-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
gusia0106 replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze będzie Ewunia....nie martw się....Idolek da radę!! -
Kostka nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi!!! :)
gusia0106 replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Ależ ona wyładniała !! -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tora&Faro']No właśnie te spacery mnie zastanawiają...mam nadzieję że Państwo sobie poradzą;) w końcu dla chcącego....l[/QUOTE] Pewnie, to nie problem. Podtrzymuję to wszystko co powiedziałam Ci przez telefon ;) Czekamy do wieczora kciuki ściskając ;) -
Ale ktoś będzie miał super psa :)
-
[quote name='bela51']Dziewczyny, pod koniec maja wpłaciłam swoja skromna skladke na Trymera, czy wpłynela? Bo nic nie ma w pierwszym poście, a ja roztrzepaniec jestem i mogłam cos pokręcic.[/QUOTE] Doszło ! :) Idę uzupełnić post rozliczeniowy
-
Za moment zerknę, ogarniam się po urlopie ;)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
gusia0106 replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewunia, a robiłaś już echo? -
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Poprawiłam rozliczenie - zerknij Mysza czy jest oki. -
W ten wtorek jutro? To daj znać Owieczko, jeśli będzie ok, umawiajmy tam Trymera.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Ależ tempo... A on staje na tej łapce już czy nie? -
Wróciłam. Marlejek różnie, ale generalnie do przodu. Mam maila od Piotra ale z 01.06 i zdążył się już nieco zdezaktualizować. Teraz jest tak, że rano zdarza mu się jeszcze warknąć przy zapinaniu smyczy, ale już bez pokazywania zębów i właśnie tylko rano. Śpi sobie na kanapie, zaczął już jeść gotowane mieszane z suchą karmą, którą mu zawiozłam - mieszamy, żeby łatwiej mu było się przestawić. Zaczyna wydawać z siebie dźwięki jak Piotrek wraca do domu - na razie z innego pokoju, bez podchodzenia pod drzwi, ale u mnie też tak było na początku. No dobrze, to wklejam maila od Piotrka : [FONT=Arial][SIZE=2]Cześć![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pierwszego wieczora po Twoim wyjściu, gdy wyszliśmy z dużego pokoju Marley wskoczył na kanapę, przed zejściem pokazał zęby i chciał ugryźć. Pierwszą noc spędził w dużym pokoju, zjadł o 4:00 w nocy. Rano przy zakładaniu smyczy chciał ugryżć, podobnie w południe. Na spacerze rozglądał się za samochodem. Próbował wchodzić na kanapy i warczał. Większość drugiego dnia spędził w pokoju na końcu mieszkania -tęskni (obrażony?). Wieczorem duża burza, schował się w wannie i tam po długim czasie się uspokoił i zasnął. W poniedziałek (dzień trzeci- 31.05.10) przed wyjściem na poranny spacer pięknie pokazał uzębienie. Leży w dużym pokoju, albo na końcu, w ogóle nie kładzie się na swoje posłanie. Już nie wchodzi na kanapy. Z głaskaniem bez problemu. Na spacery chodzi niechętnie, trzeba go wyciągać. Przed wyjsciem cały się trzęsie, później jest lepiej. Dziś (wtorek) już nie warczy przed wyjściem na spacery, trochę kręci się po mieszkaniu, zaczyna reagować na drzwi wejściowe (dotąd wogóle nie zwracał uwagi kto wchodzi i wychodzi, ale nie cieszy się). pytania: 1.czy ta mączka dodawana do jedzenia (pęczniejąca po zalaniu wrzątkiem) jest w papierowej torebce i ile łyżek jej dawać (coś nie gęstnieje)? 2.ile jada suchej karmy, 1 paczka starcza na 4 dni? [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A jak u Ciebie?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pozdrowienia I dla wszystkich Cioć, i dla Ciebie Gremiln ;), Marlejek kanapowy i naboczkowy ;) [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/9535/p1110913r.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3196/p1110930m.jpg[/IMG] [/SIZE][/FONT]
-
Ależ on miał szczęście z tymi ludźmi......... Bardzo się zdenerwował w czasie burzy. Biegał biedny po mieszkaniu, szukał sobie miejsca. W końcu wskoczył do wanny.... Piotrek siedział z nim w łazience dwie godziny i głaskał. W końcu Marlej biedny zasnął. W tej wannie. Teraz już śpi na dywanie, uspokoił się. Spacery w porządku. Póki co zęby schowane.
-
Nowe wieści - w nocy zjadł, poranny spacer w porządku, już bez kłapania zębami. Załatwia się bez problemu. Daje się głaskać, daje się przytulać. Windę znosi bez większych trudności. Humor mu nie dopisuje co prawda, no ale ciężko się spodziewać żeby było inaczej. Jak na niego to naprawdę nie jest źle.
-
Ja wiem ;) Bez tragedii, choć też bez rewelacji. Sms od Piotrka: "Cześć, w nocy trochę się kręcił, o 4:00 jadł. Przy zakładaniu smyczy chciał dziabnąć, ale się spóźnił i już została zapięta. Na spacerze dobrze, trochę rozglądał się za Tobą. Po spacerze kombinuje,na którą kanapę wejść ;) Pzdr... " Tak myślałam, że będzie próbował swoich sił przy przypinaniu smyczy. To, że sobie poradzili dobrze wróży.... Kciuków nie puszczamy. NIe cieszymy się.