Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. ale wcześniej sobie radziła z kolcami, więc nie wiem co za wniosek z tego wyciągnęłaś :evil_lol: chyba jedynie taki, że trzeba kolcami, żeby można było normalnie
  2. Bo żeby się ciągle nie wbijał, to trzeba robić dobrze i w odpowiednim czasie korekty, Brum też by mnie na kolcach ciągała gdyby nie skutkowało to mocnym szarpnięciem :roll: a szarpnięcia na dławiku były zbyt słabe dla jej móżdżku, więc w ruch poszły kolce i szarpnięcia jeżeli chodzi o ciągnięcie podejrzewam że policzyłabym na ten moment na wszystkich palcach u rąk. Z wkrętką na Grama trochę więcej tego było, ale przynajmniej mi pies sensownie pracuje w jego obecności na dworze i dzisiaj ją mogłam odwołać, jak mi Gram wleciał na ogród z pełnym impetem podczas gdy ja z nią frisbee robiłam. A to już ogromny sukces.
  3. jak się dusi to jest mnóstwo miejsca na korekty :diabloti: jeżeli do mózgu nie dociera nic innego, to i kolce służą do oduczania ciągnięcia ;) Brum na krótkich dystansach nie ciągnie już nawet jak nie ma kolców, długich nie robiłam bo boję się ostatnio na spacery chodzić :roll:
  4. ja bym wzięła spicy :)
  5. tak apropo noszenia, to Brum mimo, że więcej waży nosi się lepiej niż Grama, bo jest taka rozlazła i ciężar się rozkłada, a gram kupa mięśni to niezły ciężarek, więc staffik na rękach musi być na prawdę ciężki :diabloti:
  6. [quote name='Aleks89']Luc to pit do walk :diabloti:[/QUOTE] a ja mam charta
  7. a co ma pitbul do borderka? :hmmmm:
  8. [quote name='Aleks89']No Ty Martyna jesteś zagłębiona w temat i Żulówka:diabloti:[/QUOTE] tak, i jestem zła i niedobra i cię wyzywam :diabloti: a ja takiego ładnego prowokacyjnego posta napisałam na poprzedniej stronie i nikt nie zauważył :placz:
  9. Ta? zobaczysz mojego grzeczego borderka :evil_lol:
  10. sraczkę? lol, będzie fajnie
  11. aaa to nie ma problemu ;) myślałam że on się wkręca tak jak Brumsztyl na Grama
  12. a wiecie skąd się biorą kłody? z pruderyjności i religii ;] nie mówię, że wszystkie katoliczki wierzące praktykujące trzymające się sztywno zasad (vide zero seksu przed ślubem) są takie, ale podejrzewam że większość. Co łączy się też dla mnie z nieumiejętnością samodzielnego myślenia i wyznaczania sobie granic. I tylko facetom współczuć ;) chociaż też są tacy, co to niewiele potrafią i niewiele im się chce :grins:
  13. [quote name='Amber']Ja pokazuje umaszczenie ;) Akurat te psy są w miarę jeżeli chodzi z wyglądu jeszcze :eviltong: Bo z charakteru to padaka :lol:[/QUOTE] no dla ciebie pewnie i padaka :grins: Bruma dziadek i pradziadek byli red merle, bleeee :diabloti:
  14. [quote name='karolina_karolowska']Koleżanka chce psa rodowodowego. Choć ja oczywiście sugerowałam adopcję, no ale jej wybór, jak chce rasowca to niech chociaz z głową wybierze :) [/QUOTE] no to kurczę będzie ciężki wybór ;) bo asty takie rodowodowe są cięższe i raczej trudno będzie im sprostać długim dystansom. W ogóle fajny byłby jakikolwiek lekki czarny kundelek z długimi łapskami, ale jak chce rasowego no to jest problem, szczególnie do tych 20kg. Może średni pinczer?
  15. [quote name='Atkaaaa']ja chętnie z bordem, bo on nie ma musku jak inne psy pracują i się wkręca całym sobą a to co robi inne futro[/QUOTE] kolczatka brumy powinna być na rejka dobra :siara::evil_lol: a serio to coś wymyślimy, braciszek nie może być gorszy od siostry!
  16. no podenco, a ja myślałam że toto jest w grupie chartów :mdleje:
  17. dławiki herman sprenger podobno najlepsiejsze ;) a ten dławik nie był jakiś trefny po prostu?
  18. a lekki pittbul/ast ze schroniska?
  19. ale czemu ty mi koolie i charta pokazujesz? :diabloti: ja już się red merlaków naoglądałam, fujka fujka ;) nie mogłabym mieć. A jeszcze z niebieskimi oczami, brrrrrrr :diabloti:
  20. ej, ale mi chodziło o to, że stabilizacja po dwóch latach :diabloti: ja bym nie mogła myśleć o dalekiej przyszłości z osobą którą znam np. miesiąc. Byłam już 3 razy w takiej sytuacji, gdzie na prawdę daleką przyszłość chłopcy roztaczali i rozmyślali, a nie potrafili ogarnąć teraźniejszości ;) marzenia marzeniami, ale żeby coś planować tak już na poważnie, to trzeba się znać jak łyse konie. I u mnie nie wyszło te 3 razy właśnie z powodu teraźniejszości i aktualnych problemów z którymi ciężko było sobie poradzić ;) a i ja jestem osobą, która nie za wiele planuje, znaczy wiem że np. za tydzień chcę jechać tam i tam, ale czy pojadę za tydzień, czy pojadę jutro, to ja się dowiem jak już będę jechać :evil_lol: mam wrażenie, że plany się same weryfikują i wszystko wychodzi w praniu, a wszystkie plany i tak biorą w łeb, ważne aby sytuację kontrolować i się do niej dopasowywać na bieżąco
  21. po 2 latach się zaczyna rozkręcać? :diabloti: jak dla mnie to się powinien rozkręcać po 1 dniu, a później to już "stabilizacja" w sensie wszystko wiadomo, niewiele nas zaskoczy, wspólne plany na przyszłe życie etc.
  22. ja moge popaczać i ponadzorować, bo mi się nie chce takich rzeczy z Brumą robić :evil_lol:
  23. a mi się Gramuś zmarźlak chowa zawsze pod kołdrą i tak sobie śpimy razem, ja i mój kaloryfer :diabloti: evel, kupuj Zu maszynkę, kupuj!
  24. ja też nienawidzę tego tuptania po twardej podłodze :mdleje: a jak mi w nocy któreś wstanie to natychmiast jest zamykane w klatce :evil_lol: czarek i kaja wyglądają na biedne, zagłodzone i zbite :-( ty tylko tą niemiecką poczwarę kochasz :-(
×
×
  • Create New...