-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Panienka Frezia nadal pozostaje wierna karmie Exigent. Okazała się też koneserką szprotek - delikatnie suszonych, a nie wysuszonych, bo to dla niej ogromna różnica. Kupiłam olej z łososia i będę testować, czy karma polana olejem będzie dla Frezji atrakcyjna, czy nie. Na razie musimy skończyć opakowanie karmy Exigent.
-
Niestety, nic z mieszania karm nie będzie. Frezja zaczęła wyrzucać z miski mieszankę i wyjada tylko Exigent. Przy tym wszystkim wyraźnie się denerwuje. Może dlatego w sobotę i w niedzielę miała po jednym lekkim ataku. Wczoraj wieczorem dałam jej już sam Exigent, dzisiaj tak samo. Grzecznie zjadła wszystko i jest spokojna. AlfaLS, Moli@, dzięki za info o karmie Fitmin. Chodzi Wam o ten Fitmin? Przydałaby się próbka.
-
Jeżeli Anecik wyciągnęła suczkę na siebie i była za nią w pełni odpowiedzialna, to mogła decydować samodzielnie. W przypadku, gdy sunia była pod opieką fundacyjną, to fundacja miała prawo decydować o losie suczki. Nie wiem, jaki był układ Anecik z fundacją, być może musiała się podporządkować. Dla mnie pomysł przewożenia bardzo wiekowej i chorej suni w inne miejsce jest nie do przyjęcia, ale zapewne fundacja miała dobre intencje.
-
Dolarek schudł, wyprzystojniał... Nie ten sam. ;-) W zachowaniu od pewnego czasu zmian nie ma. Wszystko jednakowo i stabilnie. Dolarek to spokojny samotnik z domieszką nudziarza i gbura. ;-) Ma niewielkie wymagania i oczekiwania. Najpozytywniej reaguje na jedzenie. ;-) Aktywizacja Dolarka czyli dłuższe spacery obowiązkowe. Bardzo przydałby się DS dostosowany do upodobań i potrzeb Dolarka.
-
Bardzo dobrze. Pogoda upalna i burzowa, ale lepiej w sierpniu podobno nie będzie. Także cieszę się, że już jest po. Bałam się, jak Frezja zniesie narkozę, bałam się ataków. Na szczęście jest dobrze i mam nadzieję, że nie będzie przykrych niespodzianek. Jestem bardzo zadowolona, że wszystko z Frezją układa się pozytywnie. I z zachowaniem i zdrowotnie. Zgodnie z planem wszystko udało się ogarnąć w lipcu. Nawet sprawy ogłoszeniowe. Teraz pora na super DS, ale tu plan i zapał nie wystarczą. ;-) Potrzebne przede wszystkim szczęście. :-)
-
Wenflon już wyjęłam, bo inaczej wyrwałaby go sama. ;-) Czuje się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pies ma 42 zęby, więc utrata 8, to nie dramat. Wydawało się, że problemem jest tylko kamień, a tu 8 zębów do wywalenia. Jak trzeba, to trzeba. Z przyjemności nie wyrwali, tylko z konieczności. :-) Czy wyglądają lepiej? Nie wiem. Muszę poczekać, aż się rany po wyrwaniu zębców podgoją i dopiero obejrzę. Na razie to wszystko jest za świeże i krwawe. Lepiej stracić ruszające się zgniłki, niż z nimi żyć. ;-) Trochę pocierpi, ale za to potem będzie się czuła dużo lepiej. :-)
-
Frezja miała dzisiaj zabieg. Na razie wszystko dobrze, ale mała bardzo obolała. Przy czyszczeniu zębów okazało się, że trzeba wyrwać aż osiem zębów. Przy okazji usunięto brodawczaka z powieki. Dostałam antybiotyk w zastrzyku na 5 dni i 2 zastrzyki przeciwbólowe. Jeżeli wszystko będzie dobrze, jutro mogę wyjąć wenflon. Za wszystko zapłaciłam 250 zł (cena bardzo ulgowa). Transport po zabiegu - 10 zł.
-
Nie rozmawiałaś z Mariolą przed zrobieniem ogłoszenia? Jesteśmy w Łodzi, a nie pod Łodzią. Ze względu na spondylozę Frezja jest na kanapie tylko podczas zdjęć. Powinna mieć umiarkowany ruch, nie chodzić po schodach i nie skakać po wysokościach. Radzi sobie dobrze, ale problem z kręgosłupem jest i z wiekiem może być gorzej. Do obcych ludzi podchodzi ostrożnie, nie wszystkich obdarza sympatią, niektórych osób się boi.
-
Wczoraj wszystko przekazałam w rozmowie telefonicznej. Skoro nic nie napisałaś na wątku, to w wielkim skrócie dla osób zainteresowanych losem Frezji: - wet ocenił wyniki badań jako dobre, żadnych schorzeń powodujących padaczkę nie ma - niedosłuch, problemy z kręgosłupem i neurologiczne prawdopodobnie są pourazowe - została podwyższona dawka Luminalu (wynik badania wykazał, że dawka była za niska). Frezja nie ma ataków. Z czyszczeniem zębów trzeba poczekać, bo niesprzyjająca pogoda dla psów padaczkowych i narkoza jest bardziej ryzykowna. Frezja z psa problematycznego pod względem zachowania stała się psem idealnym. Jest mądra, miła, posłuszna i grzeczna, ale o tym już wcześniej napisałam. :-)
-
Byłyśmy z Frezją w lecznicy. Czas oczekiwania na wizytę u weta wykorzystałam na zapoznanie Frezji z kotkiem. Na Frezji kot nie zrobił żadnego wrażenia. Nie zwracała na niego uwagi. Myślę, że dom z kotem wchodzi w grę. Frezja waży 10,8 kg. Była grzeczna i spokojna podczas pobierania krwi. Teraz trzeba poczekać na wyniki. W drodze powrotnej kupiłam w aptece leki dla Frezji. W domu dostała porcję karmy i zjadła ją błyskawicznie. Wizyta u weta nie była dla niej stresująca. Humor jej dopisuje. :-) Niestety, teraz koszty...
-
Dolar zadowolony, bo dostaje karmę mokrą, która była przeznaczona dla Frezji. Frezji niestety, ta karma zaszkodziła. Dolar lubi i dobrze strawi wszystko, co jadalne. ;-)) W ubiegły piątek miał być na trymowaniu, ale zostało przełożone na najbliższy piątek. Także niedługo straci trochę sierści i będzie lżejszy. ;-)