Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Chyba Ada jasno się wyraziła, prawda? Kajka, Szafra, nikt nikogo do wolontariatu nie zmusza. Na razie oficjalnego jeszcze nie ma. Z tego co mi wiadomo zgoda wstępna jest na 6 osób, chętnych jest znacznie więcej, więc jak się już obie z Szafrą zorganizujecie , opracujecie swój projekt, zbierzecie grupę i nawiążecie współpracę z JZK to zapraszam do schroniska, omówimy resztę. Na razie jednak [B]tylko Monika[/B] złożyła w dyrekcji projekt umowy o współpracę, wstępny regulamin, rozmawiała z dyrektorem i ona go będzie organizować. Jakoś nie przypominam sobie żeby ktoś tu żalił się na inne wolontariuszki, przeciwnie zawsze piszę że dobra robota, bo tak jest.
  2. No to bardzo ciekawe skąd u Pana taka niechęć do rozmowy z pracownikiem i święte przekonanie że tylko Ty mu udzielisz właściwych informacji? Dziwne że tyle jest telefonów o inne psy i ludzie tez się powołują na różnych wolontariuszy, ale takich uprzedzeń nie ma? Ludzie chętnie rozmawiają i wypytują. Zbieg okoliczności? Wybacz, ja w to nie wierzę i już.
  3. Jak obiecałam, Borys na filmiku. [URL]http://jasnet.pl/?m=publicystyka&id=24136[/URL]
  4. Finuś dziś został wykastrowany. Chłopaczek skacze jak piłeczka jak zobaczy człowieka.
  5. [quote name='szafra']O co znów chodzi z tymi adopcjami i samowolką ???:crazyeye: Jak inaczej można adoptować psa bez przyjechania do schroniska, rozmowy z pracownikiem i podpisania umowy adopcyjnej ze schroniskiem ?[/QUOTE] O ile adoptujący w ogóle z pracownikami chcą rozmawiać. Dziś miałam telefon w sprawie Toski i człowiek wcale ze mną nie chciał gadać a tylko z pewną wolontariuszką. Bo tylko ta wolontariuszka o tym psie coś wie. Z pracownikami ma nie rozmawiać, bo i tak mu nie udzielą informacji. Tylko ta wolontariuszka z tym psem wychodzi na spacerki, i tylko ona ją zna. No wybaczcie, ale jak tak to ma wyglądać to ja dziękuję. Ktoś kto jest w schronisku co tydzień lub dwa udzieli dokładniejszych informacji niż pracownicy którzy karmią, sprzatąją, ściągają szwy i trzymają do szczepień???? To jedna sprawa. Druga też wynikła, bardzo nieprzyjemna, ale to już te osoby sobie wyjaśnią w cztery oczy. Dodam że obie sprawy dotyczą [B]jednej osoby[/B], która na razie nie jest wolontariuszką i nie wiadomo nawet czy będzie. Wolontariat to współpraca, pomoc schronisku a nie gwiazdorstwo. Kajka, wyluzuj, bo bez Moniki55 żadnego wolontariatu nie będzie, niech to do Was dziewczyny dotrze. Monika55 nie jest wolontariuszem i nie będzie, ona jest [B]organizatorem i osobą odpowiedzialną za wolontariat w schronisku [/B] i z każdym z Was będzie podpisywać umowę. Bez umowy z Pro Animals, która jest rozpatrywana przez radcę prawnego nikt nie będzie wolontariuszem. Poza tym bez takich tekstów o ośmieszaniu. Siedzimy z nią w temacie schroniska już kupę lat, a przed nami byli też inni. Kajka, chcesz, jedź do JZK i próbuj tak jak ona organizować wolontariat, życzę powodzenia. Zejdzie Wam na to kilka lat, gwarantuję. Dodam że pierwszy raz od tylu lat jest szansa na [B]legalny wolontariat[/B], nie zmarnujcie tego przez własne osobiste uprzedzenia.
  6. W tym ubranku wygląda jak pinczerek średni. Może tak go ogłaszać :evil_lol:
  7. Jestem u Finka. Ponad trzy lata schroniska zrobiło swoje. Czas malucha wysłać do domku. Finuś to na bank pies domowy. Wie do czego służy fotel, jest posłuszny i grzeczny. To będzie skarb w domku. Samochód wprawia go w zachwyt. Wskakuje od razu i czeka żeby ruszyć. Polecam podróżnikom ;)
  8. Izunia, mnie nie będzie w weekend, wyprowadzisz Misiorka, plissss :modla: Ciotki, można już spróbować brać na spacerki Nixona z B-21, my już chodzimy. To ten biedak zestresowany, oddany przez własciciela. Na węglu w "3" biedny wystraszony dzieciak, dość duży, przywiązany dziś do drzewa po drodze do schroniska :angryy: Wygląda jakby warczał, ale to tylko ze strachu, nie ugryzie, jak już wyjdzie na spacerek to rozdaje buziaki. Węgiel "1", jest tam ze Szrekiem i Rudą wyciągnięty z "18" Finek, cudny psiak, trzeba ogłaszać, bo trzy lata już mu minęło w schronie. Prowizorycznie wystrzygłam z dredów, oszpeciłam, ale przynajmniej mu lżej. ;) Zakochacie się w nim jak ja :loveu: Gdyby któraś się odważyła to jeszcze jest Argo do spacerku, B-25. ;)
  9. Jutro Borys będzie na Jasnecie. Dam linka jak już sie pojawi.
  10. Pojechał, pojechał :lol:
  11. Toć w piątek odebrano mu męskość. Jeszcze biedaczek się nie zagoił. Będzie lepiej :lol:
  12. Wczoraj pojechały Kokos (zobaczymy jak będzie) i szczeniak. Dziś benio Bari. Po spotkaniu z 5-6 latkami jestem bardziej padnięta niż po całodziennej gonitwie w schronisku :roll:
  13. No i jeszcze Szreku jest maści rudej ;)
  14. Jeszcze zapomniałam napisać, że Szrekunio w ewidencji pierwotnie widniał jako "owczarek", później to wykreślono i wpisano "mieszaniec". Więc tak naprawdę nie wiemy kiedy został podstawiony za owego owczarka. Na pewno było to przed 1 stycznia 2010 roku, bo jak przejmowaliśmy schron to wtedy już był.
  15. Dziś TV nie było, dobrze że będziesz Moniko jutro, bo mnie nie ma i dopilnujesz.
  16. Dziś do domków pojechały 3 szczeniaki, biały pudelek, Lee z 14 ( to Iza :loveu:). Szafra mi dziś przypomniała że poszła w tym tygodniu Mamba, bałam się bo do bloku, a ona taka szalona. W poniedziałek pojedzie benio Bari. Maleństwo dziś chciało Wiktorii wleźć na kolana :evil_lol: Ten pies to pieszczoch niemiłosierny, nie wiem jak można było takie cudo oddać. Argo (ten duży jak Skuby Doo), nie wiem czy gdzieś nie pisałam o nim "Ares", dziś obłaskawiony przez Ciotki smaczkami. Chyba już nie tylko ja go lubię co? ;) Pięknie siadał i podawał łapę.
  17. Pytałam, pozwolenie jest. Niech przyjeżdżają, będziemy kręcić.
  18. Szrekuś dziś został odjajczony. W papierach było że wykastrowany, ale jajeczka na swoim miejscu miał. Ot bałagan poprzedniej ekipy :roll:
  19. Dokładnie, na czarnego labka mamy dwóch chętnych i dwa domki fajne. Mam nadzieję że jakoś tak pokombinujemy że pójdą dwa psy ;) Uzupełniam o tej szarej. Przyjechała 24 lipca z Zawiercia. Około 4-5 lat. Nr ewidencyjny 3529. Po szczepieniach i sterylce.
  20. [quote name='szafra']Shanti ja mam pytanie o 1. nr ewidencyjny suczki o imieniu Tosca, z nowych kojców : ( w typie charta szkockiego :cool3:) 2. Przybliżony wiek. [B]około 3-4 lata[/B] 3. Wysokość w kłębie ( ja myślę, że ma ok. 55. nie więcej). [B]tak jest[/B] 4. Jak się znalazła w schronisku ( Jastrzębie czy inna miejscowość ?) [B]Jurczyk, ale jeszcze sprawdzę skąd[/B] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0miMFsLz5P8/UFTdqkaw1BI/AAAAAAAAAR0/63_v8Z2tamU/s512/DSCN50272893.JPG[/IMG] A to może ona pojechała do domu ??????? :cool3: Co do ONka , kotów i dzieci to może być trudno ... Obaczym :p. Może niekoniecznie ON ...[/QUOTE] Zapomniałam, dopisałam co pamiętałam, nr ew.jutro.:oops: [B]Kociaków mamy w schronisku już 9, słownie dziewięć.[/B] Wszystkie na szczęście zdrowe i śliczne.
  21. Pójdzie, pójdzie, już tak się nie szczerzy. Czasem tylko przy gwałtowniejszym ruchu ma odruch jakby chciała capnąć, ale się powstrzymuje. Musi po prostu zaufać.
  22. No ale o żarełko to się już upomina nie nieśmiało, a bardzo głośno :evil_lol:
  23. Z Aresem jest podobnie, choć jest mniej wylewny. To taki duży, dogowaty. Siedział w kojcu JZK przed benkiem Barim. Warczał na wszystkich i wszyscy się go bali. No cóż, dalej się boją.
  24. Ja Was Ciotki ozłocę jak to się uda. Boże, patrzeć na tego psa codziennie w schronisku to jest dla mnie koszmar :shake:
  25. No to niech im się darzy. Jak najwięcej takich ludzi :lol:
×
×
  • Create New...