-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Napisałam o tym, co działo się do 7 grudnia. Nigdy nie było mowy o zwrocie z adopcji, ale sytuacje, o których wspomniałam miały miejsce i b-b też o nich wiedziała. Rozumiem, że przez dwa dni wszystko uległo poprawie i jest świetnie. Najważniejsze, żeby opiekunowie byli ostrożniejsi i zapewniali suczce bezpieczeństwo.
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Dzięki za szybką odpowiedź. Wspaniale, że Abi zaprzyjaźniła się z kolegą, jest dla niej realnym wsparciem. Do niczego nie jest zmuszana, ma możliwość wyboru. Być może w przyszłości zaufa opiekunom i jej stosunek do nich stanie się cieplejszy. -
Problemem jest zachowanie ludzi, a nie psa. Mika miała mieć spokój na czas aklimatyzacji, a okazało się, że niedługo po jej przyjeździe pan rozkładał i wynosił do piwnicy kanapy. W ich miejsce miały przyjechać nowe. Mika jest lękliwa, nawet drobne zmiany ją stresują, więc narażanie jej na hałasy i wymianę mebli to był błąd. Fakt, że Mika nie chce wchodzić do kuchni, boi się, jest dla pana dziwny. Pogryzienie szelek, w które była ubrana i w których została sama w domu, jest dla pana niezrozumiałe. Mika szuka azylu pod stołem (pan określa to jako "wchodzenie do budy") i to akurat nie budzi zdziwienia. Mika boi się pana, nie zawsze pozwala mu na dopięcie smyczy, ucieka, "próbuje sama iść na spacer". Pan w ostatnim momencie złapał ją za obrożę już na klatce schodowej. Boję się, że jej nie dopilnują i ucieknie. Za dużo chaosu w tym domu, za dużo błędów.
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Jak sobie radzi Abi i jej opiekunowie? Czy jest szansa na to, że na stałe będzie w domu, czy będzie wpuszczana tylko okazjonalnie? -
Wczoraj po niektórych wiadomościach od pana mój optymizm trochę przygasł, więc postanowiłam dzisiaj zadzwonić i porozmawiać. Optymizm wrócił. :-) Nie ma już Miki, jest Sara, która rozpoczęła nowe życie u boku swojej rodziny. Zwrot z adopcji wykluczony. Sara spokojnie przespała noc. Porusza się dość swobodnie po mieszkaniu, zjada posiłki (najpierw nie chciała suchej karmy Josera Festival, którą dałam dla niej, ale potem już zjadała swoje porcje). W domu nie było wpadki z załatwieniem się, ani prób niszczenia. Sara jest spokojniejsza, niż wczoraj i lęki są jakby mniejsze. Została już sama w domu (na krótko) i była grzeczna. Na spacery wychodzi chętnie, ładnie chodzi na smyczy i załatwia swoje potrzeby. Podsumowując, jest bardzo dobrze i myślę, że będzie coraz lepiej. Nie trzeba się martwić. Pan zwrócił mi przelewem pieniądze za transport. List z umową został wysłany dzisiaj.
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Abi moim zdaniem zaskakująco dobrze sobie radzi. Pani Jola przejęła ją od Murków jako dzikusa skłonnego do agresji. Najwyraźniej dała Abi bardzo solidne podstawy, nauczyła ją najważniejszych rzeczy. Można powiedzieć, że odmieniła Abi. Cieszy fakt, że Abi ma możliwość przebywania w domu. Zachowuje się naprawdę przyzwoicie. Nocna aktywność, wpadki z załatwieniem się w domu, a nawet drobne zniszczenia to nic strasznego. Z czasem wszystko się unormuje. -
Mika nie ma oporów jeżeli chodzi o kanapy. Chętnie na nich siedzi. Dlatego ucieszyłam się, że w DS kanapy i łóżka są dostępne dla psa. Jeżeli chodzi o lęki i obawy, to je ma, ale najwyraźniej w nowym domu poczuła się dobrze. Dzielnie zniosła zmianę i zapoznanie z nową rodziną. To świetny start. Jak będzie dalej, zobaczymy. Ale to już b-b będzie zamieszczać relacje i zdjęcia.
-
Malutka niedawno pojechała. Troszkę się bała, ale tylko troszkę. Dostała ode mnie podstawowe wyposażenie i smycz od b-b. W przypadku Miki będzie to pomocne, bo w "nowym świecie" znajdzie trochę "starego", który znała i w którym czuła się bezpiecznie. Rodzina Miki już nie może się na nią doczekać. Koszt transportu 520 zł. Dom Miki pokryje całą kwotę. Trzymajcie kciuki bardzo mocno!
-
Jestem dobrej myśli. Sensowne podejście do adopcji, zrozumienie psa to podstawa. Do podobnej rodziny i warunków przeprowadził się Hilton. Ciężki przypadek. U mnie bardzo się zmienił, nauczyłam go podstawowych rzeczy, ale w swoim domu szedł do przodu szybciej. Po kilku miesiącach stał się innym psem, chociaż pewne lęki zostały. Mika aktualnie nie sprawia kłopotów. Ona ma po prostu obawy w stosunku do ludzi i lękowe zachowania. Przy tym wszystkim jest ciekawa i bystra. To ją ratuje. Myślę, że w tym DS ma szansę na metamorfozę i szczęśliwe życie. Początki mogą być różne - zaskakująco dobre, średnie, trudne... Najważniejsze, że pan jest tego świadomy i liczy się z ewentualnym ciężkim okresem przejściowym.