-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
[quote name='Ewa i flatki']Kupiłam dla niego szelki, będzie w nich chodził u dziewczyn. Wybiegi są duże, z podmurówką, w przeciwieństwie do "Dżozefków" po siatce nie wdrapuje się ( chyba). DT w jego przypadku jest konieczny - nie oddałabym nikomu psa lękliwego, zanim nie określi się, czy nie ma agresji. No i męczy mnie myśl, co zrobimy, jeżeli Tollerek będzie miał "odpały", czy znajdziemy mu odpowiedzialny dom ?[/quote] Nie kracz, koleżanko! Jakie odpały? Dobrze będzie! A co do wyłażenia z boksu, to on na pewno nie wyłazi. Na tym jego wybiegu jest siatencja góra 1.20m. Jeśli tam nie wyłazi, to i gdzie indziej nie będzie. ;)
-
Do trzech razy sztuka,Tosia znalazla swoj DOM
Zofia.Sasza replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
Ktoś musi pw do Anna_33 pchnąć... -
[IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4793/img9404.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7341/img9409d.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/3562/img9416lyl.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6835/img9431o.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/1908/img9433f.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img188.imageshack.us/img188/4658/img9377.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8514/img9391kgr.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6038/img9393.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/5609/img9394g.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/8365/img9400z.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img196.imageshack.us/img196/1135/img9366h.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/793/img9367d.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/272/img9368y.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/479/img9371g.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6629/img9372r.jpg[/IMG]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']A co to za psica? Ma wątek? Skoro obowiazuje umowe uzyczenia budynkow, to nie mozna pani W z tej sypialni "eksmitowac"? i wprowadzic tam te biedne suczydla?[/quote] Jest watek Queenie. SBD założyła. Co do poczynań p. Wahl, to obawiam się, że to dopiero początek szykan i represji. Chciałabym się mylić. Trzeba jednak brać pod uwagę jej ewentualny kontratak. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Że co?:crazyeye:Że jak??:crazyeye:?Zajęła pokój na sypialnię???Że też kary nie ma na to wszystko.. E/W[/quote] Niestety prawda jest taka, że dom jest własnością p. Wahl i ona może nim dysponować jak chce. Może warto było się nad tym zastanowić, zanim włożono tyle pracy w sprzątanie i malowanie... -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Zofia.Sasza replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
A ja nadal mam wątpliwości :shake: Przecież np. reksiki spokojnie znalazłyby dom, w którym byłyby w centrum uwagi, a nie w stadzie innych zwierząt. Lemonko, wydaje się że warto zastanowić się nad zasadą "zwierze po adopcji musi mieć lepsze warunki niż przed". Kot nie jest zwierzęciem stadnym i życie w tak dużej grupie niekoniecznie musi mu odpowiadać. A reksy to koty wyjątkowo proludzkie. One łakną kontaktu, a wśród kilkunastu innych ogonów trudno im go zapewnić. I proszę, nie narzekaj, że ktoś Cie nęka czy prześladuje. Sama weszłaś na to forum i musisz pogodzic sie z tym, że Twoje postępowanie jest oceniane przez obce Ci osoby. Taka specyfika takich miejsc. ;) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie kciuki! Zgłosił się domek dla Ajaksa :lol: Z czego wynika, że cuda jednak się zdarzają! -
Do trzech razy sztuka,Tosia znalazla swoj DOM
Zofia.Sasza replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
Mgie kochana, już nie trzeba ogłoszeń! Mała zamieszkała w Aninie u bardzo miłych Państwa :multi: Przepraszam, że tak późno piszę, ale nie miałam netu wcale... Ma do dyspozycji duży ogród i - chyba - dużo miłości i cierpliwości. Pojechała w sobotę. Trzymajmy kciukasy za zadomowienie! -
W kawiarence była inwazja straszliwych dzieci:mad:, ale już jestem! I relacjonuję, choć nie mam pewności, czy mi się to wczoraj nie przyśniło. :crazyeye: Kochani - zgłosił się domek. Dogomaniacki i supersprawdzony. :multi: Kibicowali Ajaksowi już od dawna, a zdecydowali się "ujawnić" gdy napisaliśmy, że jedzie do jamora. Personaliów domku nie ujawniam, bo chyba powinien sam się ujawnić (jeśli zechce oczywiście). To w zasadzie tyle, bo jak mnie wczoraj zamurowało, to jeszcze mnie trzyma...
-
[quote name='sleepingbyday']stada-odniesienie psów do stada, nie do cżłowieka-zmiana tych stad na mniejsze grupy z opiekunami. długi proces. co do podmurówki i Amandy - to była kiszka :shake:.[/quote] Ja miałam niufkę. Stawała przy siatce i pchała aż przepchała... Boje się też że nawet przy mniejszych boksach socjalizacja tych piesów w Boguszycach nie będzie możliwa. Choćby z uwagi na niejasną sytuację prawną tego terenu. Boszszsz, co za kiszka :shake:
-
[quote name='boksereczkaa']Rozumiem, że nie da się badać codziennie wszystkich zwierząt, ale jeżeli ktoś zgłasza, że dane zwierze jest chore, a weterynarz to potwierdza informując jednocześnie, że jest to choroba zakaźna, to czemu takie zwierzę nie zostaje natychmiast odizolowane od pozostałych, a wpuszczone do nich? Rozumiem, że schronisko jest przepełnione, ale w kociarni (przynajmniej wtedy) oprócz miejca, w którym koty swobodnie biegają są też oddzielne klatki przeznaczone właśnie dla kociąt i zwierząt chorych. Co do prawa, zgadzam się, że w Polsce ochrona zwierząt właściwie nie istnieje i głownie dzięki temu jest tak jak jest, ale w tym wypadku kwestia dotyczy bezpośrednio traktowania zwierząt i wolontariuszy na Paluchu. Nigdy nie powiedziałam, że za wszelką cenę należy wyadoptować każde zwierzę ze schroniska, jestem wręcz przeciwnego zdania. Owszem, każde zwierzę powinno mieć szansę na adopcję, ale nie każdy człowiek powinien mieć możliwość dokonania takiej adopcji. Prawda jest jednak taka, że w schronisku nikt nie sprawdza ani kto adoptuje zwierzę, ani co się z nim później dzieje. Świadczy o tym chociażby przypadek mojej kotki, która została wydana na umowę warunkową, a do tej pory nikt nawet nie zadzwonił, żeby sprawdzić co się z kotem dzieje. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to praktycznie niemożliwe, chociaż i na to pewnie znalazł by się sposób, gdyby tlko wykazan trochę chęci. Nie twierdze, że jest to wina jednie schroniska. Nie twierdzę też, że Paluch ma rozwiązywać problem bezdomności, on ma za zadanie leczyć zwierzęta, szukac im odpowiedzialnych domów i zapewnić godne warunki, a tego niestety brak. Nawet przypadki jednostkowe (których jest sporo) nie powinny mieć miejsca, mimo tego całego przepełnienia, braku funduszy i całej reszty przeciwności. [B]Wiem, że na Paluchu pracuje sporo osób, które zwierzęta kochają naprawdę, ale nie powinno to być tylko sporo, powinni to być wszyscy, nie wiem w jaki sposób są zatrudniani pracownicy schroniska, jakie kryteria muszą spełniać, ale skoro jest jak jest, to może należałoby te kryteria zaostrzyć, może wtedy życie tych zwierząt wyglądałoby trochę inaczej.[/B][/quote] Dziewczyno, czy Ty wiesz jak trudno jest znaleźć pracownika do takiej roboty? Jak zaostrzysz kryteria, to trzeba by też zapłacić dużo więcej. Ja rozumiem, że byłoby pięknie, gdyby świat był taki jak chcemy. Ale nie jest. I nigdy nie będzie. A do takich miejsc jak Paluch pracowników szuka się "z łapanki". Nie mówie, że mi sie to podoba, broń Boże! Ale tak po prostu jest.
-
[quote name='sleepingbyday']a kto sądzi, ze w boguszycach wszystko cacy? jak zaczynalismy boguszyce to wiele osób ostrzegało,żeby nie ruszać, bo jest baaardzo źle. było tak źle, że żadna z duzych i wprawnych fundacji przez lata nie chciała ruszyć tematu. w pół roku nie da rady zmienić wiele na dobre. fakt, zaczęły się najważniejsze rzeczy -ewidencja, czyli szczepienia, adopcje, regularne wizyty wteerynaryjne, oraz próby zmian systemowych. trzeba wprowadzić kojce. ale jeszcze długo nie będzie dobrze. tylko, że to nie oznacza, że nic się nie dzieje. sytuacja w boguszycach, oprócz zadawnionych zaniedbań wszelkiego typu, jest dość złożona i trudna i w takiej rzeczywistości wszystko idzie wolniej, bo trzeba się zmagać z różnymi rzeczami na wielu frontach. tworząc kolejny nic się nie przyspiesza.[/quote] A jaki to ma związek z ucieczkami psów z DS, bo nie wiem :cool3:
-
[quote name='Chandler']No to żeby było wszystko zgodne, to trzeba jeszcze do psów, które uciekly dorzucić Oczko, która pojechała do Gaju, stamtąd poszła do adopcji i uciekla. Chyba teraz statystyka będzie już pełna :hmmmm:? Zofio - jesteś pewna, że składane propozycje nie będą brane pod uwagę? Ja ze swojej strony przekażę informacje o szelkach, smyczy, linkach, karmieniu z ręki..., osobom od leonów i gdzie w razie problemów mogą się zwracać po nauki.[/quote] Kochana, meliska i spacerek ;) Jak się okazuje pomoc jednak JEST potrzebna. Bo psy uciekają. I ucieka ich - moim zdaniem - więcej niż przeciętnie. Uważam, że wynika to z tego, że całe życie spędziły w stadzie psów i to ono jest dla nich punktem odniesienia, a nie człowiek. I uwierz, skonsultowałam taką interpretację z osobami wiedzącymi więcej ode mnie. Mimo że stało się jak się stało mnie naprawdę obchodzi los tych psiaków. Tym bardziej, że wiele z nich znam osobiście. A to że Oczko zwiała z domu sprawdzonego przez Emira (nota bene Gagata już o tym tu na watku pisała) tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że JEST problem. Edit. Doczytałam watek Amandy (Soni). Z tego co sie stało można wyciągnąć naukę, że nie zostawia się wystraszonego psa na terenie gdzie siatka nie jest WMUROWANA w podmurówkę. Dowiedziałam sie też, że dom NIE BYŁ sprawdzany przez ludzi od leonków.
-
[quote name='Anna_33']A jesli na ponad 150 adopcji trafi sie kilka nieudanych, to wskazcie mi palcem organizacje, fundacje, osoby, ktore takowych nie mialy.[/quote] Wracam do tego zdania, bo mocno mnie zdziwiło :crazyeye: O ile wiem lwia część tych wyadoptowanych zwierząt to były koty. Kolejna część - dwadzieścia czy trzydzieści psów, które pojechały do Niemiec (nawet gdyby uciekły, pewnie sie o tym nie dowiemy). Poszło też kilkanaście co najmniej szczeniaków... No i psy oddawane przypadkowym osobom które po prostu podjechały pod bramę (Olafek, sunia szorściaczka) - nie wiadomo ile ich było w tak zwanym międzyczasie. W dalszym ciągu utrzymuję, że procent ucieczek jest tu zbyt wysoki. I tradycyjne już chowanie głowy w piasek i utrzymywanie, że jest "cacy" nic nie zmienia. Może zamiast skupiać się na powtarzaniu "ale fajnie, ale fajnie" należałoby zrewidować nieco podejście do adopcji boguszyckich psów? Tu na wątku padały propozycje, co można zrobić...
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='gagata']Ano na przyklad w ten sposob ze u powiatowego weta w Bialobrzegach leży pismo z Fundacji Sfora popierające starania pani Ewy B. o otwarcie oficjalnego schronu.,Ze sama pani B, w obecności dziennikarzy i nie tylko wiele razy mowila,że Sfora dostarcza jej karme....[/quote] Rany kota :shake: To jakaś paranoja... -
[quote name='ostatniaszansa']No wiec juz pisze i wyjasniam - Pani, ktora wziela Dzidziusia - POINFORMOWALA NAS o tym, ze Dzidzius uciekl (uciekl wieczorem, rano dostalam maila), to nieprawda ze dowiedzielismy sie o jego ucieczce dopiero po wiadomosciach z Palucha. Ze wzgledu na trudna sytuacje rodzinna, ktorej nikomu nie zycze, Pani nie byla w stanie zaangazowac sie w poszukiwania Dzidziusia - szukalismy go my. Wysylalam jej maile z opisem, gdzie dzwonilismy i gdzie sa ogloszenia itp. Jak tylko Dzidzius sie znalazl, zadzwonilam i wprost spytalam, czy na pewno chce go spowrotem. Nie chciala, ale nie dlatego ze sie znudzil, ale po prostu nie dawala rady z obecna sytuacja i trzema psami. Zaproponowala lozenie finansowo do czasu az nie znajdzie domu stalego, chciala go tez przetrzymac u siebie na ten czas (jednak nie skorzystalismy, majac na uwadze sytuacje), Dzidzius dostanie swoje zabawki, poslanko itp. Ja wiem, ze najlatwiej oceniac, wpisywac na czarna liste, bo znana osoba i mozna narobic szumu. Jako Zarzad Fundacji odpowiedzialny za ta adopcje - nie zgadzamy sie na upublicznianie niczyich danych, wpisywanie na czarne kwiatki itp - nie ma ku temu podstaw. Wypadki takie jak ten zdarzaja sie - pies ze schroniska moze uciec, zreszta uciekl juz niejeden i nie tylko tej Pani. Teraz proponuje skoncentowac sie na szukaniu Dzidziusiowi domku, bo jest na tymczasie, a taki wspanialy pies zasluguje na swoj dom staly./Agnieszka[/quote] OK - damy tej... Pani order :cool3: I zgłosimy na Psiarza Roku. EOT
-
Do trzech razy sztuka,Tosia znalazla swoj DOM
Zofia.Sasza replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
W poniedziałek ukaże się ogłoszenie Tosi w Echu Miasta. Za zdjęciem. Kciuki wskazane.