Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. [quote name='WATACHA']I chyba nachlany ;)[/QUOTE] to to zawsze :grins:
  2. mojemu byłemu niemężowi przy tatuowaniu przedramienia stały łzy w oczach :evil_lol: ale też krwawił solidnie, a 2tyg wcześniej praktycznie w tym samym miejscu nic go nie bolało i nic nie leciało :diabloti: ból przy tatuowaniu nie jest żadną regułą i jest totalnie subiektywny
  3. [quote name='Aleks89']Martyn-przed chwilką własnie....:diabloti:[/QUOTE] oluś, a pamiętasz o ślubach? albo o zdjęciu? :evil_lol:
  4. [quote name='Aleks89']Maltyńcia-a wiesz ile razy dziennie ja sobie robię dobrze rozmawiając z Tobą?W sumie to uprawiamy razem sex tylko Ty o tym nie wiesz :P[/QUOTE] taaaa domyslam sie i staram sie o tym nie myslec :X jestes chorym psychicznie czlowiekiem :placz:
  5. plawda :grins: do tego faceci częściej robią sobie dzień konia niż kobiety, zdecydowanie ;)
  6. [quote name='gops']ale młody nie nie wykazuję zachowań agresywnych , Miśka se burczy zjeżona na psa a on patrzy nawet się nie zjeży najczęściej merda ogonem jeszcze (wiem że to się kiedyś może zmienić), sucza już go broni ale on też na to nie zwraca uwagi , bawi się z każdym psem tylko ostatnio nie daje się tak dominować ale tego go Misia nie nauczyła tylko raczej zwyczajnie do tego dorósł (myślę że za rok nie puszcze go z innym samcem z jajami , za duże ryzyko obojętnie czy się zmieni do tej pory czy nie) . jedyne złe zachowanie które na razie od niej podłapał to koty , dobre rzeczy łapie jak na razie głównie. dobra bo nas Amber pogoni :lol:[/QUOTE] Amber wybaczy, a jak nie to będę przeklęta na wieki :grins: póki co nie łapie ;) ale jak zaczął łapać ambę na koty to już nie jest fajnie : P poza tym, powinnaś go jakoś chwalić za grzeczne zachowanie psy psach, ale co zrobisz jak miśka się rzuca a on stoi spokojnie? dobry piesek? :evil_lol: to jest strasznie trudne, jak trzeba jednego psa pochwalić za dane zachowanie, a drugiego w tym samym czasie skarcić za złe zachowanie. Ja jak jestem w takiej sytuacji to serio jestem strasznie rozdarta, i wygląda to tak, że jeden dostaje opierdziel, a później drugiego nagradzam, ale nie mam pojęcia czy to dobrze : P na szczęście Gram jest bardzo rozumnym pieskiem i wie, że jak krzyczę na Brum to nie do niego, ale za to jak krzyczę na Grama to Brum w większości przypadków myśli, że ona też coś zrobiła :roll:
  7. [quote name='Amber']Laicy tak mają. Dopóki pies nie rzuca się do gardła, to jest świetnie wychowany :lol: Moja przyjaciółka nie ma pojęcia o psach i robi takie rzeczy, że tylko face palm pozostaje. Mówię jej np. tysiąc razy - nie gadaj do Jariego słodkim głosikiem bo ci wejdzie na głowę, ale gdzie tam - niunia do niego, a potem przez godz. muszę uspokajać psa, bo zaczyna szczekać, kręcić się w kółko i ogólnie rozkręcać imprezę. [B]Życie z pobudliwym psem jest fajne tak btw :diabloti:[/B][/QUOTE] życie z dwoma pobudliwymi psami jest zajebiste :evil_lol: jedno jak się podnieci, to później pół dnia się uspokaja, a drugie podnieca się na wszystko, na szczęście łatwo się później uspokaja i ogarnia. Niestety te pierwsze nakręca się na wszystko to, co zrobi drugie :grins: w moim domu panuje wieczny chaos, przysięgam :evil_lol: do tego obydwoje robią wszystko z taką prędkością, jakby byli pod wpływem wszystkich narkotyków świata :grins: a co do niuiających, to ja mam niuniające siostry :) one nie rozumieją, że mają nie piszczeć, już nawet nie do psów tylko w ogóle, że mają nie biegać, bo Bruma zaraz też zaczyna biegać, że mają drzwi zamykać bo Brum lubi sobie podjeść coś nadprogramowego od czasu do czasu :grins: że mają jej nie rzucać zabawki w domu, i tak dalej i tak dalej ;) [quote name='gops']to nie jestem na bieżąco wybacz :lol: kiedyś czytałam że Gram mieszka z Twoimi rodzicami . staffik to też ttb też był stworzony po to by walczyć , nie po by zaganiać owce czy łapać zające tylko po by walczyć i samiec staffika z jajami raczej nie będzie łagodny mając za koleżanke moją suke , ale ja o tym wiem, sama się na to zdecydowałam ,świadomie. u nas Misia nie lubi ludzi, jest agresywna do gości , a mały leci do każdego i każdego kocha i wątpie by przejął jej zachowanie .[/QUOTE] są wakacje, ja też mieszkam z rodzicami ;) jasne, tylko ja bym na twoim miejscu robiła wszystko, żeby móc temu zapobiec, lub też żeby to miało jak najmniej intensywny wydźwięk, szczególnie u szczeniaka, wystarczyłoby ci pół roku, może trochę więcej, żeby Clayton nabrał dobrych nawyków, a przynajmniej lepszych niż przy miśce ;) hm, u mnie Gram skacze na ludzi żeby się przywitać, Brum też się nauczyła mimo, że wcześniej nawet o tym nie myślała :evil_lol: ale też ona nie jest nachalna przy swoim witaniu, znaczy podchodzi, glizduje, liże, ale nie skacze za bardzo, nie biega z radości, Gram potrafi nawet na kolana wskoczyć bez pozwolenia, do tego lata jak opętany i skacze jak opętany :evil_lol: ale to już są raczej takie zachowania naturalne psów, i zachowanie przy gościach nie jest tak pobudliwe jak agresja
  8. [quote name='gops']bo Twoje psy mieszkają odzielnie?[/QUOTE] o cholera :X to mówisz, że Brum właśnie kłóci się o kość z cieniem? :evil_lol: [quote name='gops'] rano wychodzą osobno ale jak idę na godzine czy dwie do parku to biorę oba bo zwyczajnie ani nie mam ochoty ani często czasu by iść 2 razy w to samo miejsce osobno na tyle czasu (paro minutowy spacer mają tylko rano, popołudniu i wieczorem ide na dłużej). nie kupiłam sobie pudelka i wiem że prędzej czy później będzie się burzył do psów , musiały by chodzić zawsze osobno co jest niemożliwe . życie . najwyżej będę unikać innych psów jak wielu ludzi .[/QUOTE] ale staffik to też nie pit czy dobek ;) jasne, za misią pewnie będzie zawsze stawał i jej "pomagał" atakować psy, ale inaczej sam też będzie tak samo reagował u mnie na przykład gram szczeka, jak ktoś do drzwi dzwoni(moi rodzice czy siostry nigdy nie dzwonią bo zawsze mają klucze), jak ktoś nieznajomy drzwi otwiera, jak ktoś nieznajomy chodzi po ogrodzie. Brum jak jest sama co najwyżej głowę podniesie, ale jak jest z Gramem dotrzymuje mu kroku i się niezdrowo podnieca, i też zaczyna szczekać. Moi rodzice tego Grama nauczyli podnoszenia alarmu nie ganiąc go za takie wyskoki, bo mu się czasem zdarzały, ale nie za każdym razem, a teraz za każdym jednym jest to samo :mdleje: i gdyby on od początku tak reagował jestem pewna, że Brum też by zaczęła. Tylko szczekanie na dzwonek to mały pikuś ;)
  9. [quote name='gops']mi też się nie chcę łazić osobno mimo że obiecywałam sobie że tak będzie , tak czy siak drugi pies podłapie zachowanie pierwszego .[/QUOTE] mi by się bardziej chciało chodzić na osobne spacery, niż później odkręcać rzucanie się na psy :roll: nie wiem czemu z nimi razem chodzisz skoro misia go dużo uczy. Ja chodzę na większość spacerów oddzielnie
  10. [quote name='evel']A zwykle te psy w porównaniu do ogółu psiej populacji u nas w kraju są geniuszami ;)[/QUOTE] byłam ze znajomymi z liceum na spacerze kiedyś, i wzięłam sukę. Suka latała jak opętana po krzakach nie zwracając na mnie uwagi, plując smakołykami, i zaczęłam się wkurzać na nią że jest durna i nie ma mózgu, a one do mnie że co ja gadam, że super grzeczna, że tak się słucha itp itd :grins: a jeszcze jeżeli chodzi o duże psy i ich utrzymanie w ręce, to ja nie mogłabym mieć dużego psa, już nie dlatego, że do frisbee to taki niezbyt, ale wiem że siłowo bym sobie nie poradziła ze względu na chory kręgosłup. I pewnie będę miała jakiegoś wielkoluda 20kg wzwyż ;) jak się dorobię męża i domu z ogrodem, bo inaczej sobie nie wyobrażam :grins: a no i jak już pisałam wiele razy, moje psy nie prowokują i w życiu się na nas żaden nie rzucił
  11. Żaden problem, wycieram łapcie na sucho, wrzucam do klatki i jak wyschnie to mam tylko sierść i piasek do odkurzenia :grins: fajnie, że Misia znowu schudła, może się jednak przekonasz że co za dużo, to niezdrowo, jeżeli mówisz, że jeszcze nie jest chuda :diabloti: w końcu ma do dyspozycji całodobową interaktywną zabawkę :grins: no i stres też na pewno jakiś doszedł z jego powodu :)
  12. [quote name='gops'] mamy deszczową pogode i Clayton chodzi ciągle brudny :roll: co spacer muszę myć podwozie, uroki białego psa.[/QUOTE] co ty, Gram mimo, że biały to chodzi tam, gdzie sucho i gdzie nie ma kałuż, ze spaceru zazwyczaj wraca co najwyżej mokry :diabloti: a mieszkamy na zadupiu i mamy drogę błotną z ciągnikami, obornikami i rozoranymi polami dookoła ;) czarna zaraza potrafi się położyć w środku kałuży, i zawsze wraca usyfiona, i nie ratuje jej to, że jest czarna :grins: ja teraz muszę Gramowi jakąś karmę wybrać, i chyba też dostanie brita ;) co jak co, ale chyba nie ma lepszych karm w tej cenie
  13. Gramowi się te z tesco wybitnie nie podobały, bo są ciężkie strasznie i właśnie mają bardzo wysoki rant a jeżeli chodzi o Kipera, to pooglądać go możesz pewnie tylko na zawodach ;)
  14. [quote name='Amber']Ja mam wzór i wszystko, tylko na samo robienie nie mam przekonania ;) Btw jest jakaś różnica (oprócz ceny pewnie) w zrobieniu tatoo b&w i w kolorze? [/QUOTE] największa różnica jest w tatuażyście ;) jeden robi zarąbiste kolorowe tatuaże, inny nie będzie potrafił, a cena zwykle nie różni się jakoś diametralnie
  15. Ja jakbym była zdecydowana na jakiś wzór/motyw który chcę zrobić już teraz, to pewnie byłabym już do studia zapisana ;) ale w głowie mam tyle pomysłów i żaden nie sprecyzowany, więc jak na razie nie chcę się zabierać
  16. [quote name='Aleks89']Ale bez czy z przyjemnością będzie ta krzywda?[/QUOTE] a jak myślisz? :diabloti:
  17. [quote name='Vectra']i pytanie za 100 punktów , jak się uczy psa łapać frisbee :razz: bo tu nowy zawodnik widzę przejawia chęci , zawodnik jest skoczny ... tylko nieco za wcześnie wyskakuje :evil_lol: na imię mu Marysia ... :cool3:[/QUOTE] jak myśli w trakcie łapania to się sama nauczy ;) to już pies musi sam sobie wykminić. Ewentualnie możesz jej trzymać dysk w ręce na wysokości takiej, na jakiej łapie, zmieniać w trakcie na trochę niżej, trochę wyżej i kręcić się z nim wokół własnej osi. Się to nazywa czytaniem dysku ;) i pewnie na początku będzie wyskakiwać źle, ale się w końcu nauczy
  18. [quote name='Aleks89']A co mi zrobisz?[/QUOTE] krzywdę :evil_lol:
  19. [quote name='Aleks89']Też se zrób[/QUOTE] a zasponsorujesz? :diabloti:
  20. Gram tez mi raz wylazł jak jedna zasuwka była niezasunięta do końca ;) ale on jest malutki więc to i tak wyczyn :grins:
  21. [quote name='*Monia*'] Nie zgadzam się :eviltong:, mój potwór siedzi grzecznie w materiałowej nawet kilka godzin, Hexa czasem całą noc przesiedziała jak mi się przysnęło i mimo prób wydostania się które są momentami nieuniknione (ktoś wszedł/wyszedł do/z domu, ktoś otworzył lodówkę, itp.) nawet najmniejszego uszczerbku klateczka nie poniosła. Ale ja mam akurat spokojne w domu psy bo dom od początku jest tylko miejscem odpoczynku i ewentualnie entuzjastycznych powitań ;)[/QUOTE] ja mogę mieć spaczony trochę pogląd na to, bo Gramuś z plastikowego transportera wychodził, z materiałowej klatki wyszedł w dwie minuty ;) i tylko metalowa go jakoś trzyma :grins:
  22. mi się nie spieszy, dyski mam ;)
×
×
  • Create New...