak będzie siedział sam w odizolowanym budynku a i tak będę drżeć, żeby nie sypnęły się w schronie szczeniaki. Jeden już siedzi u mnie w domu, bo nie odważyłam się zostawić w schronisku. Więcej maluchów zabrać nie mogę jeśli się pojawią. Dredzika nie pogłaskam, nie przytulę bo będę się bała że przytargam do domu paskudztwo i maleństwo zarażę. Koszmar :shake:
  6. [U][B][SIZE=3][COLOR=#0000ff]Pilne![/COLOR][/SIZE][/B][/U] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-ash3/563822_506324669404148_963322822_n.jpg[/IMG] Chłopczyk ma około 6-tygodni. Na razie jest u mnie, nie zostawię go w schronie, bo złapie parwo jak nic. Odrobaczony, za kilka dni zaszczepię. Jestem teraz bez auta, jak zachoruje nie podjadę do weta, więc módlcie się żeby był zdrowy. Będzie zostawał na 9 godzin w domu sam, więc sytuacja mało komfortowa dla dzieciaka, ale wyjścia innego nie widzę :shake: Dałam go na FB, jakby ktoś go poogłaszał to będę wdzięczna.
  7. Przepraszam, czy ten pies nie został podmieniony gdzieś w transporcie? Gdzie ta bida schroniskowa, co tylko spała w budzie?
  8. [QUOTE]U weta jamnikowaty biedak. Ma bardzo dużą prostatę, nie może się załatwić :-(, kastracja jak najprędzej! Temperatury nie miał. Dostał 4 zastrzyki, musi jeść półpłynne i do tego trochę oleju (na poślizg). Mam nadzieję, że po zastrzykach trochę popuści. [/QUOTE] Dziękuję Ciotki za zawiezienie jamnisia. Po zastrzykach zasnął jak aniołek.
  9. Ostatnimi czasy mieszkał na działce, więc podwórko nie jest mu obce. W schronie też miał tylko budę i maleńki kojec, więc dla niego wybieg to będzie luksus.
  10. I to święta prawda. Pokazuj się Paskudo!
  11. [quote name='szafra']Ja ślepawa jestem ... jak mówisz to pewnie tak jest :lol:. Gdyby tego nie było to więcej psów by chorowało. A to są zawsze pojedyncze przypadki i głównie szczeniaki. Cały czas pamiętam taką czarną, malutką sunię i jej oczy, która też była chora. To chyba było Boże Narodzenie 2011 r [*].[/QUOTE] Powiatowy mówił nam kiedyś, że epidemie dziesiątkują całe schroniska. U nas bywają tylko pojedyńcze przypadki, co nie zmienia faktu że jest ich i tak za dużo. :-( Nie wiem czemu, ale najgorzej jest w miesiącach marzec/kwiecień. Ja na razie do maluszka nie podjadę. Jestem bez auta, chyba siadło sprzęgło. Zaglądajcie do niego, proszę :(
  12. Dotarłam. Dziękuję Ciotki że go wzięłyście do fryzjera. Tak myślałam że tam więcej kudłów niż psa. Będzie dobrze, musi być. Szybko dostał pomoc i weci czuwają, ma szanse chłopczyk. Psiak który z nim siedział jest ok. Pewnie właściciele zaszczepili przeciw wirusówkom. Jeśli już to przejdzie bezobjawowo. Kojec osobiście zdezynfekowałam, to standard po takim czymś i nieprawda że nie ma czym. Przyjrzyjcie się, szczególnie Szafra, zawsze stoi w tym budynku pomarańczowy zbiornik do oprysku a w nim rapicid.
  13. "Kwarantanna" to termin określający 21 dni gdzie nie można psa adoptować. Przynajmniej u nas. Oddzielny budynek z jakimś podstawowym zapleczem sanitarnym to marzenie ściętej głowy. W pomieszczeniach tak zwanej dawnej "kwarantanny" obecnie jest zatkana kanalizacja i ścieki wylewają się do boksów. W rezultacie mycie, czy dezynfekcja w ogóle nie wchodzi w grę. Dysponujemy jednym budynkiem z 11 małymi kojcami gdzie trzeba zmieścić staruszki, szczeniaki, psy chore, zagłodzone itp. Ogrzewanie tam takie że w zimie woda zamarza na podłodze. Poza tym w schronisku jest 1o kojców zbiorowych i 10 na duże psy. Pytam, gdzie w tym momencie urządzić osobną "kwarantannę" dla nowoprzybyłych? Łatwo krytykować nie znając realiów.
  14. Ja nie wiem, czy ludzie są ślepi :angryy:
  15. Dodałam do albumu Broni na FB nowe zdjęcia. Śliczne.
  16. A domu nie ma :shake: Kurczę, a to taki fajny pies. Za panem chodziłby wszędzie, bo to taki cień, bardzo ciekawski. Uwielbia karmić ze mną psy, musi zajrzeć do każdej michy, tu skubnąć, tu dziabnąć, zajrzeć do swojego kojca, czy ktoś mu nie wyżarł jego porcji i dalej sprawdzać co komu daję. :lol:
  17. W schronie czasem jak go wyprowadzałam miał kontakt z innymi psami, ale nie było takich sygnałów. No cóż, pewnie poczuł się panem na włościach. :roll: Oj, Ząbal popraw się dziadu :shake:
  18. Dziękujemy za wszystkie wpłaty. Gremlinek ma parwo, choć to tylko przypuszczenie, bo testów nie robiliśmy. To najprawdopodobniej efekt oszczędności jego "właścicieli" na szczepieniach psa, bo teoretycznie jest za "stary" na parwo. Noc przeżył, choć rokowania są nadal ostrożne. Póki ludzie nie będą szczepić swoich psów przeciwko chorobom wirusowym, to takie rzeczy będą miały miejsce. To powinno być obowiązkowe jak wścieklizna. Ciekawe czy taki delikwent poszedł by do szpitala na operację bez szczepień przeciwko żółtaczce? To cudeńko to kochany, młody bezogonek, był na węglu na "2". [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ln9VJsIKDzI/UWRaFpW-LtI/AAAAAAAAB0s/kNCPHFpmvFs/s612/09042013255.jpg[/IMG] Majka pojechała do domku. Mieszka na Dworcowej. :lol:
  19. Jest. Na szybko pokazałam ją na jasnecie, może ktoś ją rozpozna. Pojechały Chili i Peper. Bardzo fajni państwo. Dziś też pojechały do domków pręgowany szczeniorek i beżowy psiak z "12". Kudłaty Gremlinek bardzo chory. Pojedzie po 15.00 do lecznicy i tam zostanie na kroplówki i leczenie, ale szanse szczerze powiedziawszy ma małe. Bardzo potrzebne kciuki i dobre myśli.
  20. [quote name='monika55']Nie trzeba. wklej linka od zdjęcia na 500 w ten globusik nad odpowiedzią na dogo. To cudo kudłate, proszę o zdjęcie i opis.[/QUOTE] Wiedziałam że Ci się spodoba :lol: Mówimy o tym cudeńku na węglu "2"? Młody piesek, strasznie sympatyczny, przyjechał na dniach z kopalni Jas-mos. Wygląda jakby się długo błąkał, albo jakby nikt o niego nie dbał. Futro całe sfilcowane i pokołtunione, tylko wystrzyc do gołej skóry i niech odrasta. Będzie prześliczny!
  21. Cwana bestia! W schronisku taka bida a teraz już bezpieczny to może wymagać :lol:
  22. Bardzo proszę na pw dane do przelewu za fryzjera. Ale jestem ciekawa nowego Hrabcia!
  23. Pinczerkowata jest tuż po cieczce, strasznie bojowa do psów i niespokojna. Widać że hormony szaleją, schudła, mimo że apetyt dopisuje bardzo. Trzeba poczekać aż się wyciszy.
  24. Nie ma wieści od Moniki, bo padł jej dysk w laptopie. Ja mam też bardzo utrudniony dostęp do internetu. Cierpliwości kochane. Ząbalek już bezpieczny, zawiozła go Monika i Carla. Rozliczę się z nimi za paliwko z pieniędzy od P. Marzeny z Austrii.
  25. Fb coś mi szwankuje. Napiszę więc tu, że Czak od wczoraj znowu w schronisku.
×
×
  • Create New...