-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
jola od jadzi replied to netti1's topic in Już w nowym domu
Jak miałam nie wygadać, jak to takie święto? Przecież Rocky miał już z nami zostać do końca, żaden dobry człowiek się nim nie interesował...A tu taka niespodzianka, i domek wydaje się wspaniały... -
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
jola od jadzi replied to netti1's topic in Już w nowym domu
No właśnie...tralalala, tralalala, możemy sobie pośpiewać ze szczęścia... Nie uwierzycie, ale Rocky nie pojedzie do Morii, Jutro Rokuś pojedzie do swojego własnego domku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Ja zaglądam z coraz większym smutkiem:-(,żal straszny serce ściska ale dziewczyny miały rację...Nikt nie interesuje się zwykłym, starszym kundelkiem, któremu nie przydarzyło się nic nadzwyczajnego. Ot, siedzi w schronisku od wielu lat, jak wiele innych psiaków,ma małe szanse na adopcje bo niczym szczególnym się nie wyróżnia, zaglądają do niego w większości tylko cioteczki ze Śląska i tak biedak trwa w beznadziei...Adopcja przez dogo jest prawie nierealna, trzeba poruszyć jakieś prywatne kontakty, trzeba znaleźć litościwą duszę,która pokocha Pryszczyka za niego samego, za to, że tak dzielnie walczył o przetrwanie w schronisku, za to, że tam przeżył...
-
Łódź-Rusałka wyruszyła w drogę po lepsze jutro :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Ona po prostu tęskni... -
Mam wieści od p.Agnieszki! W wielkim skrócie(dokładniej jutro opowie sama),Yupisia jest w bardzo dobrej formie psychicznej,zaprzyjaźniła się z bratem(pudelkiem),goni królika, śpi przy pańci łóżku, pilnuje jej na każdym kroku, ale...No właśnie, ale, morelcia jest bardzo chora,ma chore serduszko i stąd kaszel, który ją bardzo męczy, najprawdopodobniej to zastawka,ma silną anemię,i bardzo duży stan zapalny, lekarze nie wiedzą jeszcze co jest jego przyczyną.Pani Agnieszka praktycznie cały tydzień chodziła z maleńką do lekarza, morelcia dostaje codziennie silny antybiotyk w zastrzykach,ale co najdziwniejsze w tym wszystkim, jest żwawa,silna, nie widać po niej choroby. A choroba i wielomiesięczna tułaczka wyniszczyły jej organizm...Trzeba ją leczyć i przebadać pod każdym kątem, dużo jeszcze tego przed nią i przed p.Agnieszką. Jak opowiadała mi o tym wszystkim to miałam jedno skojarzenie...Pamiętacie Tymusia, jego stan zdrowia,gdy go znalazłyśmy? Identyczna historia i wydawałoby się, że nigdy już nie znajdziemy drugiej Idalii, która z takim uczuciem i sercem zaopiekowała się psem w tak strasznym stanie...I miałyśmy znowu szczęście, poznałyśmy kolejną dobrą wróżkę- Agnieszkę, która robi wszystko, by ratować morelkę...Pani Agnieszko, jeszcze raz dziękuję!!!! I wszyscy czekamy na dokładne relacje od Pani!
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Tak, bez budy -
Lisek nie ma już nic z tej cierpiącej bidy, zmienił się nie do poznania.Macha ogonkiem na nasz widok, cieszy się, gdy wychodzi na spacer, boi sie tylko większych psów.Gdy wczoraj wprowadzałyśmy do lecznicy Vanilkę rozszczekał się na jej widok, ale nic dziwnego, Vanilka musiała zrobić na nim duuuuże wrażenie, jest przy nim olbrzymia.
-
Nikt tu nie zagląda...Czy Baner nie ma już szans na nowy dom? To prawdziwa perełka wśród owczarkopodobnych, grzeczny, posłuszny, wierny do bólu i do tego taki przytulaśny, nic tylko by kogoś całował...Tak mi żal, że tyle czasu już czeka...Silverka miała więcej szczęścia, ją już ktoś pokochał, Baner czeka nadal...
-
Vanilka-oaza spokoju,to idealne dla niej określenie,sunia jak na tak młody wiek jest rzeczywiście bardzo spokojna, grzeczna,troszkę się ociągała wchodząc do lecznicy,chyba bała się nieznanego...Ma przepiękny pysio, cała jest piękna, taka młodziutka a tyle już przeszła... W większości przypadków ratowane przez nas psy są takie wdzięczne, nie wiedzą, co będzie się z nimi działo ale zawsze bezgranicznie ufają... Vanilka też ufa ludziom, czeka teraz na kogoś, kto jej nie skrzywdzi, kto się nią zaopiekuje, da jej dom. A tak na marginesie, wyobrażacie sobie, że ta najwyżej roczna sunia miała już najprawdopodobniej szczeniaki? :shake:Przecież ona sama jest jeszcze szczeniakiem!!!!
-
[quote name='jotpeg']właśnie... coś mały ruch, a maluch czeka w lecznicy!!! :shake:[/quote] Maluch czeka w lecznicy a dzisiaj wet pytał, kiedy go zabieramy wreszcie ..Musimy go jak najszybciej zabrać, tylko dokąd?:-( Nie wiem, dlaczego nikt nie jest nim zainteresowany.On naprawdę jest taki lisek słodziutki...
-
Pewnie wreszcie jej pierwszy spokojny sen... A w ogóle jest śliczna!
-
Łódź - to musi być złudzenie - KELVIN za TM
jola od jadzi replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki, czy to jakaś tajemnica? Nie możecie napisać, dlaczego Kelvin odszedł tak nagle? -
Łódź POWIESZONA NA DRZEWIE PEREŁKA MA DOM!!!
jola od jadzi replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']pani okazała sie niesłowna dlatego w zadnym wypadku nie zasługuje na Perełke[/quote] :shake:nic nowego...