Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Hotel u Lilki w każdym momencie przygotowany na przybycie Toffika. Jednakże.....mamy nadzieję ,że facet zostanie w domku. TRZYMAMY ZA TO KCIUKI.
  2. Bianka0.... Danka1234 ....WIELKIE DZIĘKI ZA WSZYSTKO.:modla::modla::modla:
  3. Wiem zejest w domu 30 letni syn. Zdaje sie że jakies dziecko tam bylo. wiem ,że psiak jest tolerancyjny.... obmacywalysmy Go z wetka po tym poturbowaniu i mimo że popiskiwał (byl poobijany) to nie wykazal jakiejkolwiek agresji. Spróbujemy jutro wziąć Go do gabinetu. Może zgodzą się zaplacić za USG. Zobaczymy co da sie zrobić.
  4. Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Ważne ,że już uszko zaopatrzone . Tyle,że biedak nie daje go jeszcze sobie przemywać. Ale wetka jest regularnie więc paniki nie ma. Leo dziś poleciał w odwrotnym kierunku niż życzył by sobie Jego opiekun... napędził wszystkim trochę strachu , ale po chwili okazało się ,że cwaniak siedzi pod bramą i czeka aż mu ją otworzą.Mądrala.... :) Leoś wita Czarodziejkę:Rose:
  5. Byłam. Mały wyglada fatalnie. Z oczu cieknie żółta ropa ... a z nią łzy. Nie widzialam jeszcze czegos takiego. Zawiozłam karmę z puszki.... zjadl dwa kawałeczki z reki. Generalnie schudł chyba o połowę. Nie wiem co z nim bedzie. Lekko ożył na spacerku....ale to wszystko z dobrych wieści. Miałam aparat aby zrobić zdjecia..... wyobrazcie sobie ,że z tego wszystkiego zapomniałam o tym. On przedstawia tak żalosny widok...że płakać się chce. Rozmawialam dziś z wetką o ewentualnym zabiegu usunięcia przepukliny i kamienia nazebnego. W tym tygodniu posłucha Jego serduszka i zastanowi się nad tym czy można go poddać jakiejkolwiek narkozie. Poproszę Ją też o przybliżony koszt. Może uda zebrać się jakąś kaskę aby ulżyć temu maluszkowi.
  6. Trzymam wiec kciuki aby sie udało :)
  7. Witam....hotelik u Lilki uprzedzony i czeka na Toffika.
  8. Zaraz jade do Niego . Boje się w jakim stanie Go zastane. Trzymajcie kciuki.
  9. Snoopek dziekuje ślicznie. I pragnę donieść uprzejmie iż.... Snoopina zaczął akceptować inne psy. Wręcz je polubił. Wierzyć się nie chce jak niezbadane są umysły naszych cudnych , mądrych sierściuchów.
  10. [quote name='danka1234']W tej sytuacji ,kiedy jak piszesz ze jamnisia bardzo boli chyba nie ma raczej innego wyjscia niz przeprowadzic zabieg i za jednym razem zrobic równiez porzadek w pyszczku by mógł jeśc i nie odczuwać bólu. Czekamy zatem na informacji co do zabiegów i kosztów .[/QUOTE] Myślę ,że bolą Go jedynie zęby.Z tą przepukliną był u nas juz w styczniu i ona sie nie powiększa. Nie wyglada też na to ,że on ją boleśnie odczuwa. Ja poprostu się martwię ,że On mozę nie przeżyć narkozy.
  11. Mam taka mozliwosc na miejscu....u mojej wetki,ale zastanawiam sie jak ten biedaczek zniesie narkoze..... bo jakies znieczulenie dostac musi. Wetka wraca w niedziele z wakacji. Będę z nia rozmawiala na ten temat. Ona już zwrocila uwage na tę przepuklinkę...i tez zastanawiala się jak by to zrobić aby bardzo nie obciążyć psiaka.
  12. To poturbowanie nie bylo grozne.... dostal sie pod pociag ,ale widac mimo wieku zdazyl uciec. Jedyna pamiatka to brudny od smaru tyleczek Jantarka. Konsultowałyśmy Go u wetki. Obrazen zadnych nie ma ale zęby w fatalnym stanie.... zastarzala przepuklina. Niestety.... nasze schronisko nie finansuje tego typu schorzen. Pies ma pustę zębodoły wypelnione jedynie kamieniem nazebnym.Pierwszy raz w zyciu widzialam cos takiego. Podejrzewam że korzenie nadal gdzieś tam głęboko tkwią. Musi b.cierpieć. Cieżko mu jesć.
  13. Dzieki za zaproszenie. Narazie nie moge wlaczyc sie w deklaracje ale napewno bede odwiedzala watek i sliczną Korusię. Powodzenia psinko ...
  14. W hoteliku u Lilki przewa Leoś. Oto Jego wątek. http://www.dogomania.pl/threads/190321-ONek-Leo-potworny-stan-zapalny-uszu-POMOCY!!!-potrzebny-ka%C5%BCdy-grosik-na-leczenie!!!?p=15141417#post15141417
  15. Leoś czuje się dzis znacznie lepiej. Widać ,że leczenie uszka przynosi efekty.
  16. MALUSZEK przebywa w Lublińcu kolo Częstochowy.
  17. Rozmawialam z hotelikiem u Lilki. Cena dla Miska to okolo 360 zl z wyzywieniem. Karma bosch + jedzenie gotowane.
  18. Jest sliczny..... Boże, jak uratowac Je wszystkie?. Niewiele moge pomoc jesli chodzi i finanse, ale hotel polecam. Bywam tam b.czesto wiec spacery i glaski moge zapewnic w 100%. http://www.dogomania.pl/threads/189840-Hotel-u-Lilki...-Okolice-Kluczborka
  19. Dzieki za zaproszenie...ale finansowo niewiele moge. Moge zaproponowac fajny nowy hotel w ktorym czesto bywam [url]http://www.dogomania.pl/threads/189840-Hotel-u-Lilki...-Okolice-Kluczborka[/url] Powodzenia sunieczko.
  20. Po raz pierwszy do schroniska trafil w styczniu. Przemarznięty i zabiedzony. Zęby w fatalnym stanie ... przepuklina na boczku. Jakież bylo nasze szczescie kiedy po kilku tygodniach odnalazl sie wlasciciel slodkiego jamniczka. Co prawda z wlascicielami przy odbiorze psiaka byly scysje (nie zaplacili za leczenie i opieke nad psiakiem) ale mimo to pies dla wlasnego dobra zostal wydany (tzn. mielismy nadzieje ,że dla wlasnego dobra) Mija pol roku. Pewnego letniego poranka pracownicy schroniska odbieraja informacje o poturbowanym prze pociag psie. Okazalo sie ,że to nasz stary znajomy. Lecz tym razem wlasciciele nie byli zainteresowani odebraniem swojego psa. Dzwonilam z informacja ,że pies przebywa w schronisku lecz niestety uslyszalam stek wyzwisk i grozby. W najblizszym czasie sprawa trafi na policje w zwiazku z porzuceniem psa...ale nasz jamniczek nie ma wiele czasu. Tęskni okropnie... nie moze jesc ze wzgledu na fatalny stan uzebienia. Nie mamy żadnych srodkow na pomoc medyczną . Nie mamy DT aby Go zabrac, a niestety realia schroniskowe są takie....jakie są. Mały boks i buda. To małe nikomu już niepotrzebne ciałko cierpi tak bardzo ,że skora cierpnie na Jego widok. ON UMIERA NA NASZYCH OCZACH!!!! BŁAGAMY.... pomóżcie nam zapewnić godną końcówkę życia temu pieknemu i kochanemu zapewne kiedyś psu. Szukamy albo środkow na zaplacenie za DT i na pomoc medyczną lub DT nieplatnego...o DS nie wiem czy mozemy marzyć. Jantar (takie ma imię robocze) płacze jak dziecko z tym ,że cichutko...w samotnosci ....w budzie.... z ujadajacymi towarzyszami niedoli, zupelnie nie odnajduje się w schroniskowych warunkach. Jego dni są zapewne policzone. W nastepnym poscie zdjecia tego malego, obolalego ciałka . [B][COLOR=red] UWAGA!!!! MAXIU MA NOWOTWÓR!!! JEST PO OPERACJI. DOSTAJE SUPLEMENTY DIETY I LEKI. ON TERAZ NAPRAWDĘ CHCE ŻYĆ!!! JEST W NAJWSPANIALSZYM DOMKU POD SŁOŃCEM!!!! POMÓŻMY MU JAK NAJDŁUŻEJ CIESZYĆ SIĘ SZCZĘŚCIEM KTÓREGO NIE BYŁO DANE MU ZAZNAĆ PRZEZ CAŁE SWOJE ŻYCIE!! Prosimy i grosik na leki dla Maxia. Jesteśmu ciągle na minusie po opłaceniu leków ,karmy a jeszcze trzeba opłacić operację którą Maxio przeszedł. [/COLOR][/B] Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "ANIMALS" Inspektorat w Lublińcu ul.Cebulskiego 6/26 42-700 Lubliniec nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001 Z dopiskiem" Życie dla Maxa"
  21. No Anatol......spadaj juz...i nie wracaj. Caluje kinol Twoj słodki :)
  22. Jestem i trzymam :) Dobrego dnia Duszenko :)
  23. Trzymam kciuki za jutro :) Napewno bedzie lepsze niz dzisiaj. A z deklaracjami to doskonale Cie rozumiem Agnieszko..... często są ,a potem sie wykruszaja.
×
×
  • Create New...