aga1969
Members-
Posts
332 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aga1969
-
blagam,czytajcie dokladnie to co pisze.... ja nie napisalam,ze on jest nieszczesliwy z gosia ani ze mu w nowym domku jest niedobrze.... on na pewno jest tam szczesliwy i na pewno mu dobrze i na pewno jest zadowolony.i ciesze sie,ze gosia jest tak dobrej mysli. pisalam zupelnie o czyms innym..... i naprawde nie chce tu wzbudzac jakis watpliwosci czy dyskusji,wszystko jest ok. ale pilka to on sie nie bawi.......
-
posluchajcie,dla jasnosci-bo pomyslalam,ze moze gosi zrobi sie przykro po moim wpisie.... jestem absolutnie pewna i przekonana,ze atos u gosi nie dozna krzywdy,ze sa dla niego bardzo dobrzy,ciesze sie ogromnie ze sa z niego zadowoleni. ale gosiu kochana,chodzi mi tylko zebys pspiesznie nie interpretowala jego zachowan,poznaj go dobrze,poobserwuj i zostaw ten optymizm na troche pozniej. on sie miesiac przyzwyczajal zeby znalezc miske z woda.....on dopiero po kilku tygodniach pierwszy raz szczeknal, a radosc zaczal okazywac bardzo pozno i w zasadzie tylko ja i moja mama bylysmy w stanie stwierdzic,ze to oznaka radosci....on do dloni podskakiwal na spacerze a glaszczac go wieczorem po ubu stronach szyi-pchal sie na mnie i przekrzywial leb-i to byla juz najwyzsza forma zabawy.zadne gadzety,zabawki go nie interesowaly,a wieczorem byl tak zmeczony calodziennym chodzeniem ze stawal sie sniety i malo reagowal... daj Boze by kiedys uczestniczyl w innych formach zabawy ale na pewno nie na tym etapie...wybacz,ale w takie cuda nie uwierze. tak jak wczesniej napisalam-mieliscie pewnie takie wrazenie....ale pocieszam sie,ze poznacie go lepiej,z kazdym dniem. blagam tylko o jedno,juz rozmawialysmy o tym telefonicznie-oszczedzajcie jego sily,on nie moze sie za bardzo forsowac,to schorowany,oslabiony,starszy i dyszacy piesek. aaa...zapomnialam powiedziec-bardzo lubi chleb z maslem...mozna odgryzac i mu podawac,uwielbia to. pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
-
no wlasnie.....tez tak mysle....a juz mialam nadziej,bo facet glosu b rozsadny... wyjasnienie-zadzwonil do mnie kilka dni temu pan z poznania,ze znalazl naszego cyganka w sieci i jest zainteresowany,popytal troche i mial pogadac z zona i oddzwonic,nie oddzwonil, ja probowalam sie skontaktowac ale narazie bezskutecznie,ale sprobuje i najwyzej go wyeliminujemy. milej niedzieli dla wszystkich:p
-
mnie niestety te wiadomosci od gosi nie uspokoily....wrecz odwrotnie,znow wkradl mi sie niepokoj.....agacie zreszta tez.ja znam tego pieska...o zadnych pilkach i zabawach nie ma mowy.....mam tylko nadzieje,ze moze gosia dopiero go poznaje i moglo jej sie wydawac,ze zainteresowala go pilka i chcial sie bawic....bo to nie jest niestety mozliwe w jego przypadku....nie chce tym wpisem wzbudzac kontrowersji-absolutnie ale jak opowiadam moim bliskim,ktorzy z atosem przebywali o tym......kazdy sie usmiecha znaczaco pod nosem....zreszta agata go poznala i (wybacz agatko) ma podobne zdanie...
-
jutro wam wysle zdjecie,ktore przed chwila zrobilam cygankowi... on jest niesamowity.lezy na wycieraczce (widocznie tak byl przyzwyczajony),doszedl do mnie i zaskomlil troche i skierowal sie do drzwi,wypuscilam go,zrobil dlugie siku i pedem wrocil i juz znow spi.to normalnie taki kochany,pokorny dzieciak. w przyszlym tyg zabiore go do wetka,niech go obejrzy. jutro niedziela (tzn dzisiaj),sprobuje z tym poznaniem,moze odbierze ten facet....ale skoro sie nie odzywa....
-
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
dopiero mam chwile czasu. juz opowiadam. rozmawialam z dyr tej szkoly-to jest szkola mistrzostwa sportowego,biegaja,trenuja itp.chodzi o to,zeby pies nie gonil mlodziezy ale gonil lobuzow.oni mieli dobermanke ze schroniska,wchodzila nawet do klas,dzieciaki dawaly jej kanapki.....miala podobno nowotwor. moze i by tam mial dobrze,ale tak jak agata zaznaczyla-bylby i wszystkich i nikogo.bede z dyr w kontakcie i moze faktycznie tam pojade sprawdzic...ale wolalabym dom prywatny i najwyzej 4 wlasciciei.... boje sie zeby uciekl,on tam ma chodzic luzem,tak jak ktos tam wyzej zaznaczyl-on sie tu juz przyzwyczail,ja go karmie,lazi ze mna na spacery na laki,wybiega sie,wode ma,buda w razie deszczu jest no i za siatka jego ukochana sunia-wilczyca....moglby uciec. aaaa.....sluchajcie ten kretyn co tu dzis przyjechal (co aman sie go tak boi) powiedzial sasiadce,ze jakis sztucer przywiezie.....ja wciaz wszystkim mowie,ze on ma juz pana tylko jeszcze nie moze po niego przyjechac (teraz wymyslilam ze pojechali nad morze i dopiero go wezma jak wroca)...Boziu wybacz te moje klamstwa i kombinacje..... -
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
czesc kochani.serdecznie dziekuje za wszystkie wasze dzialania,ogloszenia itp.wejde tu dopiero wieczorem,pedze do mamy do szpitala.usilowalam przed chwila zmierzyc amana,ale jest sobota i przyjechal sasiadki bart,aman uciekl bo tak sie boi tego kretyna.... w klebie ok 65 , dl calosci ok 90,wysokosc ok 65.wszystko okolo....zmierze dokladniej pozniej. -
cyganek caly dzien podrozowal dzis samochodem....ja sie nie moge nadziwic....jest niesamowity-madry i grzeczny.czekal w tym samochodzie pod szpitalem w towarzystwie drugiego pieska tobika dosyc dlugo....wybiegl,zalatwil sie i poslusznie wrocil do auta.... nie odbieral dzis telefonu ten pan z poznania....jutro znow dzwonie.
-
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
aman uwielbia sie bawic i zawsze wita mnie jak wracam samochodem...dzis nie bylo mnie prawie caly dzien...az wsadzil swoj wielki i kochany leb do samochodu z radosci.... potem byla seria podgryzan,wyglupy i w koncu lezenie na grzbiecie....zebyscie to widzieli!!!! nowi wlasciciele amana!!! bedziecie miec fantastycznego psa!!! ujawnijcie sie w koncu,blagam.... -
ale tu sie milo zrobilo.....Gosiu,super ze sie wlaczylas. Boze,dopiero moglam wlaczyc kompa.... Po kolei- o atosa jestem juz spokojna,rozmawialam dzis z jego nowym panem i on powiedzial "nie oddamy atoska"....to chyba samo mowi za siebie.wczorajszy dzien byl bardzo trudny dla wszystkich,ja jeszcze dlugo bede za nim tesknic i go oplakiwac...patrze na sciane,ktora ubrudzil w jednym miejscu,kapie sie w lazience i nikt mi nie zaglada do kabinki i nikt sie nie ociera o noge gdy robie posilek....mam teraz 6 pieskow,ale luka po atosie zostanie tu na zawsze.... jestem jednak coraz bardziej zadowolona i szczesliwa,ze znalazl dom....oni beda go kochac i to jest najwazniejsze...jeszcze wczoraj mialam rozne mysli,dzis juz nie...to trudny piesek i ci ludzie widze,ze maja determinacje i chca dla niego jak najlepiej. GOSIU OD ATOSA i reszta-przepraszam Was za swoje wczorajsze watpliwosci,pisalam szczerze i wszystko z mysla o piesku i jego dobru.a to przeciez najwazniejsze-nam wszystkim a mnie najbardziej zalezy zeby mial dobrze. wybaczcie prosze-bede od czasu do czasu jeszcze do Was dzwonic,ale postaram sie jak najrzadziej....jestem jak nadopiekuncza matka,ktora wyslala dziecko na pierwsze kolonie... mama-....boje sie,naprawde.najwazniejsze zeby zareagowala na antybiotyk , ktory natychmiast otrzymala dozylnie.jutro sie wyjasni,czy nie daj Boze nie trzeba bedzie nacinac reki....nawet nie chce myslec!!!! gryzly sie dwa psy i mama chciala je rozdzielic...na pogotowiu we wtorek otrzymala zastrzyk przeciwtezcowy.pies nieszczepiony prawdopodobnie ale juz wczesniej pogryzl psa i bylo ok-tzn nie ma wscieklizny..... jestem dzis kompletnie wypompowana. kochani jutro napisze o mamie. o atosiku mam nadzieje zacznie pisac Gosia. pomozcie mi "tylko" jeszcze z amanem i cygankiem....Agata podala linki wyzej. pozdrawiam wszystkich i serdecznie dziekuje za porady i mile slowa. powstal tu swoisty fan club atosa i zawsze czekam na moment by z wami wszystkimi tu porozmawiac. my psiarze musimy sie wspierac!!! do jutra.
-
dziewczyny....to ja. mam burze w glowie,ale postaram sie w miare sensownie wam opowiedziec. atos podroz zniosl b dzielnie,byl grzeczny,nawet spal.dojechalismy do wloclawka,agata po nas wyjechala-fantastyczna kobitka,b duzo nam pomogla. pojechalysmy razem do nowego domku....ludzie sympatyczni i dobrzy-nie mam absolutnie pod tym wzgledem zastrzezen,tylko mam jednak watpliwosci i obawy,mieszkaja na 3 pietrze,atos ledwo wszedl z jednym odpoczynkiem i moim podtrzymywaniem.ludzie ok ale energiczni,zywotni i szybcy,dwoch chlopcow w domu,jeden taki 12 latek drugi juz kawaler.kobitka ma nadzieje na rozruszanie atosa....a to przeciez pies po okrutnych przejsciach,schorowany w sumie i nienajmlodszy...on potrzebuje spokoju,odpoczynku,dotyku i milosci. pani naprawde sie strajaca ale np bedzie go brala na spacery z kolezanka,ktora ma tez psa(zdrowego),atos powinien chodzic na krotkie spacery bo on sie meczy.... boje sie,ze ich tempo zycia i bycia nie jest dla atosa..... dalismy sobie 2 tygodnie i oni maja podjac decyzje. wciaz placze,bo naprawde go kocham calym sercem,znam go juz tak dobrze....to rozstanie i zostawienie go bylo potwornym przezyciem! nie moge sie teraz dodzwonic jak on tam zyje,zadzwonie jutro rano... mam dziewczyne w warszawie dla niego,ktora jednak ma niewyjasniona sytuacje mieszkaniowa,dopiero od 1 sierpnia moze bedzie mogla go wziac.wydaje mi sie,ze to byloby lepsze,bo ja tez jestem z w-wy i bysmy sie nim razem zajmowaly.....poza tym dziewczyna jest sama-to tez dla niego komfort. Boze...nie wiem sama,martwie sie..... on musi miec osobe wyjatkowa,przede wszystkim swiadoma jego stanu....i swiadoma jego potrzeb. agata piszac o kontakcie miala chyba na mysli to,ze on na wolanie cmokanie nie reaguje....byl b zdenerwowany i zagubiony i szedl poprostu we wszystkie strony,ale on tutaj tak nie chodzil,szukal mnie na spacerze wzrokiem i podbiegal,on ma kontakt tylko trzeba go poznac.... ale do sierpnia kto moze wziac go na tymczas???no kto??? mamy reka mi sie nie podoba,boli,puchnie coraz bardziej,jutro pojdziemy do lekarza....porzadnie jest ugryziona-ma 3 dziury,jedna potezna...na pogotowiu mam wrazenie,ze zbagatelizowali sprawe... dziewczyny co o tym wszystkim myslicie? jola....a Ty nie moglabys go wziac na m-c?
-
dziewczyny,chlopak dowiedzial sie z sieci...tak mi napisal w smsie...ale dzis sie nie odezwal..... serce mi sie kroi bo to takie slodkie zwierzatko....dzis jezdzil ze mna duzo w samochodzie,jest tak posluszny i pokorny ze nie sposob go nie kochac. bumerang-jak sie zgodza to dam ci namiary. jutro sama do nich przekrece i wam napisze.
-
dziewczyny drogie,wybaczcie....dzis nie zdjecia byly mi w glowie....moja mame pogryzl pies.....czuje sie potwornie poprostu,bo to wszystko przeze mnie....:placz: nasluchalam sie na swoj temat dzis od wszystkich,wszyscy mi wyrzucaja to zajmowanie sie psami..... nowiny-jutro jade do wloclawka z atosem....agata znalazla dla niego dom...Boze jak sie boje i co dzis przezywam......jutro wszystko wam napisze.....
-
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
kochani przyjaciele amana!!!!wybaczcie,ze dopiero teraz wchodze ale dzis mialam koszmarny dzien..... po kolei,nie martwcie sie o deszcz bo postawilam amanowi za ta kupa piachu bude.sluchajcie-ja tu bede okolo 2 tygodnie,oczywiscie w tym czasie mam na niego oko i daje mu jesc.jesli nie znajdziemy nic do tego czasu pozniej oddamy go na tymczas do hotelu.na pewno nie wyjade stad i go tak nie zostawie,nie umialabym. dalej-chlopaki na wsi,mysle ze ok, chociaz sama jestem w tej chwili na wsi i.....mam zdanie wyrobione na temat wiejskich psow....wiem,ze nie mozna generalizowac,ale madrzy opiekunowie zwierzakow takich jak psy na wsi....zdarzaja sie naprawde rzadko....poprostu dokladnie musimy sprawdzic wszystko i na pewno poczekac az bedzie ogrodzenie....aman bardzo sie tu zzyl z suka sasiada,nie pozwoli do niej zadnemu psu dojsc,mysle ze by uciekl..... sluchajcie-transport ja organizuje,zawioze go wszedzie gdzie trzeba bedzie. a w ogole to jestescie wszyscy kochani,naprawde..... szukamy gdzie tylko mozemy nadal,blagam dalej o pomoc,nie przestawajcie.... wszystkim,ktorzy pragna sie dolozyc finansowo do hotelu ogromne dzieki!!! mama troche lepiej,b boli ja pogryziona reka....dzis mi sie dostalo ze wszystkich stron... jutro jade do wloclawka z jednym pieskiem,trzymajcie kciuki!!! -
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
no naprawde on jest piekny.jest mlody,w miare zadbany,odzywiony,tylko dzis przyjechal facet ktory go przegania....i nie moglam go znalezc nawet na jedzenie...boi sie tego faceta. teraz jest u nas burza....pomozcie mu. ja nie dowierzam,ze taki piekny,rzadko spotykany pies jest wciaz bezdomny.....wszyscy sie tu nim zachwycaja.... -
atosik wciaz szuka domku....mozliwe,ze cyganek juz znalazl...zobaczymy....
-
atosek odpoczal od tobika i cyganka bo byl przez dwa dni tylko w towarzystwie suczek....dzis od rana znow zaniepokojony bo juz przez drzwi czuje tobika....
-
cyganek byl w stolicy!!! sluchajcie-pieknie jezdzi samochodem,w nowym miejscu odnalazl sie odrazu,byl grzeczny nieprawdopodobnie...jaki to jest madry i ulozony psiak....musialam wziaz i jego i tobika,bo na dzialce zostala mama z reszta w tym z atoskiem.... pomyslcie prosze....czy jeden czy dwa piesi to naprawde juz nie ma takiego znaczenia.... cygus w bloku b ladnie pomieszkuje.
-
Aman, psi olbrzym... Życzymy szczęścia w nowym super domku!
aga1969 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
aman smutny na kupie piachu bo odebralam mu "zabawke".....to niezly nabytek ten piesek....do sasiada przyjechala kobitka i zostawila za brama rower z reklamowka....ja patrze czym bawi sie nasz olbrzymek...a on "mietoli" portfel..........ale nie pogryzl go na szczescie,byl w fazie wachania i sliienia....jaki zdziwiony spojrzal na mnie....smiesznota do granic....tu wszyscy wiedza,ze go dzis wywoze do nowych wlascicieli.....wkopalam sie chcac go ratowac....bo jak tu na niego tak naskakiwali to wymyslilam to na biegu....juz nie wiem jak mam dalej kombinowac...pomozcie,prosze!!!!! -
atosik juz tu gospodarz cala para....jak widzi pieska za brama to chodzi i pomrukuje niezadowolony....Boze,jaki on smieszny i kochany...nie ma pojecia,i dobrze,jaka niewiadoma jest jego dalszy los....