Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Kurcze..... psiaki marzną. Koniecznie trzeba pomyśleć o kubraczkach. Korek mimo ,że są dwie budy, atakuje Tobika kiedy ten probuje wejsc do środka. To terrorysta . Tobik często leży a materacu przed budą. Martwię się aby On się nie przeziębił.
  2. Dziś Zula oglądała wetka. Osłuchowo jest niby ok. Specjalnych zaleceń nie ma....aczkolwiek Zul ciężko dyszy więc odchudzanie wskazane. Wetka mówi ,że karsivan by Mu nie zaszkodził jeśli ma na niego kasę. Ale musi go brać przez jakiś czas bo jedno opakowanie to mało . Krwi nie badałyśmy ponieważ miał ja badaną latem. Zalecenie jest takie aby wiosna sprawdzić poziom glukozy..... ponieważ był lekko podwyższony. Koszt badania Zula to 15 zł + 10 zł koszty dojazdu. Zul ma jeszcze nie opłacona szczepionkę p.wściekliźnie i p. wirusówkom 45 zł.
  3. Dziś u Rajki była Pani dr. Osłuchała ,pooglądała zęby i ucholce. Wszystko wygląda ok. Nawet nie było wskazań aby pobierać krew. Raja to krewka i zdrowa dziewczynka. Koszt badania to 15 zł + 10 zł dojazd.
  4. Dziś lalkę oglądała Pani Dr. Oczy ,uszy ,zęby w porządku. Cieczka w toku. Zaimponowała wetce stoickim spokojem i ufnością :) Głaskała ją i nie miała ochoty opuszczać Jej boksu. Zostałą zaszczepiona p.wskliźnie (Furia....nie wetka :)) i p.wirusówkom.Założyłyśmy Jej książeczkę zdrowia. Szczepionka to koszt 45zł zł Dojazd wetki 10 zł. Suńka chętnie chodzi w kubraczku i nie wyglada na to aby marzła. Dziś Waldi dołożył wszystkim dzieciakom opór słomy i pomontował kotarki na wejscia do bud. Wszystkie boksy są otulone z tyłu i boków grubą plandeką tak ,że na pewno i nie wieje. Lilka robiła dziś zdjęcia na śniegu ,bo zabawom i radosciom nie było końca :) Jak będzie miała czas to porozsyła do zamieszczenia na wątku. Założyłyśmy Furii książeczkę zdrowia.
  5. [quote name='bianka0']Nie wiem czy ten tekst będzie dobry, ale szkoda czasu, trzeba mu zrobić ogłoszenia. Korek Trzyletni piesek w typie jamnika szorstkowłosego. Tak jak większość jamników o silnej, dominującej naturze. Łagodny do ludzi, pragnący ich towarzystwa. Nauczony przebywania w domu, zachowuje czystość, dobrze toleruje jazdę samochodem. Piesek jest zdrowy, żywiołowy, wymagający dużo ruchu i przestrzeni. Nie zgadza się z psami i prawdopodobnie z kotami. Preferowany dom bez innych zwierząt. Ze względu na charakter tej rasy , pies nie jest polecany do domu z małymi dziećmi. Piesek jest odrobaczony, odpchlony, aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie. W planie szczepienie przeciwko chorobom wirusowym i kastracja ( pies bez kastracji nie będzie wydany ). Przebywa obecnie w prywatnym hoteliku. Warunkiem adopcji jest wizyta w domu zainteresowanym psem, w celu sprawdzenia proponowanych mu warunków, oraz podpisanie umowy adopcyjnej.[/QUOTE] Tekst fajny ,ale dopisz już te wirusówki ,bo są podane i wpisane w książeczkę zdrowia. Co do kotów.....sprawdzę kawalerkę. Mój jamnior kocha koty. Jamniki mojej siostry też. A więc..... zobaczymy :)
  6. Wizyta i leczenie Bariczka to koszt 28zł + 10 zł za dojazd wetki. Mam nadzieję ,że antybiotyk prędko zadziała .
  7. Chłopcy zostali zaszczepieni . Nie było p.wskazań. O kastrację nie pytałam ,bo ciagle nie wiem czy robic ja w Kluczborku czy w Lublińcu. Jak tylko stan skory chlopcow sie poprawi i wydalą z siebie te" tasiemki "to oczywiście zaraz się dopytam i odpowiem. Za wirusowki zapłaciła mama Israela ( 62 +8 na smaczki dla chłopców) Sumując wszystko : Tobiasz -57zł (leczenie) Korek -62zł (leczenie) dojazd -20 zł Co do opłaty za hotelik chłopcy są liczeni po 250 zł od osoby :) Dziś bardzo radośnie przywitali śnieg i zabawy w nim..... ale martwię się nadchodzącymi mrozami. Budy są co prawda ocieplone , wejścia do nich zabezpieczone kotarkami.....ale mimo to jak patrzę na Tobisia to serce mi pęka. Może ktoś zechce podarować chłpakom kubraczki.... ja juz zastanawiałam się ,czy nie zalożyć im sweterków dziecięcych ,choć jak znam jamniczą naturę to wystarczą im na .....jakieś 20 min. Myślę ,że warto by chłpcow zabezpieczyć. A może domek predziutko zabierze Tobiaszka ? On jest cudowny.... rozkoszny i posłuszny. Korek jest agresorkiem dla Tobika ,ale sądzę że to się dzieje na tle przeżyć schroniskowych. Jest zazdrosny o ręce ,miskę ,uwagę. Ale generalnie obaj są the best.
  8. Witam na wątku .... naprawdę nie miałam czasu wczesniej aby tu wpaść. A więc co następuje :) Pojechałysmu uzbrojone po zęby...włącznie z mikroskopem będąc pewnymi ,że będzie potrzebny. A tu niespodzianka......wieści są optymistyczne dla chłopaków.Tobiaszek ma APZS (alergia na pchełki.) Do tego tasiemiec. Korek podobnie ,ale Jego skóra jest w gorszym stanie. Jest powygryzana aż utwotrzyły się strupki. Dostał więc steryd(RAPIDEXON) Obydwaj chłopcy otrzymali ADVOKATE i tabletki na trzydniowe odrobaczenie.Do tego ranki na ciele chłopców będą przemywane manusanem. Pani dr.twierdzi ,że to powinno po tym leczeniu zniknąć. Nie martwcie się :) Na czas przemywania ran i aż do wyschnięcia psiaki będa przebywać w pomieszczeniu cieplutkim i zamkniętym. Chłopaki najprawdopodobniej za tydzień najdalej dwa mogą iść do domkow. Koszty leczenia to Korek 62 zł a Tobiesz 57zł + zrzuta na paliwo dla Pani dr. 20 zł. (60 km z objazdem). w jedna stronę
  9. [quote name='zachary']Rana po kastracji nie jest bardzo zaogniona?....Jesoooo, kiedy dziadunio miał ten feralny, koszmarny zabieg? Mój psiunio, choć też już miał swoje lata, w kilka dni po kastracji doszedł do siebie, a Baruś już tyle czasu?......[/QUOTE] Zachary....wszystko wskazuje na to ,że Bariczek nie był leczony po kastracji antybiotykiem. Chcąc uniknąć bana nie skomentuję tego.
  10. (*)(*)(*) Pachciu.... tak mi przykro. Ale jestem pewna ,że dla Ciebie już świeci słoneczko,że jest Ci cieplutko. Skończył się jakiś etap na dogo. Zawsze miałam wątek Pachcia na początku....zawsze po cichutku Go odwiedzałam. Bardzo Wam współczuję kobiety drogie ,że musiałyście pomóc Mu odejsć ...ale widząc te zdjęcia wiem ,że to była jedyna słuszna decyzja. Pachcio jest Wam wdzięczny za to ,że Mu pomogłyście opuścić ten podły świat. Już na zawsze zostaniesz w moim serduchu mój "piękny bohaterze"
  11. [quote name='motylleek']witam Jantarek ma sie dobrze, wypuszczam go juz nie oddala sie za bardzo jest lagodny wobec innych psow i ludzi przewaznie :) to bardzo grzeczny pies chodzi za mna wszedzie nawet do lazienki jedyna rzecz ktora mnie martwi to ze chociaz je bardzo duzo nic nie przybiera no ale coz moze potrzebuje czasu tutaj jest filmik ma kilka tygodni ja tutaj nie pisalam poniewaz zauwazylam go na ogloszeniu nie wiedzialam ze ma tyle przyjaznych osob zainteresowanych jego losem :) paulina [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://www.youtube.com/watch?v=LzIvPGLikfU[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [/QUOTE] Uffff....wreszcie. Dziękujemy bardzo i proszę się nie dziwić mojemu zniecierpliwieniu ,ale pokochałyśmy tego psiaka i najnormalniej w świecie się o Niego martwimy. Mamy nadzieję na regularne fotki choćby co jakiś czas i informacje na temat Jantusia oraz stanu Jego zdrowia. Pozdrawiamy chłopaka i Jego nowy domek :)
  12. Chyba znam już przyczynę. Waldek po przybyciu do nas Barika nałożył mu słomy na drewniany podest przed budami...w razie gdyby chłopak chciał poleżeć na zewnątrz to żeby miał miękko.Nasz Bari regularnie zaczął się wypróżniać na tę słomę .. potraktował ją jak ekologiczne WC. Po jakimś czasie Waldek słomę wywalił ,ponieważ była zawilgocona ....i ot cały problem. Barik chyba uznał ,że skoro wyniesiono Mu ubikację to załatwiać się nie należy. To wszystko obgadaliśmy już po tym jak wróciłam ze "SPACERU" z "małym" Kurczę....to bardzo mądra bestia ten nasz Bariczek. Dziś moj TZ znów wrzucił trochę słomy do boksu. Zobaczymy czy jutro będzie koopka. A tak na marginesie.... we wtorek będzie wetka. Chcę zaproponować podanie chłopakowi antybiotyku. Miejsce pojajeczne zbyt długo się paprze. Według mnie to Go boli .... i pewnie jest to również przyczyną Jego zachowań. Co o tym sądzicie?
  13. Dziś Lilka mi zakomunikowała ,że Barik od kilku dni nie robi koopki.(dobrze ,że Ona wszystko widzi) Musiałam Mu pomóc. Na rękach wyjełam Go z budy, przylgnął do ziemi.(ale jest ciężki) Zaniosłam go na rękach trochę dalej. ZACZĄŁ IŚĆ!!!!!!!!!!!!!!! oczywiście pod płotem ,szukając dziury. Zrobił wieeelką kopkę. Już byłam szczęsliwa. Potem wzięłam Go do domu.....pooglądałam. Miesjce po jajczętach nadal podpuchnięte. Zdezynfekowałam , posmarowałam , po czym wytargałam "malucha" na łąkę'' Nieco ożył i puścił się biegiem dookoła domu w stronę lasu. Koopy były jeszcze trzy (gdzie On biedak to zmieścił). Było fajnie do momentu, kiedy rozum nakazywał wracać. Bari jednak miał inne plany. Po prostu się położył. Rozdarłam się nieco...i przylecieli TZetowie na pomoc. Wzięli Bariczka na ręce i mały wrócił już do boksu niesiony. Wbiegł do budy..innej niż zwykle i teraz ogląda świat. Boże...spraw aby to był początek końca tej Jego traumy. AMEN.
  14. Weszlam na chwilkę więc piszę..... Tobiaszek jest spokojniutkim ,łagodnym psiakiem. Raczej dogoduje się z innymi psami. Już sam biega po ogrodzie ,ale wraca tylko i wyłącznie kiedy mamy smakołyk w ręce. To świetny psiak. Natomiast Korek to uffff..... dominator . Często atakuje Tobiaszka i powarkuje na Niego. Generalnie to miły psiak ,ale może nie zgodzić się z każdym psem. Myślę ,że ten charakterek trochę zmieni się po kastracji. Generalnie to przemiłe psisko.Nie wiemy jak reagują na koty i na dzieci. Uważam ,że obydwa są gotowe do adopcji. Zobaczymy tylko co siedzi w skórze ,kastracja i chłopaki do domków.
  15. Ale tu chodzi chyba nie tyle o odpchlenie ile o świerzbowca i pasożyty, nie o pchełki.
  16. Bianko....co Ty na to aby podać chłopakom Advokate? .... Koszt dla 1 psiurka to 30 zł. Zdecuduj proszę i daj znać :) W razie czego moj nr tel 660 737 137
  17. Wk..... jest ta cisza.!!!!!!!!!!!!!!! Może w koncu ktos napisze co u Jantara?
  18. Zdjęcia wyszły.....przy okazji posłałam Ci moje domowe :) sierściuchy.......oczywiście.
  19. Zdjęcia już są :) Wyślę Ci na maila ,bo na wątek nie potrafię wstawić.... taka zdolna jestem...hehe
  20. Bianko....odwolalam zeskrobiny. Uprosiłam moją wetkę aby przyjechała do nas , pobrała je i zbadała.Przyjedzie w sobotę. Koszt u Niej to 15 zł od psa. Co prawda ma do nas 50 km w jedną stronę, ale pomyślałam ,że jest tam jeszcze kilka psiaków do dokładnego zdiagnozowania więc jak się zrzucimy dla Niej na paliwo to wyjdzie po parę groszy. Nie wiem czy mogłam podjąc sama taką decyzję bez konsultowania się z Tobą.....ale tak zrobiłam. Oczywiście jesli nie bedzie zgody to ja zapłacę Jej za paliwo. Sorry ,ale ufam Jej bezgranicznie stąd taka decyzja. I jeszcze zaproponowała aby w ciemno podać Im ....no właśnie-zapomniałam co. Skleroza. Preparat ,który działa na świerzbowca i pasożyty. Pewnie wiesz co to jest ,bo mi zupełnie wyleciało z głowy. Jak Ją jutro dopytam ,to napiszę :)
  21. UWAGA!!!!!!!!! Dziś Bari dwa razy wyszedł z budy , przeciągnął się i zmienił pokój (czyli wszedł do innej budy) Mam nadzieję ,że to początek jego powrotu do "żywych" Furia nie podchodzi do Niego tylko grzecznie się przygląda. Bariczku..... obyś już odnalazł swoje miejsce na ziemi.
  22. Zobaczcie..... całe ciało w niemocy. W zawieszeniu jakimś cholernym. Tylko te oczy...... naprawdę powala mnie to co się z Nim dzieje. On musi jeszcze dobrze pożyć. NALEŻY MU SIĘ TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ULV....w Tobie nadzieja ....cioteczko :)
  23. Dziś rozmawiałam z cioteczką ulv.... jest szansa ,że zajmie się chłopczykiem. Wiem ,że ulv ma w tej kwestii duże doświadczenie i do tego jest b.uparta. Bardzo bym chciała aby się nim zajęła. WArunkiem jest to,że jej tymczasowicz idejdzie a są na to wieeelkie szanse. Dla ulv Bari jest wyzwaniem, Ona kocha psy z charakterem a takim waśnie jest Bariczek. A w dodatku to nie daleko..... Wroclove.
  24. [quote name='kaja555']bardzo żle że on nie robi żadnych postępów, może potrzeba jeszcze dać mu trochę czasu?[/QUOTE] Czasu ma mnóstwo..... tylko postępów żadnych. Poprostu martwię się .....
×
×
  • Create New...