Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Olu.....czy wiemy już co z labkiem z "wyspy"?
  2. My ,ciotki z Lublińca na dobry początej dajemy - 100zł na RC Hepatic. Zapraszamy wszystkich do zrzuty na jedzonko dla psiaka.
  3. Koniecznie trzeba Go rozgłaszać gdzie sie da.... Do góry mały....
  4. Zastanawiam się na umieszczeniem zdjęc na wątku. Ale czy to nie bedzie zbyt dratyczne?
  5. Nie chce przechwalić....ale na Jasieniu te psiurki naprawdę zmieniaja się natychmiast. Myślę ,że czują troske ,współczucie i miłość . Po za tym.... okolica ,że dech zapiera. Podwórko co prawda zalane...ale to aura jest winna :) Za nie długo to wszystko wybuchnie zielenią i znów na Jasieniu będzie Raj. Uwielbiam to miejsce....
  6. Boże..... dobrze Olu ,że masz to gospodarstwo na oku.... choć śmiem podejrzewać ,że takich gospodarstw są tysiące w tym kraju.
  7. Zapewne był głodny..... patrząc na Jego ciałko..... nie ma wątpiliwości.
  8. Poprzerabiaj go według własnego uznania. Skrzynka czysta :) Uściskaj jutro Rexa od ciotek ze ślaska. Chcemy być z Nim w kontakcie i będziemy uczestniczyły w Jego ratowaniu. Pamiętaj Olu....
  9. Cudeńka..... Olu....warto by się poprzyglądać temu gospodarstwu. Co z tym koźlątkiem? Dla czego umarło? W ogóle to jakaś makabra jest. Może by tą suczkę z czasem zabrać...jesli się uda....bo za chwilkę będą następne ,cudowne mioty jeśli się Jej nie ciachnie.
  10. QRWA!!!! Brak słów!!!! Olu.... to makabra jakaś.
  11. Boże....co za gnojki piastują takie stanowiska w starachowicach. Powinni za to usiąść na krześle elektrycznym. Jestem wstrząśnięta. MaDi zaraz napisze więcej o calej akcji z naszym bohaterem.
  12. Goś....śliczny jest. Jak uważasz? I te oczeńka takie żywe dość. Tylko widzisz jak Jasienie zalane? Makabra. Lila mówi ,że z Waldkiem jakoś zabezpieczyli Mu ten gipskik. Zmobilizuj się i pojedziemy Go odwiedzić w tym tygodniu. Może zawieziemy Go do Kasi wetki? Niech zabaczy to oko. A póki co to prosiłam Lilę aby smarowała Mu tą rankę pod oczkiem naszą cudowna maścią ....i te zaczerwienienia na brzusiu też. Chyba dobrze....jak sądzisz?
  13. Ale uśmiech..... nasze słoneczko jedyne :)
  14. Nie będę pisała jakie" znaleziska " przywiozła MaDi z wyprawy po "Robinsona" (nadałam mu takie robocze imię z powodu Jego samotności na bezludnej wyspie) jedynie tak jak pisała Baśka.... chłoptaś nie został złapany. Natomiast ww "znaleziska" będą potrzebowały wiele naszego zaangażowania. Ale to już zostawię MaDi do opisania, bo nie chcę czegoś pokręcić. Natomiast już proszę osobę chętną na zrobienie allegro. Zdjęcia (mocne) dziś jak MaDi wróci. Pies wymagający natychmiastowej opieki.
  15. Z rana Pani ktora zglaszala tą interwencje poszla nad staw. Znalazla miejsce gdzielodu prawie nie bylo i tak dlugo nawolywala psa az ten odważył sie wejsc do wady i dopłynął do brzegu. Niestety nie poszedł za kobietą. Pani psa wytarła, nakarmiła po czym pies uciekł pod "swoj"sklep. am nadzieję ,że MaDi uda się Go załapać. Ja do Niej dzwonię ,ale Ona nie odbiera. Mam nadzieję ,że już jest na miejscu.
  16. Niuńka po sterylce czuje się ok. Dziś śpi w kotłowni na ciepłych kołderkach. Wewnątrz wszystko wygladało ok. Sutek nie został usunięty ,ponieważ nie było wskazań. Żadnych guzków nie było.Po prostu taka Jej uroda...(jak u starej indianki...piersi po kolana )...Komu zdjęcia podesłać?
  17. Aaaaaa...to jest paczusia dla Berci.Tak....doszła. I Bercia ślicznie dziękuje....Szilka też coś tama niej skubnęła
  18. [quote name='Teresa2209'][quote name='monika55']Dzięki za wizyte na wątku Jarku. Na hotelik brakuje co miesiąc ok 140zł. Szkoda by było żeby ten nieszczęśnik wrócił do schroniska. Miasto nie bawi sie w dobroczyńce. Kiedyś przyjdzie wyrok.:-( Odpowiedz: Moniko 55 - tak szczerze mowiac to nie jest latwo sie w tym wszystkim polapalc... obserwuje tu wasze wpisy lacznie z zalaczonymi wczesniej wplatami od ludzi, ktorzy w dniu (czy do dnia) 31.01.2011 wplacili pieniazki dla Puszka, to tak naprawde my wplacajacy nie do konca wiemy o co tu chodzi.. jest tu troche "chaosu"... tak naprawde to nie wiadomo ile bylo (czy jest) wplat na Puszka koncie, ile kosztuje leczenie ogolem, ile hotelik itd. Chodzi mi o ogolne koszty... Wiesz, jak ludzie widza ile na co idzie czy poszlo, a ile zostalo itd.. to beda chetniej wplacac.... takie rozliczenia sa ludziom potrzebne bo w przeciwnym razie kazdy bedzie tu zadawal codziennie pytania "ile jest.... ile brakuje... ile to- czy tamto...." Raz widzialam, ze ktos tu napisal krotka liste a na niej zamieszczonych tych kilka osob, ktore wplacily pieniazki na konto dla Puszka. Ja wplacilam pieniadze 1.02.2011 na konto Paypal [EMAIL="beata1066@interia.pl"]beata1066@interia.pl [/EMAIL] 110,08 pln. (30euro) ale do tej pory nie wiem gdzie sa te pieniadze. Na starej liscie mnie nie bylo a nowej nie ma wogole. Nie wiem czy ta osoba, ktorej wplacilam pieniadze, je wogole juz przekazala na konto psa czy nie? Jak do tej pory jest cisza, dostalam tylko potwierdzenie, ze pieniadze doszly ale nic wiecej... a ja chcialabym wiedziec, kiedy zostana one przekazane na bezposrednie konto Puszka?? 110,08 pln. (30euro) - to istotna suma wiec sorry ale dobrze by bylo gdybym wiedziala co sie z nimi stalo. Moze i zostaly przekazane- nie wiem, ale lepiej warto o takich rzeczach pisac - m,am na mysli liste. Poprostu osoba, ktora zajmuje sie wplatami- czyli kontem Puszka niech zrobi jakas porzadna liste wplat bo bez tego ludzie beda sie zniechecac... i miec rozne domysly.. zwlaszcza, kiedy dzisiaj swiat do najlepszych nie nalezy i jak sami wiecie - jest mnostwo oszukanstwa... Ja chce pomagac ale musze wiedziec "na co" ida pieniadze... i chyba nie tylko ja. Ja mam za soba 2 przykre doswiadczenia! Wplacalam pieniadze a potem jak sie okazalo- dla oszustow! Nie mieszkam w Polsce, wiec jest mi trudniej sprawdzic.... ale i tak wyszly te sprawy na jaw... Moniko- sorry, ze o tym pisze ale takie rzeczy sa istotne. Jezeli ktos, kto finansowo pomaga jakiemus zwierzeciu to oczekuje pewnych wyjasnien... Ludzie chca wiedziec ile juz jest pieniedzy czy na co sa wydawane i ile zostalo- wtedy ludzi to bardziej bedzie zachecac do wplat. Jest to tez powod, zeby dalej pomagac.... Pozdrawiam:)[/QUOTE] Nie było mnie tutaj perę dni bo załatwiamy z lu_gosiak sprawę zarąbanego siekierą bernardyna. Nie widziałam wcześniej ,że ktoś mnie posądzał o oszustwo. "Pisałam do Ciebie Tereso pw i wiesz doskonale że pieniążki doszły i w jakiej kwocie. Na watku jest wszystko od a do z. Ja tylko i wyłącznie udostępniłam to konto grzecznościowo Lu_Gosiak,bo bezpośrednio kontaktuję się z tym psem i jestem inspektprem Otoz Animals.Jeśli chcesz natychmiast te pieniądze odeślę a jeśli podejrzewasz kogos o oszustwo to moze sprawdż to najpierw przez PW a nie wypisujesz takie rzeczy na ogólnym. Zrobiłaś mi na prawde wielką przykrość. Proszę o zdjęcie mojego konta pay pal z wątku. Od dziś nie przyjmuję z tego wątku żadnych wpłat!!!!!
  19. Witam.....miejscowość to Siennica Różana [FONT=&quot]10 km od krasnego stawu jadac w strone Chełma. Z Lublina to 66km. Pies został porzucony w tej wsi tuż po świętach. Jest to labrador lub mix labradora. Jest młody około 1 roku. Ten staw jest prywatny i ludzie zbudowali na nim wysepke dla łabędzi. Być może pies szukając pożywienia dotarł tam i zasnął na wysepce wyściełanej słomą. W każdym bądź razie kiedy przyszła odwilż droga na brzeg została odcięta. Psiak płacze....wyje ponoć tak przejmująco ,że się serce kroi. Stan ten trwa już ponoć kilka dni. Najstraszniejsze jest to ,że przy tej samej ulicy miesci sie Urząd Gminy ,mieszka kilku strażaków i na przeciwko stawu znajduje się sklep. Kiedy moja informatorka zapytała dziś będąc w sklepie co z tym psem... czy ktos kogos powiadomił...to ludzie w sklepie zaczęli się śmiać i powiedzieli ,że co tu zgłaszać,,,,stwierdzili ,że do nich po prostu przyleciał czarny łabędź. Nie wiem już co myśleć o tych idiotach. Ja powiadomiłam Straż Pożąrną w Krasnymstawie , SDZ ,Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie i naszą kochaną MaDi...i teraz już wiem ,że Madi poradzi.... niestety nikt już dziś akcji nie podejmie. Dopiero jutro rano. Byle tylko pies przeżył noc. Ponoć psiak dnia dzisiejszego nie stawał już o własnych siłach na nogi. Wyobrażacie to sobie? Jestem załamana.... [/FONT]
  20. Mam nastepny przypadek umęczonego Benia. Zamknięty w ciemnej komórce i bity za każde szczeknięcie popada w apatię. Ja jutro wyjeżdżam ,ale moi inspektorzy idą jutro na akcję. Mam nadzieję ,że to będzie albo zrzeczenie albo odebranie. Ale psiaka tam nie zostawimy. Ponoć wcześniej był to miły i radosny pies....trzymany w domku. Mam nadzieję,że pomożecie znaleźć Mu dom....
  21. Wczoraj Lenka i Murzyn znów zamieszkali razem :) Jest dobrze..... miłość znów wraca :) Tylko teraz to będzie miłość bezpieczna.
  22. Ineczka w sobotę ma sterylkę. Trzymajcie za Nią kciuki. Zdjęcia po niedzieli.
  23. Odpowiedź będzie zdawkowa. Rajusia zapada na zimę w sen zimowy :) Zul szlaje przy wejsciu do "apartamentu" a Rajusia śpi w budzie zakopana po uszy w słomie.... i czasem tylko otwiera jedno oko i podgląda co się dzieje na zewnątrz i czy może ktoś ,kto przychodzi -ma coś w ręku. Generalnie Raja jest cud urody dziewczynką.... która czeka na swoj domek :)
  24. Tereso2209. Pies przyjechał do hotelu u Lilki zaledwie parę dni temu. Ja mieszkam w Lublińcu 50 km od hotelu. Kiedy tam byłam.... był już wieczór więc żadne zdjęcia nia miały sensu. Lilka jest teraz w reakcie sterylizowania suk i kastracjii chlopaków. Ma mnóstwo związanej z tym pracy.Do tego pracuje zawodowo. Naprawdę ma się czym zajmować. Mój mąż nagrał filmik kiedy był z Puszkiem na spacerze. Taki pod latarnią ogrodową, bo jak wspominałam....ciemno było. Jeśli chcesz to Ci go wyślę....bo ja nie potrafię go zamieścić. Uzbrój się w cierpliwość....zapewne za kilka dni zdjecia sie ukażą.a to z Lilką jestem codziennie na telefonie i wiem ,że Puszek jest psem bezproblemowym. Szybko zakwaterował sę w swoim m2.Ale póki co jest sam. Damy mu czas na rekonwalescencję. Chodzi z Waldkiem na spacerki.... i ani myśli się od Niego oddalać. Widać ,że ten pies tak wiele w swoim życiu przeszedł ,że teraz już tylko chce jeść i odpoczywać. Mamy nadzieję ,że czas na szaleństwa i zabawy jeszcze dla Niego nadejdzie ,bo towarzystwo w hotelu jest baaaardzo rozrywkowe.
  25. Dziś z Lu-Gosiak umieramy. Serducha nam popękały z żalu po męczeńskiej śmierci Rexa. Poznałam treść pośmiertnej obdukcji psiaka. Wywnioskowałam ,że to jego ostanie myśli.... 3.02.2011 po sekcji....ostanie odczucia Rexa... "Dostałem 8 razy tępym narzędziem w głowę.... tak bardzo bolało , odwracałem się ale ty kazałeś mi stać. Kiedy nie potrafiłem umrzeć...... poszedłeś po siekierę a ja zbolały i krwawiący czekałem na Ciebie myśląc że jednak mnie uratujesz.....a ty wróciłeś z siekierą…- potem dostałem cios miedzy oczy - DLACZEGO mi to zrobiłeś? cóż Ci uczyniłem mój człowieku? Ja tylko Cię pokochałem….." Nienawidzę tych ludzi.....wiem ,że to mało profesjonalne podejście do sprawy,ale nie potrafię inaczej. Do tego powiem Wam ,że nie miał ani grama jedzenia w żołądku.... w jelitach też.... tak,że jeszcze Jego pan pogłodził Go przed śmiercią..... żeby go szlag!!!!
×
×
  • Create New...