-
Posts
12081 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Unbelievable
-
[quote name='a_niusia'] ale tez spojrzcie na to z drugiej strony-gops sobie kupila szczeniaka, dlugo na niego czekala, zbierala kase itd. a teraz zamiast sie nim normalnie cieszyc, obrywa po glowie w swojej galerii. to brzydko:)))))[/QUOTE] a ja nie obrywam? :grins:
-
[quote name='evel']Gdyby zmiksować Grama z Brumem, to by wyszła Zu :evil_lol:[/QUOTE] żeby to było takie proste :grins: bo zdarzają się odchylenia od normy, typu Brum po spacerze śpi (bardzo rzadko :grins:) albo Gram rzuca sobie zabawkę(dosyć często) :evil_lol: [quote name='Vectra']jak kiedyś tam przed Frankiem, miałam psy totalnie nie aportujące , to marzyło mi się by mieć psa co kocha aportować ... i niech mi ktoś powie że marzenia się nie spełniają :shake: tylko dlaczego ze skrajności w skrajność :placz: Nawet durny , pusty i tępy buldog to lubi :shake: Nie mogę się ruszyć po podwórku , bo zaraz mam te pokraki na łbie ... z wyrzutem gdzie mam piłkę , nikt i nic nie interesuje , nawet stado innych psów , kotów i dzików tylko ja i czy mam piłkę :evil_lol: i nie ważne w którym miejscu na ziemi jesteśmy , jest zawsze to samo ... czasami mam dość :angryy: chcę mieć psa co ma wsio w dupie , aporty , piłki , frisbee i mnie ... niech sobie niucha , plumka z psami , gania za kotami , a mi da spokój :diabloti:[/QUOTE] ja też chciałam aportującego pieska, to sobie zrobiłam :grins: ale Brum w tej kwestii na poczatku też nie napawała optymizmem bo się nie chciała bawić ;) na szczęście jej przeszło w zasadzie skoro twoje psy nic innego do roboty nie mają(no, poza boomerami), a lubią sobie polatać jak pieprznięte, to nic dziwnego że są przekręcone ;) mi się wydaje że to podobna zasada jak z np. puszczaniem szczeniaka do wszystkich piesków żeby się przywitał, później też będzie całe życie chciał latać żeby się przywitać [B]Amber, [/B] Gram też w większości przypadków jak się z nim wyjdzie to sobie znajdzie jakieś ciekawe zajęcie, i wcale niekoniecznie takie, że spieprzy ;) czasem ma dobry dzień i łazi koło mnie i chce coś robić, ale zwykle przy braku mojego zainteresowania po prostu sobie idzie :evil_lol: z Brum jest inny problem bo ma czasem dziwne pomysły, typu ona będzie jadła trawę i zapomina o moim istnieniu :grins: muszę jej takie rzeczy z łebka wybić :roll: Gram z Brumą razem są armagedonem, ale nie wiem czy się dopełniają wadami :hmmmm: Broom na pewno się zachowuje gorzej z Gramem niż bez niego, ale z nim nie mam problemu :hmmmm: znaczy poza spacerami gdzie czasem daje popalić, to jest psem bezproblemowym [B] Vectra,[/B] Ja mam totalnie inną wodę w Gdańsku i w łomży, inna miękkość, ilość minerałów etc.(sprawdzałam na potrzeby akwarium ;) ), ale nie wydaje mi się że to ma jakiś wpływ :hmmmm: takie same kupy robiła i tu, i tu ale ja czekam na cieczkę tylko po to, żeby się hormony ustabilizowały :diabloti: w jakimśtam stopniu przynajmniej a mam takie plany że cieczka by baaaardzo przeszkodziła :evil_lol: właśnie po kefirku jest całkiem ok, postaram się częściej dawać ;) no i dostaje tran na odporność, kąpie się w morzu, lata po krzaczorach i raczej nic jej w związku z tym nie jest jeżeli chodzi o tą amitrazę, to bordery rzadko mają mdr1 -/-, Brumy matka jest +/+ więc ona w najgorszym przypadku może mieć +/-, ale to mało prawdopodobne. Jak będę w zoologu i mnie cena nie przerazi to advocate kupię ;) chociaż chyba jeszcze nie słyszałam o borderze z nużycą [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/23951_530343273648054_1951693966_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/598698_530343296981385_659741504_n.jpg[/IMG]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Unbelievable replied to evel's topic in Foto Blogi
ej no eeeeej, Brum nie piszczy, ona by miała niezłą radochę z zabawy w staffiki :evil_lol: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Unbelievable replied to evel's topic in Foto Blogi
no a dla mnie Brum już jest duża, Gram jest mały, wszystko poniżej Grama to popierdółki a powyżej Brum to wielkie psy :evil_lol: -
[quote name='Vectra']do 24 miesiąca , oczekuje się bez nerwa :cool3: i nie ma na to reguła żadnej :evilbat: nawet jak 75 pokoleń dostawało cieczki w 8 miesiącu życia , to zdarzy się egzemplarz co postanowi mieć ją w 20 miesiącu :evil_lol:[/QUOTE] weź mnie nawet nie denerwuj, ja chcę mieć to już za sobą :evil_lol: [quote name='Amber']Jak na razie każdy sraluch którego znam ma ze wszystkim inaczej i jest to tym bardziej mega wkurzające :evil_lol:[/QUOTE] no właśnie ja jak czytam to też mi się wydaje że każdy ma inaczej :evil_lol: w ogóle mnie taka refleksja naszła apropo wychodzenia na spacery. I w sumie życia ogólnie. Żeby z Gramem wyjść na spacer trzeba było głębszych przemyśleń ;) smaczki, piłki, różne, no bo księciunio może którejś akurat dzisiaj nie lubić i nie będzie za nią biegał, linka, smycz, obroża, szelki sobie odpuszczam ;) trzeba było dobrego nastawienia i humoru, bo jak humor zły to lepiej nigdzie nie iść. Nie można być zbyt zmęczonym, no bo trzeba pieska obserwować i mieć oczy dookoła głowy, tudzież oczy skupione na piesku bo wiadomo, że zapaszki niewidoczne :grins: pieska trzeba nakręcić na spacerek, poinformować odpowiednio wcześniej że będziemy coś robić, bo inaczej piesek nic nie zrobi. Trzeba pieska w odpowiednim momencie zawołać jak już dobiegnie do piłki, odpowiednim tonem, no bo inaczej nie posłucha, po co ma słuchać :grins: rzucanie piłeczki musiało być odpowiednio przeplatane różnymi innymi rzeczami, bo przecież samo bieganie za piłką jest strasznie nużące i się zupełnie nie opyla tak latać w tą i tamtą, lepiej sobie samemu zajęcia poszukać. A jak już księciunio ogarnął móżdżek, wiedział że nic ciekawego poza mną nie ma, to można mu było odpiąć linkę i już był lajcik. No prawie, bo obserwowanie psa, ciekawe zajęcia i odpowiednie wołanie to kwestia zupełnie niezbędna :evil_lol: a później się wraca ze spacerku, rzuca wszystko w kąt, piesek wskakuje do łóżka i można o piesku zapomnieć. Z Brum się idzie na spacer z marszu. Smycz w rękę, kurtka z piłką na siebie i idziemy. Poczekaj przed drzwiami, poczekaj przed jednymi schodami, poczekaj przed drugimi i trzecimi, poczekaj przed drzwiami wyjściowymi, otwieram, zostań. Patrzę w lewo, patrzę w prawo, ok, piesek leci na trawnik, ja idę na drugą stronę ulicy, piesek też by chciał ale wie że nie może bez pozwolenia :grins: dostaje pozwolenie, komenda biegaj, dochodzimy do skwerku, szybki pogląd na sytuację, jak brak rowerów to idę i mam pieska w poważaniu :grins: dochodzimy do boiska, BRUUUM ZOBACZZZ PIŁKA i pies jest mój :evil_lol: robimy co tam sobie wymyślę, jak piesek się zbyt podnieci to wracamy na smyczy, jak nie to bez ;) wchodzimy do domku, siadam sobie na fotelu, i widzę... PAŃCIA ZOBACZ, ZABAWKA, ZOBACZ JAK PISZCZY NO RZUĆ RZUĆ, pańcia rzuca, pies przez 15 min ekstaza, bo piszczy, i można rzucić, i się rusza, ooooo piszczy!, pańcia zabiera zabawkę, piesek łazi dookoła aż sobie nie weźmie zabawki lub pańcia schowa ją tak że nie widać. Wtedy następuje albo faza zabawka piszczy, albo kość też jest niezła bo fajnie huczy jak się nią rzuci. Pańcia zabiera kość. Piesek zaczyna łazić, czasem się położy na jakieś 3 minuty i pańcia jest szczęśliwa że zmęczyła borderka :grins: później piesek wstaje i następuje seria przytul mnie, jestem taka śliczna, o boże o boże tak strasznie się stęskniłam :( pańcia krzyczy na pieska żeby poszedł, piesek robi szmatę i przeprasza cały świat, pańcia każe iść do budy i w mini móżdżku borderka zaczyna świtać myśl.... oho, może ja powinnam iść spać? no ale piesek idzie do klatki i kładzie się, zaczyna pieska mulić, czasem zasypia ale generalnie jest spokój. Gorzej jak pańcia wstanie, wtedy jest wielkie poruszenie no bo przecież będziemy coś zrobić :grins: i w takim momencie następuje moje maltretowanie jej naprzemiennie budą i połóż się, po czym zazwyczaj w końcu zasypia, a jak już ją raz zmuli to zwykle śpi do końca dnia. A jak ktoś przeżył wywód to mam ładne zdjęcie :evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/308004_528882250460823_1640838592_n.jpg[/IMG]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Unbelievable replied to evel's topic in Foto Blogi
jeżeli pies o wadze 34kg i kłębie 65cm jest średni, to jaka jest Bruma? mała? :grins: -
[quote name='Aleks89']Nie robi nic nie pracuje ,nie uczy się i pisze ,że nie ma czasu na osobne spacery.No sorry.Ja jak wziąłem Luca to pracowałem na 2etaty i jakoś był czas;)[/QUOTE] no ja też uczę się, łażę na imprezy, czasem pies ma spacery o 3 w nocy, nie mówiąc w jakim pańcia jest stanie :evil_lol: czasem muszę sobie pewnych rzeczy odmawiać bo pies, muszę z nią chodzić w deszczu na spacer bo ją rozwala w środku, a ja na dodatek od dwóch tygodni jestem przez to chora, do tego mam jebniętego psa który mnie załamywał nie raz, nie dwa, mimo, że oczekiwałam łatwej "roboty" ;) zdrowie niezbyt fajne, na szkolenia chciałoby się pochodzić, a na wszystko kasy nimo, czasu też nimo. I jak miałam Grama i Brumę to chodziłam na oddzielne spacerki, ustawiałam sobie czas tak żeby np. Brum spała dłużej, w ogóle szczenięctwo Brumy wycięło mnie z życia totalnie :diabloti: miałam taki jeden dzień że wychodziłam z domu o 9 a wracałam po 20, zwykle musiałam sprzątnąć kupę i siki z klatki, wyjść z psami, oczywiście oddzielnie, pobiegać je, i napisać ręcznie sprawozdania z materiałoznawstwa i teorii okrętów, obydwa na co najmniej kilka stron na następny dzień bo inaczej bym nie zaliczyła, plus nauczyć się na wejściówki z nowego materiału :grins: a i tak wydaje mi się że zrobiłam dobrą robotę wychowując małego pieprzniętego potworka. Jak mi coś nie idzie to staram się czegoś dowiedzieć, jak załamuję ręce totalnie to szukam wsparcia u mądrzejszych. Chociaż jeżeli chodzi o zachowanie Brum nikt nie potrafił mi pomóc ;) sama muszę ją ogarniać, widzieć jakieś szczególiki dzielące normalne podniecenie od wkręty, wiedzieć kiedy mogę z nią iść przez mój skwerek bez smyczy i będzie reagować na każde moje słowo, a kiedy muszę ją zapiąć bo dostanie pierdzielca. No ale ja mam borderka, c'nie :diabloti: borderki są łatwe :grins:
-
Ja też mam to samo zdanie, że z igły widły ;) o mnie też można tak pomyśleć, z tym że moje psy różni ludzie już widzieli i moje słowa mogą potwierdzić :diabloti: a gops sama sobie problemy na głowę zwala, ergo wychodzenie szczeniaka z agresywną suką na spacer i puszczanie do piesków bo przecież koniecznie musi się pobawić, i inne takie tam. Chcesz mieć fajnego psa, przyjmuj do wiadomości chociaż to co pisze Vectra, bo kto się tutaj lepiej na staffikach zna :diabloti: i w zasadzie nie tylko na staffikach ;)
-
czekam na tą cieczkę z utęsknieniem ;) hodowczyni mówi, że Ninja dostała jak miała koło roku, czyli już tuż tuż... a chyba zaczęła normalnieć w sensie móżdżkowym(odpukać w niemalowane) więc może, może...
-
Zachciało się borderka :grins: nie no ja uważam że normalny właściciel tych jej kup by nawet nie zauważył ale ja już jestem przewrażliwiona ;) jak będę miała trochę luźniej to zrobię badania krwi
-
Lucas tak miał na pewno, a reszta w sumie nie wiem :evil_lol: brum z kolei praktycznie nigdy nie ma bąków :hmmmm: jeżeli chodzi o ogólne nakręcenie chyba nie w tym istota bo musiałaby mieć sraczkę cały czas ;) ona się ekscytuje nawet jak otworzę rano oczy, a w nocy jak się ruszę, już nie mówię o tym jak na nią spojrzę :evil_lol: tylko słyszę ten machający ogon, albo pieska gotowego do wyjścia :diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/251157_528030133879368_987564240_n.jpg[/IMG] to tak jeżeli chodzi o te wyłysiałe oczy ;) nie wiem czy mi się tylko wydaje czy na prawdę tak jest :roll: innych objawów nie ma, nie drapie się, nie ma łysych placków
-
a ja nie wiem czy jej nie przebiałkowałam.... boże, ten pies to zagadka :evil_lol: wydaje mi się że oczy ma trochę wyłysiałe... na 40% białka było bardzo niefajnie, ale też karma bezzbożowa na kurczaku i takie tam, z kolei na rybie 40% białka było chyba ok :roll: za małe mam rozeznanie jeszcze w tym wszystkim
-
ja nie dawałam, jak się skończy gastro to chyba kupię ze 3kg winnera i spróbuję ;) na tanim breeders bagu nutry było ok
-
[quote name='LadyS']No ja podobnie. Rozumiem, że chodzi o to, żeby nie wysrała się w klatce, ale to, ze ma problemy gastryczne nie znaczy, że ma nie jeść swojej dawki przecież ;) Zwłaszcza, że jest ciągle w okresie wzrostu jeszcze. Jax też miał rozmaite problemy, póki nie odkryliśmy alergii, więc po prostu opracowaliśmy takie karmienie, żeby pies załatwiał się, gdy możemy z nim wyjsć - metodą prób i błędów ;)[/QUOTE] no to ja metodą prób i błędów daję jej mniej żarcia jeżeli nie trafię w odpowiednią porę ;) np. czasem wracam o 2-3 do domu, wychodzę powiedzmy o 18, wcześniej zajęcia 11-16. Rano dostanie porcję(160-170g) tak, żeby zdążyła strawić czyli koło 10, załatwi się o tej 16:30 na dłuższym spacerze. Zaraz po spacerze zjeść nie może, więc dostaje przed moim wyjściem mniejszą porcję, którą nawet jak strawi to nie będzie miała aż takiego parcia żeby narobić do klatki, a to jest koło 80-100g. Jej dzienna porcja powinna wynosić ok. 320-340g żeby jej żebra nie wystawały. Tak samo nie mogę jej dać całej połówki dziennej dawki jak rano wychodzę na zajęcia i wracam o 18, a do tego nie dostaje nic jeżeli na spacerze nie było kupy, bo i tak czasem się zdarza. Gdyby dostała karmę może by się nie wysrała, ale zajebisty stres gwarantowany. Bo ona się strasznie stresuje jak jej się chce. na szczęście już zaczęła jeść w klatce, to mogę wsypać jej żarcie i lecieć, a nie czekać aż zje, co zajmuje czasem nawet pół godziny :roll: [quote name='Vectra']Oby wyrosła , ja nie odkryłam przez 11 lat , dlaczego raz na jakiś czas , czyli prawie co kilka dni ;) Kano miał sraczki ... mimo karm specjalistycznych , różnych kombinacji ... lekarze wet również rozkładali ręce ... Sraczki miał i już i nie dało się tego opanować .. żarł karmę 2-3 tygodnie , wyglądało że jest super , a tu pach , sraczka maksymalna. Obecne psy mogą śledzie popijać mlekiem , zagryzać śliwkami ... sraczek niet ...[/QUOTE] ona na szczęście takie sraczki-sraczki miała tylko kilka razy, a tak to po prostu luźna brzydka śmierdząca kupa... ale chyba i tak czeka mnie szukanie innej karmy :roll: Gram też tak ma, że czegokolwiek nie zje kupsztyl wzorowy ;) Amber, ja słyszałam o wielu takich psach :) z tym że to nie były takie poważne problemy, tylko bardziej coś jak u Brumy
-
[quote name='Vectra']Miotła ma chyba problemy gastryczne i jak się za dużo nażre to wylatuje za często to co zjadła ;) Ja bym dawała malutkie porcje , a często ... no i trzeba się łudzić że wyrośnie ... Ja nie mam problemów tego typu z psami , no nieżerów mam owszem .... ale trawią znakomicie.[/QUOTE] dokładnie, i zbyt rzadko, w sensie konsystencji :diabloti: mam nadzieję że wyrośnie, i chociaż na tym gastro jest calkiem ok, to np. dzisiaj rano była luźna kupa a nic dodatkowego wczoraj nie zjadła :roll: ja jej daję jeden posiłek rano i później w ciągu dnia w miarę możliwości albo dostaje przy klikaniu (z wielką łaską), albo jak nie mam czasu to drugi posiłek wieczorem
-
wychodzę, ale ja nie zawsze jestem w domu żeby wyjść z jęczącym pieskiem :diabloti: i nie wiem co skarmianie w czasie spacerów miałoby mieć na celu? :hmmmm: na spacerze zwykle po prostu pluje żarciem, za to z lubością wpierdziela trawę co nie wpływa zbyt dobrze na jej trawienie a i mam na myśli wysranie w klatce ;)
-
[quote name='motyleqq']jak można nie mieć czasu karmić psa? :icon_roc:[/QUOTE] nie nie mieć czasu ;) chodzi o to, że ja wolę żeby ona była, powiedzmy, głodna (chociaż ona nigdy nie jest głodna a do jedzenia trzeba ją zmuszać :roll:) niż żeby siedziała pół dnia w klatce zasrana ;)
-
[quote name='dog193'] Generalnie zaczęłam studia inżynierskie i już mam dość :mdleje: Wszystkie przedmioty na pierwszym roku są ścisłe, techniczne, praktycznie ze wszystkim mam zaległości ze szkoły średniej (a trza było się przyłożyć do nauki, a nie obijać...), a gość od matmy do kawał... skurczybyka. I po co ja zdawałam tą maturę, praca w McDonaldzie wydaje się być całkiem interesująca... :diabloti:[/QUOTE] hihihihihihihihi :evil_lol: pozdrawiam, pierwszy rok po raz drugi :diabloti: niestety tak to jest, u mnie akurat pierwszy semestr to w większości zapchajdziury, w drugim się zrobiło bardzo ciekawie, bo 40h w tygodniu i wszystko to przedmioty ścisłe, miałam np. 6 godzin matmy pod rząd jednego dnia ;) ale ja wolę zostać inżynierem i się trochę przemęczyć, niż iść na stosunki międzynarodowe czy inne durne coś ;)
-
Zgolić, pfy, jeszcze czego :diabloti: nie po to walczyłam z furminatorem, nożyczkami i degażówkami żeby ją teraz golić :diabloti: ale byłaby straszliwie brzydka Teraz jeszcze Brum schudła bo nie miałam kiedy jej dawać wszystkich porcji karmy, a jakbym dała na raz to by mi pół mieszkania pewnie zasrała ;) i starczył tydzień na jakichś 2/3 porcji żeby jej żebra i kręgosłup dosłownie wychodziły :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/579626_528882097127505_422097956_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/254461_528882207127494_336557927_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/430026_528882283794153_2085311315_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/576440_528882320460816_1787247808_n.jpg[/IMG] w ogóle po tej wodzie morskiej jak już wyschnie to jest 2x szersza :mdleje: nic tylko zgłaszać na szoła
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Unbelievable replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Ty Ty Rumun nie być taka mundra[/QUOTE] ale ja lubie :( -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Unbelievable replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Karolina.']Evel, czyżby Dexter-Enter występował w tivi, czy to nie on (6.40)? ;) [URL]http://tvnplayer.pl/programy-online/psie-adopcje-i-nie-tylko-odcinki,1035/odcinek-4,jak-okrutny-moze-byc-czlowiek,S00E04,15363.html[/URL][/QUOTE] no raczej tak, skoro pani woła do niego Enter :evil_lol: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
ej, ale Brum nie jest zbyt dobrym przedstawicielem rasy :evil_lol: chociaż zaczęła się ogarniać, wieczorem chodzimy na spacery bez smyczy ;) i chyba wyczaiłam już ten moment kiedy zaczyna mieć fazy -
[quote name='gops'] a no suki też chcę dymać , ale to uznaję za normalne w tym wieku , nie ucieka do nich też na szczęście. ludzi nie próbuje a jak spróbuję to dostanie w dupe , pudels to robił całe życie i żadna metoda nie działała by go oduczyć . biedna Martyna :evil_lol:[/QUOTE] nom :( :evil_lol: nienawidzę takich zachowań, Gram tego na szczęście nie miał i nie ma
-
[quote name='gops'] im szybciej wejdzie w wiek dorastania tym szybciej mu minie :eviltong: [/QUOTE] albo i nie minie ;)
-
Mokra jak mokra, ale ja nie wiem jak ona by wyglądała z krótką sierścią, nie mogłabym na nią patrzeć :mdleje: dobrze że ma długą :evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/545510_530339796981735_332731710_n.jpg[/IMG]