-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
:buzi:DZIĘKI
-
Inspektorat OTOZ ANIMALS w Lublincu 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001 Z dopiskiem "Na Fionę" Dziękujemy pięknie :)
-
[B][U]U[/U]dało Mu sie bo Basia byla zdeterminowana i wtargnela do gabinetu kiedy uslyszala strzępki rozmowy[/B]. Wetka nie chciala Go uspić. Ale wiecie ,że to nie problem. Jeden nie uspi nastepny już tak. PO telefonie do mnie i kilku innych psich ciotek obiecala tym "ludziom" ,że do dzis Tysona od nich zabierze . Rozmawiałam z Panią u ktorej jest chwilowo Tyson i opowiada o nim,że to mily facet. POgodny i przyjazny. Poprosilam o to by sprawdzila jak reaguje na inne psy, koty i dzieciaczki. Będzie latwiej szukac domku dla przystojniaka. Plecki i poopke ma troche obolale ale na nozęta normalnie staje i normalnie chodzi. Mysle ze i po kokarboksylazie tez jest obolaly. A to że wypadl Mu dysk to tez bezmyslnosc "wlascicieli" Z 3 pietra puszczali Go bez smyczy a On gnal na zlamanie karku po schodach. Ech życie..... co za swiat...co za ludzie. Aha....i najwazniejsze :) PIES NIE WYDAJE SIĘ TESKNIĆ ZA BYŁYM PAŃCIOSTWEM.
-
Nieśmiała Dusia z Psiego Anioła wreszcie w DOMU
nescca replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Dusiu jestes piekna..... leć po domek. -
Kto da grosik dla Fionki ?
-
ZAdzwoniła Dziś do mnie przyjaciółka z Katowic. Kilka dni temu byłana wizycie u weta .W poczekalni siedzieli ludzie z pieknym mlodym jamnikiem ktory jak sie okazalo czeka na....EUTANAZJĘ. Pańciostwo tlumaczyli sie choroba psa...(wylecial mu dysk ale pies juz chodzi) lecz po blizszym wywadzie okazalo sie że pan jest kierowca i nie ma czasu a pani....tez pracuje. Jamnik wypieszczony ,wypielegnowany.... Basia doznala szoku. Ublagala ich aby dali jej pare dni czasu na znalezienie mu domku. Ludzie ci nawet nie zechcieli zrobic mu zdjec tak potrzebnych przy ogloszeniach. Basia kupila specjalnie na ta okazje aparat fot. i porobila mu troche zdjec. Zapewniam....pies jest cudowny. Nie potrafie zamiescic fot. na dogo ale jesli ktos moze to zrobić to natychmiast je wysle mailem.Pnastow dali Tysonowi czas do dzis....GODZ 18 EUTANAZJA!!!! BŁAGAM. RATUJMY TYSONA!!!! Moje namiary tel. 660 737 137. GG 5481579 Basia 693 448 668
-
Swietny pomysl. Podtrzymuję deklaracje comiesięczne w kwocie 30zl. A być może( zalezne od mojej pracy) od maja podniose deklaracje do zł.50. Jeśli tylko Fionka trafi do behawiorysty.
-
Talcott (*)(*)(*) Dlaczego tak prędko? Jeszcze tyle biedakow potrzebowało Twojego serduszka.... Widać tam w Niebie bylaś niezbędnie Komuś potrzebna. Wymiziaj wszystkie nasze Psy ktore są za TM. Wiem ,że One cieszą się z Twego przybycia :) Marto Kochana.... Trzymaj się dzielnie i nie opuszczaj dogo. Zagladaj tu... przez to Talcott bedzie trochę z nami. Bo przecież Jesteś Jej częścią. Dorzucę sie do wiązanki. Poproszę o numer konta.
-
Ups..... mamy zupelnie odmienne zdanie co do znaczenia slowa "ubliżanie" Rozumiem doskonale Wasze podejcie do sprawy poniewaz o weselu mowi sie na tym wątku od dluzszego czasu.....więc rozumiem ,że Fiona jest problemem. Na tym wątku rownież sie od dluzszego czasu o tym właśnie pisze. Dla dobra Fiony watek bede obserwowala z boku nie zabierajac glosu bo widzę ,że rozdraznienie ze strony p. Magdy jest ogromne. A więc..... proszę uspokoić emocje.... Miłego dnia życzę :)
-
Dzwonilam wczoraj do Pani ktora byla zainteresowana adopcją Fionki. Przemila starsza osoba ,ktora nie miala zielonego pojecia o wycofanu Fionki. Mimo to umowilam sie z Nią na tel. po niedzieli i ewentualna wizytę. Pani przez cala rozmowę powtarzla ,że jadnak wolala by psa nie suke. Dzis dostalam tel. od meza Magdy.... A więc co nastepuje... Zostalam przesluchana w sprawie powyższego telefonu. Rozmowa byla bardzo dziwna.... Kiedy Pan oznajmil mi ,że już kilka domkow ubiegajacych się o Fionkę wypadlo z gry to moje zdziwienie sieglo zenitu. Ja wiem o 2 łĄCZNIUE Z WCZORAJSZYM. Powiedzialam ,że skoro Fionka tak bardzo Państwu przeszkadza to zaraz po niedzieli ja zabierzemy. Padlo pytanie dokad. Odpowiedzialam ,że najprawdopodobniej do naszego przytuliska niestety. Uslyszalam w odp.że do przytuliska trafić nie powinna. Hm.... my to doskonale wiemy ale skoro nie moze tam trafic to chyba jedynie eutanazja. Nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Powiedzialam też ,że poprosilam moich przelozonych o pomoc w znalezieniu miejsca dla Fionki u jakiegos behawiorysty lub u kogos kto bezie umial z Nią popracować . Pan zaproponowal mi ,że przejmą Fionke na siebie i wyadoptują bez naszej wiedzi i bez informowania nas dokad pies trafi. POwiem ,że bylam zniesmaczona. Wiemy co oznaczają takie adopcje. W takim razie Pan ZARZĄDAŁ abym napisala na wątku wieeelkimi literami ,że Fion trafia do SCHRONISKA albo to EUTANAZJI. A więc dla Pana męża Magdy napisalam to :) A dla Was wiadomość..... jesli zgodzi sie nasz DT w Lublincu na Fionke to w przyszlym tyg.ją zabieramy. Jeśli nazbieramy deklaracji to chcemy aby trafiła do Jamora. Jesli sie nie uda to mamy nadzieję ,że Gdynia nam pomoze.
-
Nie wiem Magdo dlaczego tak bardzo sie zirytowalas moim telefonem i prosba o kontakt z potencjala nowa wlascicielka. To chyba normalne ,że chcialy bysmy wczesniej porozmawiac z Nią o Fionie. Naskoczylas na mnie nie wiem z jakiego powodu. Zarzucasz mi wypoczynek weekendowy? To smieszne. To ,że nie moge puscic samego dziecka na turniej na ktory jest zgloszona juz od dawna nie powinno nikogo gorszyc. Moje dzieci jeszcze sie nie sa dorosle jak Twoje. Corka wymaga jeszcze opieki matki wiec ...wybacz. Twoj zarzut jest smieszny. Badzo przykro mi z tego powodu ,że tak sie zlozylo....dobrze wogole ,że mialam dzis dogo bo inaczej nie dowiedziala bym sie ,że Fionka ma szanse na domek. Co kilka dni slesz mi po kilka maili ....ale teraz kiedy to dla nas tak wanza informacja..... milczysz wogole a na tel.odpowiadasz agresywnie i rzucasz sluchawka. Mam nadzieję ,że Gosia wyzdrowieje do soboty i da rade pojechac z Tobą....
-
Jestem po rozmowie z Magdą. Niestety Magda odmowila mi jakiego kolwiek kontaktu z potencjalnym domem dla Fiony. Zarzuciła nam złe dzialanie i wiele innych przykrych rzeczy. Zaproponowala Gosi wyjazd wraz z Fioną aby sprawdzić dom. Gosia jest chora...wiec nie wiem czy bedzie mogla. Ja wyjeżdżam na sobote i niedziele.... Jest to wyjazd ktorego nie moge w zaden sposob przelozyc. Nie wiem co robić..... cala sytuacja wydaje mi sie dosyć dziwna. Nie wiem jak mozna organizacji a jednoczesnie prawnemu wlascicielom psa odmowić kontaktu z ludzmi adoptujacymi. Nie wiem. Póki co... trzymajcie kciuki za Fionę...Jej los jest mocno niepewny.
-
Zastanawiam sie kto zleca kradzież zwyklego kundla. Dziwne to dosyc. A czy pani ktora jest zainteresowana Fionka wie wszystko o jej trudnych przejsciach? O tym ,że nigdy nie wezmie jej na smycz? Podaj mi Magdo namiary na tę kobietę.... na PW. Zadzwonie i umowie sie na wizyte p.adopcyjną.
-
świetnie ,że z redakcja wspolpraca sie uklada. Zyczymy cudownego życia Dżekiemu :)
-
[B][COLOR=#000000][FONT=Arial][SIZE=5][COLOR=Blue]MEGA WAŻNE!!!!!![/COLOR][/SIZE] Kochani, super ważna sprawa. Gdyby ten zakaz wszedł w zycie, to skończyłyby sie nasze "transporty śmierci". Proszę Was, jeszcze minutka, chwilka. Sprawa ogromnej wagi - instrukcja obsługi w linku[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial][URL]http://viva.org.pl/index.php?&id=19&backPID=19&tt_news=408&cHash=b4d882f518[/URL][/FONT][/COLOR]
-
"Ja również nie mam zamiaru dłużej morodować się w pojedynkę z całokształtem zadań organizacji i jeszcze burzyć życie rodzinne" Powyższe chyba swiadczy o tym ,że nie ma sensu interweniowac u powiatowego. Czy znow cos zle zinterpretowalam?
-
Uf.....już dzis jestem spokojniejsza. Maszka przespala noc w nowym domku i wiem z opowiadan Pani ,że wszystko jest w nalezytym porządku. Maszka zwiedzila wszystkie kąty....i zaprzyjazniala sie z domownikam. Chodzi na spacerki.... ładnie je. Jedynym niepokojacym faktem jest to ,że Maszenka nie chce pić. Mam nadzieję ,że to tylko stres i nic po za tym. Nie chcę zapeszać.....ale wydajemi się że Gosia wybrala dla Maszeńki najlepszych wlascicieli pod sloncem :) Dzieki Gosiu. Z Panią Anią (nowa mama Maszki) jestem w stalym kontakcie tel i gg. Podam Jej adres naszego wątku....moża sama cos napisze. Jesli sunia nie bedzie chciala pic to.....chyba pojade podlaczyc jej kroplowke. Choc nie chciala bym jej mieszac w glowce. Bardzo się zżylysmy.... ja tęsknie...mysle że ona tez moze odczuwać podobnie. Zuzliczku....Ty wiesz o czym mowię. Benki to takie specyficzne psy. Dziękuję Wszystkim ktorzy zagladacie na wątek naszej niuni. Mam fotkę zrobiona w nowym domku...posle ją Gosi. Może wstawi.
-
Iza - Uratowana przed głodową śmiercią - Za TM :(
nescca replied to Ewa OTOZ Animals's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Redpit,,,,dobrze że mnie powiadomiles. Bardzo wspolczuje wszystkim ktorzy pomagali suni. Izuniu....bądż szczęsliwa za TM. (*)(*)(*)