-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Wieczorkiem będą zdjecia ze spacerku. U Leosia szafa gra. Jedzonko,spacerki i ....wypatrywanie DS.
-
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
nescca replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Odchudzić kobietkę trzeba koniecznie. Ale myślę ,że skoro to sunia ,to w Jasieniu będzie mogła biegac luzem z psem Lili. On kocha sunieczki. Wobec tego musi schudnąć. Nie ma wyboru. Dietę też Jej dopasujemy. Choć z Lilą będę musiała walczyć. Ona wszystkie psy "pasie" Ale juiż nakładłam Jej do głowy. Z cięzkim sercem wymierza psom ich racje zgodne z tabelą....ale pod karma i tak przemyca kawalek kielbaski lub kurczka. Narazie udaję ,że nie widzę..... ale kiedyś się tym zajme. W przypadku Berty to podstawa ....tym bardziej ,że kręgoslup Jej nie jest w najlepszym stanie. Zobaczymy co powie nasza p.doktor. Myślę,że jeszcze można suni pomoc. A więc.... Ocelot..... 26 widzimy się? -
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
nescca replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Witam Bertusię..... Ocelot, obiecuję ,że za chwilke Berta nie będzie nijaka. Domki będą się o Nią bić!!!!! :) -
Ocelot....miejsce przeznaczone dla Misi czeka.... Uważam ,że to najlepsze co można zrobić z tej sytuacji.... inny uratowany psiak. Dziś smutny dzień dla nas... mimo slońca na niebie. Ale może dla innego psiaka będzie to dzień radosny. Gdybyś miała pytania bądź chciała byś coś obgadać to dzwoń lub PW.
-
[quote name='Anja2201']Tyle że ja z Ocelot byłam w momencie jak przeczytała twój wpis i widziałam jak zareagowała widziałam jak starsznie to przeżyła i jak twój post ją dobił , słyszałam jak po przeczytaniu go powiedziała , że ma dość ,że przestaje zajmować się psami , widziałam jak bardzo ją to ruszyła , a wiem jak wspaniałą osobą jest i wiem ,że mało kto robi tyle i poświeća wszystko dla tych psiaków .A tu właśnie ją obwiniasz : Misiu....domyslałam się ,że tak może być...... jednak nie dałam rady wyciągnac Cie wcześniej. Ocelot ....dlaczego nie pomoglaś mi w tym ,tylko tak sie uparłaś ,że musisz ja przywieźć sama? DLACZEGO!.... Mam żal do Was..... Nawet transport dla Misi był zalatwiony..... Domyślam się dlaczego Miśka musiała umrzeć.. Ocelot.... przepraszam jeszcze raz i opuszczam wątek. Nie udał Ci się "adwokat" choć myślę ,że wcale jej o to nie prosiłaś. Zyczę wytrwałości. Misiu.... spij spokojnie.
-
Czytaj ze zrozumieniem. Gdzie jest napisane ,że winną obarczam Ocelot? Napisałam ,że mam żal......a to wielka różnica.Opanuj emocje. Przeprosilam Ocelot i mam nadzieję ,że się nie gniewa....Wiem ile robi dla psow i kim jest na dogomanii.więc nie jątrz ,bo zrobilam wszystko aby nie zaogniać więcej sytuacji ,a jesli chcesz sobie poubijac pianę to zapraszam na pw.
-
Przepraszam.... ponioslo mnie .Ale Ona była już tak blisko wolności. Po za tym...jak mozna sterylizować tak stere suczki. Miśka była identyczna jak moja sunia ktorą miałam lata temu.... Chyba dlatego tak mną szarpnęło. A po za tym wiem, jak my same z wetką zwracamy uwagę na każdy drobiazg przed sterylizacją, bądź kastracją każdego starszego psa. A tu..... sorry dziewczyny ,ale ryczę jak wół. Wykonalam 100 tel. i bezradnosc mnie rozwala. Jedynie tvn był zainteresowany tematem. Ale wiecie jak z nimi bywa....
-
Widzę jak mają dobrze..... a Miśka mogła przyjeżdżać w kazdej chwili. Kasa by sie uzbierała..... sama wiesz. Jestem bardzo rozgoryczona. I wcale nie dla tego ,że miała być w hotelu mojej koleżanki ale dlatego ,że nie żyje. Nawet nie wiesz jak na Nią czekałyśmy. A jak byłby darmowy DT i przewóz to nie sterylizowali byście Jej? JEJ ...NIE JEGO. TO BYŁA SUCZKA.
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Sorry nie ma humoru. Własnie zabito Miśkę w schronisku....a miała już tak blisko do wolności.Pozwólcie ,że o tym co można a czego nie... będzie decydował lekarz a nie Wy..... Kasiu kiedy Ty przyjeżdżasz po Maksa? Ja jestem teraz na wyjeździe.... nie wrócę prędko bo doglądam bardzo pokiereszowanego Zuluska. Gosi też ponoć nie będzie, więc musiała byś sama podjechać do DT po małego. Jeżeli wolisz aby przepuklinka i zęby były robione u Ciebie.... proszę bardzo. Ja nie mam nic p.temu. .Tylko daj odpowiedź to zwolnię zamówiona wizytę u wetki. [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE][/FONT] -
Misiu....domyslałam się ,że tak może być...... jednak nie dałam rady wyciągnac Cie wcześniej. Ocelot ....dlaczego nie pomoglaś mi w tym ,tylko tak sie uparłaś ,że musisz ja przywieźć sama? DLACZEGO!.... Mam żal do Was..... Nawet transport dla Misi był zalatwiony..... Domyślam się dlaczego Miśka musiała umrzeć.. Jedyne co mogę Wam obiecać(WAM CZYLI TYM KOMU LOS MIŚKI NIE BYŁ OBOJĘTNY).... to to ,że naślę na to schronisko wszelkie możliwe kontrole jakie tylko w polsce są możliwe. Nie mam szans udowodnienia błędu w sztuce lekarzowi. Inspektorat weterynarii zapewne oleje zgłoszenie w w tej sprawie..... ale schronisko w tym miescie przestało istnieć dla mnie jako "takie sobie" W tej chwili jest to najgorsze schronisko w polsce. Jeżeli chcecie zrobić z tym porządek.... (to do dogomaniaczek z tego miasta) to skontaktujcie się ze mną. [FONT=Arial] [/FONT]
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Troszke sie porobiło...... ale nie mialam netu. A więc Kasia ma rację.... u nas robimy kamień ...w Slupsku resztę. Boję się ,że podróż jest za długa . Nie wiem jak bedą goily sie rany pooperacyjne , a że poniedzialek odpadl...sroda też to wolę dla bezpieczeństwa maluszka zoperowac na miejscu... tym bardziej ,że Kasia ma dobrego weta. -
To maść podarowana przez Anett dla Zuluska. Jest to maść robiona przez pewna Panią .... czuję w niej propolis. Ponoć w jej sklad wchodzi też jakiś antybiotyk który ta Pani sprowadza z Grecji. Po zasmarowaniu nią ran Zula... zaczela się lać z nich woda z krwią i ropą. Po kilku dniowym stosowaniu rany znacznie obeschly....zaczely sie ziarninować. Odnoszę wrażenie ,że "sciągają się do środka" Wiem ,że ta bebeczka ma gdzieś gabinet. Pytajcie oszczegóły Anett. Ale efekty rewelacyjne.
-
Ale się spłakałam ogladajac filmik.Same robilysmy te zdjecia.... ale z tym podkladem muzycznym..... mozna sie splakac. Zaraz Esia puszczę z Zulem na spacer i pocykam fotki. Zdjecia beda do godzinki. Maść doszla...Chwała Bogu ,bo wczoraj wysmarowałam resztki. Zulek trzyma się swietnie.... rano chcial brykać z Migotką ktora chyba lubi starszych panow (rannych weteranow) bo uwodzi Go namiętnie..... suka jedna:)