Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Jak miałam nie wygadać, jak to takie święto? Przecież Rocky miał już z nami zostać do końca, żaden dobry człowiek się nim nie interesował...A tu taka niespodzianka, i domek wydaje się wspaniały...
  2. No właśnie...tralalala, tralalala, możemy sobie pośpiewać ze szczęścia... Nie uwierzycie, ale Rocky nie pojedzie do Morii, Jutro Rokuś pojedzie do swojego własnego domku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  3. To ja Wam kochane dziewczyny mogę tylko z całego serca podziękować za to, że tak zmieniłyście Gina. To jest zupełnie inny psiak!
  4. Ja zaglądam z coraz większym smutkiem:-(,żal straszny serce ściska ale dziewczyny miały rację...Nikt nie interesuje się zwykłym, starszym kundelkiem, któremu nie przydarzyło się nic nadzwyczajnego. Ot, siedzi w schronisku od wielu lat, jak wiele innych psiaków,ma małe szanse na adopcje bo niczym szczególnym się nie wyróżnia, zaglądają do niego w większości tylko cioteczki ze Śląska i tak biedak trwa w beznadziei...Adopcja przez dogo jest prawie nierealna, trzeba poruszyć jakieś prywatne kontakty, trzeba znaleźć litościwą duszę,która pokocha Pryszczyka za niego samego, za to, że tak dzielnie walczył o przetrwanie w schronisku, za to, że tam przeżył...
  5. Mam wieści od p.Agnieszki! W wielkim skrócie(dokładniej jutro opowie sama),Yupisia jest w bardzo dobrej formie psychicznej,zaprzyjaźniła się z bratem(pudelkiem),goni królika, śpi przy pańci łóżku, pilnuje jej na każdym kroku, ale...No właśnie, ale, morelcia jest bardzo chora,ma chore serduszko i stąd kaszel, który ją bardzo męczy, najprawdopodobniej to zastawka,ma silną anemię,i bardzo duży stan zapalny, lekarze nie wiedzą jeszcze co jest jego przyczyną.Pani Agnieszka praktycznie cały tydzień chodziła z maleńką do lekarza, morelcia dostaje codziennie silny antybiotyk w zastrzykach,ale co najdziwniejsze w tym wszystkim, jest żwawa,silna, nie widać po niej choroby. A choroba i wielomiesięczna tułaczka wyniszczyły jej organizm...Trzeba ją leczyć i przebadać pod każdym kątem, dużo jeszcze tego przed nią i przed p.Agnieszką. Jak opowiadała mi o tym wszystkim to miałam jedno skojarzenie...Pamiętacie Tymusia, jego stan zdrowia,gdy go znalazłyśmy? Identyczna historia i wydawałoby się, że nigdy już nie znajdziemy drugiej Idalii, która z takim uczuciem i sercem zaopiekowała się psem w tak strasznym stanie...I miałyśmy znowu szczęście, poznałyśmy kolejną dobrą wróżkę- Agnieszkę, która robi wszystko, by ratować morelkę...Pani Agnieszko, jeszcze raz dziękuję!!!! I wszyscy czekamy na dokładne relacje od Pani!
  6. Magda, może poczekaj z tym zawałem, złapiemy małą i wtedy sobie planuj rozrywki...:evil_lol:
  7. Oczywiście, że możesz ją pokazać na metamorfozach, Małgosiu:multi:
  8. [quote name='Reno2001']Śliczności moje, ciotka Reno dzis cię wycałuje :loveu: i ...zabierze na ... kroplówkę :roll:...[/quote] Biedaczek bardzo potrzebuje czułości, opieki i ...domu!
  9. Lisek nie ma już nic z tej cierpiącej bidy, zmienił się nie do poznania.Macha ogonkiem na nasz widok, cieszy się, gdy wychodzi na spacer, boi sie tylko większych psów.Gdy wczoraj wprowadzałyśmy do lecznicy Vanilkę rozszczekał się na jej widok, ale nic dziwnego, Vanilka musiała zrobić na nim duuuuże wrażenie, jest przy nim olbrzymia.
  10. Może dzisiaj uda się jakieś fotki zrobić, Kasia będzie w lecznicy, zaraz do niej zadzwonię.
  11. :multi:Wszyscy się bardzo cieszymy z morelkowego szczęścia! Mam nadzieję, że Pani morelki znajdzie chwilkę czasu i napisze nam na wątku, jak mała się czuje i czy wszystko z nią ok. Pani Agnieszko, czekamy na wieści!
  12. Nie ma plakatu,ale to żaden problem.Zrobimy! I przypiąć ten plakat do budy?
  13. Ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać... I zaglądać na jego wątek, może ktoś będzie wiedział o poszukującym do adopcji takiego właśnie uroczego maluszka...
  14. Nikt tu nie zagląda...Czy Baner nie ma już szans na nowy dom? To prawdziwa perełka wśród owczarkopodobnych, grzeczny, posłuszny, wierny do bólu i do tego taki przytulaśny, nic tylko by kogoś całował...Tak mi żal, że tyle czasu już czeka...Silverka miała więcej szczęścia, ją już ktoś pokochał, Baner czeka nadal...
  15. Vanilka-oaza spokoju,to idealne dla niej określenie,sunia jak na tak młody wiek jest rzeczywiście bardzo spokojna, grzeczna,troszkę się ociągała wchodząc do lecznicy,chyba bała się nieznanego...Ma przepiękny pysio, cała jest piękna, taka młodziutka a tyle już przeszła... W większości przypadków ratowane przez nas psy są takie wdzięczne, nie wiedzą, co będzie się z nimi działo ale zawsze bezgranicznie ufają... Vanilka też ufa ludziom, czeka teraz na kogoś, kto jej nie skrzywdzi, kto się nią zaopiekuje, da jej dom. A tak na marginesie, wyobrażacie sobie, że ta najwyżej roczna sunia miała już najprawdopodobniej szczeniaki? :shake:Przecież ona sama jest jeszcze szczeniakiem!!!!
  16. [quote name='jotpeg']właśnie... coś mały ruch, a maluch czeka w lecznicy!!! :shake:[/quote] Maluch czeka w lecznicy a dzisiaj wet pytał, kiedy go zabieramy wreszcie ..Musimy go jak najszybciej zabrać, tylko dokąd?:-( Nie wiem, dlaczego nikt nie jest nim zainteresowany.On naprawdę jest taki lisek słodziutki...
  17. Pewnie wreszcie jej pierwszy spokojny sen... A w ogóle jest śliczna!
  18. Ciotki, czy to jakaś tajemnica? Nie możecie napisać, dlaczego Kelvin odszedł tak nagle?
  19. nie ma co się dziwić, że się boi różnych przedmiotów, bito go i wypędzano spod bloku różnymi przedmiotami, kamienie też często szły w ruch, co kto z tych "dobrych ludzi" miał pod ręką...Taki uraz zostaje na długo, jeśli nie na zawsze...:-(
  20. [quote name='ewatonieja']pani okazała sie niesłowna dlatego w zadnym wypadku nie zasługuje na Perełke[/quote] :shake:nic nowego...
×
×
  • Create New...