Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. W kaliskim schronisku nie jest różowo. Ciągłe kłótnie, przepychanki, walki... Niestety, tracą na tym zwierzęta. W listopadzie 2014, właśnie z boksu eksperymentalnego, trafił do mnie około 14-letni Olo. Był zarobaczony, chudy, miał chore uszy i oczy, problemy skórne, trudności z wypróżnianiem się, stan zapalny układu moczowego... Był zasikany i śmierdzący. Nie akceptował innych psów, bał się dotyku, gryzł. Jest u mnie dotąd - KLIKNIJ Także nie ma co wierzyć w cudowne inicjatywy.
  2. Joko po zabawach piłeczką w śnieżnych zaspach... ;-))
  3. Wszystkiego najlepszego! Kilka dni temu pomyślałam o Tobie i jesteś. :-)) Śmierć powinna być szybka i bezbolesna. Starość i choroby to nieporozumienie. Widzę, jak starzeją się psy, zaczynają chorować. Z Lulu ciągle coś się dzieje - a to zęby się ruszają, a to łapa się popsuła... Ostatnio zaczęły się problemy z sercem. Po lekach jest lepiej. Olo na mrozie nie wytrzymuje nawet minuty. Gubi kupy w domu, sika w pieluchy (dobrze, że są), słabo widzi, słyszy, ale nie poddaje się, chce żyć. W wielu przypadkach śmierć to wybawienie. O śmierci trzeba mówić, trzeba umieć z niej żartować, próbować ją nawet polubić. ;-)) Najgorszy jest widok martwego ciała, jego rozkład. Gdyby po śmierci zwłoki zamieniały się np. w słodkiego duszka lub aniołka frunącego ku niebu, śmierć byłaby estetyczniejsza, łatwiejsza do zaakceptowania. Ale się rozpisałam... ;-)) U Was bez zmian? Nie wierzę w brak zmian. :-)) Przesyłam trochę pozytywnej energii - niewiele jej mam, ale się podzielę. :-))
  4. Ślimak Mlask odszedł 30.12.2016. [*] Miał ponad 9 lat. Rozpaczy nie ma, ale trochę przykro. Przed nami ciężka noc... Mam nadzieję, że dożyjemy 2017 roku. ;-))
  5. Anula wysłała mi wiadomość, więc melduję się na wątku. Psów w potrzebie jest mnóstwo i to w gorszej sytuacji, niż Ares. Chętnych do adopcji starszych, chorych, czy problematycznych psów jest garstka. Zwykle szybciej znajduje dom biedny pies ze schroniska, niż bezdomniak umieszczony w hotelu. Trzeba ogłaszać Aresa i liczyć na szczęście albo po prostu umieścić go w dobrym hotelu, ale wtedy szansa na dom jeszcze bardziej zmaleje. Niestety, takie są realia. Jeżeli chodzi o hotele, to nie wiem, jaki polecić. Hotel Raszka w okolicach Katowic jest podobno dobry i w sumie blisko Oświęcimia (50-60 km) - KLIKNIJ Im więcej ogłoszeń, tym lepiej. Kto jest na FB, niech udostępnia psiaka - http://otozanimalsoswiecim.pl/psy-do-adopcji/ares-3/
  6. Jest w trakcie leczenia. W czwartek badanie moczu i zobaczymy, co dalej.
  7. Olo czuje się dobrze, ale dzisiejszy wynik kontrolnego badania moczu wskazuje na stan zapalny. Czeka dziadka leczenie. Fotki z dzisiaj...
  8. Misi nie da się zapomnieć. Zresztą pamiętam wszystkie psiaki, które u mnie były. Adopcja Misi była zaskakująco szybka i dostarczała wielu emocji. ;-) Widziałam, że Sonia ma olx na Wawę i Łódź, więc zrobiłam jej ogłoszenie na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/3-letnia-niesmiala-wrazliwa-suczka-szuka-domu-pomoz-adoptuj-CID103-IDiQRb9.html#b9cf19e284
  9. Jak możesz, to wyślij. Masz szczęście w sprawach adopcji, więc może się zdarzyć cud.
  10. Zniknęła strona hoteliku na FB, więc melduję się tutaj, żeby kibicować Soni.
  11. Gdzie ta Romka? Zniknęła z dogo na zawsze?
  12. Ogólnie nieźle, ale wczoraj miał niedyspozycję żołądkową. Zaszkodził mu dodatkowy żwacz jagnięcy. ;-)
  13. Bardzo się cieszę! Wielkie dzięki! Wstawiam poniżej przepisaną fakturę, a papierową wyślę priorytetem.
  14. Myślę, że przepisanie faktury jest możliwe. Zajmę się tym. :-) Bardzo dziękuję za wszystkie głosy na tak. :-)
  15. Najpiękniejszy i najsłodszy uśmiech świata... Uśmiech Jo. :-)
  16. Nadziejka, dziękujemy za odwiedziny i miłe słowa. :-) Byłam z Olo u weterynarza. Został przebadany, miał zrobione badania krwi i moczu. Wyniki ma przyzwoite. Dostał preparat wspomagający wątrobę. Niestety, na zębach ma kamień. Ze względu na wiek i duże ryzyko nie będzie miał czyszczonych zębów pod narkozą. Dostaje specjalny antybiotyk Stomorgyl i już jest lepiej. :-)
  17. Laki to około 4-letni, owczarkowaty psiak, znaleziony w stanie skrajnego zagłodzenia i uratowany przez wolontariuszkę Jolę. Laki przebywa u mnie w hotelu. Niespodziewanie miał kilka krótkich ataków padaczkowych. Od razu poszłam z nim do weterynarza. Doraźnie dostał Luminal w czopkach (przez kilka dni). Został przebadany (badania krwi, moczu, USG). Wszystkie wyniki ma w normie. Ataki się nie powtórzyły. Laki czuje się bardzo dobrze. Dostaje czasowo preparat witaminowy na wzmocnienie po atakach. Na dzień dzisiejszy nie wymaga stałego leczenia pod kątem padaczki. Koszt badań i preparatu witaminowego - 258zł. Termin płatności do 28 września. Faktura jest wystawiona na Fundację "Ostatnia Szansa", która jedynie udostępnia konto do wpłat wolontariuszkom mającym pod opieką kilkanaście psów (strona na FB: https://www.facebook.com/OlaJolaRatujemypsy). Czy możliwa byłaby pomoc w opłaceniu faktury za leczenie Lakiego?
  18. W ostatnich dniach Olo ma spadek formy. Czeka go wizyta u weta.
  19. Chcesz adoptować collaczka lub zgłosić collie potrzebującego pomocy: adoptuj_collie@getnet.pl https://www.facebook.com/SOSzCollie/
  20. Olo mimo ciężkiej pogody trzyma się dzielnie. Oby jak najdłużej. :-)
  21. Zadzwoniłam dzisiaj do p. Haliny. Porozmawiałyśmy trochę o Heli. Uważam, że Hela dobrze sobie radzi w nowym miejscu. Jest wystraszona, czujna, ale funkcjonuje przyzwoicie. Pani Halina jest ciepłą osobą. Bardzo się stara, żeby Heli było dobrze. Jestem spokojna o los Heli. Tym bardziej, że Hela już nie szuka domu, nie będzie się nigdzie tułać. Cantadorra zadbała o jej przyszłość. :) Jestem jej za to bardzo wdzięczna.
  22. Hela wyjechała z Patrycją (pati-c) koło 15. Wieczorem powinny być na miejscu. Koszt transportu jest spory. Dochodzi koszt zrobionych zakupów dla Heli, a w przyszłości opłata za dom tymczasowy w Gdyni, wydatki na potrzeby Heli, m.in. weterynaryjne. Może ktoś dorzuci parę złotych, czy zrobi bazarek. Cantadorra mogłaby olać porzuconą przez innych suczkę, a jednak nie zrobiła tego i wzięła odpowiedzialność za Helę, finansuje ją, myśli o jej przyszłości. Hela na pewno przeżywa trudne chwile. Kolejna zmiana, kolejne stresy, ale może akurat ta zmiana dobrze na nią wpłynie. Czas pokaże. Rezygnuję z opłaty za hotelowanie za kilka dni lipca. Parę dyszek przyda się chociażby na przysmaki dla Heli.
  23. Dzisiaj Hela wyjeżdża. Jest smutek, jest niepokój, ale jest też zdrowy rozsądek i to on bierze górę nad emocjami. Początki w nowym miejscu mogą być trudniejsze, ale z czasem sytuacja się unormuje. Będę mocno trzymać kciuki za Helę i czekać na wieści. Ostatnie zdjęcia Heli u mnie - z dzisiaj...
  24. Wszystko wskazuje na to, że w przyszły czwartek Hela pojedzie do DT w Gdyni.
×
×
  • Create New...