Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Wilczek, jak mam wybierac czy zrobić fotkę czy im posprzątać albo słomy nałożyć, to wybieram to drugie. A gdzie jeszcze robota papierkowa i "remanent" psiaków? Sama wiesz jak jest.
  2. Już jest tak w ogłoszeniach, trzeba pytać czy gładkowłosa czy szorściak to się nie pomiesza:lol:
  3. Tak, już wiemy że Dora nie jest wystawowa, a tym samym nigdy nie będzie sunią hodowlaną. Rozważamy możliwość jej sterylizacji. Problemem sa warunki w schronie. Myślę nad tym i kombinuję, ale lekko nie jest.
  4. Clockwork, choćbym chciała to Ci w weekend nie pomogę bo pracuję:shake: Wolne mam od poniedziałku, ale czy się wyrwę nie wiem, bo mi się piec CO rozciekł. Trzeba mi czekac na spawacza. Kurde wszystko mi się wali ostatnio. Na pocieszenie dodam, że w schronie wrze jak w mrowisku, robota sie pali ludziom w łapach. W artykule dobrze opisali, czujki dzisiaj zaczęli montować. Na zdjęciu nasz Grześ, podpora schroniska.:lol: Psy staramy się zabezpieczać, napychamy im słomę do bud. Oby wytrzymały.
  5. Matko, jedyna, padłam:crazyeye::evil_lol: Przeczytajcie sobie ostatni komentarz. [URL]http://www.jasnet.pl/publicystyka/eforum.php?id=994&komentarze=1[/URL] Ja mieszkać w Polsce i nie umieć waszego języka....:evil_lol:
  6. Doszły pieniążki na Pixi od Justyny i Marsi66, dziękujemy kochane:loveu: Pixi i jamnisia Fifi są razem i mają w budzie mnóstwo świeżej słomy i kocyki. Mam nadzieję że to wystarczy do niedzieli :-(
  7. Ogłoszenia robiła już Viki wolontariuszka. Dała jej imię Fifi. Był drugi telefon o nią, ale to ewidentnie pseudo. Tak się pan zachwycał, że jak rasowa:razz: A czy aby, na pewno zdrowa, bo on juz jednąjamnisię ma i chciałby drugą. Nawet datek da na schronisko. Powiedziałam że na razie ma kwarantannę. Jak zadzwoni jeszcze raz to usłyszy o sterylce.:evil_lol:
  8. Dokładnie o to chodzi. Tylko zgnite i poprzymarzane do podłogi budy. Takich szmat i innych rzeczy mamy już zapełnioną całą przyczepę od traktora. A słoma se leżała w magazynie. Może ja tępa jestem, ale wywozić tyle szmat na śmietnik to jest koszt, a słoma to rzecz naturalna. Można zużytą zakopać, zrobić kompostownik, czy coś takiego. Sprawdzałam w budach gdzie były pomieszane szmaty i słoma. Szmaty były mokre a słoma chociaż stara i połamana była sucha. W/g mnie to najlepsze rozwiązanie.
  9. Mnie sie wydaje ze tak własnie było, bo Mańka na ludzi reaguje dobrze i przyjaznie, natomiast na inne psy bardzo ostro i nerwowo. Nie mówię żeby szła do domu bez innych psów, bo to nie psi kiler, ale osoba która ją adoptuje musi być doświadczona, świadoma i umiejąca z psami postępować.
  10. Alicjo, sa takie które to rozumieją. Ale są też takie które przychodza w celach wyłącznie towarzyskich. I tych się pozbędziemy, bo zwyczajnie przeszkadzają.
  11. Tego się właśnie boję, bo Moniko ja nie mam żadnej pewności czy nocna zmiana w piecu pali. Można by zabieg zrobić, wet się nawet dziś o nią pytał, tylko gdzie ją dać? Jeśli nocka nie grzeje to w budynku woda zamarza przy -5 stopniach. A mrozy idą prawdopodobnie siarczyste.
  12. Aduś, moim bezpośrednim przełożonym jest kier. sekcji cmentarzy pan Kwiatkowski i do niego się zwracam z różnymi problemami. Chyba że kier. nie może o czymś zadecydować to on rozmawia z górą. Tak było np. ze słomą która się kończy i na dniach ma przyjśc cała przyczepa. Clockwork, o tych więżniach słyszałam już trzy tygodnie temu i dyrekcja o tym wie, miały być prowadzone rozmowy na ten temat z ZK. Na razie od pn. do pt. na 5 gdz. przychodzą panowie z prac społecznie użytecznych, po jednym dziennie. Wykonują prace fizyczne. Spawacz ma być od lutego. Pogoda jest taka, a nie inna i niestety remonty na razie nie wchodzą w grę, a z drobnymi naprawami sobie radzimy. Mamy Grzesia złotą rączkę. Dzisiaj nie pracuję, ale wiem że przyjechały palety. Wierzcie mi dziewczyny, że na razie priorytetem dla mnie jest wysprzatanie tego syfu w budach, i po kolei, codziennie kilka wymiana wyściółki w budach. Zostały nam jeszcze do zrobienia boksy ogólne. Do mrozów zdązymy. Zrobiona cała kwarantanna,węgiel, duże psy(zostały chyba 2) i nowe boksy jzk są zrobione. Psy mają suchą słomę. To nie takie proste bo trzeba wywalać z bud zgniłe szmaty przymarznięte do desek i mnóstwo innych dziwnych rzeczy łącznie z biustonoszami na fiszbinach.
  13. Najważniejsze, żeby nie robić róznic między psami. Jak głaskać to trzy naraz. Jak rozdawać smaczki do do pyszczków. Nie dawać powodów do kłótni, czyli nakarmić i schować miski. Pochować na poczatek zabawki. Nie ma powodu, nie ma kłótni. U mnie się to sprawdziło. jak już się poznają i zaakceptują to i jedzonko może być cały czas w misce i zabawki porozwalane. ale na poczatku nie.
  14. Bo ich przychodzi za dużo i nie da się ich przypilnować. Wygonić te co nic nie robią i zostawić mniej a przydatnych. I tak będzie. Tylko musiałam mieć czas rozpoznać, które są te nieprzydatne. Teraz już wiem.
  15. Tak przynajmniej dzisiaj zostało to ustalone z kierownictwem. Mam nadzieję że nic się nie zmieni, ale Viator to kobieta konkretna i myślę że w razie czego narobimy dymu :evil_lol:
  16. Pani Dory nie ma już nic do powiedzenia w tej sprawie. Dom wybierze schronisko, a właściwie Pani z hodowli której wyszła Dora lub też Viator. To osoby, które wiedzą kto może tego psiaka dostać. Była Pani Dory na pewno jej też nie odzyska. To nie wchodzi w gre. Jeśli znajdzie się nowy dom dla Dory, polecony przez w/w osoby, skontaktuję go z kierownictwem i już szczegóły sobie ustalą między sobą. Słyszałam jakoby była Pani Dory chciała przyjechać po nią w niedzielę, ale nic z tego nie będzie bo psa nie dostanie.
  17. Żeby już pogoda była inna, ludzi byłoby więcej. Dzisiaj nikt nie przyjechał psiaków oglądać.
  18. Podobno ten budynek może się też normalnie zawalić. Tam się chodzi jak po przechylonym na jedną burtę statku. To wszystko tereny pokopalniane i prawdopodobnie wszystko będzie osiadac jeszcze bardziej.
  19. Pewnie lepiej że nie tęskni. Bądż szczęśliwy Pimpuszku. Zawsze jednak będę czekać na wiadomości a jak ich nie będzie to będę molestowac Pimpuszkowych Państwa;)
  20. Ado, to ten gość co był dzisiaj w schronie? Zresztą napiszę Ci maila.
  21. Jak mają nie kaszleć, jak tam w boksach woda wiecznie stoi. Dzisiaj wylewałam dwa razy i dalej się zbiera. Budynek się po prostu przechyla z powodu szkód górniczych, a kopalnia ostrzega że będzie się przechylał jeszcze bardziej. Nic się nie da na to poradzić. Budy stoją na cegłach, ale psiaki czasem z tych bud muszą wyjść no i brodzą w tej wodzie. Wracają mokre na suche posłania, które za moment są znowu mokre. Daremna robota.
  22. O jamnisię pyta już nie raz pewna pani. Chce ją adoptować. Czeka tylko na koniec kwarantanny. Suni kończy się bodajże 25 stycznia, szczepienia, kilka dni obserwacji i może iść. Wolałabym przez dogo, ale może nie będę miała innego wyjścia.
  23. Dziękujemy Wam dziewczyny! Dopiero odmarzłam po powrocie. Mikusia przywitała mnie wylewnie po dwóch dniach nieobecności w pracy. Matko jedyna, jaka to fajna dziewczynka ! :lol: Ale babcinka jeszcze dziarska, za piłeczką pobiega, piszczka gumowego wyszarpie, kota pogoni, na obchód ze mną pójdzie, podje sobie i ...... idzie pospać. :evil_lol: Cudeńko:lol:
  24. Tak, pan Bartek.:lol: Jutro sie dowiem z kim mozna rozmawiać na temat adopcji Dory. U nas na razie prowizorka, nie ma własciwie kierownictwa schroniska i nie ma osoby uprawnionej do takich decyzji.
  25. A jej córka prawdopodobnie wydzwania do schroniska i pyta o zdrowie Dory:roll: Wet schroniskowy Dore też zna, bo u niego była szczepiona i ma ją w ewidencji.
×
×
  • Create New...