-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Dziewczyny.... mysle ,że to nie pora jeszcze na radośc. Dziś poogladalm to wszystko przy swietle dziennym. WYGLĄDA TO FATALNIE. Najgorsze są przednie łapy. Rany odleżynowe są wielkośći małej pięści. Trzeba je przemywać. Nie mam tu płynow fizjologicznych....wetka ma dowieźć. Zulus cierpi cały. To nie tylko uszy i łapy. Gdziekolwiek się Go dotknie...ten biedak płacze. KIedy podawałam mu zastrzyk.... to płakałam razem z Nim. Głowa jest cała pozlepiana od alosprayu. Na główce rany. Kołnierz też rani Go w szyję. Zaraz będę kombinowała jak go okleić plastrami. I teraz najważniejsze.... MUSIMY MU ZAŁATWIĆ PLASTRY .Wiem że są jakieś żelowe anty odleżynowe. Sama nie wiem co jeszcze. Zobaczę co p.doktor powie. Prosiłam aby się pozastanawiała przez cały dzień co można mu podać co było by najlepsze. Do ciotek z Radomia.... dowiedzcie się proszę od kiedy Zulus ma włączony Linco-spectin. I jeszcze jedno... może kupiły byśmu mu jakąs dobrą karmę ? Zulus jest chyba ciut za grubaśny,ale myślę ,że porozpieszczać by Go było mozna. Dostał ode mnie po zastrzyku kawałek szynki (robiła za cukierka) i był przeszczęsliwy. Zapomniał o bólu i ogon chciał mu się oderwać. Idę zmieniać posłanie z Jego materacyka ponieważ zabrudził je sobie w nocy ranami.. Trzymajcie kciuki za biedaka. P.bólowe dostanie dopiero wieczorem jak przyjedzie wetka. Póki co....musi pocierpieć. Aha...zachowuje czystość. HURRRA!!!
-
.....biorac pod uwage ze Waldekbyl po nocce to naprawde..... szacun wieelki. Bylam teraz sprawdzić co u Zulusa.Mam Go za scianą. Wyobrazcie sobie,że nawet sie nie obudził kiedy weszlam. Pupka leży na prześciaradelku a głowa na materacyku. Cwaniaczek z Niego. Zasmarowałam wczesniej rany na nodze solcoserylem więc świetnie ,że lezy na jednym boczku i nie zmienia pozycji. Powiem Wam.... jest wyłączony ,raczej zero kontaktu wzrokowego . Nie wiem czy to szok czy może ból. Strasznie ziajał caly czas. Teraz się to uspokoiło. Jutro rano podam mu zastrzyk z antybiotyku a wieczorem przyjedzie wetka. Może dołoży jeszcze jakieś leki. Mam nadzieję ,że coś p.bólowego. Bedę o to nastawała. Widzę ,że facet cierpi. Dorotko..... dzięki,że byłaś i pomogłaś chłopakom.
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Nie ma jutro zabiegu. Mały na lekach nasercowych czeka do poniedziałku. Aha.... rozbestwił się w DT i dokazuje ze szczeniakiem :) -
Jestem u Lilki. Moj TZ zrobil inrternet.Co prawda dziala tylko w jednym pokoju....tzn w jednym jego rogu....ale i tak jest ok. Chlopaki maja Zulusa w aucie. Są przerażeni. Jak to określił Waldek.... mięso na wierzchu.....smród niesamowity. Zabezpieczamy się przed tym smrodkiem i zapobiegawczo sprzątamy kotłownię tuż przy "moim" pokoju. Rozwieszamy prześcieradła na ścianach. Ścielimy mu materacyk. Generalnie staramy się aby było jak najbardziej sterylnie. Kupiłam mu socoseryl i jeszcze coś co doradziła mi Anett (nie pamiętam nazwy) Ale ponoć preparat świetnie działa na tego rodzaju rany i jest w sprayu więc nie trzeba dotykać ran.... OJezu.... ale się denerwuję. Mam żołądek na nitkach.
-
Zulus dopoki nie wyleczą się Jego rany będzie przebywał domku w części mieszkalnej do ktorej pies domowy nie zagląda. Jak Jego rany się zagoją przeniesiemy Go do boksu o części hotelowej Wymiary boksu to 4x2,5 metra. Będzie widział calusieńki ogrod i piekny las, i łąkę. Będzie wypuszczany jesli tylko bedzie sobie tego zyczył. Obiecuje zdjecia regularnie. Na jutro umowilam Panią doktor. Jesli będzie net dzialal tak jak powinien opisze Jego przyjazd do nas. Jeśli nie ja to Lu_Gosiak ktorej zdam relacje telefonicznie. Ale się cieszę na Jego przyjazd :)
-
Sunia jest już w super domku-dziękuję dogomanio;)
nescca replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze.....wierzę w AgaiTheta..... Saba nie moze trafić na pole. Jeśli tak sie stanie to mam fajną p.Redaktor w TVN. Lubi sprawy zwierząt. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
nescca replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Michał Kołodziejczyk']Nie. Nie przechodzi. :-) [IMG]http://i33.tinypic.com/1z36jwh.jpg[/IMG] A oto i usatysfakcjonowana sprawczyni: [IMG]http://i34.tinypic.com/2wp58cy.jpg[/IMG][/QUOTE] UMARŁAM ZE ŚMIECHU!!!!!!!!!!!!!!! Poprostu komentarz do zdjecia zwalił mnie z nog. Uwielbiam do Was wpadać. Kiedyś wchodziłam na wątek Molisi z wielkim drżeniem serca.... teraz po tragediach z jakimi sie spotykam na dogo... wątek Molly to balsam dla oczu ,serca i duszy. Dziękuję za to wszystko. -
gonia66... nie zastalam tej babki w pracy. Nie mam jej namiarow. Postaram sie trafić ja jutro. Kurde.....ta bezradnosc..... co robić? A może neris? To cioteczka ktora zna się na wszystkim. Pomaga jak może. Sprobujcie zaprosić neris.
-
Mam pewnien pomysl..... podjade w jedno miejsce i zagadne pewna babeczkę.... moze sie zgodzi. Często pomaga bezdomnym suczkom. Tylko suczkom poniewaz sama posiada 3 i jej suki toleruja jedynie suki..... ufff....az dziwne. Ale warto sprobowac.
-
W związku z tel.jaki otrzymalam w sprawie sunieczki.... Jutro przyjeżdża do hotelu u Lilki Zulus z odgryzionymi uszami . Pies okazalo sie nie może przebywać w boksie i bedzie w domku. W związku z tym niestety nie bedzie mogla przyjac sunieczki do domku. Jedynie boks ,co mysle w tym przypadku niecnajlepszy pomysl. Dajc9e znać co i jak.... ewentualnie pomoge szukac DT, lub innego hoteliku.
-
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
nescca replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Czyli rozumiem ,że miejsce w hoteliku Lilki już nieaktualne jesli chodzi o rezerwację?..... Życzę małemu powodzenia :) -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
nescca replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
E Ty.... Tofik .... Uspokój się łotrze. Bo stracisz fajny domek. A po za tym....chyba a gejem nie jestes, aby kumpla za jajka łapać!!! i to jeszcze do tego zębami!!! To hardcore jakiś!!! -
We czwartek dziewczyny pocykają sobie Leosia do woli. Jedziemy razem. Ale bedzie szalał...malutki :)