-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Na razie nikt :shake: Nala dziś na jasnecie. -
Kofi odjajczony dziś ;)
-
Ja mam problemy z rozpoznaniem niektórych psów na zdjęciach, ale to chyba Majka :lol: Dziś na jasnecie m.in. Bunieczka. Dziś były kastracje i sterylizacje. Kofi już bezjajeczny, podobnie jak błękitnooki mix huski i kilka innych. Labcio z guzem, Marley, jutro ściągamy szwy,szczepimy i sru do domciu.:lol: Na koniec niestety przykra wiadomość. Starość i choroba pokonały jednego z psiaków. Nie doczekał się domku. Najprawdopodobniej był to nowotwór przewodu pokarmowego. Zasnął mi na kolanach. Ostatnio siedział na węglu w "3".To chyba ten w 2010 roku. Kto go ostatnio widział na węglu to wie jaki był wyniszczony. Śpij spokojnie biedaku ['] [IMG]http://www.cafeanimal.pl/zdjecia/17383x223946x800m800.jpg[/IMG] [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/sphotos-h.ak/hphotos-ak-ash4/189506_187388737964411_2444243_n.jpg[/IMG] Codziennie patrzę na Amika, Bruna, Miksera i inne, widzę jak się starzeją i nie mają prawie żadnej nadziei na dom.:shake: Dobranoc. Idę spać bo wstaję o 1.00 w nocy :roll:
-
No właśnie, ja się już pogubiłam. :roll:
-
Tego nie wiemy, ale brać i kochać jak kto nie ma! :evil_lol:
-
Na szybko, bo muszę lecieć. :roll: Poszła Majka z "20". Proszę o kciuki, bardzo mi zależy żeby została w tym domku. Należy jej się.
-
Berkano, mylisz się. Szacun i to wielki Ci się należy. :modla::modla: Ktoś go miał 11 lat i nie zdążył pokochać jak członka rodziny, a Ty go tak traktujesz po stosunkowo krótkim u Ciebie pobycie. Codziennie patrzę na te stare biedaki w schronie i modlę się, żeby dla każdego z nich znalazła się taka Berkano. Wiem że wiele z nich nie doczeka. Właściwie większość. Cóż życie jest brutalne dla ludzi i zwierząt. Iglak miał szczęście, wielkie szczęście.
-
Izek nie kojarzę, ale czytałam na FB. Nie rozumiem ludzi, gdybym miała podejrzenie że to mój, już bym w schronie była, a nie czekała z utęsknieniem.:roll: Cóż sprawdzę dopiero w środę. Mnie się wydaje że któryś z poprzednich on-ków miał właśnie taką plamę na języku. A te dwa z Katowickiej już odebrane przez właściciela.
-
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ciotki, trzaśnijcie mnie na opamiętanie, bo ja bazarek Buni przegapiłam. :shake: -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy:loveu: -
Dziękujemy Halszko!:loveu: Kudłaczek z łapką jeszcze posiedzi, wprawdzie ludzie się o niego dowiadują i zapewniają że wezmą, ale nigdy nic nie wiadomo. Szafro, na tego młodego pręguska ludzie są już zapisani, czeka tylko na szczepienia, będą w tym tygodniu. Mam nadzieję że nie zrezygnują. Po szczepieniach w weekend pójdzie też labek z usuniętym guzem.
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sarunia-Niunia']Ale RC Hepatic jest też w wersji karmy mokrej w puszce... Więc można urozmaicić dietę Boryska.... Tylko, niestety, to są kolejne pieniążki, ale uważam, że warto... Jak się wszystkie sprężymy po trochu, to damy radę:)!!!![/QUOTE] Tak, tylko puszka ok 400 gram kosztuje ponad 10 zł. Jak posmakuje puszki nie będzie jadł suchego hepatica, a przy tak dużym psie to koszt ogromny. -
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Buni smakuje wszystko. Ale spieszymy donieść, że dzisiaj rano waga Buni wynosi 49 kilo:lol: Zaliczyliśmy spacerek z Miśkiem, nie zabrałam aparatu, ale to nadrobię. -
Mała wczoraj nie chciała ze mną gadać. Tylko sie przywitała. Dla niej istnieje już tylko Monika:lol:
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Wygrzebałam z zasobów schroniskowych RC hepatic, ale tylko 4 kilo. Przynajmniej bedziemy wiedzieli czy będzie to jadł. Mój tymczas Kostek ['] z marskością wątroby wolał jeść ziemię niż hepatica. Długo walczyłam, w końcu daliśmy spokój z wetem. Pewnie padłby z głodu, bo nie miał już siły chodzić. Może skróciliśmy mu życie karmiąc piersią kurczaka z ryżem, ale przynajmniej wstał, chodził, nawet biegał. Pożył jeszcze w domu stałym 8 miesięcy.[IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/189767_190836047619680_4922711_n.jpg[/IMG] Kostuś [URL]http://www.facebook.com/iwona.jaszke?ref=tn_tnmn[/URL] -
Mixer SZUKA DOMU!!! Kolejne dożywocie, za to, że jestem stary?!
shanti replied to Mona1991's topic in Już w nowym domu
On już nie ma nadziei, ja chyba też nie mam...:shake: -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Taka kochana małpeczka. Nala jest świetna z tą grzywką i szczęką jak szuflada. -
Dziwne, prawda? Jakby szczeniątko kwiliło, taki ma głosik.
-
Ciotki, zasypiemy fantami, ale kto miałby czas na zrobienie bazarku?
-
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Bunia dziękuję labradorom za dietetyczną karmę :loveu: -
Grzeje, bo na ogólnych zachowuje się jak dzikus. :shake: Nie daje się złapać, ucieka do budy. Na węglu w małym kojcu włazi na kolanka. Siedzi z hrabalkową kudłaczką i młodziutką czarnulą.
-
A mnie się wydaje że to nie chodziło o niego. Mieliśmy jeszcze jednego, ale nie siedział długo, bo odebrał go właściciel. To bardziej by pasowało.
-
Jeszcze nie mów hop! Moja mała tak na dobre rozkręciła się po dwóch miesiącach. Potem to był najbardziej rozdarty i zawzięty pies jakiego znam. ;) Przekrzyczała nawet Mikusię, co jest nie lada wyczynem.:evil_lol:
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Nikt nie pytał. -
A w schronie taki biedny aniołek była:crazyeye: Przyjeżdżaj z łobuzicą, nagadam jej że wróci do schronu jak się nie poprawi :mad: