Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Napisałam o tym, co działo się do 7 grudnia. Nigdy nie było mowy o zwrocie z adopcji, ale sytuacje, o których wspomniałam miały miejsce i b-b też o nich wiedziała. Rozumiem, że przez dwa dni wszystko uległo poprawie i jest świetnie. Najważniejsze, żeby opiekunowie byli ostrożniejsi i zapewniali suczce bezpieczeństwo.
  2. Dzięki za szybką odpowiedź. Wspaniale, że Abi zaprzyjaźniła się z kolegą, jest dla niej realnym wsparciem. Do niczego nie jest zmuszana, ma możliwość wyboru. Być może w przyszłości zaufa opiekunom i jej stosunek do nich stanie się cieplejszy.
  3. Problemem jest zachowanie ludzi, a nie psa. Mika miała mieć spokój na czas aklimatyzacji, a okazało się, że niedługo po jej przyjeździe pan rozkładał i wynosił do piwnicy kanapy. W ich miejsce miały przyjechać nowe. Mika jest lękliwa, nawet drobne zmiany ją stresują, więc narażanie jej na hałasy i wymianę mebli to był błąd. Fakt, że Mika nie chce wchodzić do kuchni, boi się, jest dla pana dziwny. Pogryzienie szelek, w które była ubrana i w których została sama w domu, jest dla pana niezrozumiałe. Mika szuka azylu pod stołem (pan określa to jako "wchodzenie do budy") i to akurat nie budzi zdziwienia. Mika boi się pana, nie zawsze pozwala mu na dopięcie smyczy, ucieka, "próbuje sama iść na spacer". Pan w ostatnim momencie złapał ją za obrożę już na klatce schodowej. Boję się, że jej nie dopilnują i ucieknie. Za dużo chaosu w tym domu, za dużo błędów.
  4. Raz jest lepiej, raz gorzej. Po dobrym początku nastąpiło pogorszenie. Jak to się mówi: " Im dalej w las, tym więcej drzew". Może wszystko się ułoży.
  5. Poproście o zrobienie wizyty Amandę Chudek (prezeska ŁTOnZ), tel. 507 180 857. Od dłuższego czasu nie bywa na dogo, więc trzeba dzwonić. Zawsze pomagała w kontrolach domów i co najważniejsze, zna lokalne złe miejsca i domy.
  6. Pasjonat żucia, chrupania, ciamkania... Wielbiciel jedzenia i zacisza domowego. Taki jest Dolar. Będzie niedługo pozbawiony spacerów poza posesję. Niestety, już zaczynają się niespodziewane wystrzały, których Dolar bardzo się boi.
  7. Ostatnie wieści z DS Miki-Sary były kiepskie. Straciłam cierpliwość do informowania i tłumaczenia. Czekam na nowe, może lepsze wieści od b-b.
  8. U Frezji dobrze. Zachowanie idealne, zero problemów. Wprowadzenie mokrego żwacza do jadłospisu bardzo pomogło. Apetyt lepszy, wypróżnienie unormowane, nie ma zjadania odchodów koleżanek i kolegów. Nadal bez ataków, chociaż były zachowania zwiastujące ataki.
  9. Jak sobie radzi Abi i jej opiekunowie? Czy jest szansa na to, że na stałe będzie w domu, czy będzie wpuszczana tylko okazjonalnie?
  10. Wczoraj po niektórych wiadomościach od pana mój optymizm trochę przygasł, więc postanowiłam dzisiaj zadzwonić i porozmawiać. Optymizm wrócił. :-) Nie ma już Miki, jest Sara, która rozpoczęła nowe życie u boku swojej rodziny. Zwrot z adopcji wykluczony. Sara spokojnie przespała noc. Porusza się dość swobodnie po mieszkaniu, zjada posiłki (najpierw nie chciała suchej karmy Josera Festival, którą dałam dla niej, ale potem już zjadała swoje porcje). W domu nie było wpadki z załatwieniem się, ani prób niszczenia. Sara jest spokojniejsza, niż wczoraj i lęki są jakby mniejsze. Została już sama w domu (na krótko) i była grzeczna. Na spacery wychodzi chętnie, ładnie chodzi na smyczy i załatwia swoje potrzeby. Podsumowując, jest bardzo dobrze i myślę, że będzie coraz lepiej. Nie trzeba się martwić. Pan zwrócił mi przelewem pieniądze za transport. List z umową został wysłany dzisiaj.
  11. Abi moim zdaniem zaskakująco dobrze sobie radzi. Pani Jola przejęła ją od Murków jako dzikusa skłonnego do agresji. Najwyraźniej dała Abi bardzo solidne podstawy, nauczyła ją najważniejszych rzeczy. Można powiedzieć, że odmieniła Abi. Cieszy fakt, że Abi ma możliwość przebywania w domu. Zachowuje się naprawdę przyzwoicie. Nocna aktywność, wpadki z załatwieniem się w domu, a nawet drobne zniszczenia to nic strasznego. Z czasem wszystko się unormuje.
  12. Na początku jest entuzjazm i zapał, wiara w to, że uda się pokonać wszelkie trudności i rozwiązać wszystkie problemy. A potem? Potem różnie bywa. Czas pokaże, czy zapewnienia i obietnice ze strony DS były prawdziwe. Adoptowali Mikę wiedząc o jej plusach i minusach.
  13. Mika nie ma oporów jeżeli chodzi o kanapy. Chętnie na nich siedzi. Dlatego ucieszyłam się, że w DS kanapy i łóżka są dostępne dla psa. Jeżeli chodzi o lęki i obawy, to je ma, ale najwyraźniej w nowym domu poczuła się dobrze. Dzielnie zniosła zmianę i zapoznanie z nową rodziną. To świetny start. Jak będzie dalej, zobaczymy. Ale to już b-b będzie zamieszczać relacje i zdjęcia.
  14. Mika już w domku. Cała rodzina zachwycona. Wszystko przebiegło bezproblemowo. Był pierwszy spacerek. Teraz Mika siedzi na kanapie zadowolona. Jest super! Ale się cieszę! :-))
  15. Malutka niedawno pojechała. Troszkę się bała, ale tylko troszkę. Dostała ode mnie podstawowe wyposażenie i smycz od b-b. W przypadku Miki będzie to pomocne, bo w "nowym świecie" znajdzie trochę "starego", który znała i w którym czuła się bezpiecznie. Rodzina Miki już nie może się na nią doczekać. Koszt transportu 520 zł. Dom Miki pokryje całą kwotę. Trzymajcie kciuki bardzo mocno!
  16. Wbrew pozorom silna i zdecydowana z niej psica. :-) Dobrze znosi chłód, dobrze znosi upał... Uniwersalna i odporna. :-)
  17. Jestem dobrej myśli. Sensowne podejście do adopcji, zrozumienie psa to podstawa. Do podobnej rodziny i warunków przeprowadził się Hilton. Ciężki przypadek. U mnie bardzo się zmienił, nauczyłam go podstawowych rzeczy, ale w swoim domu szedł do przodu szybciej. Po kilku miesiącach stał się innym psem, chociaż pewne lęki zostały. Mika aktualnie nie sprawia kłopotów. Ona ma po prostu obawy w stosunku do ludzi i lękowe zachowania. Przy tym wszystkim jest ciekawa i bystra. To ją ratuje. Myślę, że w tym DS ma szansę na metamorfozę i szczęśliwe życie. Początki mogą być różne - zaskakująco dobre, średnie, trudne... Najważniejsze, że pan jest tego świadomy i liczy się z ewentualnym ciężkim okresem przejściowym.
  18. Karma trochę poczeka. Jest ukryta w bezpiecznym miejscu. :-) Żwacze bardzo smakują. Daję Dolarkowi jedną sztukę dziennie. Pewnie skrycie marzy o zjedzeniu dziesięciu. ;-) Nie lubi zimna, niechętnie wychodzi z domu. Leniuch, piecuch i łakomczuch.
  19. Frezja bardzo zadowolona z zakupów. Dostała to, co lubi. :-) Jest dość odporna na zimno i mróz. Dzisiaj wieje mroźny wiatr, a ona nic sobie z tego nie robi. Ataków nie ma, kondycja dobra. Tylko się cieszyć. :-)
  20. Jest na tak. :-) Przesłałam panu wzór umowy adopcyjnej. Pan w 100% zgadza się na warunki umowy. Jutro będziemy wiedzieć coś na temat transportu. Być może już w sobotę Mika wyruszy do swojego domu.
  21. Jestem po rozmowie z panem. Wszystko wskazuje na to, że Mika ma dom. Dom świadomy, w którym będzie kochana mimo wszystko i rozumiana. Mam nadzieję, że Mika to doceni i szybko się zaaklimatyzuje. :-)
×
×
  • Create New...