-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Po pierwsze - Marlej zaczipowany! Gdzie jest mój marcepaaaaaaaaaaaaaaaaaaan?!? ;) Po drugie - Marlej wykąpany, pachnący i rozkoszny. Po trzecie - na wizycie bardzo grzeczny...... Najpierw spacer - poznaje okolicę i czuje się tam dość swobodnie. Terenu jeszcze nie znaczy ale załatwia się tam bez problemu. Chodzi na smyczy prowadzony przez Piotrka i się ładnie słucha. A jak się nie słucha to Piotrek zdecydowanym ruchem mu pomaga. Winda nie stanowi żadnej przeszkody. Z wjeżdżaniem nie było najmniejszych problemów, troszkę przestraszył się szarpnięcia jak ruszała w dół, ale położył się i wysiadł z niej bez problemu. W domku nie był specjalnie ciekawski - wszedł do kuchni, do jednego z pokoi a później już położył się na dywanie w pokoju głównym, w którym my siedzieliśmy. Widać było, że jest troszkę zestresowany, ale po chwili już nie za bardzo na co mam dowody ;) [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/157/20100526001i.jpg[/IMG] Na specjalnie zestresowanego nie wygląda, nie? ;) Dał się głaskać i Piotrkowi i jego Mamie. Jest bezwględnym zdrajcą ale w zasadzie to bardzo mnie to cieszy. Przekupstwo w postaci gotowanego kurczaczka zdecydowanie spełniło swoją rolę. Stresowały go oczywiście dźwięki dobiegające z góry - puknięcie, stuknięcie itp. Chciał wleźć na kanapę w pokoju głównym ale byłam zołzą i mu nie pozwoliłam. Poszedł na kolejny obchód mieszkania i....zniknął. Po jakiś 5 minutach poprosiłam Piotrka żeby sprawdził, gdzie się Łajza szwęda. I kto zgadnie? Gdzie był pieseczek? Taaaaak, oczywiście, u Piotra na łóżku :) Bardzo szybko się zadomawia, że tak powiem ;) Wszyscy zachwyceni - Marlej faktem, że leżał na łóżku, Piotrek z Mamą faktem, że się tam wgramolił :) No nieźle - będzie miał gotowane jedzonko i możliwość spania na kanapie. U mnie na takie luksusy nie miałby co liczyć ;) Posiedzieliśmy z godzinę i pojechaliśmy umawiając się na dzisiaj. A jutro.............................Marlej zostaje, a ja jadę.......................
-
Karma dotarła?? :crazyeye: No to niezłe tempo:)
-
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tora&Faro']Świetnie, zaraz uprzedzę Gusię:)[/QUOTE] Czuję się uprzedzona ;) -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Kajko i Kokosz:)[/QUOTE] Kajko i Kokosz :):):) Koniecznie :) -
[quote name='jola_li']No więc tak - boję się jak cholera.... Na dodatek dzisiaj wyjeżdżam i nie będę wiedziała, co się dzieje (laptopa brak). Wymyśliłam, że może by jakie konsultacje z Piotrem-behawiorystą się przydały?... Poradziłyby np. czy jeśli zapadnie decyzja o przeprowadzce Marleja, to odcięcie pępowiny ma być radykalne, czy może warto by na początku Gusia codziennie przyjeżdżała na spacery, a potem co dwa dni, a potem w zależności od sytuacji?.... Kurczę, normalnie głupi ja człowiek, spanikowany :-(.[/QUOTE] Się konsultowałam. Zdecydowane przecięcie pępowiny. On nie zroumie czemu pojawiam się i znikam....
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Jak tam Misio? Popiskuje jeszcze? Jak siusia? Strasznie szybko mu zarosła ta wygolona skóra.[/QUOTE] To samo mówiłam ostatnio jak byłam w odwiedzinach ;) -
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Się nam wzięła i ostro zasiedziała ta dwójka tak swoją drogą. -
[quote name='mala_czarna']Moja osobista Frotka ni cholery nie chciała tknąć Intestinala. Dobrze, że wzięłam próbki od weta, a nie kupiłam worek tej karmy, bo chyba bym sie popłakała :roll: No ja tam nie wiem, ale wg mnie trzeba póki co poobserwować go. Gusia, a on juz odrobaczany był, tak? Ja to bym mu tak tydzień dała, a jak się kupa nie poprawi to wtedy trzeba będzie się martwić.[/QUOTE] Tak, był, dlatego też specjalnie nie panikuję, tylko czekamy ;)
-
[quote name='Owieczka']Zbadać nigdy nie zaszkodzi. Problem w tym że Trymcio to niejadek i nie wiem czy lecznicza karme będzie chciał jeść :( Mi się wydaje, że jadł co popadło i ma rozstrojony przewód pokarmowy. Dzisiaj załatwił sią lepiej ( konsystencja zaschnietego budyniu, fekalia uformowane ) a wcześniej była woda ze śluzem. Tak samo załatwiała się moja Belutka jak zjadła reklamówkę z jakichs śmieci. Przez długi czas nie trawiła nic, nawet ryżu z kurakiem. Dostawała tylko suchą Hill'sa na bazie jagnięciny i pięknie wszystko wróciło do normy a jest alergikiem pokarmowym i skórnym. Nie wiem cioteczki, zdaje się na Was i Wasze doświadczenie :)[/QUOTE] Bros mnie namówiła na Joserę ;) Po zalaniu robi się sosik i pieski, nawet te wybredne, się tym zajadają. A do weta oczywiście pojedziemy tak czy siak. Bym chciała, żeby tego guzka obejrzał...
-
[quote name='Cantadorra']Gusia, a moze wstrzymac sie z karma do badan od weta na jelita. Bo moze sie okazac, ze jakis intestinal jest potrzebny.[/QUOTE] Właśnie się zastanawiam, bo apetyt i kupa się poprawiają. Myślę, że z jelitami jest w porządku, a problemy żołądkowe są wynikiem jedzenia tego co znalezione, kiełbas, którymi go dokarmiali ludzie i głodowania.
-
[quote name='Tora&Faro']Albo taką: [URL]http://www.telekarma.pl/p2934/acana.adult.lamb.and.apple.135.kg.htm[/URL][/QUOTE] Eukanuby za tą samą cenę jest więcej ;) więc zamawiam. Dzięki Ciotki ! :)
-
[quote name='Ewa Marta']Wstrzymuję oddech i czuję, że bierze mnie lekka histeria na myśl o piątku, ale...... może to właśnei jest metoda na Marleja? Może w nowym domu nie będzie agresywny, bo nie będzie czuł sie u siebie i odpuści? Może fakt, że daje sia głaskć i cąłowac oznacza, że właśnei trafił na swoich ludzi? Może to nie jest tak jak myślę, że dla niego z ludzi liczy sie tylko Gusia? MOże to już czas, a może nie..... Ja nic nie wiem i oświadczam, że bardzo sie o Marleja boję, ale w końcu trzeba spróbować i rzucić go na głęboką wodę.... Jest mądry i może wyczuje ze strony nowych opiekunów miłośc i chęć wspierania go.... Zwariować można od natłoku myśli, niech mnie ktoś przytuli, bo zdenerwowana jestem okrutnie:-([/QUOTE] Ja przytulę !!! Nie ukrywam, też się denerwuję...Ale z tych ludzi bije taki spokój....Ja przy nich to jestem walnięta jakaś...;)
-
[quote name='mysza 1']Żadnej, biedne jagniątka :( Jakoś nigdy nie kupuję z jagnięciną.[/QUOTE] No to nie wiem cholera... Doszły kolejne wpłaty. Dużo wpłat!! :) Baaaaaaaaardzo dziękujemy :loveu::loveu:
-
[quote name='mysza 1']Kurde, piękny jest niesamowicie. To co, ogłaszamy? Napiszecie kilka słów o nim? Będzie łatwiej.[/QUOTE] No coś napiszemy. Ogłaszamy ale z jajkami go nie wydam ;) W weekend chyba podjadę do Owieczki i zabiorę go do weta, bo ma bolesnego tego guzka - podejrzewamy przepuklinę. Ciotki, jaką karmę z jagnięciną polecicie?
-
[quote name='3 x']a panstwo zdaja sobei sprawe ze ich dom bedzie najbardziej monitorowanym domem na dogo przez najblizesze lata? btw rozumiem ze marlej juz zaczipowany pojedzie ? :eviltong:[/QUOTE] Uprzedzałam:) I podesłałam wątek ! A niech wiedzą, że nie będzie lekko ;) Państwo mieli przez 13 lat agresywną sunię, owczarka alzackiego, mówią, że się nie boją. A jakby co Piotr - behawiorysta w sensie - mieszka blisko i o akcji uprzedzony jest ;)
-
[quote name='bros']psiak na owczarku: [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=16098&PID=874961#874961[/URL][/QUOTE] Dzięki Karol ;)
-
:):):) Było super!! Okolica dla Marleja idealna ! Bardzo jest podobnie do miejsca gdzie ja mieszkam, tylko, że bloki są wyższe. Daleko od głównych ulic, żadnych przejść dla pieszych, żadnych głośnych dźwięków. Za to bardzo zielono, dużo miejsca do spacerów, alejki jakie Marlej lubi, fajna psia górka. Poszliśmy na spacer, dwugodzinny, jak na Marleja to długi spacer. I z Piotrkiem i z jego Mamą. jaki był grzeczny! :) Jaka byłam z niego dumna! :) Piotrek prowadził go cały spacer, co może i brzmi banalnie, ale wcale banalne nie jest ;) prowadzenie Glizdy (Pani Agnieszko, dlaczego mówi Pani do niego "Glizda" ? :oops: ), zwłaszcza gdy ja też jestem na spacerze, nie jest wcale proste. A w przerwach głaskał, przytulał (Marlej się dawał przytulać! ) i całował (AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye:). Fajnie, bo Piotrek podchodzi do niego zdecydowanie, i nie pozwala jemu na podejmowanie decyzji a z Marlejem tak właśnie trzeba. Ludzie bardzo ciepli, słuchający tego, co do niech mówię, miejący w przeszłości trudnego psa i pełni zrozumienia dla tego, że Marlej jest specjalnej troski ;) Dzisiaj mieliśmy jechać znowu, ale zapomniałam, że idę do teatru :oops: Jedziemy więc jutro. I pojutrze. Już na wizyty domowe. Martwi mnie tylko jedno - mieszkanie jest na 8 piętrze. Czyli jest winda. Marlej nigdy nie jeździł windą. Ale to naprawdę, wbrew pozorom :evil_lol:, jest bardzo mądry pies. Poradzi sobie. A jeśli wszystko pójdzie dobrze, tak jak do tej pory i zgodnie z planem to............................................................ ..............................................................w piątek Marlej pojedzie do nowego domu.
-
Boski! Zabierzemy go do weta, takiego nie od krów ;) Karmy nie zamawiałam, więc teraz lecę zamówić - taką z jagnięciną właśnie ;)
-
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']A one maja tam kontakt z ludźmi, zeby dzikuny nie wyrosły...[/QUOTE] No mają, ale nie taki jakbyśmy wszystkie chciały. Kombinujemy DT na boku, że tak sobie powiem ;) -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Uwaga! Jeśli maluchy są apatyczne, a miały powbijane kleszcze... może to być oznaką babeszjozy![/QUOTE] Wiemy...... -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Gusia, ja mam w domu dwie paczki suchej karmy, i to nawet jakiejś niezłej firmy, ale przeterminowana o jakieś 2 miesiące :( Dostałam ja od koleżanki z pracy. Może się przydać, czy raczej nie?[/QUOTE] Jak najbardziej, przydadzą się. Gosia będzie tam jechała jutro chyba to może się jakoś z Tobą umówić? -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kostek']Gusia gdzie one teraz?[/QUOTE] Na terenie strzelnicy wciąż. Zmiana od wczoraj jest tylko taka, że zostały im wyjęte kleszcze, zostały odrobaczone i nakarmione.