-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
nescca replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No dobra...... nie ma Kamci ale pewnie mnie nie zabije za tę wiadomosc.....Kamcia też chce wspomoc Charliego kwotą okolo 50-ciu zlotych miesiecznie . Kamilko_S... Witamy i mamy nadzieję ,że bedziesz zagladala do Charliego w miarę czasu .... bo wiem ,że ostatnimi czasy jestes b.zajęta....Ale mimo ,że Cie teraz nie ma..... witaj zaocznie:Rose::Rose::Rose: -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
nescca replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
a jak kotek? Wiedzialam że Arni ma pomysly "swietne ".....ale że aż takie hardcorowe ? Trzeba Mu to wybaczyć..... i poprosic aby w przyszlosci inaczej przeprowadzal takie "proby".... A jak pomysle ,że to byl pewnie ulubiony kot Stefana.... brrrrrrrrrrr............ -
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
nescca replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobre wiesci na koniec dnia. Nasza niezastapiona layla zdeklarowala 100 zl na biedaka :) HURRRRRRA....... Kochana Moniko :buzi: -
Biedactwo..... ale On chce życ. Machal na mmlasowice ogonem. Nam dal sie poglaskac. Probowal wstawac. Oby jeszczed bylo mu dane pocieszyc sie zyciem bez bolu i niepewnego losu :(
-
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
nescca replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochany Charli...... malo cioteczek Cię odwiedza..... mam nadzieję ,że to sie zmieni i że..... nazbieramy na godne dozycie Twoich dni. Caluję Cię w Twoj kochany nos. -
Boze....jaka usmiechnieta. Jestem szczesliwa:multi::multi::multi:
-
Swietnie Amikat :) Pomysl z pracami w schronie byl iście szatanski:evil_lol:. Moze Michaś cos zrozumie...... dzyndzel jeden. A Lilusia chciałam Wam napisać jest rozpieszczona jak dziadowski bicz. Spala u mnie w zeszlym tygodniu z Patką. Spała na mojej glowie..... goniąc z łóżkia mojego Largusia i Migotkę. Kręciła się jak g.....w przeręblu. Co 15 minut...zmiana lozeczek bo Ona nie wie czy chce spać u Beatki czy u Patki. A takna marginesie.... podporządkowala sobie moje psy i kota.....i reszte rodziny. Wszyscy ja uwielbiamy. Cieszę się ,żę dzieki temu ,że jest u Patrycji mogą ja widywać ,miziać i calować. To cudoooowna sunieczka. Ale jesli ktos podniesie glos czy wokona nagly ruch reka.... wspomnienia wracają. Pamieta ten szkrab swojego oprawcę. Oby kieedys tego zalowal.
-
Wigusiu....... finanse podam zaraz po tym jak skocze do banku po wydruk..... bo niestety nam nie wysylaja.... BANDYTY. Dzwonilam rano do mmlasowice. Fionka nie schodzi z rogowki. Tuli się. A w nocy chodzila po mieszkaniu i wyjadala sucha karme z miseczek. Biedactwo...... odzyskala apetyt. Mam nadzieję ,że już jest spokojna.....że wie ,że jest w SWOIM DOMKU!!!! i nic już Jej nie grozi. Że żadne baby nie przyjadą i nie zabiorą Jej..... daleko w świat do ogrodu pelnego nieznanych zapachow i nieznanych Jej psow. Fionko..... bądź szczesliwa:cunao::painting::painting::painting::loveu::loveu::loveu:
-
Padam na twarz. Jestesmy bardzo umeczeni tym dniem. Ale najwazniejsze.... Fiona w swoim nowym- starym domku :) Starym jako DT.... nowym jako DS. Wybaczcie ale jutro opisze szczegoly.....sa tez zdjecia. POwiem tyle ,że Fionka od razu poleciala do domku..... na swoje poslanko.... (chyba łózko mmlasowice) :) Mam nadzieję ,że już śpi spokojna i że czuje sie bezpieczna.
-
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
nescca replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Charlie od poczatku mial wdrozone leczenie antybiotykiem.... potem dostal sterydy. Na koniec leczenie homeopatią, ktora dala swietne rezultaty ,ale potrzeba serię powtorzyc. Charlie to swietny pies......i mysle ,że w dobrych warunkach ma wiecej czasu niz rok. Ma ogromna wole zycia....i do tego jest taki radosny...mimo swej slabosci. To cudowny pies. -
Niestety my rano jechac nie mozemy(mąż w pracy).....wyjazd po 14. Licząc 3godz drogi , z godzinke na miejscu i 3godz powrot..... jeszcze droga do Tarnowskich Gór. Myślę ,że bedziemy dopiero na miejscu przed godz. 22. Czy tak mogłoby być?
-
Czy zgodzicie się ,że tym razem wezmę z deklarowanych pieniedzy 80 zl na paliwo? Mąż jechal ze mną w tym miesiacu juz 2 razy do Fiony...(330 km x 2 czyli 660km )ja niestety nie pracuję wiec nie mam jak mu dać jakiej kolwiek kaski..... lekko nie jest więc mam nadzieję ,że wyrazicie zgodę.
-
Tak.....powiem szczerze ,że zawsze marzylam aby Fiona mogla zostać u mmlasowice poniewaz widzialam w oczach tej psinki bezwzgledne oddanie i milosc. Magdo.... nie wazne są nasze animozje ani antypatie skoro w grę wchodzi bezpieczenstwo i szczescie Fionki. Nigdy nie rozmawialysmy o DS u Ciebie więc..... nie bralam tego pod uwagę ,ale jeśli teraz chcesz Ją adoptować to ja oczywiscie jestem na tak , bo to dla Niej jest najlepsze wyjscie. Wiem ,że jestes pierwszą osobą ktorej potrafila zaufać. Tego moze nie zrozumiec ktos ,kto nie widzial oczu Fionki w sobote kiedy wsiadalam do samochodu a Ona na nas patrzyla....Rycze do dzis jak wspomnę tą chwilę. Oczywiscie jesli tak jest.....to uwazam ,że nie ma chwili do stracenia i..... pojade tam po Nią juz jutro , bo dzis juz nie dam rady. Wlasnie wrocilam z Krakowa. Wypowiedz się prosze na forum....lub jesli wolisz na pw. Ustalimy szczegoly.
-
Dostalam wczoraj poznym wieczorem wiadomiosc od dr. Chce zaczac podawac Fionce leki uspokajajace. Zobaczymy co przyniesie dzisiejszy dzien. Bede dzwonila wieczorem.
-
Szarotko...... tylko jeno slowo a podrzuce Ci kogos do towarzystwa dla Twojego kotka :)
-
Pan dr. mowil ze faktycznie jest bardzo wycofana. Ze najprawdopodobniej potrzebuje czasu. Ciężko jest psu ktory trafia do hotelu z dobrych warunkow domowych. Obiacal ,że zrobi wszystko aby Fionka nie czula się u Niego zle.....widzę ,że Ci ludzie naprawdę starają się baaardzo. Zwierzęta są im oddane i widać ,że kochają tych swoich opiekunow okrutnie. Tulenie i proszenie o pieszczoty to normalny widok w tymże hotelu. Ale jest jak jest. Fiona tęskni .... W mmlasowice nie mogla zostać z wielu powodow. Najwzanieszym z nich byl remont domu (krecący się pracownocy, pootwierane bramy) oraz zblizajace się wesele syna. Po za tym to miał być DT.... nikt nigdy nie mowil o DS. mmlasowice ma swojego wlasnego psa....i do tego mnostwo ciagle zmieniajacych sie tymczasowiczow więc..... sama rozumiesz.
-
Fiona jest zupelnie rozbita. Nie akceptuje przebywajacych w hoteliku psow. Wydaje sie wylekniona i zalamana psychicznie. Ja zreszta tez. Ona cala drżąca na ciele..... uciekla w kąt ogrodu ukryla sie za krzakami... ukucnelam przy Niej,.... pogadalam ,popiescilam. To drzenie jest przerazajace. Trzęsie się jak w febrze. Byłam zdziwiona ,że dalami do siebie podejsc, przytulić. Kiedyś to bylo nie do pomyslenia....akceptowala tylko mmlasowice. Teraz mysle ,że spowodowane to bylo nadzieją ,że......skoro to ja Ją tu przywiozłam i skoro przyjechalam po raz 2 to....moze Ją stamtąd zabiorę. Niestety.... kiedy wsiadlam do auta i mąż ruszyl z miejsca...... Fionka wybiegla zza krzakow i probowala o sobie przypomnieć. Ze przeciez chyba powinnam Ją zabrac. Wybiegla aż do bramy wjazdowej. Pan dr. wziął Ją na ręce..... przytulił......a Ona odprowadzila nas zbolalym wzrokiem. Uwierzcie..... gdybym miala choc jedna inna alternatywe.....zabrala bym Ją ze sobą. To swietny hotelik....ale nie dla psa wzietego z dobrych warunkow.... z dobrego DT. Tam trafiają psiaki po przejsciach. Maja swietną opiekę ....czyste klateczki....dobre jedzonko i duuuzy ogrod. A najwazniesze to ogrom milosci i opieka weterynaryjna. Z tego co wiem to Fionka spala w mmlasowice w lozku. Wiec wcale sie nie dziwię ,że teraz kiedy trafiła do klatki czuje się nieszczesliwa..... Nie wiem co bedzie dalej. Jest Ktos kto szuka Jej dobrego domku..... Ale ja wiem jedno.... Gdzie kolwiek Fionka trafi.....choć by to byl dom zloty..... bedzie to dla Niej kolejna trauma. Ona nie znosi zmian. Zaufala raz..... boje się ,że wiecej nie zaufa. Nie wiem kiedy znow do Niej pojade..... nie wiem co dalej. Minął tydzien..... zobaczymy co bedzie za dwa. Trzymajcie kciuki za dziewczynkę..... Dzis jest u Niej znajoma..... popytam wieczorkiem co zaobserwowala. Napisze.....
-
Dr .Stefan byl baaardzo zdziwiony że Fionka od roku byla w DT. Mylslal e przyjachala od razu z jakiegos miejsca gdzie przechodzila traume. Jest zdziwiony ze jat tak mocno przerazona. Generalnie..... jade w sobote do malej..... Pan dr. mimo ,że mial mieć dyzur w lecznicy obiecal ,że zalatwi zastepstwo i spotka sie ze mną po czym pojedziemy do hotelu do Fionki. Mam zamiar zasypac Go pytaniami i wybadac jakie są rokowania. Ale z rozmowy wynika ,że doswiadczenie z tego rodzaju psiakami nie jest dr. obce. Wiecej napisze po powrocie. Mam nadzieję ,że Gosia pojedzie ze mną....aha...... w hoteliku jest pies i imieniu Asti. Ten ponoc bardzo wiele przeszedl. Ja widzialam Go juz fajnego..... usmiechnietego. Ale rany na jego ciele....... uffff..... zabila bym tego ktory mu to zrobil.
-
Kochana Ellig....Dziekuje Ci w imieniu Fionki. W sobote szepnę Jej do uszka ,że żarełko ma od cioci Ellig. Fiona na zdjeciach przerazona. Cieszę się natomiast ,że dr.Arni pracuje ze smyczą. Wlasnie czekam na tel. od doktora Stefana :) Jego akurat nie bylo kiedy przyjechalysmy z Fionką , ale wrocil dwa dni temu i jestem ciekawa co On mi powie na temat niuni.
-
Dobre wiesci..... Trish zdeklarowala 20 zl co miesiąc. DZIĘKUJEMY CI TRISH:modla::modla::modla: WIG.... mozesz dopisać ?
-
:)...najprawdopodobniej za tydzień w sobotę pojadę do Fiony. Teraz rozmawialam z dr. ....wiec Fionka sama wyszla z klatki.... pobiagala dosc dlugo po ogrodzie. Malo je natomiast wiecej pije. Nie miala ochoty wracac do domku..... ale jest juz bardziej smiala. Wstepnie umowilam sie za tydzien na odwiedziny. To sa tacy fajni ludzie..... i psy naprawde trafiaja tam po wieeelkich przejsciach. Widzialysmy pare takich i w roznym stanie. Ja ma nadzieję... Wig....uzupelnij na 1 str. deklaracje od Kamila_s 50 zł. Dzięki Kamilko. Ty zawsze pomagasz tym najbardziej potrzebujacym. A po za tym.....Fionka to taka jest trochę.....Twoja :) Jeszcze raz dziekuję.
-
Nie pojechalam do mmlasowice z tego powodu iz nie chcialam slychac jej impertynencji pod swoim adresem. Uwazam ze to dla jej dobra, bo gdyby doszlo do pyskowki to pewnie trudno bylo by mi przy niej zachowac kulture. Niejednokrotnie uslyszalam wiele obezlywych uwag pod swoim adresem od tej osoby. Przy okazji naszej ostatniej rozmowy uslyszalam, ze ona nie chce miec ze mna nic wspolnego ,wiec mysle ze to powinno byc jej na reke. Gosia nie byla po Fionkę z "kierowcą" poniewaz nic nie wiem aby takiego posiadala na etacie, ale z moim mezem. Po odebraniu suni przyjechali po mnie i w dalsza podroz udalismy sie razem. Za paliwo zaplacilam ja...... Zaszczepilam jeszcze Fionkę zaleglymi szczepionkami i zafundowalam Jej dobre odpchenie i odkleszczenie. Co do rzekomych rodzin ktore mmlasowice znalazla Fionce. Do zadnej z tych rodzin nie dostalysmy namiaru. Kiedy prosilam o kontakt to bylo tysiac wymowek aby go nie podac. ZAZNACZAM.... nigdy nikt nie zadzwonil do mnie w sprawie Fionki z polecenia mmlasowice. Jeden raz w lutym dostalam namiar do kobiety ktora rzekomo "zakochala sie w Fionie" Zadzwonilam ..... porozmawialam. Starsza Pani po po pierwsze zapytala "czy pies aby jest czarny bo o czarnego jej chodzi" i byla wogole zdziwona ze to suka....bo ona woli psa. O wycofaniu suni nie wiedziala nic. Wiec te cudowne...stracone prze ze mnie domy to jedna wieeeelka bujda na kolkach. A po za tym..... mmlasowice nanapisala wyraznie ze do konca marca Fione mamy zabrac.Co do wpisu iż sunia tulila sie do jakiegos malzenstwa.....to nie ja pisalam ze Fiona boi sie ludz TYLKO TY!!!!!!!! wiec sama sobie zaprzeczasz.Nie rozumie wiec teraz tego plucia jadem i zalenia sie na mnie. Fiona trafila do bardzo dobrego miejsca.....gdzie obiecano nam regularna prace z nią i najprawdopodobniej rownież znalezienie Jej ODPOWIEDNIEGO domku. Jestem prawnym opiekunem Fionki i zrobie wszystko aby trafila do najlepszego domku jaki jest mozliwy. Nie lubie pyskowek na dogo....wiec jesli ktoraś z Was ma jeszcze jakies pytania dotyczace wpisu mmlasowice odpowiem na nie ma pw. Co do zachowan i postepow w pracy z Fionką bede informowala na bierząco na wątku.
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
nescca replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Anatol jest sliczny i lagodny. Ale powinien nazywać sie Toffik ponieważ ma kolor idealny jak cukierasek o tej nazwie. Generalnie facet trzyma sie calkiem fajnie.