Jump to content
Dogomania

nescca

Members
  • Posts

    2567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by nescca

  1. Jestem na zaproszenie. Na razie mam łeb nabity czymś innym ,ale wieczorem zbiorę myśli i zastanowię się jak pomóc.
  2. gonia66 i irenaka to porządne ciotki..... i nie tylko od słowa "pożądać".... :) Jesteś krótko na dogo Funky więc masz prawo nie wiedzieć.
  3. Masakra jakaś. Ja niestety moge poratować sunię tylko miejscem w zaprzyjaźnionym hoteliku. Baśka....jak ktos przywiezie Bemola to spróbujemy Go pogodzić w hotelu Lilki z innym psem. Trzymam kciuki za suńkę....
  4. [quote name='Julia84']NIe... JA po prostu nie mogę w to uwierzyć :cry: Ale pewnie biedactwo ze starości umarł :-( Biedny nasz Kubuś :-( Dobrze że choć ostatnie swoje chwile spędził w cieple... że nie był głodny i poniewierany... :-( Mam nadzieję że odszedł bez bólu :-(Ostatnio Frania z guzem odeszła a dzis Kubuś :-( Boże....ta nasza naiwność mnie przeraża!!!! Ostatnie chwile w w cieple.... nie był głodny i poniewierany!!!!!!!!!!!! CZYTASZ TO aRKTYKO?????????? Mam nadzieję ,że nie możesz spać z powodu wyrzutów sumienia. Choć gestapo sumienia mieć nie może !!!!
  5. Ja pier..... Wy to widziecie? Specjalistyczna karma...później jagnięcinka z ryżem = puffi. Żeby cie szlag arktyko!!!!!!!!!!
  6. OOOOOOOO....dzięki Bianko.... to taka łyżka miodu dla mnie przed snem. Bo poryczałam sie dzis jak krowa..... przebrnęłam wątki arktyki i krew mnie zalała ,że ta menda tak uśpiła naszą czujność. Teraz mamy doświadczenie ,że nawet najlepsze DT trzeba co jakis czas dokładnie kontrolować. Choć wiem jedno... wyraz psiej mordki i wyraz psich oczu mówi wszystko. TOBIASZU.... a z Ciebie prawdziwy przystojniak. Taki dostojny i wysoki...hahaha. Cudowny dom.... tak o Niego wtedy zawalczył. Dziękujemy Państwu..... Bądź szczęśliwy Tobiaszku. Korecki też jest piękny....ten nasz drań. Ciekawa jestem czy nadal jest taki rozszczekany....
  7. [quote name='Arktyka']witam all:) Tobiaszek wlasnie dojechal wraz z dziadziusiem....przez ta podroz bardzo zzyl sie z panem Kierowca;) i mial ochote wracac z nim spowrotem.... Piesio bardzo kontaktowy, przyjacielski...po za tym smrodkiem ktory za soba rozsiewa...za rowno on jak i kubraczek...na dzien dobry wpadl do kuchni....obsikal naroznik, pozniej powtorka w pokoju....i koopa na srodku....na razie wszystko idzie na akonto stresu;) i nowych wrazen....czas pokaze czy to chwilowe czy trzeba chlopaka nauczyc podstaw czystosci...na razie nie mial kontaktu z moimi chlopakami , musze go wprowadzic stopniowqo do stadka. Zajol pokoik z dziadziusiem...nie lezy na podusi tylko na kanapie;) Postaram sie poznym wieczorkiem lub noca.....wstawic fotki malucha...[/QUOTE] ...kur..... mać. Krew mi się burzy jak to czytam!!!! [quote name='nescca']hurrraaaa.... w koncu Tobiaszek na swoim miejscu....domek i lozeczko...[/QUOTE] I ta moja naiwność!!!!!!!!!!!!!!
  8. [quote name='bianka0']To zdjęcie niewyobrażalnego smutku na pyszczku Tobiego prześladowało mnie po nocach :-( Odnalazłam je w galerii Tobiasza i Korka, teraz przy wstawianiu zdjęć. Te oczy powiedziały więcej niż Arktyka się spodziewała. [IMG]http://images43.fotosik.pl/759/128c9fbf78737867.jpg[/IMG][/QUOTE]\ MójBoże...Bianko.... te oczy są pełne smutku i cierpienia. Zdają się mówić...."nie wierzcie temu co widzicie..... na co dzień nie wyleguję się na tej kanapie..." Bój się arktyko. Odpowiesz za to......
  9. [quote name='Kama202']Ile lat ma Rudzia? Wysłalam pieniążki. Pozdrawiam[/QUOTE] Dziękujemy Kama :) Tym bardziej, że swój pierwszy post zamieściłaś właśnie u Rudzi :) Rudzia ma ok.7 lat.
  10. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Czy to od Lilki nie było zabieranych kilka psów, gdyz sobie nie radziła z socjalizacją? Cos mi sie tak kojarzy, ale moze sie mylę.[/QUOTE] NIE.... od Lilki psy trafiały już tylko do DS. Jedynym wyjątkiem były jamniki Korek i Tobiasz o których zabranie prosiła właśnie Lilka ze względu na bardzo niskie temperatury tej zimy. Wstawała do nich nocą..... ubierała. I właśnie jeden z nich trafił do "domowego" hoteliku u arktyki. Pooglądaj wszystkie wątki jej psiaków.... Wszystkie są uśmiechnięte , wybiegane i traktowane w niezwykły sposób. Zresztą...... tam można przyjechać w każdej chwili. A dla mnie to najważniejsze. I kontak z wetem leczącym hotelowane psy pozwala na monitorowanie najważniejszych dla nas spraw. A zresztą..... propozycja Kasi jest tak świetna ,,że nawet szkoda słów. Pokłony Kasiu :)
  11. Piękne zdjęcia...piekne psiaki :) Jestem przeszczęśliwa ,że Tobi trafił do takiego domku. Korek ma też cudowną rodzinę....i mała blond dziewczyneczka cudna jak aniołek. Wracając do sprawy arktyki to ja sama myślałam ,że sytuacja nie wygląda tak źle i że arktyka nie może przecież być taka zła. Kiedyś tak chwalono jej dt. Teraz mam ochotę urwać jej łeb i wsadzić jej go do d.... Przepraszam co wrażliwsze osoby. Ale jestem tak wściekła ,że nie panuje nad sobą!!! Bianko....dzieki Tobie zaczęła się ta akcja...choć żal że tak późno. Bunio może miał by szanse.....
  12. Tu jest kilka wątków psiaków hotelowanych u Lilki [url]http://www.dogomania.pl/threads/191255-Torpeda-%28-RAJA%29-7-lat-w-schr.%28Radom%29czeka-na-dom-w-hotelu-pomocy-w-og%C5%82oszeniach!/page27[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/190634-CIEZKO-POGRYZIONY-ZULUS-juz-wyleczony-potrzebne-ogloszenia-[/url]!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/194009-Cudna-Szila-w-hoteliku-czeka-na-w%C5%82asny-dom[/url]
  13. [quote name='Odi']Też zaglądam i cieszę się zdjęciami na których widać szczęśliwą i uśmiechniętą Rajunię oraz Jej równie szczęśliwego Przyjaciela. [B]Dziękuję hotelikowi, w którym Rajunia wraz ze swoim psim Przyjacielem przebywa, za tak dobrą opiekę nad Psami i za [U]rzetelną dokumentację, w tym fotograficzną, ich pobytu w hoteliku.[/U][/B] Psy nie potrafią kłamać i nie da się Psów zmusić do udawania szczęścia. W Waszym hoteliku Psy są naprawdę szczęśliwe i tak powinno być w każdym hoteliku i w każdym DT. Piszę to m.in. w związku z okrucieństwem, jakiego dopuszczała się Arktyka na Psach, które miała u siebie na PŁATNYM DT, a niektóre z tych Psów są ciężko chore i niewidome. Dość powiedzieć, że płacone było za DT domowe, gdy tymczasem psy były trzymane w oborze, pozbawione leków, jedzenia i picia - HORROR ![/QUOTE] Odi.... najgorsze jest to ,że myśmy naciskały na Biankę0 aby znalazła coś swoim jamnikom które przebywały u nas(Korek i Tobi) ponieważ miałyśmy wyrzuty sumienia ,że psy są w boksach (co prawda na maxa ocieplonych) przy tak niskich temperaturach. W nocy wstawałyśmy sprawdzić czy Tobi śpi w budzie( Korek Go wyganiał) prosiłyśmy o sweterki. I naciskałyśmy o DT domowy. A ta szelma wzięła Go do chlewa. Poprostu nie możemy tego przeżyć. Bynajmniej u nas m iał regularnie ciepłą michęi ciepłą wodę do picia ,bo zimą psy dostają ciepłe.... Na szczęście Tobi już bezpieczny...i dzięki Niemu zaczęło się niedowierzanie arktyce. Ważne ,że już nie będzie miała możliwości znęcania się nad tymi najbiedniejszymi , najbardziej poszkodowanymi. A my... zabierając Je z jednego piekła wtrącałyśmy Je w drugie. By Cię szlag!!!!!!!!!!!!!!arktyko!!!!!!!!!
  14. Dziewczyny.... my mamy swoje 4 psy w hoteliku u Lilki. Boxy wielki 4mx2,8. W boksach max 2 psy. Ja bywam tam raz na tydzien. Teraz do niej dzwoniłam i powiedziała ,że może przyjąć dziewczynki za 300 zł na m-c od "osoby" :) Kontakt z wetem zapewniony. Sterylki też jeśli jest taka potrzeba. Są zdjęcia na bieżąco. Kontak tel też. Można odwiedzać psy w każdej chwili jak i kontaktować się z wetem leczącym psy. Psy są "spacerowane" codziennie 3 X..... Do tego puszczane są małymi grupkami po ogrodzie. My jesteśmy zadowolone. Swoje psy mają tam dziewczyny a Radomia ,z Warszawy (fundacja astów) z Tomaszowa Mazowieckiego(Ocelot) oraz z Przystani Ocalenie (Tychy). Jeśli jesteście zainteresowane to możecie zadzwonić do mnie 660737137 a po za tym mogę na maila wysłać zdjęcia bo mam ich bardzo dużo.
  15. Jesooo..... jak można nie chcieć takiego przystojniaka?
  16. Rudzia powoli dochodzi do siebie,ale nikt Jej nie odwiedza. Prosimy o wsparcie. To taka miła sunie.Nigdy nie mieszkała w domku...zawsze była przepędzana.Mimo to od pierwszego dnia utrzymuje czystość w domku. Nawet tuż po operacji i usztywnieniu łapki zaraz kiedy się ocknęła po narkozie to prosiła Panią o wyjscie na dwór.Rudzia bardzo potrzebuje Państwa pomocy....
  17. Szkoda ,że nie widać reszty Barika bo zobaczyły byście jaki z Niego grubcio.
  18. Piękny jest..... co nie? Mój przystojniak :)
  19. Muszę się z Wami czymś podzielić. Dziś Szila z Bertą leniuchowały na ogrodzie. Wiecie...słoneczko i te wiosenne pierdoły :smile: sielanka. Waldek wszedł do domku....i za 15 min.suk już w ogrodzie nie było.Panika ,bieganie.... jest podkop pod siatką. Laski nawiały. Syn Waldka -Grześ wsiadł w samochód i ruszył w strone wsi.... jedzie ,jedzie.... i widzi...truchtają Panny gęsiego w stronę kościoła ....zobaczyły samochód i udają ,że go nie widzą :smile: Grześ wyprzedził laski...zatrzymał się. Konsternacja. Juz nie wypada udawać ,że się nie widzi ,bo stanął z Nimi oko w oko.No to z lekka zamerdały ogonem. Udały ,że się cieszą ze spotkania. Grześ otworzył samochód...pomógł Bercie wsiąść do środka...kiedy pomagał wsiąść Szili to Berta wyskoczyła...i tak kilka razy :smile: W końcu załadował towarzystwo i do domu. Jak myślicie?.....czy One mogły iść na rekolekcje? [B]Uśmiałam się po pachy z tych naszych gwiazdeczek :smile: Acha.... po drodze wykąpały się w[/B] przydrożnym rowie. Do kościoła nie wypada iść brudnym. Wariatki nasze kochane :smile:
  20. Cześć Moniu....trzymaj się kochana. Wiem jak cierpisz. O Bariczka się nie martw. Facet fizycznie nabrał formy. Mam nowe fotki...daj maila. Ale nie wiele różnią się od poprzednich. Są to fotki a"la Panienka z okienka :)
  21. Muszę się z Wami czymś podzielić. Dziś Szila z Bertą leniuchowały na ogrodzie. Wiecie...słoneczko i te wiosenne pierdoły :) sielanka. Waldek wszedł do domku....i za 15 min.suk już w ogrodzie nie było.Panika ,bieganie.... jest podkop pod siatką. Laski nawiały. Syn Waldka -Grześ wsiadł w samochód i ruszył w strone wsi.... jedzie ,jedzie.... i widzi...truchtają Panny gęsiego w stronę kościoła ....zobaczyły samochód i udają ,że go nie widzą :) Grześ wyprzedził laski...zatrzymał się. Konsternacja. Juz nie wypada udawać ,że się nie widzi ,bo stanął z Nimi oko w oko.No to z lekka zamerdały ogonem. Udały ,że się cieszą ze spotkania. Grześ otworzył samochód...pomógł Bercie wsiąść do środka...kiedy pomagał wsiąść Szili to Berta wyskoczyła...i tak kilka razy :) W końcu załadował towarzystwo i do domu. Jak myślicie?.....czy One mogły iść na rekolekcje? [B]Uśmiałam się po pachy z tych naszych gwiazdeczek :) Acha.... po drodze wykąpały się w[/B] przydrożnym rowie. Do kościoła nie wypada iść brudnym. Wariatki nasze kochane :)
  22. Ja też pamiętam Jasia.... nie da się Go zapomnieć. Szkoda ,że nie zdążył zaznać ludzkiej czułości.... dłoni na pieknej głowce...zawsze gotowej do głaskania. Spij śliczny....najważniejsze ,że już nie cierpisz.
  23. (*)(*)(*) Już teraz nic nie będzie Cię bolało ....kochany Psi Aniołku. Biegaj radosna za TM.
×
×
  • Create New...