-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Chyba Ada jasno się wyraziła, prawda? Kajka, Szafra, nikt nikogo do wolontariatu nie zmusza. Na razie oficjalnego jeszcze nie ma. Z tego co mi wiadomo zgoda wstępna jest na 6 osób, chętnych jest znacznie więcej, więc jak się już obie z Szafrą zorganizujecie , opracujecie swój projekt, zbierzecie grupę i nawiążecie współpracę z JZK to zapraszam do schroniska, omówimy resztę. Na razie jednak [B]tylko Monika[/B] złożyła w dyrekcji projekt umowy o współpracę, wstępny regulamin, rozmawiała z dyrektorem i ona go będzie organizować. Jakoś nie przypominam sobie żeby ktoś tu żalił się na inne wolontariuszki, przeciwnie zawsze piszę że dobra robota, bo tak jest.
-
No to bardzo ciekawe skąd u Pana taka niechęć do rozmowy z pracownikiem i święte przekonanie że tylko Ty mu udzielisz właściwych informacji? Dziwne że tyle jest telefonów o inne psy i ludzie tez się powołują na różnych wolontariuszy, ale takich uprzedzeń nie ma? Ludzie chętnie rozmawiają i wypytują. Zbieg okoliczności? Wybacz, ja w to nie wierzę i już.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jak obiecałam, Borys na filmiku. [URL]http://jasnet.pl/?m=publicystyka&id=24136[/URL] -
Maleńki Finek nie wie co to dom.Już wie. Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Finuś dziś został wykastrowany. Chłopaczek skacze jak piłeczka jak zobaczy człowieka. -
[quote name='szafra']O co znów chodzi z tymi adopcjami i samowolką ???:crazyeye: Jak inaczej można adoptować psa bez przyjechania do schroniska, rozmowy z pracownikiem i podpisania umowy adopcyjnej ze schroniskiem ?[/QUOTE] O ile adoptujący w ogóle z pracownikami chcą rozmawiać. Dziś miałam telefon w sprawie Toski i człowiek wcale ze mną nie chciał gadać a tylko z pewną wolontariuszką. Bo tylko ta wolontariuszka o tym psie coś wie. Z pracownikami ma nie rozmawiać, bo i tak mu nie udzielą informacji. Tylko ta wolontariuszka z tym psem wychodzi na spacerki, i tylko ona ją zna. No wybaczcie, ale jak tak to ma wyglądać to ja dziękuję. Ktoś kto jest w schronisku co tydzień lub dwa udzieli dokładniejszych informacji niż pracownicy którzy karmią, sprzatąją, ściągają szwy i trzymają do szczepień???? To jedna sprawa. Druga też wynikła, bardzo nieprzyjemna, ale to już te osoby sobie wyjaśnią w cztery oczy. Dodam że obie sprawy dotyczą [B]jednej osoby[/B], która na razie nie jest wolontariuszką i nie wiadomo nawet czy będzie. Wolontariat to współpraca, pomoc schronisku a nie gwiazdorstwo. Kajka, wyluzuj, bo bez Moniki55 żadnego wolontariatu nie będzie, niech to do Was dziewczyny dotrze. Monika55 nie jest wolontariuszem i nie będzie, ona jest [B]organizatorem i osobą odpowiedzialną za wolontariat w schronisku [/B] i z każdym z Was będzie podpisywać umowę. Bez umowy z Pro Animals, która jest rozpatrywana przez radcę prawnego nikt nie będzie wolontariuszem. Poza tym bez takich tekstów o ośmieszaniu. Siedzimy z nią w temacie schroniska już kupę lat, a przed nami byli też inni. Kajka, chcesz, jedź do JZK i próbuj tak jak ona organizować wolontariat, życzę powodzenia. Zejdzie Wam na to kilka lat, gwarantuję. Dodam że pierwszy raz od tylu lat jest szansa na [B]legalny wolontariat[/B], nie zmarnujcie tego przez własne osobiste uprzedzenia.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
W tym ubranku wygląda jak pinczerek średni. Może tak go ogłaszać :evil_lol: -
Maleńki Finek nie wie co to dom.Już wie. Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jestem u Finka. Ponad trzy lata schroniska zrobiło swoje. Czas malucha wysłać do domku. Finuś to na bank pies domowy. Wie do czego służy fotel, jest posłuszny i grzeczny. To będzie skarb w domku. Samochód wprawia go w zachwyt. Wskakuje od razu i czeka żeby ruszyć. Polecam podróżnikom ;) -
Izunia, mnie nie będzie w weekend, wyprowadzisz Misiorka, plissss :modla: Ciotki, można już spróbować brać na spacerki Nixona z B-21, my już chodzimy. To ten biedak zestresowany, oddany przez własciciela. Na węglu w "3" biedny wystraszony dzieciak, dość duży, przywiązany dziś do drzewa po drodze do schroniska :angryy: Wygląda jakby warczał, ale to tylko ze strachu, nie ugryzie, jak już wyjdzie na spacerek to rozdaje buziaki. Węgiel "1", jest tam ze Szrekiem i Rudą wyciągnięty z "18" Finek, cudny psiak, trzeba ogłaszać, bo trzy lata już mu minęło w schronie. Prowizorycznie wystrzygłam z dredów, oszpeciłam, ale przynajmniej mu lżej. ;) Zakochacie się w nim jak ja :loveu: Gdyby któraś się odważyła to jeszcze jest Argo do spacerku, B-25. ;)
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jutro Borys będzie na Jasnecie. Dam linka jak już sie pojawi. -
Bari - łagodny bernardyn zwrócony z adopcji.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Pojechał, pojechał :lol: -
Toć w piątek odebrano mu męskość. Jeszcze biedaczek się nie zagoił. Będzie lepiej :lol:
-
Wczoraj pojechały Kokos (zobaczymy jak będzie) i szczeniak. Dziś benio Bari. Po spotkaniu z 5-6 latkami jestem bardziej padnięta niż po całodziennej gonitwie w schronisku :roll:
-
No i jeszcze Szreku jest maści rudej ;)
-
Jeszcze zapomniałam napisać, że Szrekunio w ewidencji pierwotnie widniał jako "owczarek", później to wykreślono i wpisano "mieszaniec". Więc tak naprawdę nie wiemy kiedy został podstawiony za owego owczarka. Na pewno było to przed 1 stycznia 2010 roku, bo jak przejmowaliśmy schron to wtedy już był.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dziś TV nie było, dobrze że będziesz Moniko jutro, bo mnie nie ma i dopilnujesz. -
Dziś do domków pojechały 3 szczeniaki, biały pudelek, Lee z 14 ( to Iza :loveu:). Szafra mi dziś przypomniała że poszła w tym tygodniu Mamba, bałam się bo do bloku, a ona taka szalona. W poniedziałek pojedzie benio Bari. Maleństwo dziś chciało Wiktorii wleźć na kolana :evil_lol: Ten pies to pieszczoch niemiłosierny, nie wiem jak można było takie cudo oddać. Argo (ten duży jak Skuby Doo), nie wiem czy gdzieś nie pisałam o nim "Ares", dziś obłaskawiony przez Ciotki smaczkami. Chyba już nie tylko ja go lubię co? ;) Pięknie siadał i podawał łapę.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Pytałam, pozwolenie jest. Niech przyjeżdżają, będziemy kręcić. -
Szrekuś dziś został odjajczony. W papierach było że wykastrowany, ale jajeczka na swoim miejscu miał. Ot bałagan poprzedniej ekipy :roll:
-
Dokładnie, na czarnego labka mamy dwóch chętnych i dwa domki fajne. Mam nadzieję że jakoś tak pokombinujemy że pójdą dwa psy ;) Uzupełniam o tej szarej. Przyjechała 24 lipca z Zawiercia. Około 4-5 lat. Nr ewidencyjny 3529. Po szczepieniach i sterylce.
-
[quote name='szafra']Shanti ja mam pytanie o 1. nr ewidencyjny suczki o imieniu Tosca, z nowych kojców : ( w typie charta szkockiego :cool3:) 2. Przybliżony wiek. [B]około 3-4 lata[/B] 3. Wysokość w kłębie ( ja myślę, że ma ok. 55. nie więcej). [B]tak jest[/B] 4. Jak się znalazła w schronisku ( Jastrzębie czy inna miejscowość ?) [B]Jurczyk, ale jeszcze sprawdzę skąd[/B] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0miMFsLz5P8/UFTdqkaw1BI/AAAAAAAAAR0/63_v8Z2tamU/s512/DSCN50272893.JPG[/IMG] A to może ona pojechała do domu ??????? :cool3: Co do ONka , kotów i dzieci to może być trudno ... Obaczym :p. Może niekoniecznie ON ...[/QUOTE] Zapomniałam, dopisałam co pamiętałam, nr ew.jutro.:oops: [B]Kociaków mamy w schronisku już 9, słownie dziewięć.[/B] Wszystkie na szczęście zdrowe i śliczne.
-
Pójdzie, pójdzie, już tak się nie szczerzy. Czasem tylko przy gwałtowniejszym ruchu ma odruch jakby chciała capnąć, ale się powstrzymuje. Musi po prostu zaufać.
-
No ale o żarełko to się już upomina nie nieśmiało, a bardzo głośno :evil_lol:
-
Z Aresem jest podobnie, choć jest mniej wylewny. To taki duży, dogowaty. Siedział w kojcu JZK przed benkiem Barim. Warczał na wszystkich i wszyscy się go bali. No cóż, dalej się boją.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ja Was Ciotki ozłocę jak to się uda. Boże, patrzeć na tego psa codziennie w schronisku to jest dla mnie koszmar :shake: -
Bari - łagodny bernardyn zwrócony z adopcji.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
No to niech im się darzy. Jak najwięcej takich ludzi :lol: