-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Widać, że Kacperek zadbany, ma adresówkę i nawet zabawkę edukacyjną. :-) Miały dzieciaki szczęście, że trafiły na doris66. Wszystkim maluchom oprócz Hiltonka udało się znaleźć domy? Hiltonek chyba był w najgorszym stanie zdrowotnym i przeszedł największą traumę. Kupiłam preparat na stawy w syropie. Wystarczy na 80 dni. Koszt: 60 zł. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Według mnie ciekawiej i ładniej wygląda jako golas. :-) Postaram się kupić preparat na stawy jak najszybciej. Obroża kiltix jeszcze nie dotarła. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Napisałam wyraźnie, że zafundowałam maluchowi fryzjera. Nie zwracasz nic. Teraz będzie odrastała ładna sierść, skóra się poprawi. Sierść odrośnie dużo szybciej, niż myślisz. Spakowałam ją chaotycznie, bo najpierw zrobiłam paczkę tylko z zabawek i przysmaków, a potem połączyłam z całą resztą. Jak dotrze, napiszę. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Koszty przesyłki są niemałe, ale zawartość paczki jest warta dużo więcej. Spójrzcie na to z tej strony zamiast narzekać. Często więcej pieniędzy idzie w błoto. Wczoraj burza ciągnęła się strasznie długo. Wykorzystywałam lepsze momenty na wyprowadzanie psiaków. Hiltonek jakoś dawał radę, nie panikował, ale strach był. Dzisiaj zafundowałam mu wizytę u znajomych fryzjerek, które mają dobre podejście do psiaków. Transportowałam go na rękach, bo salonik jest blisko. Był zestresowany podczas drogi, ale już na miejscu dał się wygłaskać, przytulić. Spokojnie zniósł strzyżenie. Trzeba było wszystko wyrównać, pozbyć się dredzików i przebarwionej na żółto sierści. Miał też podcięte pazury. Na pewno nie będzie kojarzył tego miejsca źle. W domu wykąpałam go w dobrym, łagodzącym szamponie. Maluch lepiej reaguje na niektóre psiaki. Chyba najbardziej spodobała mu się moja Kiku (widać ją na jednym ze zdjęć). Nadal smutas z niego i bojak. Hiltonek jest chudzinką na długich łapkach. Prawdopodobnie docelowo będzie pieskiem ważącym około 11-12 kg. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dostosowałam się do życzeń darczyńców. Ewa Marta napisała, żeby podkłady poleciały do Ciebie, a zachary uznała, że karma się przyda dla dzikiej suni. Kurier będzie do Ciebie dzwonił, więc będziesz mogła ustalić godziny odbioru paczki. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem przeczytałam Wasze posty i spakowałam wszystko. Zrobiła się spora paka ważąca prawie 20 kg. Zamówiłam kuriera z pocztexu. Przed chwilą odebrał paczkę. Koszt: 49 zł (płaci adresat czyli doris66). Hiltonek zjadł już 1 kg karmy Purizon Adult z kurczakiem, teraz zajada Purizon Adult z kaczką. Ta karma przyjechała razem z nim. Bardzo mu smakuje i co najważniejsze kupy są w porządku. Karma - Purizon Puppy, którą sfinansowała zachary, jeszcze nie dotarła. Purizon jest dobrą karmą, bez zbóż, wysokobiałkową, dobrze przyswajalną. Nie ma potrzeby wprowadzania karmy weterynaryjnej. Maluch dobrze zniósł odrobaczanie. Ma apetyt. Powinien zacząć przybierać na wadze. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Doszły przelewy: - 78 zł od doris66 (zwrot za leki) - 87,12 zł od zachary (zwrot za karmę Hiltonka) Dziękuję. Hiltonek przyjechał do mnie ze sporym bagażem. Wykorzystam dla niego jedynie karmę Purizon (2 kg). Co zrobić z resztą ekwipunku? Są podkłady, sucha i mokra karma, przysmaki, zabawki, legowisko... -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ale macie oczekiwania co do Hiltonka. ;-) Maluch przede wszystkim musi się pozbyć robali, przytyć, w pełni wyzdrowieć. Jest lękliwy i wycofany. Do ogródka wychodzi, bo nie ma wyjścia. W podskokach pędzi do domu. Innych psów bardzo się boi. Najpierw musi zrozumieć, że mu nie zagrażają i może kiedyś będzie w stanie bawić się z innym psem. Ja się cieszę, że piesek z łatką agresora i niszczyciela nie przejawia agresji, nie niszczy. Cieszę się, że załatwia się podczas wyjść do ogródka (tylko raz zdarzyła się kupa w domu), że w pewnym stopniu mnie zaakceptował. Chodzenie na smyczy też wygląda coraz lepiej. Hiltonka trzeba w miarę możliwości przygotować do adopcji, a to, czy on będzie się chciał bawić z innymi psami, czy nie, jest akurat najmniej ważne. Wystarczy, jak przestanie się bać psów. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
A teraz przykra niespodzianka. Hiltonek był odrobaczany Aniprazolem 14-15-16 kwietnia. W dzisiejszej kupie były robale, więc odrobaczenie to priorytet. Będę dzisiaj w lecznicy i skonsultuję się z weterynarzem. Powinien moim zdaniem teraz dostawać Immunactiv Balance. O szczepieniu nie ma co na razie marzyć. Najpierw maluch musi się całkiem wyleczyć i wzmocnić. Wstawiam zdjęcie dowodowe wypróżnienia Hiltonka. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Wstawiam kilka zdjęć Hiltonka z ogródkowego wyjścia, żebym nie była gołosłowna. :-) Zmieniłam maluchowi szelki na wygodniejsze (zakładam je tylko na wyjścia) i obrożę (ta, którą miał była za duża). Widać, jak Hiltonek się załatwia. Sika jeszcze jak suczka. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Hiltonek podobny jest też do mojego nieżyjącego od kilku lat Gabiszona (mam tylko zdjęcia w formie papierowej, bo po poważnej awarii komputera straciłam wszystkie zapisane dokumenty i fotki). Przejrzałam historię leczenia. Piesek nacierpiał się i zebrał mnóstwo negatywnych doświadczeń w okresie pobytu w lecznicy (m.in. był tak pozacinany przy strzyżeniu, że założono mu szwy). Są adnotacje weterynarzy o narastającej agresji i lęku. Wprowadzono nawet leki psychotropowe. Gdyby zwierzęta potrafiły mówić... :-( Maluch spokojnie przespał całą noc. Ładnie zjada suchą karmę. Będzie dostawał trzy porcje dziennie. Trzeba unormować sprawy odżywienia i wypróżnień. Wczorajsza kupa była paskudna. Z podaniem leków nie ma problemu. W karcie pacjenta waga z dnia 24 maja - 7,6 kg (jest informacja, że wcześniej ważył 8 kg). Hiltonek musi przybrać na wadze. Myślałam, że będzie ciężko z nauką zachowania czystości, ale jest dobrze. W domu bez wpadek, maluch załatwia się podczas wyjść do ogródka. Nie lubi wychodzić na zewnątrz, to dla niego stres. Niestety, musi się przełamać. Trzeba popracować nad chodzeniem na smyczy. W domu Hiltonek szuka zacisznych kącików i spokoju. Nie zauważyłam u niego tendencji do niszczenia (koc, posłanie w całości), ale może się rozkręci w tym temacie. Kontakty z innymi psami na razie muszą być ograniczane i kontrolowane, bo maluch się boi. Nie chcę mu wprowadzać jednocześnie wielu stresujących dla niego bodźców. Hiltonek będzie potrzebował zabezpieczenia przeciwko pchłom i kleszczom. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
hop! replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Maluch przyjechał przed 18. Początki są dobre. Jak będzie dalej, zobaczymy. Piesek musi dojść do siebie i wiele się nauczyć. Przyjazd do mnie to dla niego ogromna zmiana. Jest ślicznym, drobnym pieskiem. Ciężko uwierzyć, że siał postrach. Na razie ładnie ze mną współpracuje. Miał kontakt z 4 psiakami (poznawał je pojedynczo). Wszystkie go zaakceptowały, ale on odczuwał lęk i unikał z nimi kontaktu. Potrzebuje czasu i stabilizacji. -
Ki-klucha jest na diecie odchudzającej. Musi zrzucić chociaż kilogram. Uwielbia słońce. Joczuszko woli cień. Kocha biegi i podskoki z piłeczką. Dlatego ma nienaganną figurę. :-)
-
Rozpoczął się sezon strzyżenia trawników i psów. ;) Lulu już ogolona. We wtorek fryzjerki zajmą się Kiku, a w środę Jo. :-)
-
Ares jest w schronisku w Oświęcimiu - http://otozanimalsoswiecim.pl/psy-do-adopcji/ares-3/ Są podane dwa nr telefonów: 500 404 996 lub 691 485 682. Na FB jest zdjęcie Aresa z kwietnia -
-
Staruszek Olo z kaliskiego schroniska odszedł 19.04.2017... [*]
hop! replied to hop!'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety, nie ma... -
Kapeć - rozdzielony z przyjaciółką i oddany do schroniska. Szukamy domu!
hop! replied to Nette's topic in Już w nowym domu
To ogłoszenie było zrobione, gdy Kapeć trafił do schroniska. Oczywiście usunęłam je po przeczytaniu informacji, że piesek jest w DT. Nie tylko nr tel. do schroniska jest nieaktualny. Zapewne pojawią się nowe informacje o Kapciu - o jego stanie zdrowia, zachowaniu, charakterze... Tylko na to potrzeba czasu. Jak będziecie gotowe do ogłaszania Kapcia, to wstawcie na wątek jego opis, dane kontaktowe w sprawie adopcji, najładniejsze zdjęcia. Jadzia mieszka teraz w domu, jest członkiem rodziny? Jeżeli tak, to dobrze. Jeżeli nie, to warto jej szukać innego domu. Moim zdaniem ponowne łączenie jej teraz z Kapciem nie ma sensu. Pieski zostały rozdzielone, przeżyły stres, ale już teraz będzie coraz lepiej. Łatwiej znaleźć dom jednemu psu, niż parze. -
Kapeć - rozdzielony z przyjaciółką i oddany do schroniska. Szukamy domu!
hop! replied to Nette's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenie Jadzi i Kapcia przerobiłam na ogłoszenie Kapcia - https://www.olx.pl/oferta/nieduzy-drobny-piesek-kapec-pilnie-szuka-domu-pomoz-adoptuj-CID103-IDkhzVg.html#b9cf19e284 Nikt nic nie napisał o Jadzi. Jak zniosła rozdzielenie z Kapciem? Czy ona szuka domu, czy na stałe zostaje tam, gdzie jest? -
Zaraz Ci wyślę e-mail i nr telefonu.
-
Może zdjęcia nie oddają jej urody, ale Twój opis z całą pewnością tak. Jest obrazowy i poetycki. :-) Kiedyś Ola (Bonsai) robiła zdjęcia bezdomniakom. Nawet znalazłam wątek, który założyła:
-
Śliczna Sonia. Lubię ją w wersji z klapniętymi uszami. :-)
-
Staruszek Olo z kaliskiego schroniska odszedł 19.04.2017... [*]
hop! replied to hop!'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Olusia wszystko w porządku. Zdrowy, samopoczucie dobre. W cieplejsze, słoneczne dni chętnie maszeruje po ogródku. Oby tak dalej. :) -
Ale się u Soni dużo dzieje! Poduszki wybuchają! ;-)) Widać, że Sonia ładnie opanowała chodzenie na smyczy, ale widać też, że nadal czuje się niepewnie. Dom z ogrodem byłby najlepszym rozwiązaniem.