Jump to content
Dogomania

aga1969

Members
  • Posts

    332
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga1969

  1. kochani,nie mialam dostepu do kompa....u nas dzis byla nawalanica,dopiero wlaczyli nam swiatlo,drzewa z korzeniami powyrywane....kleska na calego,potop poprostu. aman jakos to przetrwal....nie wiem wprawdzie jak....w dodatku byl w tym czasie "sztucerowy kretyn". przed chwila przeczytalam maila od "mamy i taty" amanka... "[FONT=Arial][SIZE=2]Wczorajszy dzień upłynął nam bardzo pracowicie, bo oprócz budy robimy też drewnianą podlogę do kojca, żeby pies nie leżał na betonie.Jeśli jutro deszcz nam nie przeszkodzi, to może uda się nam skończyć i we wtorek będziemy mogli się spotkać. Nasz adres: Strzelce Wielkie, powiat pajęczański. Jeśli mam wyjaśnić, jak do nas dojechać, to proszę dać znać. Proszę nam też przybliżyć sprawę czipowania, czy to ma w naszych wiejskich warunkach sens, czy nie jest bolesne dla psa i kłopotliwe dla Pani. Pozdrawiam"[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Mam nadzieje,ze P-stwo wybacza,ze ich tu cytuje,ale przeciez aman ma tak duzo przyjaciol,ktorzy pragna znac dalej jego los....[/FONT] [FONT=Arial]mamy juz adres....[/FONT]
  2. dopiero teraz przeczytalam prosbe gosi.....cholera,dzwonie....
  3. no wlasnie....tez jestem bardzo ciekawa,jak on tam zyje w te upaly,nie chce tak wydzwaniac.....nie wiem czy gosia tu w ogole wchodzi..... gosiu,jesli tu zagladasz....napisz cos,prosimy bardzo
  4. dzis byl taki spokojny....lezal przewaznie w mieszkaniu,az sie troche zaniepokoilam....ale sporo zjadl i biegal po lace....zobaczymy jutro,moze ten upal dal mu w kosc....tylko on ma wciaz cieply nosek....wiem ze to nie zaden miernik,ale.....chyba sie w poniedzialek wybiore z nim do weta.... to takie kochane,grzeczne i pokorne psie....zal mi go:placz:
  5. odezwalam sie emailowo do potencjalnej nowej rodziny amanka,jak bede miala adres to napisze dadiii na priv. dam znac jakie postepy
  6. i znow dobranoc.....:placz: biedak ze wzgledu na burze caly wieczor lezy pod fotelem....jakby go w ogole nie bylo...
  7. dadiii...super,ja sie dokladnie dowiem i ci przekaze,zobaczymy,moze niedaleko od ciebie...... dzis burze caly czas.....aman biedny....
  8. ulaa..........ja zrozumialam przez telefon rzeszow...:oops: wybacz i wybaczcie... widze,ze ludzie naprawde ok-ci od kaczuszek....ale sprawa jakby sama sie rozwiazala....zostaje belchatow...mysle,ze bedzie dobrze,zreszta napisalam tym ludziom,ze czekam na sygnal od nich. amanka przygotowuje do samochodu i transportu.... ciesze sie,ale nie znosze tych momentow.... pytalam czy mamy kogos tam w okolicy,kto moglby zobaczyc jak to wyglada....jest ktos???:loveu:
  9. ok,dzieki,zaraz napisze. mysle,ze te dwie propozycje sa rownorzedne,obie dobre.tu przemawia do mnie odleglosc,bo od ulii to az kolo rzeszowa.....
  10. to za belchatowem,niedaleko wielunia,jakos tak,jeszcze nie dostalam dokladnych namiarow od tych p-stwa.
  11. sluchajcie,chcialabym go wyadoptowac poprzez fundacje,z umowa itd.,z kim moge o tym pogadac?
  12. ja mysle,ze to najpowazniejsza i najlepsza propozycja do tej pory. to jest gdzies kolo pajeczna,mamy tam kogos?:cool3:
  13. mail od pani "Pani Agnieszko, razem z mężem i córką, która jest wprawdzie daleko od domu, ale od czego mamy internet, podjęliśmy decyzję, że przyjmiemy do naszej rodziny Amana. Prosimy tylko o kilka dni czasu, bo mąż zaczął robić budę i musi skończyć.Pozdrawiam " ja napisalam "mam tylko jedno pytanie jeszcze.....a jak bedzie bardzo mrozna zima czy w ogole P-stwo bierzecie pod uwage,ze moglby wejsc do domu....? i jeszcze jedno pytanie.....bo nie do konca zrozumialam,jak juz bedzie ogrodzenie to czy on bedzie w kojcu,czy bedzie chodzil luzem?" pani odpisala "Jeśli będzie ogrodzenie i pies przyzwyczai się do nas, to na pewno całe podwórko będzie do jego dyspozycji. Na wypadek mroźnej zimy mamy dużą ciepłą piwnicę, ogrzewany garaż wewnątrz domu i ogrzewany wiatrołap, a byc może zaakceptujemy jego obecność w domu. Pozdrawiam " no i jak przyjaciele amanka?radzcie. kobitka sensowna podczas rozmowy.
  14. czeeeeee szyszka!!!!!!witamy. mamy dzis lepszy humor bo amanek najprawdopodobniej znalazl domek....ale nie chce zapeszac. wszytko opisze. jeszcze cyganek.....:shake:
  15. no rewela.....ale sie sypnelo:multi: ,do mnie tez dzwonila pani z woj,lodzkiego,wiec blisko,tez wies ale nie rolnicy,maja duzo ziemi,narazie kojec bo ogrodzenie nieskonczone. ulaa moj nr tel 605652880,daj prosze jakis namiar na siebie to pogadamy
  16. sluchajcie...czy widzicie amanka-tego byka kochanego w klatce? boje sie,czy juz nie mozna trafic na dobrych odpowidzialnych ludzi.....tzn psiarzy.... ta szkola,po konsultacjach z agata-to nie jest dla niego to o co nam chodzi.... ja poprostu sie boje,ze on sobie wyjdzie na ulice i odejdzie.... jak go przywiaza,to jest cwaniak,ktory wyciaga portfele z reklamowek:lol: ,on sobie poprzegryza i tak wyjdzie....
  17. dzwonilam przed chwila do tej pani. powiedzialam,ze to pies przyzwyczajony do domu,raczej kanapowy i wolalabym zeby juz tak zostalo....pani nawet nie podjela dyskusji czy rozmowy...."no ja bardzo mu dobre warunki oferowalam,jesli tak pani uwaza to niech zostanie tam gdzie jest"....i nagle zerwalo sie polaczenie (?). moje odczucia----uff,cale szczescie......w tym nieszczesciu. zdecydowanie roznia sie nasze poglady na optymalne warunki dla psa....
  18. kobitki....ja was poprostu kocham.... zadzwonie jeszcze raz do tej p kasi jutro i jeszcze raz spokojnie pogadam.bo ona tak mowila-"no zobaczymy"....jutro wszystko napisze
  19. to szkola sportowa,mlodziez wciaz trenuje.....umowilam sie na spotkanie dyrektora z Amankiem na piatek.....zobaczymy....
  20. kochani,to nie jest osrodek tylko poprostu sportowa szkola,gdzie jest 500 uczniow. ten dyrektor chce naprawde dobrze,ale......:roll: ,no sami wiecie...a amanus chodzi za mna na spacery,dzis poszedl za mna do sklepu,musilam go odganiac bo nie chcialam zeby przechodzil przez ruchliwa ulice.... boje sie,przeciez jest jeszcze cygan....juz mi rece opadaja
  21. bumerang...dziekuje,odpisalam juz tej pani...czekamy
  22. mam juz dol. co tu robic....... cyganek lezy pod szafa bo boi sie burzy,moje pozostale lataja jak opetane nie mogac sobie znalezc miejsca,dysza,wchodza na mnie a ten cygus.....lezy taki spokojny.....:shake:
×
×
  • Create New...