Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. Anna, nie bagatelizuj problemu, bo on istnieje. Weź na przykład Fabio. Pies ma wątek, jak rozumiem jest ogłaszany, a do adopcji moim zdaniem nie nadaje się w ogóle. To że Valentino w schronisku był mniej wystraszony, to zupełnie normalne. Spędził tam wiele lat i do takiego otoczenia przywykł. U ludzi to się nazywa syndrom sztokholmski. Psy z Ostatniej Szansy są (uśredniając) trudniejsze niż z przeciętnego schronu. I o tym trzeba mówić głośno.
  2. [quote name='mgie']O tym,że psy ze schroniska mogą być problematycznie rodzina doskonale zdawała i zdaje sobie sprawę. Od zawsze w ich domu były psy adoptowane ze schronisk. Pies nie jest jednak tylko przestraszony-jest śmiertelnie przerażony. Panicznie boi się ludzi. Na widok smyczy kuli się i przymiera bez ruchu. Ewidentnie ma złe skojarzenia z liną,smyczą-na sto procent był nią bity. Dziwi mnie jednak,że w schronisku/przy transporcie/po dotarciu do kliniki nikt nie poinformował,że pies nie widzi na jedno oko. Co by się stało gdyby rodzina przyjechała i nie zechciała go zabrać? pies pojechałby do schronu? Czy wcześniej przy ewidencji,czipowaniu nie zauważono problemu z okiem? Takie działania tylko szkodzą fundacji/psom. Być może Pani nie odda psa ale na pewno opowie znajomym,jak dostała psa innego niż był przedstawiany,z innym charakterem,z upośledzeniem.[/quote] Kochana, masz oczywiście rację, ale w tych warunkach, w jakich odbywają się wszystkie działania w OS naprawdę MOŻNA nie zauważyć problemu z oczkiem, tym bardziej, że pies był przecież solidnie ofutrzony przed ostrzyżeniem. Co do jego stanu psychicznego, to jest on niestety w Ostatniej Szansie dość powszechny :shake: Przypomnijcie sobie historie z ostatnich kilku miesięcy. Ile było ucieczek, jak trudno socjalizuje się część psów stamtąd... Pewnie znowu ktoś się na mnie tutaj rzuci, ale ja się w ogóle zaczynam zastanawiać, czy adopcje tej grupy psów bez przepuszczenia ich przed doświadczony DT są celowe :-( Wiem że tych doświadczonych tymczasów jest jak na lekarstwo, a cały postulat - najprawdopodobniej nierealny... Jednak te psy "saute" po prostu się do ludzi nie nadają, a takie wyjątki jak Ajaks, Piękna i nieliczne inne, to wyjatki od smutnej reguły. Madame Wahl wyrządziła tym zwierzętom BARDZO GŁĘBOKĄ krzywdę psychiczną. Gorszą niż ta fizyczna, bo trudniejszą do wyleczenia.
  3. No i widzicie - szczera prawdę ta psia madonna pisała ;) Śpi w łóżku. A Wy, niedobre, nie wierzyłyście tak zasłużonej osobie o hiperczułym sercu! :evil_lol:
  4. [quote name='malawaszka']nie powiem :errrr:[/quote] To może choć foteczkę? :evil_lol:
  5. [quote name='Zuza Z.']O 12.15 staniemy na podium ;), a potem do upadłego będę ganiać psy przy sadzawce. Trochę tam pewnie posiedzimy...[/quote] To ja spróbuję dotrzeć. Dziś jestem padnięta po wczorajszej akcji w Boguszycach z policją i psem Dingo w roli głównej, ale do jutra spróbuję zreanimować ;)
  6. [quote name='malawaszka'] dla tego uśmiechu WARTO - żałuję tylko że tego jaja nie udało mi się znieść do końca bo byłoby na bazarek :diabloti: :evil_lol:[/quote] Przepraszam za niedyskrecję, kochana, ale jakże Ty teraz funkcjonujesz z jajem "niezniesionym do końca" :crazyeye: Możesz siedzieć w ogóle? Nie gibasz się? :evil_lol:
  7. Ta sprawa sądowa potrwa, zdaniem policji ok. 2 miesięcy. Bo to jest sprawa karna, a nie cywilna. A jakby wyrok był po myśli Pani Zbieraczki, to ja Dinga osobiście ukradnę. Uprzedzam. Bez pracy jestem, a w mamrze dają przynajmniej trzy posiłki dziennie :evil_lol: Ty malawaszka jajo znosiłaś, a ja wyjarałam paczkę fajek w godzinę :shake:. I to ukryta starannie za pokaźną kupą gnoju ;) A ponieważ akcja trwała "z deczka" dłużej niż godzinę, przez resztę czasu cierpiałam głód tytoniowy. Ale warto było :evil_lol:
  8. No a nie mówiłam, że ona na pewno nie ma 9 lat?! :multi: Taki wiek to u molosa już raczej starość, a ona na staruszkę nie wygląda. Z charakteru przypomina Ajaksa. Kolejny DOBRY PIES w tym wariatkowie :loveu: Aniu, czy dom jest w Warszawie, czy gdzieś dalej? Chętnie wzięłabym udział w wizycie przedadopcyjnej. Ona musi mieć już tylko szczęśliwe dni!
  9. Cieszę się że aarionne Was dopadła. Historia Ajaksa to sie na film nadaje, a nie tylko na artykuł :loveu:
  10. [quote name='Zuza Z.']Dżaga skończyła pół roku :BIG: i świętujemy koniec szkoły...zdała egzamin... najlepiej w grupie :Cool!:ach, ta skromność...:oops: w sobotę idziemy po dyplomik. :czytaj: Może ktoś ma ochotę wpaść na Pola Mokotowskie zobaczyć już prawie dorosłą Dżagę? Będzie nam bardzo miło[/quote] Pewna byłam, że dziewczyna da radę! O której to na tych Polach? (od 16 jestem tylko pod telefonem). Mam wizytę poadopcyjną u mojego kota, ale może się jakoś wyrobię?
  11. Do ostatniej kropli kawusi i o jeden dzień dłużej :evil_lol:
  12. Boszszsz... Wszędzie parówy. Senny koszmar każdego porządnego kuota :crazyeye:;)
  13. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekna-z-boguszyc-zaprasza-fanow-na-swoj-nowy-watek-145114/#post12856173[/url] Ja też zapraszam! Wielka i Piękna szuka domu na zawsze :loveu:
  14. [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/3650/img0572g.jpg[/IMG] No i kto zaprzeczy, że imię pasuje jak ulał? [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4043/img0580l.jpg[/IMG] Głaskać, głaskać, głaskać... [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/8643/img0592k.jpg[/IMG] To ładnie Ci podziękuję. [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2166/img0601qiy.jpg[/IMG] I Tobie też. [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/5884/img0573ijr.jpg[/IMG] Zwróćcie uwagę, że pewna zła kobieta :evil_lol: obsmyczyła mnie tępymi nożyczkami. Gdy sierść odrośnie będę jeszcze piękniejsza (o ile to w ogóle mozliwe).
  15. [B]Wreszcie i dla niej otworzyła się brama do innego życia. [/B]Dzięki tragedii psa o imieniu Dingo, którego Bożena Wahl nie pozwoliła przekazać do adopcji, Piękna trafiła na jego miejsce w hoteliku pod Warszawą... [B]Od razu zaskoczyła wiozące ją wolontariuszki. [/B]Inne psy z Boguszyc lękały się opuścić teren schroniska w którym spędziły większość życia. Piękna już po chwili wesoło węszyła w przydrożnej trawie i "przybijała piatkę" każdemu kto wpadł w jej "pole rażenia". Jej kosmaty ogon mało nie odpadł od machania, a wielka morda śmiała się do nas. "Cieszę się, że jestem tutaj z Wami" zdawała się mówić Piękna: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4673/img0535t.jpg[/IMG] Hej, kochane, bez paniki! To że się ślinię, to wcale nie znaczy,że będę... no same wiecie. Przecież jazda samochodem jest suuuper :loveu: [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2437/img0558h.jpg[/IMG] No i po co mnie wycieracie? I tak zaraz zaslinie się znowu :evil_lol: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/599/img0560gcr.jpg[/IMG] Oj, uparte jesteście... [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8971/img0565e.jpg[/IMG] Będziemy biegać? Proszę bardzo - ja chetnie dołączę! [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/3116/img0577lqm.jpg[/IMG] Bo ja zwyczajnie kocham ludzi :loveu:
  16. [B][COLOR=Red]Piękna[/COLOR] Wiek - nieznany, ale nie młodziutka Płeć - suka Rasa - w typie leonbergera Miasto - Warszawa (Serock) Sterylizacja, szczepienia - tak [COLOR=Red]Kontakt w sprawie adopcji - Agnieszka Piotrowska - 513 430 207 [COLOR=Black]Ta suka zwracała uwagę każdego, kto odwiedził przytulisko Ostatnia Szansa pod Rawą Mazowiecką. [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]W tłumie kilkuset ujadających psów zachowywała stoicki spokój. Wielka, dostojna, po prostu... Piękna. [/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red] [COLOR=Black]Nie miała szczęścia. Wiele osób interesowało się adopcją, ale nikt jakoś nie zaangażował się "na poważnie". [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Czekała więc. Na deszczu, w upale, zawsze tak samo ufna, że kiedyś i ona przekroczy bramę Boguszyckiego piekła... [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7321/img7775c.jpg[/IMG] Piękna na pierwszym planie. Leży za pniem podpierającym siatkę. [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2015/img5635v.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/7752/img5629y.jpg[/IMG] Taka właśnie jestem - wielka, spokojna i piękna [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/6275/img2134d.jpg[/IMG] Dzięki wolontariuszkom pozbyłam się sporo martwego, zimowego włosa... [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/9338/img2150j.jpg[/IMG] ...i od razu poczułam się o wiele lepiej. To małe ukłucie gdy zakładano mi coś, na co mówili "czip" nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Bo szeroki, szczery uśmiech nigdy nie znika z mojego czcigodnego oblicza ;) Watek hoteliku do którego trafiła Piękna: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dla-malych-duzych-psiakow-w-potrzebie-serock-kolo-warszawy-139888/index5.html[/url] Watek głowny Ostatniej Szansy - link w moim podpisie poniżej [/COLOR][/COLOR]
  17. [quote name='Soema']A nie jest tak, że wszystkie bazarki tu wklejone były na psy które mają swój wątek? Czy tu chodzi o dział 'pwp' konkretnie?:oops:[/quote] Niestety, regulamin jest tak interpretowany, ze rozliczyc w tym watku musimy nawet bazarek, ktory tu zostal jedynie zlinkowany :placz: Cwiczylismy to przy Krezelu/Maciejowicach.
  18. Przeklejam swojego posta z miau, bo jakby jest na temat: Co do p. Wahl i "jej wlasnego domu", z ktorego jakoby ktos chce ja wyrzucac. Coz... Jej przyjaciele wciaz podkreslaja, ze to stara, schorowana kobieta. Czy jest sensowne (z punktu widzenia jej wlasnego dobra i bezpieczenstwa) by mieszkala w pomieszczeniu z kilkoma setkami psow, uragajacym wszelkim zasadom higieny? Czy ktos pomyslal, co sie stanie, jesli p. Wahl zaslabnie po godzinie o ktorej wychodzi do domu p. Jozef (jedyny kierowca w OS, siedzi tam calymi dniami, ale - u diabla - kiedys musi spac!)? Wtedy w schronisku sa pracownicy dyzurni (2 osoby). Zadna z nich nie prowadzi samochodu i oby ktoras byla na tyle trzezwa, by zdolala wbic w komorke nr alarmowy. I oby ekipa pogotowia zgodzila sie wjechac na podworze na ktorym sa ujadajace, agresywne psy. Pracownica "zaufana" p. Wahl to notoryczna alkoholiczka. Pod jej opieka i warunkach wyzej opisanych spedza noce p. Wahl. Co na to jej przyjaciele? ARKA pisala kilka stron wczesniej, ze moje pytanie o zasadnosc przebywania p Wahl w Boguszycach mozna porownac do pytania, czy ja mam prawo mieszkac w moim wlasnym domu. Teraz odpowiadam - mozna. Naturalnie. I jesli kiedykolwiek ciezko zachoruje i nie bede w stanie zadbac o siebie oraz moje psy i koty (ktorych liczba w miedzyczasie wzrosnie do kilkudziesieciu np.) mam nadzieje, ze ktos z moich przyjaciol zadba o zapewnienie mi godnej i bezpiecznej egzystencji. Jesli bedzie trzeba - takze wbrew mojej woli. Dlaczego te osoby, ktore wspomagaja p. Wahl nie zaproponuja, by zamieszkala na Piwnej, gdzie ma mieszkanie, z kilkoma wybranymi psami, a prowadzenie schroniska powierzyla fachowcom? Dlaczego do tego nie doprowadza wszelkimi dostepnymi metodami? Gdyby ona byla moja przyjaciolka, na pewno staralabym sie interweniowac. Bo tak jak jest - byc nie moze. Nie tylko dla dobra psow, takze dla dobra p. Wahl. Uwazam ze jej zycie, dopoki przebywa w Boguszycach, jest stale zagrozone... I bynajmniej nie z powodu "walenia w drzwi". Raczej dlatego, ze za ktoryms kolejnym razem ona zaslabnie, a nie bedzie komu w te cholerne drzwi walnac.
  19. [quote name='Chandler']Proponuję stworzyć wątek rozliczeniowy. Pieniądze zbierane przez dogo trzeba rozliczać zgodnie z regulaminem, z tego, co mówiła wesi pieniądze z dogo były zbierane na subkoncie. Moim zdaniem trzeba podzielić wpłaty według celów, na jaki były zbierane, przedstawić inicjały, czy nicki darczyńców i podać na co pieniądze zostały przeznaczone. [B]Transport z Łodzi do Poznania nie jest już potrzebny. Jest już chętna osoba z dogo. Proszę o wykreślenie z wątku transportowego ogłoszenia.[/B][/quote] Blagam, niech ktos sie zglosi, bo nam watek zamkna. Ja naprawde jestem ostatnia osoba, ktora sie do tego nadaje!!!!
  20. [quote name='sleepingbyday']biedna biedrzycka - kilka lat więcej na koncie i mogłaby spoko działac dalej. [SIZE=1](tak, wiem, jest różnica między nimi. ale co z tego? nie walczymy tu tylko z mega koszmarnie rażącymi zaniedbaniami i przestępstwami przeciw zwierzętom - także z tymi dużymi, średnimi i małymi :cool1: . powiedzcie amandzie, ajaksowi, siwej, szansie, setkom bezimiennych z boguszyc... że nikt ich łopatą nie zaciukał, więc nie jest im tak źle, jakby mogło być :cool1:.)[/SIZE][/quote] Kochana, nikt nie wie, co lezy w zbiorowych grobach na tylach posesji...
  21. Zwlaszcza mnie rozczulaja wypowiedzi Kamy2 i wilhelmi (byly w Zarzadzie). I, szczerze mowiac dziwie sie, ze te Panie w ogole maja czelnosc zabierac glos w tej sprawie... To za ich kadencji Ajaks tkwil z wyrokiem w ciemnej norze, pozbawiony pomocy lekarskiej. To za ich kadencji koty zdrowe przebywaly w jednym pomieszczeniu z kotami z FIV i kolejno zarazaly sie smiertelna choroba. To za ich kadencji stary chart przerazony i zamarly w bezruchu nabawil sie przykurczy sciegien. To za ich kadencji w OS Marzena Krzetowska robila, co chciala systematycznie zasilajac przytulisko "nowymi kadrami". Co Panie z tym zrobily? NIC. Odeszly i umyly rece. Nie usilowaly, co teraz zalecaja innym, przekonac Wahlowne do zmian. Nie doprowadzily do umozliwienia adopcji. Wiecie co, drogie Panie? Na Waszym miejscu spalilabym sie ze wstydu w jakims ustronnym kacie zamiast "brylowac" na forach. No tak... Tyle ze do tego trzeba by miec choc sladowa krztyne przyzwoitosci... Zofia Domaniewska, Warszawa
  22. Z całą pewnością nikt nie użył sformułowania "rozpieprzymy drzwi" :-o Owszem, członkowie Zarządu istotnie podniesionym głosem (spróbujcie tam mówić cicho, jak jazgocze 300 psów) wzywali SWOJĄ PODWŁADNĄ do otwarcia drzwi. Nikt jednak (poza samą p. Wahl) nie używał "określeń uważanych powszechnie za obelżywe". Przy całym incydencie obecny był patrol policji, a nie sądzę, by patrzyli spokojnie jak lżymy i poniżamy "Psiego Anioła z Boguszyc".
  23. [quote name='Pianka'][COLOR=Green][B]Ponieważ w watku kilkakrotnie były zbierane pieniądze np. przez bazarki, aukcje cegiełkowe reklamowane tutaj- prosze zrobic rozliczenie zgodnie z regulaminem pwp.[/B][/COLOR][/quote] No to teraz mamy pasztet. Ja wielokrotnie prosiłam o niezbieranie pieniedzy na wątku, bo jako jego autorka nie jestem w stanie tego porozliczać. Po pierwsze - dostęp do netu mam jedynie incydentalni. Po drugie - nadaję się do tego jak świnia do baletu rosyjskiego. I co teraz? ma ktoś jakieś propozycje?
  24. Nie przejmuj się, koffana ;) To mógł być np. syrop, taki do wody z sokiem... Widziałaś kiedyś collie wytarzanego w syropie? A zanim wróciłam do domu, zdążyło przeschnąć :evil_lol: Nie taka zła ta Malizna...
×
×
  • Create New...