Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. ZA CO? Magda......a mogłabyś mi tak na mail wysłać opis schorzeń Sary i takie tam te o niej różne + zdjęcie....cio? Bo takiej jednej:mad: się nie chce przez wątek przekopywać......
  2. Luka - wiesz.....nawet się nie będę tłumaczyć. Zakładam, ze jak ja mam na głowie 3 psy, to mogę ciepliwie odpowiadać na pytania idiotów, albo odzwaniać pod wyświetlane numery. Moja strata. A jak ktoś ma na głowie ileś psów, szkieletora ( słyszałam ), sukę po sterylce ( od Teresy) i ileś tam psów, to nie ma głowy do tego, zeby odbierać telefony. Naprawdę jak nie masz nic innego do roboty tylko sie obrażać, to ja Ci jakąś znajdę :diabloti: Wszystkim tu odbija........wszystkim jak dogo przestaję kochać. I on się nazywa Karmelek - a jak chcesz wiedzieć czemu to opowiem przez tel:-)
  3. No to trzymamy kciuki, a ja się będę swoimi żródłami dowiadywać co tam słychać:diabloti:
  4. Ja wiem tyle ile się przez tel od Weronii dowiedziałam - że ma jakiś problem z nogami..... Ze zdarzało mu się zataczać i przewracać......chyba należałoby temat pociągnąć
  5. Jesuuu nic nie rozumiem - weszłam na dogo przez ten link........Normalnie sie przez strone zalogować nie mogę!
  6. Się nie cieszcie. Bo dom i tak dopiero od połowy grudnia. Co sobie Tereska wybierze, to jej wybór - ja na razie jej podsyłam kandydatów. Wszystko co stare, brzydkie, chore pokręcone ......idealne.
  7. [quote name='mala_czarna']O matko, Neigh! Pierwsze co przyszło mi na myśl, gdyby kto pytał co to za rasa, to powiedz, że to Baton red nose :cool3: Taki mu ten kinol czerwonawy na fotach wyszedł. Mogłabym fotkę powiesić w pobliskiej lecznicy, tylko na kogo namiary telefoniczne dać?[/quote] [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=789963707]Karmelek - super szczeniak szuka super domu (789963707) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Namiary na mła:-) 0 606 36 39 31 - bo na Fundację to bez sensu. Achaś na potrzeby allegro nazwałam go Karmelek........ale uważam zaprzepaszczenie imienia Baton ( hihih) za wielką stratę A ten Baton red nose:-))))))))))))))))))) CZAD! Dzięki MC:-)
  8. Zna mnie:evil_lol: Teresa - jest dodatkowo moim Osobistym Aniołem. Zgarnia z ulic cieżarne suki ( wczoraj ) + z parkingu ( dzisiaj). Dokarmia pół okolicy i jest święte fiksum dyrdum:-) Czyli kojec 30m2 byłby ok? Rozumiem, ze nei jest skoczna......Bo Teresa jest właścicielką porąbanej Kory..( też onka). A kojec nie ma dachu.. Trust i dwa onki Teresy były wypuszczane symultanicznie..... Bo oprócz kojca tam są hektary ogrodzonej sztachetami ( Korunia uwielbiała łazić po siatkach.....) działki. Trust któremu dawano maks 2 miesiące i poszedł do Tereski jako do hospicjum przeżył tam 2 lata ( bez 3 dni)
  9. Ja też. Patrycja ma dobrą rekę........w magiczny spsób sama znajduje domy. W magiczny sposób znajduje dojście do tych zwierzaków. To jest po prostu bardzo dobra dziewczyna. Mam nadzieję, że niebawem usłyszymy jakieś pokrzepiające newsy. Warto także pamiętać, ze 200 zł miesięcznie, to nie jest mało....Fajnie by było, gdyby ciotki zechciały sie dorzucić do utrzymania Burej.. Ja mam cos tam na bazarki..........gdyby ktoś zechciał zrobić........służę
  10. Gdyby był tak ze 3 - 4 razy wyższy to by był idealny:-). Ale wali go mikry wzrost i lekuchuchno falowana, mało dobermanowata sierść na grzbiecie. Ale kiedyś coś wspólnego z dobermanem musiał mieć. Zwróćcie uwagę na umaszczenie ( przymknijcie oko na plamkę białą), głowę, pysk. Ktoś mało sprawny mógł szczeniaka na targu jako dobermanka kupić....
  11. Na oko to on nie waży wiecej niż 12- 15 kg. Wysokość taki do połowy łydki. Większy nie będzie. Łapin potężnych brak. Zrobiłam rekonesans - nie ma ogłoszeń o poszukiwaniu psa, co nieco sie dowiedziałam. Generalnie szukajmy mu domu
  12. Kurna moze szkoda, ze nie jest głucha, albo ślepa......... Teresa szuka nowego psa. Musi być totalnie nieadopcyjny.......
  13. A ja się pochwalę, ze sobie w piątek też takiego czekoladowego znalazłam......a co se bedę żałować:-)
  14. [quote name='gusia0106']Błaaaaaaaaaagam Tylko nie Baton :lol: Zdjęcia wrzucę jak dojadę do domu bo z pracy - nie wiedzieć czemu - nie chcą się ładować.[/quote] Tyyy a czemu nie:-) hihih Baton hihihih jest takie jakieś stylowe:-) Wczoraj jak zasypiałam to mi jakieś fajowe do czaszki wpadło. Ale zapomniałam. Ło matulu......jadę po dzieci........i myślę nad allegro. Nie robię łzawego. BUNT!
  15. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aktualności: Karmelek został zaszczepiony, wykastrowany. Aktualnie przebywa w hotelu u behawiorysty. Koszt miesięczny to 200 zł - czyli bardzo mało. Niestety nawet tych pieniędzy brak. PILNIE potrzebna pomoc [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- finansowa - nawet 5 zł to dużo![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- rzeczowa - czyli rzeczy na bazarek[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- ogłoszeniowa[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Karmelek jest już gotowy do adopcji. Żyje w zgodzie z psami i kotami. Obecność w domu dzieci MILE widziana. Jest rozrywkowych chłopakiem, potrzebuje solidnego spaceru, ruchu. Pojętny, łatwo się uczy i chętnie współpracuje. Nie jest to pies dla starszej osoby, na 10 min wypady pod blok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieprawdopodobnie skoczny. SUPER materiał dla kogoś zaangażowanego w psie sporty np. agility[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3].[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]WPŁATY:[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]EwaMarta - 20 zł[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]AniaJ - 100 zł[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ronja - 20 zł[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]p. Grażyna ( od Gusi) - 50 zł[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Neigh - 20 zł [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]+ 60 zł Rufusowa[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]+ 20 zł Ronja[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]-----------------------[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Razem: 290 zł[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Luczter czyli Teresa nieoceniona poczyniła zbiórkę u siebie w pracy i zebrała - 167 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Razem było 457 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na hotelik wydane zostało - 300 zł. Za Transport Karmelka do domu Teresa nie wzieła ni grosza ( żywcem do nieba pójdziesz kobieto!).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tym samym zostało 157 zł. Przelane na wątek Rufusa, który niebawem zajmie miejsce Karmelka w hoteliku. Także kasa w "rodzinie" została:-)[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wielkie dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wielkie podziękowania także dla FUNDACJI NERO - która bezpłatnie! przechowała Karmelka przez czas potrzebny do kastracji i szczepień. Dzięki! :-)[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Piątek – około 21 ciemny parking przy dużym sklepie spożywczym w miejscowości Michałow Reginów pod Warszawą. Ciemno. Brak latarni – światło rzucają jedynie wjeżdżające i wyjeżdżające samochody. Zimno jak diabli. Skulona, zgrabiałymi rękami ( znów zapomniałam cholera rękawiczek) przeszukuję torebkę w poszukiwaniu kluczyków auta. Nagle czuję, ze coś wspina mi się po nodze. Wzdrygam się nerwowo w pierwszym odruchu. Pochylam się, a tu ciepły jezor na twarzy i całkiem zadowolony pychol psiego dziecka. Że gówniarz to widać na pierwszy rzut oka. Łapię za skórę, żeby nie pognał gdzieś miedzy samochody. Zauważam na szyi obróżkę przeciwpchelną Jest na tyle maly, że biorę pod pachę. Zaczynam się rozglądać wokół. Nikogo.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wsadzam dzieciaka do auta i gnam do pobliskiego sklepu. Tu dowiaduję się że:[/SIZE][/FONT] [LIST] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3]kreci się tu już min 3 h[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3]nie pierwszy raz zresztą[/SIZE][/FONT] [/LIST][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jedna wersja mówi, ze pies jest czyjś, ale ten ktoś chce się go pozbyć. Druga, że wisiały ogłoszenia o znalezionym szczeniaku…….Może ktoś przygarnął ( stad czysty i zaobróżkowany) po czym jak właściciela nie odnalazł, nikt chętny się nie zgłosił…..z powrotem odwiózł w miejsce znalezienia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pojęcia nie mam. Mam za to dylemat. Z jednej strony muszę powiesić ogłoszenia i szukać właściciela. Z drugiej…..mam nadzieję, ze wersja : mam, ale wypuszczam samopas….to nie jest to.[/SIZE][/FONT] Obróżkę, jak wspomniałam miał - ale miał też totalnie brudne ucho.......jedno. I strupy po pchlich pogryzieniach. Dziwne.....taki zadbany, niezadbany [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Młodzieniec jest bardzo sympatyczny, ciekawski. Nie umie chodzić na smyczy. Jest rozpuszczony jak dziadowski bicz. Zdecydowanie domowy. Kanapa = miejsce do spania dla psa, ludzka ręka – służy do głaskania i zabawy. Nawet kiedy celowo zamierzam się na gnojka, żeby sprawdzić reakcję – zero lęku, obawy. Bawi się – no to cap ją za tę rekę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W domu nie brudzi. Psy – wywołują ciekawość typowo dziecięcą. Koty – służą do gonienia i łapania za ogon. W celach zabawowych. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie niszczy – no owszem ukradł jakiegoś pluszaka, zwalił kwiatek z parapetu – ale nie ma w tym demolki, tylko zabawa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jest skoczny. Wyrzucony do ogródka - jednym susem był na stole, żeby lepiej podziwiać co nowego w domu słychać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety – nie udało się mu znaleźć mieszkaniowego dt. Wylądował w kojcu w Fundacji „NERO” - mój Osobisty Anioł jak zwykle na straży ( dzięki Teresa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A to nie jest miejsce dla tego paniczyka z dobrego? Domu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naturalnie porozwieszam ogłoszenia w miejscu znalezienia gówniarza……naturalnie zrobię allegro, ale PILNIE szukam mu domu lub dt. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czego jak czego, ale urody nie można mu odmówić. I jakie umaszczenie, nawet nosek i pazurki brązowe. No taki czekoladek uroczy….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Imienia nawet nie ma ......może Magnez? Bo tego duuuuuuużo w czekoladzie. A moze Baton? No nie wiem.......[/SIZE][/FONT] Acha - ma już stałe zęby - czyli pewnie taki 7 miesięczny kolega jest.
  16. [quote name='mysza 1']Ewa Marta, ja sie z Tobą zgadzam- super, ze hotel angażuje sie w poszukiwanie domu dla psów, oczywiście, znają psy doskonale; pewnie, ze należą się podziękowania za zaangażowanie. Jednak mnie chodziło o coś innego- jeśli hotel ma potencjalny dom to najpierw powinien skontaktować się z Ireną, która powinna zdecydować kto jedzie na wizytę, być może poprosiłaby Paulinę z hotelu czy pojechała sama. Podpisanie umowy adopcyjnej- tak samo. Zasady i tyle.[/quote] Czyli tak : pojawiają się w hotelu dwie osoby - przysłane przez Irenę. Hotel nie kontaktuje się z Ireną ( bo się gniewają ) dzwoni do mnie. Osoby są z Niepołomic. Hotel pyta, podjechać sprawdzić? Ja na to : oczywisćie. Za mniej wiecej godzinę dzwoni do mnie Irena po coś innego. Opowiadam o wizycie przysłanych ludzi. I tu sie zaczyna cyrk - bo Irena tę adopcję odrzuciła. W tak zwanym miedzyczasie hotel sprawdził dom. Wydał się ok. Mówię Irenie - tu trafiam na mur i brak woli porozumienia + jedyny ważny tekst "ale ja ten dom odrzuciłam" Rozumiem, ze powinnam była, kiedy hotel sie ze mną skontaktował zadzwonić do Ireny i zapytać czy wyraża zgodę na podjechanie do ludzi, których sama przysłała, tak? PARANOJA. Albo ja jestem czubek. ps. to po kiego ja byłam potrzebna? Bo jak rozumiem nie jako sekretarka - dodała nieco uszczypliwie. Miałam robić za bufor? Rodzaj przekaźnika? Ale taki bez prawa do wyrabiania sobie własnej opini. Trochę to przypomina traktowanie mnie jak dziecka w pokóconym domu 'mama, a tata pyta czy mu uprasowałaś koszule' Sorki ja jestem za poważy człowiek na takie kocoboły. I nie wydaje mi się, zeby trzeba było kogokolwiek prosić o pozwolenie na sprawdzenie domu A tak naprawdę to o Filipie już wszyscy zapomnieli. Bo teraz walka idzie o to kto będzie rządził. Ja nie zamierzam, wali mnie to miłe panie
  17. Nigdzie nie zrezygnowałam z opieki nad psami. To ze nie będę się wypowiadać na tym wątku nie oznacza, że zrezygnowałam z psów. Co zresztą dwukrotnie ( jeśli potrzeba to poszukam swoich własnych wypowiedzi ) głośno i wyraźnie napisałam. Nie dalej jak stronę temu to piszę. Bardzo Cię proszę Irena nie rób z siebie jedynej reki sprawiedliwego Boga. I bardzo proszę ( jeszcze grzecznie) żeby mnie przestać przestawiać jak kurna olek maskotkę w miejsca gdzie Ci Irenko wygodnie. Raz na Niepołomice, raz sio z Niepołomic, teraz już za mnie zaczynasz decydować To jest delikatnie rzecz ujmując przesada!
  18. Napisałam tak oględnie na jak było mnie stać. Nie wyciągałam żadnych spraw - ni domu dla Figla ni innych spraw Ni faktu ze skłamałaś ( bo moim zdaniem tak to się właśnie nazywa ) w sprawie decyzji o domu dla Filipa. Bo jeśli ja otrzymuję informację od EwyMarty i Gusi że "Irenka podjęła decyzję, że Filip moze jechać" wyjścia są dwa a. Ty kłamiesz b. kłamią one Trzeciego nie widzę. Celowo nie ja z Tobą rozmawiałam. A wiesz czemu? Bo z jednej Neigh łatwiej zrobić głupiego kłamcę. Nie chciałam robić dymu, wycofałam się, bo nie potrafię tkwić w jakimś miejscu trzymająć gębę na kłódkę i służąc wyłacznie do pokrzykowania "uuu brawo brawo". Jeśli mi sie coś podoba to to mówię. Jeśli mam coś wspólnie robić to muszę widzieć cel i sens. Nie chcę odejść......i nie odejdę. Ale od psów. noo oczywiście od tych których zbyt szczelnie własną piersią przed podłą Neigh nie zasłonisz. Dlaczego nie zająknęłaś się słowem, że był dom dla Soni? Kawał ogrodzonego teren i wilczur do towarzystwa? Sonia to niemal dziki pies. I mówię to na podstawie tego co powiedział nowy hotel ( bardzo, bardzo dobry hotel). Ona nie potrzebuje ,ludzi. Nie ma szans na mieszkanie wewnątrz, na własną kanapę.Ani teraz ani za tysiąc lat. Możemy sprowadzić jeszcze 5 behawiorystów. Powiedzą to samo.Cud Dla niej kawał ogrodznego terenu, micha i ludzie, którzy ją zaakceptują, taką jaką jest - to najlepsze wyjście. Nie odważę się napisać jakie inne rozważałyśmy i o jakim rozmawiałyśmy w kuluarach......bo sie autentycznie boję. Dlaczego nie z Tobą? Bo z Tobą się nie da dyskutować. Albo jest tak jak Ty chcesz.....albo jest dym na maksa. Wiesz dlaczego do tej pory było cicho? Bo potakiwałam. A wiesz dlaczego przestałam potakiwać? Bo nie mogłam sie zgodzić moralnie, żeby Filip nadal tkwił w kojcu po 450 zł miesiecznie, a ludzie zeby sobie wybrali innego psa. ( bo przecież na to się zgodziłaś - w końcu w jakimś celu dałaś im namiar na hotel). Czy naprawdę sądzisz, że ludzie bedą dalej płacić kasę na dalszy ciąg poszukiwania kanapy dla każdego z psow, podczas, gdy są takie, dla których nie ma na zwykłą budę? W ten sposób żaden z tych psów domu nie znajdzie. A zbieranie kolejnych 15 - 20 tys na kolejny rok ich utrzymania w kojcach.......uważam za moralnie nietrafione. W piątek zabrałam z ulicy psa, wiem o sytuacji Rudzika. ... w morzu potrzebujących nie stać nas na ustawiczne szukanie dziury w całym. Zresztą dlaczego???? do diaska Bardzo mi zależy,żeby te psy znalazły super domy. Ale nie można ich odrzucać, zawsze można sie doszukać jakiegoś "ale". Wszystkie jakoś do domu poszły......z Niepołomic tylko ten, który przyjechał do Warszawy i ten o którego się dym zrobił..... Lepiej zeby były w kojcach? Drugi rok? Zlituj się....... Żaden pies mi z adopcji nie wrócił ( no jeden, ale to nie ja sprawdzałam i kontaktowałam się z domem), żadnemu się krzywda nie stała. Jednego uśpiono z powodu padaczki.........fakt mogli dłużej walczyć. Ale nie uważam, zeby psy były szcześliwie wyłącznie zamykane w mieszkaniach. Może to jest brak klasy. Dla mnie to się nazywa zdrowy rozsądek. A teraz łapcie mnie sobie za słowka, cytujcie, linczujcie - co chcecie. Zawsze staram się być uczciwa - przynajmniej wobec siebie. Kiedyś nazywałaś mnie rozsądną Irenko.........szkoda ze nie chcesz przyjmować argumentów........bo moze warto by było. Nie umiem, nie potrafię i nie będę robić czegoś z czym się nie zgadzam. Dla świętego spokoju od 2 miesiecy milczę. Teraz dla świetego spokoju wyrejestruję sobie ten wątek, zeby nie czytać i nie podnosić sobie ciśnienia. Przy świadkach powiem tylko, ze gdyby super dom dla Patosa nie wypalił, to mam inny. Nie taki rewelacyjny, ale za to pewny. Od połowy grudnia dopiero. Nie chciałam dymu, ale ja też nie lubię jak się po mnie jezdzi.
  19. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Ciekawe, ze gdybym tydzień temu napisała identycznego smsa, to byś nie miała problemu ni z napisaniem ni z choćby odpowiedzią Z Krysią rozmawiałam. Ale skoro piszę na wątku, ze coś kosztuje 300, a nie 200 to uważam, ze się sprostowanie należy. I napisać to powinna osoba zajmujaca się kasą. Ty miałaś gości - od 10.27 rano ( bo o tej porze poszedł sms), ale potem miałaś czas na wpisy o goferkach, poledwiczkach i innych tam takich. Ja od 10.30 do 21. 30 byłam wczoraj w pracy - niektórym tak się zdarza. Treść smsa "Napisz pliss na wątku, że Burka u Patrycji 200 a nie 300 - moja pomyłka"! Można było odpisać np. "nie mam czasu". Poza tym, gdybym poprosiła o to kogoś innego, to też mołaby z tego wynikąć poza plecowa afera i tym samym urazy, obrazy. Im bardziej sie człowiek stara normalnie tym jest gorzej. Jak widać z treści nie dotyczylo to korespondencji z Krysią. Faktycznie powinnam się skontaktować z sekretarką wątku. Proponuję powołać:-) Moim zdaniem Irena przesadzasz i to nie tylko w tej sprawie.
  20. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='*zaba*']Krotko mowiac, wszystkie psy sa nasze :p[/quote] I tego sie trzymajmy:-)
  21. [quote name='mysza 1']Neigh, niedobra babo, aleś Ty lękliwa, jeszcze ktoś w to uwierzy:evil_lol: Przestań juz w tymi humorami:loveu:[/quote] Nie wiem o czym piszesz Mysza. Jak sie wygłupiam to sie wygłupiam. Jestem śmiertelnie poważna.....jak nigdy. Telefon do Patrycji przekazałam na priwie Gusi. Uważam, ze należy jej się zwrot za benzynę - na zasadzie skoro wszystkie inne miały pokrywany transport ten też powinien być. Co do reszty - niech decydują ci co są od decydowania. Neigh zrobiła swoje Neigh uznaje, ze moze odejść. I jest to wyważona i spokojna decyzja. Z krzyczkowcami naturalnie dalej jestem sercem - i oczywiście w miarę pojawiania się możliwości będę się starała pomóc. Najbardziej w tej chwili potrzebujący jest krzyczkowy Rudzik vel Tongo ( mój podpis) - jest prawie 2 lata czeka na dom w Poznaniu, ma problemy z poruszaniem się, bywa ze się przewraca. O ile mi wiadomo jest w przytulisku, a nie w hotelu. Zasadę mam taką - pomagam tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Powodzenia dziewczyny.
  22. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='gallegro']Nie widzę problemu, wszak psiaki nie posiadają paszportów ;) .[/quote] Ależ posiadają:-). Przecież żeby wywieźć psa LEGALNIE - podkreślę to słowo za granicę wyrabia mu się paszport.:-) Musi mieć odpowiednie szczepienia, chipa itp.
  23. Skoro smsowa prośba o wpis nie działa, to napiszę sama. Wczoraj rozmawiałam z Patrycją - i uroczyście przyznaję sie do walniętego błędu. Nie ja robię rozliczenia, stąd to zakręcenie. [B]Burka[/B] u Patrycji będzie oczywiście kosztować [B]200 zł[/B] miesięcznie a nie 300 zł, jak błędnie napisałam.Moj błąd sorry. Patrycja czeka na Burą od soboty. Hotel przez cały ten czas będzie blokował dla niej miejsce ( nooo też żeby w razie co dziewczyny miały gdzie wrócić) Psice zostaną zawiozione całkiem spory kawał - mam więc pewne propozycje odnośnie rozliczenia. Wolałabym na pw...a nie tu oficjalnie, ale zaczynam mieć lęki..
  24. [quote name='irenaka']Dobrze kapujesz. I więcej nie pozwolę na to, żeby coś bez mojej zgody się odbyło. Współpraca ma być na zdrowych zasadach a nie żeby ze mnie figuranta robić do płacenia kasy.[/quote] Jako ta czarna owca i osoba, na której i tak się skupi. Zdrowe zasady to takie, kiedy Ty jesteś sterem, żeglarze i okrętem? Zdrowe to takie kiedy jedynie Ty podejmujesz decyzje i masz rację? Ty nie będziesz figurantem - a kogo w takim razie z nas robisz, co? W tak postawionej sytuacji. Sonia - jest psem niepołomickim czyli Twoim Kair - jest nasz, wiec o niego zadbamy Burka - dam jej namiar na hotel i zrobię ile będe mogła. Wiesz co Irena......przesadziłaś i to ostro..... I jedyna rzecz o którą CIę nikt nie pytał to wizyta w potencjalnym domu. Jeśli to jest ta zbrodnia........to ja wymiękam:-) CAŁKOWICIE Będziesz sobie mogła decyzje podjemować do woli.......
×
×
  • Create New...