-
Posts
12081 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Unbelievable
-
[quote name='Vectra']ale moje psy nie ciągną , a są właśnie staffikami :) i wow , bez kolcy , nagród , dławików i kantarków się nauczyły ....[/QUOTE] bo im nudno poza swoim własnym podwórkiem :diabloti: ja z Brumą też czasem przechodziłam 100m do boiska w pół godziny :) ale w jej przypadku nie było widać żadnej poprawy i żadnego zrozumienia tego
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Unbelievable replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']ej, ale Ty nie jesteś otyła. chyba, że jakoś to ukrywasz w photoshopie :cool3: mówię o osobach które się opychają czym popadnie, są tłuste i twierdzą, że to genetyka, bo ich matki również opychające się też są tłuste. no ale jak komuś pasuje bycie otyłym, to cóż poradzić...[/QUOTE] no nie, ale łatwo ludzie zapominają że to nie zawsze jest takie proste ;) jak ktoś chce być tłusty to tylko pogratulować wyboru :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Unbelievable replied to Amber's topic in Foto Blogi
nie bądźcie niesprawiedliwe ;) ja nie jestem najchudsza i bynajmniej nie tylko z mojej winy. Jem jak każdy normalny człowiek, a nawet mniej kalorycznie, nie obżeram się w makach, nie jem cały czas smażonego tłustego żarcia, nie jem po nocach, ruszam się itepe itede i żeby być chuda tak jak wy ( :grins: ) musiałabym się na prawdę ostro odchudzać i na prawdę ostro ćwiczyć a i tak byłoby ciężko. Nie wiem czy genetyka, czy to, ze mnie rodzice zapaśli w dzieciństwie, ale szczypiorkiem nigdy nie będę i tego nie zmienię : P i w sumie pilnuję się tylko żeby pewnego pułapu nie przekroczyć i nie wstydzić się na ulicę wychodzić ale mam nadzieję, że mówicie tylko o takich 100kg wzwyż :grins: bo wtedy to już serio tylko głupota, ale są takie przypadki, jak np. chora tarczyca, gdzie nie da się odchudzić nie głodząc się, tylko to trzeba leczyć ;) -
[quote name='motyleqq']obyś nadal mogła się chwalić sukcesem, jak pójdziesz dalej :) wybrałaś taką metodę, spoko. ja wybrałam inną, bo, jak już napisałam, zależy mi na psie, a nie na czasie.[/QUOTE] sugerujesz że nie kocham swojego pieska? :)
-
[quote name='motyleqq']nie rozumiem. Bruma nie ciągnie na krótkich dystansach, a Etna nie ciągnie jak idę tylko z nią. więc Twój sukces jest większy? Etna też nie ciągnie jak ma kantar, Brum pewnie nie ciągnie jak ma kolce. Etna nie ciągnie bez kantara wtedy i wtedy, Brum nie ciągnie bez kolcy wtedy i wtedy. wychodzi na to samo. mi nie zależy na czasie, tylko na psie :)[/QUOTE] nie chodziłam z nią nigdzie dalej niż 20m od płotu i po ogródku. Ot tajemnica, po prostu nie miałam okazji.
-
[quote name='motyleqq'] ale Etna bez kantara też nie ciągnie, nawet na długich dystansach :) i?[/QUOTE] ale tylko w pewnych warunkach :) ja Brumy jeszcze nie testowałam bo mało z nią chodzę na smyczy, ale niedługo nastąpi weryfikacja kolców i sądzę, że piesek się szybko nauczy
-
[quote name='motyleqq']najpierw napisałaś, że nie zadziałały, a teraz znów, że zadziałały... no to w końcu 'nie zrobiły wrażenia'(nie zadziałały) czy zadziałały? mój pies nie patrzył na mnie wzrokiem z pytaniem, o co mi chodzi. nie wiem, skąd Ci się to wzięło. Ty założyłaś kolce, a ja założyłam kantar. Ty zrobiłaś dobrze, a ja nie umiem nauczyć? nie widzę różnicy. dla mnie kantar jest środkiem doraźnym. na dodatek kantar jest narzędziem stworzonym do nieciągnięcia. kolce niekoniecznie, ale każdy może uważać inaczej. i nie mów, że nie umiem nauczyć. napisałam bardzo wyraźnie: po ROKU Etna chodzi na smyczy bez problemu, kiedy idę sama. może za 3 lata tak samo będzie, jak idziemy we dwoje.[/QUOTE] Ale Brum już nie ciąga na krótkich dystansach bez kolców :) na resztę mi się nie chce odpowiadać, znudziło mi się tłumaczenie tego samego
-
[quote name='a_niusia']jak ja odpowiedzialam zartem, to mnie zapytalas, czy jestem psem...[/QUOTE] to musisz bardziej akcentować swoje żarty, bo, jak widać, jestem za głupia żeby zrozumieć :grins:
-
[quote name='a_niusia']a widzisz. to na jakiej podstawie twierdzisz, ze twoje korekty, ktore nie dzialaly, byly wykonywane dobrze, a motylka korekty, ktore rowniez nie dzialaly byly robione zle? krotka pilka: twoj pies swiadczy o tobie.[/QUOTE] co widzę? :grins: odpowiedziałam żartem na śmieszne pytanie bo u mojego psa korekty zadziałały jak trzeba, a u motylka psa zadziałały wzorkiem "nie wiem o co ci chodzi" mój pies świadczy o mnie, a ja jak na razie odwalam ciężką robotę wychowując trudnego psa. Dla mnie ona jest straszna, inni uważają ją za grzeczną i posłuszną. I tyle w temacie mojego złego pieska. Drugi zły piesek jest bardzo grzeczny :)
-
[quote name='a_niusia']to moze zle ja korygowalas. widzial to szkoleniowiec?:evil_lol:[/QUOTE] pani spod piątki widziała i powiedziała że dobrze :grins:
-
[quote name='a_niusia']a mnie serdecznie obchodzi, bo moje psy sa dla mnie wazne. dlatego metoda nauki musi sprawiac im przyjemnosc i mnie rowniez.[/QUOTE] nie wszystko w życiu jest przyjemne dla niej też na pewno przyjemne nie było, że nie rozumiała czemu ma "to coś" z tylu przyczepione i czemu nie może iść swoim tempem, bo przecież jakby rozumiała to by nie ciągnęła i nie dusiła się jak idiotka [quote name='gops']najpierw jest prośba, potem groźba ;) na koniec inna metoda może mniej przyjemna ale która działa . nie widze by mój pies się bał lub unikał dławika, cieszy sie jak go widzi bo to oznacza spacer do parku . to samo sie tyczyło kolcy u suki . psy nie były skrzywdzone przez to a moja ręka była mi za to wdzięczna .[/QUOTE] dokładnie, Brum też najpierw była uczona po dobroci, później poleciała parę razy do tyłu za parowożenie co nie zrobiło na niej większego wrażenia
-
[quote name='motyleqq']nauka to nauka. pies nie widzi takich różnic jak Ty a moja matka nie musiała na mnie krzyczeć ;) podpisuję się pod tym, co napisała a_niusia[/QUOTE] ale między czym, między chodzeniem na smyczy a uczeniem sztuczek? :evil_lol: to właśnie pies widzi największą różnicę. Idź z Etną na miasto i każ jej cały czas iść slalomem między nogami, przecież to to samo co chodzenie na smyczy :D i, again, mówi ta, która nie umie psa nauczyć chodzenia bez kantarka. Ja nauczyłam, kolcami, ale w końcu zrozumiała, biedny skrzywdzony szczeniaczek. I nie jest to dla mnie powód do dumy, ja chcę mieć psa z którym mogę wyjść na miasto i nie pourywa mi rąk, i serdecznie mnie nie obchodzi jakim sposobem do tego doszłam, bo to nie jest nic czym można się chwalić, pies to MUSI umieć i tyle :grins:
-
Aniusiu, ty ciągle próbujesz atakować moje umiejętności uczenia psa czegokolwiek, myśląc że się przejmę :evil_lol: trochę mnie to śmieszy sztuczki to nie jest to samo co ciąganie na smyczy! Brum też by chodziła na smyczy bez ciągania jakbym jej co chwila smakołyki pod ryj podsadzała, podejrzewam że też trwałoby to ze dwa lata, a ja nie mam tyle czasu, i nie mam możliwości trzymać jej smakołyka przy ryju jak śpieszę się na autobus, jak idę z wielkimi torbami na pociąg, bo w zasadzie w tych sytuacjach ciąganie mi przeszkadzało najbardziej. Wzięłam kolce i pyk, pies nie ciągnie. Wcześniej męczyłam się ponad pół roku :) smakołykami można psa uczyć sztuczek, siadania czy innych pierdół, ale nie życia, szczególnie, jeżeli pies nie rozumie czego się od niego wymaga tak jak Brum apropo dzieci, moja matka wszystko egzekwuje krzykiem, dzieci chodzą jak w zegarku. Zawsze w przedszkolu zbierała pochwały że jej dzieciory najgrzeczniejsze w grupie, a jest nas 4 i wszystkie chodziłyśmy do jednego przedszkola ;)
-
[quote name='motyleqq']a co za różnica? to jest bardzo dobre porównanie. tak samo jak pies nie umie siadać na komendę, to go trzeba tego nauczyć, a nie robić korekty jak stoi. jak nie pokażesz psu, jak trzeba chodzić na smyczy, to skąd on ma to wiedzieć? ale żeby nie było to powtórzę: jeśli po wielu wielu wielu próbach do psa nie dociera, to wtedy szuka się innych sposobów.[/QUOTE] ale psu nie powiesz "masz tu tyłek teraz musisz go położyć na ziemię" bo tego nie zrozumie, dziecku powiesz "masz tu widelec teraz weź go w rękę w ten sposób i nałóż sobie jedzenie" bo zrozumie :roll: jak dziecko ma napad agresji/złości to co, będziesz mówić "dobre dziecko" za każdym razem jak go nie ma? każdy normalny ryknie na dzieciora żeby się uspokoił, tudzież złapie go za rękę i da w dupę za durne zachowanie. Z tym że dziecko ROZUMIE słowa, a pies nie :roll: inna sprawa, że dziecko ma własny rozum i słuchanie innych osób jest mocno wybiórcze :)
-
[quote name='a_niusia']ja pierdziele... az by mi cycki opadly. dobrze, ze nosze dobre staniki.[/QUOTE] odpowiedzi na twoim poziomie ;) ale dzięki za pomysł, też wezmę Brumę na lody i łyżwy jak już się nauczy jeść nożem i widelcem, bo ona przecież wszystko słowami rozumie tak jak człowiek :)
-
[quote name='a_niusia']ja tez sie urodzilam nie umiejac jesc nozem i widelcem, ale jak bylam malutka i mi nie szlo, to nikt mnie nie zbil. za to jak mi sie udalo, to tata zabral mnie na lyzwy i lody.[/QUOTE] jesteś psem? :)
-
[quote name='a_niusia'] szczeniak nie rodzi sie z umiejetnoscia ciagniecia[/QUOTE] ale rodzi się nie wiedząc jak się chodzi na smyczy. Jedne się boją że coś im zwisa z szyi, a drugie ciągną. Brum ciągała na smyczy od małego szczylka i od pierwszego dnia uczyłam ją chodzić na smyczy, później o tym zapomniałam przy problemach z sikaniem i zrobił mi się z tego parowóz. Gram na przykład nie ciągał od początku, zaczął jako dorastający pies, oduczyłam go tego w jakieś pół roku, nie ciąga do tej pory.
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Ja taką paranoję trochę mam z teoriami spiskowymi, szczególnie dotyczącymi komputerów. Np. boję się, że mam w lapku zainstalowane coś, co czyta wszystkie hasła etc., że ktoś przegląda to, co ja robię na kompie. Mam zainstalowany program antywirusowy i skanuję kompa częściej niż przeciętny użytkownik, ale wiem, że są programy, których nie da się wykryć, i to nie jest duży problem żeby coś takiego komuś wrzucić. Nigdy nie zostawię komórki samej, tak samo jak lapka bez hasła. Nigdy też nie chodzę nigdzie bez telefonu (raz nie wzięłam i zgubiłam Grama na osiedlu, ludzie którzy go znaleźli dzwonili do mnie dosłownie po 15min a ja chodziłam godzinę z małą Brumą po ciemku po działkach szukając go), mam w torebce drugi telefon "w razie w", z naładowaną baterią i jakieś drobne rozrzucone w torebce. Ale nie wydaje mi się że to jest jakieś nienormalne, staram się zachowywać racjonalnie i myśleć, chociaż czasem zbyt wiele analizuję, szczególnie w takich niepewnych sytuacjach :diabloti: a co najgorsze moje teorie spiskowe już się sprawdziły parę razy więc tym bardziej uważam to za słuszne. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
mnie się często pytają, czy ja się sama w domu nie boję zostawać. Dopóki mam pozasłaniane i pozamykane drzwi i okna nie boję się niczego :grins: kiedyś siedziałam sama i miałam w nocy otwarte drzwi tarasowe, zasłonięte taką siatką tylko, i psy mi zaczęły do tych drzwi szczekać... myślałam że się zesram ze strachu, bałam się podejść do tych drzwi żeby je zamknąć :mdleje: więcej już takiej głupoty nie popełniłam i drzwi zamykałam zawsze zanim się ściemniło :grins: a jeszcze z tymi oknami, to mimo, że jestem śmierdzącym leniem i zwykle mi się nie chce specjalnie do takich rzeczy ruszać tyłka :grins: ale zawsze zasłaniam wszystkie okna zanim się ściemni, bo inaczej jak muszę zasłonić takie okno jak jest ciemno to się boję przez nie patrzeć i zasłaniam z głową odwróconą w drugą stronę :evil_lol: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
e tam, ja w mieście jakiegoś strachu nie odczuwam nawet jak bez psa idę, a zdarzało się wracać przez cały Gdańsk grubo po północy bo mi się godzinę na autobus nie chciało czekać :grins: ale spacery po polach w Łomży już sobie odpuściłam nawet w dzień, a w nocy za bramkę nie wychodzę :grins: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Ależ oczywiście. Racjonalne argumenty. Ja jestem psychiczna i jeszcze nie miałam TV w mieszkaniu, netu i biurka, a już był doberman :lol: Dlatego dla mnie takie argumenty są mało przekonywujące, bo jak się coś BARDZO chce to zawsze można mieć. Ty widocznie wcale nie chcesz AŻ tak bardzo ;-)[/QUOTE] jakbym była racjonalna to przy moim aktualnym życiu w ogóle nie miałabym Brumy :diabloti: szczególnie, że wszystko przed jej wzięciem mówiło wielkimi neonowymi napisami NIE BIERZ NIE BIERZ :evil_lol: pewnie że nie chcę aż tak bardzo, ale też ty masz trochę inny tryb życia i inne spojrzenie, z chociażby rodzicami w tym samym mieście (o ile mnie pamięć nie myli) i TZtem a to jest OGROMNE ułatwienie. Ja jak gdziekolwiek chcę pojechać z Gdańska muszę mieć ze sobą psa, bo nie mam go u kogo zostawić, szczególnie na więcej niż jeden dzień ;) jak by na to nie patrzeć jakikolwiek pies to duże utrudnienie, stopniowane na duże przy małym psie, większe przy średnim psie i ogromne przy dużym psie :diabloti: nie jestem aż taką masochistką -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']E tam, złej baletnicy :eviltong:[/QUOTE] ale co złej baletnicy? nie powiesz mi, że border zajmuje tyle samo miejsca co dobek i ludzie tak samo na nie reagują :grins: szczególnie, że zazwyczaj jeżdżę pociągiem, w którym czasem nie ma gdzie na podłodze usiąść, już nie mówiąc o klatce(wtedy pies jedzie za darmo). Ostatnio jechaliśmy w przedziale rowerowym, całą drogę modląc się, żeby ktoś roweru nie chciał wyciągać :grins: a w peksach baaaaardzo często nie chcą psów wpuszczać, bo sierść, bo nabrudzi, bo ludzie się będą bali etc. a tak to jest argument, że położy się na podłodze i nikt nie zauważy, bo mały ;) ja serio nie wyobrażam sobie nawet maliny w takich sytuacjach, są już za duże -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Za późno. Teraz masz bołdeła i się męcz z darmozjadem :evil_lol:[/QUOTE] ja tam jestem zdania, że bez własnego samochodu i jeżdżąc tak jak ja co chwila gdzieś posiadanie psa większego niż 15kg to głupota, a i tak z Brumą jest dużo ciężej niż z Gramem, więc póki co i tak na dużego psa bym się nie zdecydowała ;) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Unbelievable replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
ja ostatnio też chcę psa obronnego :grins: -
boston na pewno będzie ok jeżeli jej się podobają :) właściwie dużo ras przy takich warunkach będzie miało dobrze
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: