Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Jeśli zdecydujecie ,że suka ma urodzić i odchować to my nie mamy nic przeciw temu. Jednakże mam nadzieję ,że w ciazy nie jest....szczeniakow jest teraz tak duzo i tyle psow po schronach....a domkow tak malo......ech....
  2. :bigcry::bigcry: :bigcry:Tak mi przykro. Pan wczoraj dostał od kolegi w prezencie szczeniaka :wallbash::wallbash::wallbash: Sorry sunieczko za nadzieję .
  3. Dziewczyny..... ustalcie co z ciążą suni ,bo jeżeli ta ciąża jest baaardzo wysoka to ja nie mam u kogo zrobić sterylki. A wetka ktorej ufam bezgranicznie (50 km od Kluczborka) nie wykona takiego zabiegu pod koniec ciąży. Uważa ,że to rzeźnia. Ja zresztą też tak uważam. Widziałam już suki ktore takiego zabiegu nie przezyly. Proszę aby skontaktowała sie ze mną osoba która będzie decydowała o leczeniu i dalszych losach suni.
  4. Dziękuję Radku..... fajnie ,że chociaż my tutaj trwamy. Nie jeżdżę teraz o Snoopka bo mam w domku maleńkie sczczenię i bawię się w "sukę".... ale jak tylko odchowam to zrobię obiecane fotki. Pozdrawiam :)
  5. Uważam ,że samo wyciągnięcie Go na siłę z budy narazi Go na ogromny stres. Ale zrobię jak chcecie. Spróbuję Go wyciągnąc, lecz mowię od razu. Na siłę tego mu nie zrobię. Nie mam sumienia. Po prostu wezwę weterynarza na miejsce i jak znam życie ten poda mu sedalin i wyjdzie na jedno..... niestety.....
  6. Telefon był....taki żę....:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: chyba możemy mieć wieeelkie nadzieje na dom dla Szili. Na świetny dom dla Szili. Dzwonił Ktoś z ogłoszenia w Sherlocku ...Pan (UWAGA) z Kluczborka :) I jest mooocno zainteresowany naszą gwiazdeczką. Pan stracił jakiś czas temu syna... po niedługim czasie umarł z tęsknoty pies. Pan potrzebuje wypełnić pustkę po Tych....którzy odeszli. Zauważył naszą Szile. Spodobała się bardzo. Mieszkała by w bloku, ale zapewnione częste spacerki. Tylko pytanie najbardziej nurtujące....czy Szilka wytrzyma 8 godzin w mieszkaniu. Państwo pracują. Umówiłam się w weekend na odwiedzinki ....zaproponowałam zabranie Sziluni na spacerek...zapoznanie się :) Pan nie ma nic przeciwko wizytom przed i po adopcyjnym. Wręcz przeciwnie. Zaprasza do siebie. Ja mam bardzo dobre odczucia po rozmowie telefonicznej. Trzymajcie kciuki.... Szilka tak potrzebuje człowieka. W niedziele pół dnia zaglądała przez okno do pokoju :( serce się nam kroiło. Ale teraz mamy dla Niej nadzieję..... tylko ....MOCNO TRZYMAJCIE KCIUKI!!!!!!
  7. Chlopak miał mieć dzis zdjete szwy..nie mialam sumienia robic mu tego na siłę.... Jadę w czwartek i jeśli się zgodzicie zrobię mu to na sedalinie. Chyba nie powinno się Go teraz narażać na dodatkowe stresy. Co Wy na to?
  8. Dziś Raja była bardzo zazdrosna o to ,że czeszę Zula. Podawała mi łapkę w zawrotnym tempie..... raz jedną po czy drugą..... robiła z siebie bebloka byle bym tylko przestała zwracać uwage na Zula a zajęła się Nią. Jest niesamowita. To chodząca miłość do człowieka. Zdjecia poslalam.... Goś zamieści chyba jutro.
  9. Co z wizytą poadopcyjną u Jantusia? Czy juz się odbyła? Jeśli nie to możemy z Lu_Gosiak ją zrobić za zwrot kosztow paliwa. Gosi auto nie pali wiele czyli było by to około 30 zł. Martwię się brakiem wieści i brakiem zdjęć. Proszę....ustosunkujcie się do tego.
  10. Chłopak sie rozkreca. Moj TZ zlapal Go dzis na plocie!!!!
  11. Mamy tylko 40 zl. Wysyłam je do Ciebie Kasiu....i bardzo proszę wszystkie cioteczki o pomoc. Max ma cudowny domek......trzeba mu tylko zapewnić utrzmanie.
  12. Ja dziś nie pojechałam do Lili ....pojechał moj TZ. A więc co nastepuje..... Waldek pojechal o 16 do pracy. Bari pozostał w boksie bez uwięzi na smyczy. Lilka teraz właśnie dojechała z moim TZ na Jasienie..... balismy się bardzo co zastaną.......ale okazało się ,że wszystko jest ok. Bari z budy obserwuje świat....żadnych śladów prób ucieczki. Myśle ,że dopiero bada okolicznosci :) Zaraz idą z psami na spacerek ,potem karmienie. Napiszę więcej wieczorem. Póki co..... można teraz dzwonić. Wcześniej miałam urwanie dooopy i siedzialam cały czas na phonie.
  13. Waldek nie pokazywal mu sie w ogole przez jakis czas. Pies jest bez smyczy. Póki co.... nic nie kombinował. Leży w budzie..... ponoć nawet jadł na leżąco..... wystawiające ledwie łepek z budy. Boże..... tak mi Go żal. Co musi się dziać w tej biednej główce....
  14. Sorry...nie moglam wczesniej tu wejsc. Bari cały i zdrowy i na miejscu czyli nieucieknięty:razz:. Przespał noc przed budą.. nie chciał wejść do środka ale Walduś pościelił mu przed budą.... narzucił stertę słomy i kiedy podglądał Go w nocy to psiak spał spokojnie zakopany w niej po uszy. Dziś rano odpiął Go z uwięzi po jedzonku Bari wlazł do budy i nie chce z niej wyjść. Walduś do nieczego Go nie zmusza. Słodko do Niego przemawia i obserwują się na wzajem. Mam nadzieję ,że będzie dobrze :)
  15. Co prawda na 2 zdjeciach wyżej jest moja Migotka z Murzynkiem , ale co tam :) Gosiu.... nie poznałaś szalonej Migoty?
  16. Co prawda na 2 zdjeciach wyżej jest mpja Migotka z Murzynkiem , ale co tam :) Gosiu.... nie poznałaś szalonej Migoty?
  17. [quote name='ULKA12']On adresatke miał, ale cóż z tego skoro nie dał nikomu do siebie podejść, spacerki na smyczy? on jej nie zna, gdy poczuje jakikolwiek opór kładzie się na ziemi. Nie dajcie się zwieść jego smutnym oczom on cały czas kombinuje jakby tu uciec. Ja juz chyba mam na jego punkcie paranoję. Po siatce wspina się jak kot, wszelkie linki i smycze juz nauczył się przegryzać. Tak jak mówiłam Monice gdyby mi ktoś powiedział, że Bari właśnie odlatuje to ja bez zdziwienia zapytałabym jak wysoko leci:evil_lol: I naprawdę nie przesadzam, to bardzo inteligentny pies, który całą swoją inteligencję przekierował na to jak by tu uciec. Dzisiaj jak za nim jechałam cały czas biegł poboczem gdy go wyprzedziłam aby mu odciąć drogę zawrócił ale tak, że ja myślałam , że schował się gdzieś na łące a on wszedł do rowu i rowem wracał abym go nie mogła zobaczyć i nie był to przypadek. Nesca musicie go docenić on naprawdę dużo potrafi i jest zdeterminowany na 1000% aby uciec. Szkoda, że jego inteligencja poszła w takim kierunku. Mam nadzieję, że jutro go zastanę w kojcu, chociaż gdyby uciekł nie zdziwiłoby mnie to zbytnio. Chyba jednak mam paranoje na jego punkcie:evil_lol:[/QUOTE] JESOOOOOOOOOO....wystraszyłaś mnie nie na żarty. Nakgorsze,że mnoe tam nie będzie. Jadę dopiero w pt. Bari.... nie bądź taki.... nie uciekaj bo mnie laski tutaj zjedzą!!!!
  18. Zdjęcia piękne..... tytuł wątku niepokojący. Chyba powinien być zmieniony skoro Fiona jest zaadoptowana. Nie uwazacie?
  19. Spłakałam się..... Tak bardzo Wam dziękuję za to co robicie dla Molly. I Wasze psiury....to widać na fotkach... pokochały tę naszą malutką biedę bez reszty. Z tym ,że Molly to już nie bieda. To piękna ....i chyba pewna siebie sunieczka. Pozdrawiam cudowny domek...... całuję psiurki w nos.
  20. Właśnie Walduś i mój TZ buduja wybieg dla psiakow. A Bertolina pomaga usilnie.....
  21. Nie martwicie się proszę.....zajmiemy się chłopakiem najlepiej jak się da. Na pewno dostanie sporą dawke spacerów, głasków i masę gadania do ucholca :) a mam nadzieję ,że za kilka dni będzie juz mógł biegać po ogrodzie i nie będzie miał w związku z tym głupich uciekinierskich pomysłow. Uwielbiam staruszki....a Jego mądre oczy mówią wiele. Jestem dobrej myśli. Zaopatrzymy małego w adresatkę i wypiszemy na obróżce markerem nr. tel.... tak na wszelki wypadek.
  22. Proszę aby osoba odpowiedzalna za Bariego zadzwoniła do mnie. 660737137 Żal mi serce ścisnął kiedy Go zobaczyłam. Zrobimy wszystko w hoteliku u Lilki(Kluczbork) aby Bari wrócił do życia w symbiozie z ludzmi i innymi zwierzętami, ale wcześniej muszę dowiedzieć się o chłopaku wielu rzeczy. Cena.... to 10 zł doba. Tego chłopaka trzeba ratować.
  23. [quote name='lika1771']Cioteczki jakie sa tam blisko hoteliki,bo ja sie nie orientuje bedziemy pytac i szukac miejsca dla suni zeby nie płacic duzo za transport .[/QUOTE] Czyli zwalniacie miejsce w hotelu u Lilki? To ważne ,bo miejsce puste czeka juz od dawna na sunkę a Wy piszecie ,że szukacie czegoś bliżej. Proszę o wiadomość jak najprędzej ,bo już kilku psiakom odmowiłyśmy miejsca ze względu na suńkę w tego wątku.
  24. (*)(*)(*) Droga Kasiu.... Pamiętam i dziękuję za wszystko co dla nas i dla zwierząt robiłaś tu..... na ziemi. Wierzę ,że teraz obdarzasz czułością wszystkie Te....które odeszły od nas za Tęczowy Most.
×
×
  • Create New...