Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Kiedy wyciszenie to wyciszenie, a kiedy szaleństwo to szaleństwo. Temperament ma i tego za bardzo nie zmienimy. ;-)
  2. Wczoraj rozmawiałam z Mariolą i uzgodniłyśmy, że w drugiej połowie lub nawet pod koniec lipca trzeba będzie ruszyć z szukaniem DS. Można Frezję ogłaszać już, ale moim zdaniem to zdecydowanie za wcześnie. Ona jest na etapie zmian i liczę na to, że będą to zmiany pozytywne. Poza tym trzeba unormować sprawy zdrowotne. Frezja jest bystra, potrafi wchodzić na głowę. Poczuła się u nas na tyle dobrze, że mogłam wprowadzić więcej dyscypliny. Zobaczymy, na ile da się zmienić i wychować.
  3. Dolarek żadnego psiaka nie lubi, a w swoim "królestwie" nawet nie toleruje. Może z wagą nie będzie tak źle. Zobaczymy. Lubi mieć pokój na wyłączność. ;-) Aż dziwne, że przyjął mamę jako współlokatorkę. Dolarek to jej ulubieniec. Obawiam się, że poza moimi plecami go dokarmia, chociaż zaprzecza. ;-)
  4. Frezja już się uspokoiła. Prawdopodobnie z czasem bardziej się wyciszy. Sam fakt, że zaczęła normalniej spać dobrze wróży. Z dziećmi nie miała kontaktu. Ciężko powiedzieć, czy dobrze by się czuła w ich towarzystwie. Najważniejsze, żeby jak najkrócej była sama. Kopania dołków można oduczyć albo pozwolić na wykopki w jednym miejscu. Mogłaby mieszkać w bloku - parter z ogródkiem wymarzony, winda też dobra sprawa. Frezja niszczy, gdy jest sama i wkurzona. Jakoś musi odreagować. Przed etapem niszczenia jest etap wydawania dźwięków. W niewielkim stopniu niszczy też przy człowieku, ale to wynika z jej upodobań np. do drapania, czy skubania niektórych rzeczy. Można to podciągnąć pod intensywne użytkowanie. ;-) Ma jeszcze dwóch kolegów. :-)
  5. Witajcie po kilkudniowej przerwie. :-) Potrzebowałyśmy z Frezją trochę czasu. Chyba najgorsze już za nami. :-) Postaram się napisać to, co najważniejsze. :-) Spondyloza... Frezja jest szybka i sprawna. Nie widać, żeby odczuwała ból. Prawie nie ma już przykurczu tylnych łap, porusza się w normalny sposób. Ma zapewniony umiarkowany ruch, bez szaleństw, skoków po kanapach i biegania po schodach. Trzeba jej dobierać spokojniejsze towarzystwo do zabawy, bo przy zbyt aktywnym za bardzo się przeciąża. Niedosłuch... Jest na pewno. Ciężko określić, jak duży. Tak, czy siak, Frezja radzi sobie super, jej wada słuchu nie jest odczuwalna i kłopotliwa. Frezja stara się utrzymywać kontakt wzrokowy, pilnuje się, reaguje na gesty. Padaczka... Dramatu nie ma. Trzeba dobrze ustawić leczenie. Dom ze stałą opieką byłby najlepszy. Ataki u Frezji są słabe, ale mogą być seryjne, dłuższe. Frezja nie traci świadomości, można ją wyciszyć, w razie potrzeby zastosować wlewkę. Apetyt... Jest, ale wybiórczy. Grymasy i wybrzydzanie to codzienność. Francuski piesek z krwi i kości. Sen... Lepszy, spokojniejszy, dłuższy. Frezja zrozumiała, że w nocy domownicy śpią i też stara się spać. Potrafi już przespać 4-5 godzin bez przebudzeń i aktywności. W ciągu dnia krótkie drzemki z włączonym czuwaniem. Nerwy... Można powiedzieć, że były w strzępach. Jest lepiej, ale Frezja to typ nerwusa. Trochę się wyciszyła, reaguje spokojniej. Ma skłonność do pobudzania się, nerwowych reakcji, wpadania w panikę. W stabilnej sytuacji jest zrelaksowana i pogodna. Wystarczy przy niej być. Głośność... Prawie zerowa w towarzystwie człowieka. Bez człowieka staje się głośna. Zaczyna się od narzekania (rytmiczne łaj-łaj-łaj... dlatego mówimy na nią Łajka), a kończy na ogłuszających szczekach, wyciach, zawodzeniach... Repertuar ma niezły. Samotność... Nie lubi, nie znosi, nienawidzi. Uwielbia towarzyszyć, asystować, nawet pomagać człowiekowi. ;-) Lubi go obserwować i mieć blisko siebie. Nauczyła się na krótko zostawać sama. To już duży postęp w jej przypadku. Niszczenie... Lubi drapać. Drapie w drzwi, drapie posłanka, dywaniki... Z zaanagażowaniem skubie zębami rzeczy ze sztucznego futerka. "Odsłania" żaluzje. ;-) Gdy jest sama i nerwy jej całkiem puszczają, robi nieład i niszczy. W ogródku w sposób mistrzowski kopie dołki. Dla osób, które przywiązują wagę do wystroju wnętrz, wyglądu ogrodu, taka pupilka niewskazana. ;-) Czystość... W pełni zachowuje. Dba też o własną higienę i czystość legowiska za pomocą długiego języka. ;-) Chętnie używa naturalnych perfum. Tarzanko w ptasiej kupie, martwej dżdżownicy, ślimaku, czy zgniłej trawie wystarczy, by pachniała odpowiednio. :-)) Stosunek do ludzi... Ogólnie pozytywny. Frezja preferuje życie w duecie - najbardziej przywiązuje się do jednej osoby. Potrafi zaakceptować też innych domowników, ale wybraniec - ulubieniec jest niezastąpiony, jest pod każdym względem "naj". Stosunek do innych psów... Od neutralnego po pozytywny. Unika konfliktów. Jeżeli dom z innym psem, to tylko zrównoważonym i spokojnym. Trzeba pamiętać, że Frezja ma padaczkę i spondylozę. Osobiście bałabym się zostawiać ją z innym psem bez żadnej kontroli. Co jeszcze? Frezja jest bystra, pojętna. Wszystko ją ciekawi, wszystko chce wiedzieć, widzieć, czuć. Gdy kogoś lubi, jest miła, kontaktowa, zwykle posłuszna. Uroczo tańczy z radości. Jest aktywna i wszędobylska. Jak to się mówi: żywe srebro. Jako pies stale towarzyszący jest niezastąpiona. Samotność bardzo źle na nią wpływa. Zabawa z Miką...
  6. Myślę, że Mika osiągnęła sporo i jest przygotowana do adopcji do odpowiedniego domu. Gdy b-b pytała mnie o miejsce dla Miki podkreśliłam, że zrobię, co będę w stanie, żeby ją czegoś nauczyć, ale nie gwarantuję cudownej odmiany. Mika, która przyjechała z "Szafirkowa" jako trudny przypadek i Mika obecna, to dwie różne suczki, ale lęki i awersja do człowieka nadal są. Udało się je w znacznym stopniu złagodzić. Może z czasem Mika się ich pozbędzie, a może zawsze będą w niej głeboko tkwić i przeszkadzać w zupełnie normalnym funkcjonowaniu. Mika przestała niszczyć, pięknie zachowuje czystość, potrafi grzecznie zostawać sama w domu. Teraz pilnie potrzebuje DS, w którym będzie w pełni akceptowana i kochana. Towarzystwo miłego psa bardzo jej pomoże, ale jako jedynaczka też sobie poradzi. Wszystko zależy od ludzi, ich nastawienia i podejścia do psa. Mam tylko fotki ogródkowe...
  7. Dolarek po przyjeździe nowej hotelowiczki Frezji posmutniał i prawie wcale nie wychodził ze swojego pokoju. Trzeba było zrobić małe przemeblowanie. Do Dolarka wjechało łóżko mojej mamy. Także w nocy Dolarek na stałe ma towarzystwo. Psiaki wypędza ze swojego pokoju, a mamę przyjął i jest zadowolony. Znowu chętnie wychodzi z pokoju i wszystko wróciło do normy. Frezję omija. Dolarek sporo czasu spędza z moją mamą, ja jestem głównie od żywienia, wyjść do ogródka i spacerów. Spadek wagi u Dolarka na oko niewidoczny. Mam wrażenie, że go przybyło. Może przez to, że sierść odrosła. Pewnie jakoś w połowie lipca sprawdzimy ciężkość "naszego" indywidualisty. Aż się boję. ;-) W połowie maja ważył 25,9 kg.
  8. For Calm dotarł. Wizyta u fryzjerki przebiegła w miłej i spokojnej atmosferze. Frezja była bardzo grzeczna, przysypiała. Nie reagowała na dźwięk maszynki i suszarki. Także ze słuchem problem na pewno jest. Frezja po ostrzyżeniu wygląda lepiej i młodziej. Koszt strzyżenia i kąpieli: 30 zł. Wszystko, co było potrzebne i niezbędne mam. Teraz będę działać. Odezwę się pod koniec czerwca. Frezja ostrzyżona...
  9. Mam trochę dobrych wieści o Mikusi. Jej zaufanie do mnie wzrosło i coraz częściej okazuje pozytywne uczucia. Nawet wtedy, gdy jest sam na sam ze mną, przychodzi, gdy ją zawołam. Od ponad tygodnia oprócz spacerów na smyczy ma "wybieganki" swobodne. Zawołana, wraca za mną do domu. Wreszcie może pobiegać z innymi psiakami, pobawić się. To bardzo pozytywnie na nią wpływa. Szkoda wielka, że nie trafia się DS dla niej...
  10. Twardy orzech do zgryzienia. ;-) W relacjach z innymi psami jest wyjątkowa. Zdyscyplinowanie i jednocześnie przekonanie do siebie porywczego dziadka Kofiego (na zdjęciach) to mistrzostwo. :-)
  11. Frezja u mnie dogaduje się z każdym psem. Potrafi zdyscyplinować nawet Kofiego i Natkę. Myślę, że obecność drugiego psa byłaby wskazana.
  12. Gdy była zamknięta sama na około godzinę. Najpierw wokalizowała, potem zaczęła niszczyć. Jak ją zamknęłam w pokoju z innym psem (też na około godzinę), przez pewien czas robiła wrzaski, potem był spokój. Chciałam sprawdzić, czy będzie różnica i była.
  13. Sara2011, dotarła paczka z jedzonkiem. Cieszę się bardzo z tych zakupów. :-)
  14. Operacja jest zalecana przez wetów, ale nie do nich należy decyzja. Są zwolennicy operacji, którzy zapewne stwierdzą, że rezygnacja z zabiegu to odebranie suczce szansy i pójście na łatwiznę. Uważam, że trzeba brać pod uwagę zachowanie, samopoczucie psa, rozważyć plusy i minusy zabiegu. Niestety, operacja to też ryzyko i brak gwarancji na długotrwałą poprawę. Frezja była w kiepskich warunkach, bez normalnego ruchu. Teraz to się zmieniło. W związku z tym, liczę nawet na polepszenie. Myślałam, że jedynym i największym problemem u Frezji będzie padaczka. Tymczasem padaczka jest nieodczuwalna i zastanawiam się, czy to faktycznie padaczka. Atak, który był u mnie był bardzo krótki i łagodny, wystąpił bez zapowiedzi. Kolejnych ataków nie było. Problemy ze snem i lęk separacyjny są u Frezji nasilone. Może For Calm chociaż trochę wspomoże. Przy człowieku Frezja jest spokojniejsza i zadowolona. Gdy zostaje sama, narasta frustracja (wokalizacja, niszczenie). Gdy zostaje z innym psem, jest lepiej (czasowa wokalizacja). Stara się zachowywać neutralnie w stosunku do innych psów, ale w razie potrzeby potrafi je ustawiać (napyskuje, kłapnie). Przy innych psach, dosłownie przylepia się do opiekuna i domaga się skupienia uwagi na niej. Wystarczy ją zignorować, żeby odpuściła i zrozumiała, że nie jest najważniejsza. Frezja ma wygląd delikatnej suczki, ale charakter ma dość zdecydowany. Z uporem dąży do celu. U weta była bardzo grzeczna do czasu obcinania pazurów. Trzeba było założyć kaganiec. Walczyła z kagańcem, ze mną i z wetem. Przy RTG współpracowała pięknie. Zobaczymy, jak będzie jutro u fryzjerki.
  15. Frezja jest ruchliwa, nie wygląda na psa odczuwającego ból. Dobrze, że jest drobna, a nie otyła jak większość psów z Radys. W jej obecnym stanie nie zdecydowałabym się na operację. Może w przyszłości nie będzie innego wyjścia. W preparacie For Calm jest kompleks witamin z grupy B. Rehabilitacja może wspomóc, ale tak naprawdę w niedużym stopniu, a koszty też są niemałe. Teraz trzeba się skupić na pozostałych problemach zdrowotnych.
  16. Koszty są duże. Na pewno nie można wszystkiego zrobić w krótkim czasie, bo konieczne są narkozy. W lipcu trzeba zrobić badania krwi i sanację jamy ustnej. Tomografię można zrobić w Łodzi. Koszt: 550 - 600 zł. To badanie robią w narkozie, więc trzeba z tym poczekać. Jeżeli będzie decyzja o zabiegu kręgosłupa w Warszawie, to Frezja musiałaby mieć zapewnione lokum i opiekę w stolicy. Zwykle dochodzą koszty rehabilitacji po zabiegu.
  17. Skontaktowałam się wczoraj z chirurgiem z Warszawy poleconym przez naszego weta. Podobno jest bardzo dobry i przeprowadza zabiegi kręgosłupa. Przesłałam RTG Frezji i poprosiłam o konsultację. Odpowiedź jest taka: "Wygląda na to, że spondyloza i zwężenie przestrzeni miedzykregowego L-S są objawem niestabilnosci tego odcinka kręgosłupa. To jeszcze trzeba będzie potwierdzić podczas badania CT. Taką chorobę najlepiej leczyć operacyjnie, bo trzeba prawidłowo ustawić kregi i je ustabilizowac, więc żadne metody zachowawcze nie zastąpią zabiegu chirurgicznego. Taką operacja kosztuje 2500-3000 zł. Przed operacją trzeba oczyścić zęby."
  18. Sara2011 jest w temacie na bieżąco. Porozmawiaj z nią.
  19. To już mniej więcej Frezja rozpracowana. Teraz trzeba ją wyprowadzić na prostą. W stosunku do innych psów jest neutralna, nie wchodzi w żadne relacje, raczej unika kontaktów. Człowiek i jego bliskość najważniejszy. Zachowuje czystość w domu, nie niszczy. Kilka fotek...
  20. Przypadek trudny i skomplikowany. Choroby przewlekłe: padaczka i spondyloza. Do tego niedosłuch, lęk separacyjny, zaburzenia snu. Tylko jedna noc była spokojna. Frezja nie śpi normalnie i zdrowo. Śpi krótko, potem się budzi i jest aktywna, jakby pobudzona. Rozumiem teraz, dlaczego Sara2011 była zmęczona i niewyspana. Może z czasem się to unormuje, może podawanie For Calm przyniesie pozytywne efekty. Zobaczymy. Sara2011, czy jak wracałaś do domu po pracy był jakiś nieład, zniszczenia? Zastanawiam się, na ile silny jest ten lęk separacyjny u Frezji. Czy tylko wokalizuje, czy posuwa się dalej, gdy zostaje sama. Czy Frezja załatwiała się w domu podczas Twojej nieobecności?
  21. Słodki wygląd, a wygląd to nie wszystko. :-) Więcej zdjęć i opis Dolarka - KLIKNIJ. Nie jest słodziakiem, ale da się lubić. :-) Dolarek od dzisiaj je karmę Bosch Light. Bardzo mu smakuje.
  22. Frezja przyjechała do mnie we wtorek po południu, jest zaledwie kilka dni. Aklimatyzuje się szybko, ale chciałaby, żeby wszystko kręciło się tylko wokół niej i żeby tylko nią się zajmować. Nie chce zostawać sama nawet na 10 minut. Urządza histerie i wrzaski. Bardzo głośne. Ciężko będzie ją nauczyć, żeby zostawała sama. Musimy jakoś stopniowo próbować. Ze względu na padaczkę powinna trafić do DS, gdzie cały czas ktoś jest w domu i wszystko kręci się wokół psa. Tylko jak taki dom znaleźć? Umiejętnie zrobiony masaż na pewno w jakimś stopniu pomaga. Masowałam i ćwiczyłam psią łapę po operacji według instrukcji, ale kręgosłupa nigdy. Zły masaż może zaszkodzić. Sara2011, wysłałam Ci na maila skany paragonów i RTG Frezji. Czy decyzja w sprawie puszek już zapadła? Chciałabym wiedzieć, ile dni muszę przetrwać do czasu dostawy karmy dla Frezji. Na razie dodaję gotowanego kurczaka lub podkradam swoim dziewczynom Terra Canis. Gdyby one się o tym dowiedziały, obraziłyby się co najmniej na tydzień. ;-)
  23. Wczorajszy dzień mnie zdołował, ale już się otrząsnęłam z przygnębienia. Nie można się załamywać. Dzisiaj wykupiłam Relsed na wszelki wypadek. Frezja cały dzień była w dobrym nastroju. Bardzo potrzebuje bliskości człowieka, tupta za nim krok w krok. Błyskawicznie się przywiązuje. Spuszczona ze smyczy, trzyma się blisko opiekuna, pilnuje, żeby nie stracić go z oczu. Ataków nie było.
×
×
  • Create New...