Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Cudna jest i stara się być przydatna:lol: Normalnie pies pracujący :evil_lol:
  2. Można ciachać w schronie, ale powiedzmy sobie szczerze warunki sa nieciekawe. Jeśli będzie adopcja bezpośrednio ze schronu to trzeba będzie to zrobić, ale będzie musiała dłużej posiedzieć. Odstęp między szczepieniami a sterylką to około dwa tygodnie. Szczepienia są pod koniec kwarantanny.
  3. Robiłam już trzy podejścia, to masakra. Zwiewa z kadru zanim zadziała flesz. Mam mnóstwo fotek pupy, samego ogona, bez psa, grzbietu itp. Jedynie wyszły te gdzie przytrzymuje ją wolontariuszka. Będę dalej kombinować.
  4. Koniec kwarantanny 25 stycznia, ale ogłaszać można już. Są zainteresowani ale :watpliwy:
  5. Tak jak pisałam, nie oddałabym go byle komu. Ale żal mi było, że biedak siedzi w domu 8-9 godzin. Moje już starsze, ale on to młodzik, potrzebuje się wyszaleć, wyżyć. Jak nie pracowałam było fajnie. Teraz się po prostu męczył, bo lubi towarzystwo, gwar i szum. Oby tylko Państwo wybaczyli mu te jego drobne wady typu gryzienie zabawek, podgryzanie rąk, itp. To mogło być efektem nudy i niewyżycia, jak się z chłopakami wybiega to na takie głupoty nie bedzie miał ochoty. Zobaczymy, zawsze jest to ziarnko niepewności. Dziś wieczorem mają być znowu wieści. Czekam z niecierpliwością.
  6. Wiek określamy na oko, a moje jeszcze niewprawne;) Z jej zdjęciami będzie kłopot, bo ona się na sekundę nie zatrzymuje. :evil_lol: Te z trudem zrobiłam. Matko jedyna, Moniko mogłaś mnie uprzedzić że będziesz kopiować moje opisy, napisałabym gramotniej:evil_lol:
  7. Babcie można już ogłaszać, jest na specjalnych prawach;)
  8. Ten wet kastrował mojego tymczasowicza. Wziął połowę tego co chcieli inni, więc myślę że skóry z nas nie zedrze.
  9. :nerwy: Ale mam stresa.
  10. Przyznaję, że wybrzydzałam w domkach, ale to wyjątkowy psiak dla mnie. Mam nadzieję że nic złego nie wyniknie i Pimpuś nie nabroi:eviltong: Jutro mam wolne więc nadrobię zaległości i rozliczę konto Pimpusia.
  11. Mnie się wydaje że ona jest młodsza. Takie to ufne i kochane stworzonko, że aż serce ściska. Wet mówi że rokowania są dobre, zapytam o koszty.
  12. Telefon w ogłoszeniu mój służbowy, chyba robiły wolontariuszki. Mamy czas bo kwarantanna w toku. Jutro bedzie wet w schronisku, napisałam Wilczek żeby ją pokazała. Kochana dziewczynka jest i słodka.
  13. Babcinka całkiem dziarska jest:evil_lol: Dostała etat ochroniarza w biurze i przegania koty, które włażą i wyżerają kanapki. Goni je zawzięcie wokół budynku. Dzisiaj dostała wyścielony kontenerek i już w nim się zadomowiła. Zostaje na noc w biurze, zachowuje czystość i nie brudzi. Drepta za mną wszędzie. Myślę, że będzie pupilkiem schroniska, nie można jej nie lubić;)
  14. Zawiadamiam wszystkich zainteresowanych, że Pimpuś dzisiaj wyprowadził się do nowego domu. Mieszka w domku z 40 arową działką w okolicach Żywca. Ma partnerów do gry w piłkę, dwójkę chłopców i zakochanego w nim Pana. Pimpuś w Pana też podobno wpatrzony jak obrazek. Już się zaaklimatyzował, rozegrał kilka meczy, odgłosy słyszałam przez telefon, jego charakterystyczne szczekanie i piski zadowolonych dzieciaków. Miał spać w koszyczku, ale Pani stwierdziła że dzieciaki nie popuszczą i Pimpek łóżka może sobie wybierać. Miałam stresa kosmicznego, ale wygląda na to że wszystko się dobrze ułozy.:lol: Tylko w domu jakoś tak cicho :-(
  15. Na te ze spadzistym też łobuzy wskakują;) tylko się ześlizgują i boję się żeby sobie łap nie połamały. W boksach tych mniejszych nie byłoby miejsca żeby taki spadzisty dach otwierać:shake: Może można by tak, jak niektóre budy już mają, obić dach blachą? Tylko trzeba zawinąć aż pod spód tą blachę, bo będą obgryzac. Ale tak właśnie jest zrobione w niektórych budach i chyba to jest dobre wyjście. Z tym kenelem to się dogadamy kto zamówi, jak Ty Ado to daj znać jak zapłacić. Jak się znowu pojawią maleńtasy, będzie jak znalazł. Teraz w tym boksie jest sunia po sterylce, w ogóle to najcieplejszy boks i w razie jakiegoś rekonwalescenta po zabiegu lub w trakcie leczenia jest potrzebny. Dzięki Wam dziewczyny!:loveu:
  16. Ktoś dzwonił jak byłam w boksach, nic nie słyszałam. Prosiłam o tel za 10 min i nie zadzwonili. Ja w czasie pracy nie bardzo mam jak pogadać i często nie słyszę telefonu. Tam taki jazgot.
  17. Powiedziałam wszystko. Skontaktują się z Moniką55. Też sie bardzo boję, bo nie chcę żeby znowu miała daną nadzieję i pózniej odebraną:-( Oni są bodajże ze Świętochłowic.
  18. Ado to co Ty pokazałaś jest fajne, ale te szkraby to pokonają. One łażą po kratach jak małpki:evil_lol: Musi być coś z dachem, lepiej poczekać, nazbierać i kupić coś porządnego. Przyda się potem do transportu psa na przykład do weta. Ta największa klatka za 239 zł jest extra, może jednak zainwestować? Troszkę kaski mamy na skarpecie. Do środka wsadziłoby się jeszcze taką szmacianą budkę i maleńtasy dało przy samym kalotyferze. O takie budy drewniane z dachem podnoszonym właśnie chodzi. Buda w/g mnie nie musi być bardzo wysoka, pies i tak tam leży, byle mógł się wygodnie wyciągnąć wzdłuż i wszerz. Mniejsza buda szybciej się wewnątrz nagrzeje niż duża.
  19. Zaraz doczytam co napisałyście, bo te strony to mi się kilka minut otwierają:angryy: Ado, art. biurowe kupię w poniedziałek, mam wolne, pojadę do jakiegoś marketu i powybieram. Dziękuję Ci bardzo:loveu: Moniko, od poniedziałku mają być ci ludzie, codziennie jeden, zagonimy do rąbania drewna, sprzątania, odsnieżania, mycia garów itp. itp. Czytam dalej.
  20. Poszedł do domku ten 2-miesięczny maleńtas. Uff, płakało biedactwo, żal było słuchać:-( Alicjo, czy dzisiejsza młodzież wie co to druty i robótki ręczne:evil_lol: Zapytam, ale watpię. Zimno chyba im nie jest, mają sucho wyścielone kocykami. Tylko ten budynek tak nachylony, że siuśki i woda zamiast spływać do kanału lecą na boks. Szkody górnicze, ale to wiecie.
  21. Mańka bierze leki i już lepiej się ma. Obszczekuje każdego psiaka w zasięgu wzroku. W boksie musi być sama. Nie przyjmie współlokatorki.
  22. Państwo byli zobaczyć Pixi. Weszli na teren schroniska ze swoim pieskiem. Wzięłam Pixi na smyczkę i spacerowaliśmy razem. Ale co to był za spacer:evil_lol: Malutka się od razu zakochała w piesku Państwa, na nich nie zwracała wogóle uwagi. Biegała za nim jak oszalała, machała ogonkiem, chciała sie bawić. Ona zdecydowanie lepiej i pewniej czuje się w towarzystwie innego psiaka. To małe kochane ADHD. Rozmawialiśmy długo. Przedstawiłam im zalety posiadania dwóch piesków, ale także wady i utrudnienia. Państwo mieszkają w bloku i oboje pracują, muszą zdawać sobie sprawę, że spacer z dwoma psiakami, a Pixi wymaga specjalnej uwagi, może nie być taki komfortowy na początku. Może tak być, że będą musieli chodzić osobno z kazdym. Póki będzie urlop to fajnie, ale jak pójdą do pracy nie będzie już tyle czasu. Powiedzieli że się zastanowią. Zobaczymy. Lepiej żeby zrezygnowali od razu, niż mieliby oddać ją po jakimś czasie. Pixi jest w boksie z jamnisią i dziewczynki się lubią.:lol:
  23. Ado, Moniko, jak nie pomożecie ze zbiórką darów to leżymy. Sprzątamy ten syf i nie ma czasu pomyśleć nawet o organizacji jakiejś akcji. Nawet czasem nie ma czasu cyknąć fotek psom. Zima utrudnia życie bo latem polałoby sie kojce wodą z węża odmokło by co przyschło i spłukałoby się co rzadkie, a tak skrobanie i rozmazywanie miotłami, bo w budynkach robi się ślizgawka. Czasu zabiera to masę. Grześ codziennie skuwa lód i zmarznięty śnieg z kojców. A jeszcze trzeba wysprzątać pomieszczenia kuchenne, zaplecze, pok. weta, itp. Ale od poniedziałku będzie zawsze dodatkowa osoba z prac interwencyjnych. W Was cała nadzieja na jakieś akcje.
  24. [quote name='Ada-jeje']Na jastrzebskie potrzeby schroniska zostaly do nas wyslane dwie paczki, w sumie 19 kg. mamy nadzieje ze na bazarkach zrobi sie wiekszy ruch i do skarpety wpadnie wiecej grosza. Shanti trzeba tez z watku jastrzebskich astow, przeniesc ta reszte ktora zostala do skarpety, a Ty jako ze jestes na miejscu znasz najwazniejsze i najpilniejsze potrzeby na ktore bedziemy przeznaczac kase.[/QUOTE] Oj, Ado wymieniać by godzinami:placz: Z darów potrzebne są: Koce, kołdry, śpiwory, reczniki, w każdej ilości. Tak samo smycze, obróżki, kagańce wszelkich rozmiarów. Kontenerki dla psiaków różne rozmiary (mogą być do naprawy). Nawet art. biurowe typu markery wodoodporne, spinacze, zeszyty na brudnopisy, karteczki samoprzylepne, takie duperele, bo trudno o wszysto pisać do jzk, niech się zajmą remontami i powazniejszymi rzeczami. Garnki takie wielkie jak do gotowania bielizny, może ktoś miałby jakieś stare, ale do użytku meble kuchenne z szafką pod zlewozmywak, jak gdzieś w pobliżu to transport da jzk. Jakaś suszarka na umyte naczynia. Starsze noże kuchenne, dostaliśmy, ale trzeba czasem do innych robót jak kuchenne i nowych szkoda. Jesoo, dziewczyny tam jest wszystko potrzebne, jesteśmy kreatywni i czasem musimy coś pokombinować;) Z rzeczy do kupienia: Najbardziej chyba jakiejś dużej ale o drobnych oczkach klatki dla małych szczeniaków. Maluchy wyłażą przez kraty i zakrywamy je czym się da, ale te szkraby takie pomysłowe, że zawsze jakoś wylezą. No i budy, ale to grubsza inwestycja. Budy muszą być z płaskim dachem podnoszonym najlepiej na zawiasach. Takie ze spadzistymi dachami nie mieszczą się przez drzwi kojców. Większość bud nadaje się tylko na opał.
×
×
  • Create New...