-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
[quote name='stzw']Przed chwilą zagryzł jeża. Poszedł na siku i wrócił po chwili z jeżem w mordzie. Nie chciał oddać. mogę mu te zęby powyrywać..... plizzzz.....[/QUOTE] Powyrywaj, dla dobra innych stworzeń. Pytanie czy jeśli nie będzie miał czym zagryźć, nie zamamla na śmierć.
-
Dobry pies, jakby był zły toby zeżarł dwa prawe. A tak jest w czym chodzić ;-)
-
Mixer SZUKA DOMU!!! Kolejne dożywocie, za to, że jestem stary?!
shanti replied to Mona1991's topic in Już w nowym domu
Mikser od tygodnia w domku. -
Koszmarny dred znaleziony w wagonie towarowym ma dom
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dziś Duduś miał się pozbyć jajek. Jutro będę dzwonić to się upewnię. -
Miała być dziś sterylizowana. Mam nadzieję że się odbyło.
-
Maleńka obcięta, wykąpana. Bała się tylko przy kąpieli, ma złe skojarzenia z wodą.
-
Milunia jutro jedzie ze swoim wybawicielem do spa. Największe filce i kołtuny powycinałam od razu, niestety łapeczki trzeba wygolić maszynką. Miejsca odparzone pod filcem już ładnie zarastają nową sierścią. Jutro pani fryzjer wygoli do zera, jak odrośnie będzie cudna. Psiaczek na pewno domowy, ślicznie na smyczce chodzi, posłuszna, grzeczniunia. Męczyłam ją godzinę, żeby wystrzyć, ani nie pisnęła. Stała w jednej pozycji cierpliwie i pokornie. Pan w niej zakochany, ale cóż zabrać nie może. Za to pojedzie z Moniką na wizytę p/a,o ile tż ją puści z obcym panem ;-)
-
Koszmarny dred znaleziony w wagonie towarowym ma dom
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
14-stego miał szczepienia, około 28 czerwca wycinamy jajka. -
Nie mam słów. W schronisku nieźle się kamuflował.
-
Coś mi się dzieje z dogo. Kilka dni nie mogłam nic napisać, dziś mogę pisać, ale zdjęć ani filmiku nie zamieszczę.
-
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
shanti replied to szafra's topic in Już w nowym domu
Inka może wyjść jak każdy inny pies, czyli na zasadzie adopcji. Ale nie ma czegoś takiego jak umowa schroniska z DT, o to chodzi. Z chwilą wypisu psa ze schroniska osobą odpowiedzialną za nią jest osoba adoptująca, prawnie i finansowo. Jeśli ktoś się podejmie, nie ma sprawy. Schronisko nie ma możliwości pomocy finansowej psom już adoptowanym. To schronisko miejskie a nie odrębna jednostka rządząca się swoimi prawami. Pytanie kto się podejmie finansowania psa przez rok lub dłużej w DT? -
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
shanti replied to szafra's topic in Już w nowym domu
Cieszę się że odezwał się praktyk a nie teoretyk. Witam na wątku:lol: Tak, tak kochani, teoria to jedno, a codzienne obcowanie z psami to zupełnie coś innego. Szczególnie w schronisku, gdzie notorycznie brak miejsc do odizolowania psa i spokojnej z nim pracy. -
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
shanti replied to szafra's topic in Już w nowym domu
W regulaminie schroniska w ogóle nie ma takiego pojęcia jak "dom tymczasowy", więc nie ma mowy o jakimkolwiek wydawaniu na DT. Jest normalna adopcja z której pies może wrócić do dwóch tygodni jeśli coś będzie nie tak, innej opcji nie ma. Jedna wizyta behawiorysty nic nie zmieni. Trzeba stałej i długotrwałej pracy w schronisku a potem w domu. I nie ma gwarancji że będzie dobrze, tak jak w przypadku Nessi i matki Denisa. Denisa udało się oswoić i adoptować, tylko że to trwało ponad dwa lata. Reasumując, proszę nie pisać że schronisko [B]nie chce współpracować.[/B] Niejednego psa bez behawiorysty na prostą się wyprowadziło i adoptowało. Czasem jednak się nie da. Czas pokaże jak bedzie z Inką. -
Witamy :lol:
-
Kocyka też więcej baba zagarnęła ;)
-
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
shanti replied to szafra's topic in Już w nowym domu
Witam! Małe sprostowanie. Najprawdopodobniej Inki nikt nie skrzywdził. To dzikie zwierzątko jak zając lub lis. Tak się zachowuje. Jej nie trzeba prostować psychiki ale oswoić. Przez rok udało mi się na tyle że podchodzi, da się pogłaskać na wyciągnięcie ręki, zje smaczka, pobiega po korytarzu i wróci do kojca. O obroży nie ma mowy, ani o bliższym kontakcie typu przytulenie. Taktyka jaką zawsze stosuję, tj umieszczanie psa lękliwego i trzymającego dystans do człowieka z psem/psami bardzo ufnymi, wręcz ładującymi się na kolana u niej nie działa wogóle. Zazwyczaj w podobnych przypadkach inne nieufne psy już po tygodniu obserwowania zachowań tych "przytulaków" też ładują się na kolanka i dają się głaskać. Inka nie. Ostatnio tym sposobem mały, lękliwy pies łańcuchowy, który gryzł na początku, umieszczony z bardzo przytulaśną sunią sam już podstawia łepek do głaskania, wychodzi na spacerek i niedługo będzie do adopcji, jak wiele innych. Dlatego uważam że Inka nie ma problemów behawioralnych, tak jak nie mają ich dzikie zwierzęta. Inka jest po prostu dzikim psem, nieoswojonym. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Inka nie jest do adopcji dla ludzi niedoświadczonych., a tacy byli państwo ją odwiedzający, a co najważniejsze mieli małe dzieci. -
Proszę kliknąć w obrazek
-
Chyba trzeba Pirata odchudzać. Robi się spaślak. Ostatnio odeszła za TM stara, mała sunia, czy Pirat doczeka się domu? :???:
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Mniejsza to Bronia, większy to Ruduś również z naszego schroniska, adoptowany przez Państwa jakiś czas temu. -
:grin: Dobre!
-
Idą wakacje, u nas też więcej przyjeżdża niż się adoptuje :shake:
-
Bardzo dziękujemy!
-
Koszmarny dred znaleziony w wagonie towarowym ma dom
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
A gdzie tam, rozkręca się :evil_lol: Dla człowieka super, choć to będzie zazdrośnik i obrońca w jednym, nie dopuści innego zwierza do swojego pana/pani. Dla innych psów masakra, ale jak któryś go postraszy do Duduś się wycofuje, jakby się dziwił że się mu ktoś stawia :evil_lol: Komiczny jest :lol: -
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/p480x480/969813_522085211161427_1178084556_n.jpg[/IMG] Nasze dwa schroniskowce, wygrały los na loterii.:lol: -
Sprawdziłam. Siedzi od 5 października. Przywieziona z działek na Podhalańskiej.