-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
[quote name='nescca']Kasiuniu....wysłałam na podane wcześniej przez Ciebie konto 70 zł. Daj znać czy pieniążki doszły. Pozdrawiam i całuję Maxia w nos :)[/QUOTE] ??????????????????? -
[quote name='Basia i Barni']Jantar wygląda rewelacyjnie :-)[/QUOTE] Nie wygląda:( Niestety..... jest ciągle za chudy i ma matową , brzydką sierść. Zarządziłam ogólne odrobaczaie i odpchlenie. Niestety.... trzeba to zrobić. Janar juz powinien być grubaskiem patrząc na to z jakim apetytem zjada posiłki. Po niedzieli napiszę ile wypadło na psią głowę ,bo to zależy od wagi.
-
[quote name='wawer']Cały czas zaglądam i sobie oglądam moje Zulusisko. Śliczności psy! Gdyby ktoś potrzebował na posesję, to taka parka robi wrażenie. Może jednak warto delikatnie zaznaczyć taką opcję w ogłoszeniach? Pies jest duży, Raja też niczego sobie, a wiele osób z ogrodami szuka takich psów, co nie tylko robią wrażenie, ale jeszcze tworzą zgrabne stadko, chociaż wcale nie muszą być groźnymi psiskami, co to każdego zagryzą. http://www.dogomania.pl/threads/193089-Książki-dla-szczupłych-inaczej-na-hotelik-dla-Maksia-do-północy-7.-października?highlight=maksia ....hehehe....a nawet zaliżą......
-
Szczenna suczka beagle! Uratujmy ją przed pseudo ;(
nescca replied to Daria_'s topic in Już w nowym domu
Jak macie robić rzeźnie, to może lepiej niech urodzi i uśpijcie miot. Wiele suk pada podczas sterylek aborcyjnych kiedy saprowadzane za poźno.... -
Nie wiem w jakich kategoriach odbiera mnie Lenka..... ale dziś na zmianę całowała swojego maluszka i mnie :) Już na ufa..... wybiega z derwutni....biega po ogrodzie i nie sprawdza co 20 sekund czy mały nadal jest tam gdzie Go zostawiła. To cudowna suka i matka. Dziś poszła nawet rano z Lilą a wieczorem z Waldkiem na spacer na smyczy po za posesję...... poszli kawałek drogą. Tylko na 5 min.Ale zawsze :) Murzyn..... to przepastne psie serce. Po tym, jak Go wczoraj widzialam po przyjezdzie ,nie spodziewalam się niczego dobrego dzis rano. A tu proszę.....pies merdający, skaczący ,rozdający buziole. Nie chciało mi sie wierzyć w te opowieści p.Dorotki z Przystani.....ale to naprawdę ogromne pokłady miłości, wierności człowiekowi i...inteligencji. Dziś wieczorem Lila z Waldkiem posiedzieli z Nim w boksie. Tuleń i głaskow nie bylo konca.... natomast psiak zamarł kiedy zauważył smycz w rękach Waldzia. Oczywiście nic z tą smyczą nie robiono..... została sobie w boksie....leży ot tak....od niechcenia. Myśle ,że za tydzień dwa. Murzyn ją polubi :)
-
Bylam teraz u naszych nowych podopiecznych. Murzyniątko wyszło z budy kiedy Go zawołałam. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem.....ponieważ kiedy nasi panowie nieśli Go do boksu to ten biedaczek sie posiusiał. Straszne jest to co dzieje się w Jego łepetynce. Ale powoli.... cierpliwie dotrzemy do chłopaczka. Zjadł łyżke chapi. Jak Lenka odchowa maluszka to myślę ,że śmiało będą mogły przebywać razem. Byłam też u Lenki i ....nie wiem jak maluszek na na imię....coś wymyślimy :)...śpią sobie smacznie na trzech kołderkach w składziku na drewno. Doszłyśmy do wniosku ,że lepiej dać Murzynka do boksu a małą Lenę z dzieckiem do budynku. Jutro będą następne przemyślenia gdzie umieścić ich dwoje, aby im było najlepiej,. Martwię się sunią ponieważ Ona wcale nie siusia. Po podróży ktora trwala tyle godzin nie wysiusiala sie ani razu. Natomiast zjadła z moje ręki ponad polowę karmy z puszki. Jutro zmierzę Jej temperaturę. Brzuch jest miekki więc nie podejrzewam aby w nim coś jeszcze było,ale lepiej dmuchać na zimne. Mam fotki. Jeśli jest chętny do wstawienia to poproszę o maila.Ja jeszcze nie potrafię.....
-
Psiaki już bezpieczne. Ale przyjechały trzy. Okazalo się ,że Lenka (imie suni) miała szczeniorka. Jednego ogromnego kluska. Są u nas wszyscy troje. Natomias Lenka powarkuje na Murzynka (to drugi psiak) to chyba ze wzgledu na małego. Sa narazie odseparowane. Wszyscy dojechali szczesliwie. Zdjęcia w najbliższym czasie.
-
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
nescca replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
kTO ZECHCE WSTAWIC ZDJECIA bERCI Z DZISIEJSZYCH SZALEŃSTW? -
Czernuszek bezpieczny jednak potrzebuje pomocy w ogłaszaniu!
nescca replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Przepychanek juz nie ma. Wylalam swoje żale i tyle. Zawsze pomogę Czarnuszkowi jeśli tylko bedzie taka potrzeba. I z każdym się dogodam... z każdym który chce Mu pomóc. -
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
nescca replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Kasiuniu....wysłałam na podane wcześniej przez Ciebie konto 70 zł. Daj znać czy pieniążki doszły. Pozdrawiam i całuję Maxia w nos :) -
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
nescca replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Ja też 0odnoszę wrażenie ,że schudła. A po za tym...Berta to niejadek. Nigdy nie zjada wszystkiego. Raczej wybiera co lepsze. Teraz zasmakował jej britt. Ale zjada niewiele. Może po prostu nie musi już walczyć o jedzenie, bo np.Zulek jej kumpel zjada wszystko i jeszcze lubi do Niej do boksu wbiegac podczas czasu na zabawę i dojada po Bertusi. -
[quote name='conceited']Swietne zdjecia. Na jednym zdjeciu, na ktorym sa oba psiaki przodem, jeden z Lilka (chyba, nie znam osobiscie :) ), drugi z Waldkiem - nie wiem ktory pies jest ktory:oops: Od takich widokow moj dzien bedzie lepszy :multi:[/QUOTE] Na zdjęciu a Waldkiem jestem ja :) Lilka to ta mała w różowej bluzie .
-
Witaj nat.witk. Brakowało tu Ciebie :) Cieszę się ,że widzisz różnicę u Zula. To juz inny chłopak. Nawet podskakuje po zabawki. Mimo wieeelkiego brzuszyska I wcale nie mysli się odchudzać. Apety ma szalony. Zawsze szuka u Berty w boksie resztek w misce ,bo Berta nie zjada wszystkiego. A Raja....cudeńko jakich mało. Tak samo miła jak Zul. To chyba naprawdę rodzeństwo. Zapytam mojej wetki ile kosztuje badanie genów. Mam taka ochotę się przekonać czy to rodzina.....mówię Ci. Sa niemal identyczne. Raja ma ciut jaśniejze oczy....Zul ma ciemne -piwne a Raja takie bursztynowe. Zul ma większe źrenice....nawet zastanawiałam sie czy czegoś nie bierze....hehehe. U Lilli ogród wielki.... może rosną jakieś pięciopalczaste ziółka? A Zul lubi się paść.... jak krowa. I biega strasznie szybko. Najczęściej fotografuje mu....tyłek. Zawsze zdąży uciec z kadru. Te psy u Lilki to dla mnie temat rzeka.... mogę pisać o Nich godzinami. Nie wiem czy Ona ma jakieś szczęście,że trafiają do Niej same cudowne.... czy to to miejsce tak na Nie działa?..... nie wiem. Ale mogę wszystkich zapewnić!!!! Szczęście widać po Ich oczach ,ogonach ,uśmiechach. To cudowna zbieranina :)
-
[quote name='maciaszek']Wspaniała wiadomość :). Po prostu wspaniała![/QUOTE] Napisłam właśnie Gosi o tej cudownej informacji smsa. To by byla niewyobrażalna radość dla Niej..... cudowny prezent w ostatniej godzinie Jej urodzin. Oby tak sie stało :)