-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Wiesz Kama - doszłam do wniosku, ze jeśli KTOŚ z tym piekielnikiem wytrzyma.........to znaczy, ze to jest dobry dom. Ale balkon niezabudowany widziałam...... A poważniej - zapytaj panią Morelki czy Owcy - w sumie decyzja zapadła po 10 min rozmowy..... Dziś dostałam smsa - "ile za tego kota" . I im nawet nie odpowiem......Bo znaczy jedno nawet nie zadali sobie trudu, żeby doczytać ogłoszenie. -
Stryszaki - załoga ze strychu szuka domu
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Jeśli mod nie wkroczy to moim zdaniem moze. DZIEKI:-) Ładna ta Julka nie? Ona jest strasznie biedna. Trafiła na strych jako dzieciak ( bo ona nadal młodka tak maks z 1,5 - 2 lata) noo i pani do której nalezy strych miała jakieś dzieci na wakacjach - takie hmmm noo problematyczne. Jedna dziewczynka chodziła sie na strych bawic z kotkami..... Nim się pani zorientowała Julka zaczęła unikać ludzi.......Ale wzięta na ręce się luzuje po jakimś czasie. Kot do popracowania nad nim..... Ech te moje bidne stryszaki..... Same takie z problemami zostały -
Gerard - 100% persa w persie - zbiera na operację
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Postanowienie to jest takie: dom dla Gerarda i jeszcze 2 ze strychu......i urlop. Mam dość.....przynajmniej chwilowo :-) -
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[url]http://www.dogomania.pl/threads/199735-Stryszaki-za%C5%82oga-ze-strychu-szuka-domu?p=16066041#post16066041[/url] Nie tam TZ przeżyje.........tu macie nowy wątek do odwiedziania. A ja jadę do pracy.......ale mi się nie chce......... -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[url]http://www.dogomania.pl/threads/199735-Stryszaki-za%C5%82oga-ze-strychu-szuka-domu?p=16066041#post16066041[/url] Na razie tyle........w miarę czasu będę ten wątek rozbudowywać. Jesli ktoś umie zmienić linki do zdjęć w zdjęcia........byłoby super -
Było ich w sumie chyba z 18.......Mieszkają na nazwijmy to zaprzyjaźnionym strychu. Strych jest niemal całkowicie ciemny - zimą nieogrzewany wiec zimny, latem panuje tam nieznośny zaduch. Koty nie wychodzą. Mają co jeść, są wręcz zapasione.......Nikt ich nie bije......Ale co to za życie. Od razu mówię, że nie ma możliwości na zrobienie lepszych zdjęć. Romka zdjęcia w ogóle gdzieś zniknęły..... [B] Rysiek:[/B] [URL]http://img202.imageshack.us/gal.php?g=80101155.jpg[/URL][COLOR=#008000][FONT=Arial] - chora łapa, wszędobylski, miziasty, kastrat - doskonale wie do czego mogą służyć ludzie.......i umie tę wiedzę wykorzystać. Przemiły kot. Jego kalectwo kompletnie mu nie przeszkadza. Skoczny, zwinny.[/FONT][/COLOR] [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=116335[/URL] Jego wątek na "miau" i cała historia dla chętnych do poczytania [B] Romek:[/B] Biało - czarny [COLOR=#008000][FONT=Arial]-Kot desant! Wyłacznie do domu niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami. Lubi ucieczki....Poza tym kastrat, miły, kontaktowy.[/FONT][/COLOR] [B]Julka[/B] [URL]http://img4.imageshack.us/gal.php?g=96486759.jpg[/URL][COLOR=#008000][FONT=Arial] - ciekawe umaszczenie, pręgowany szylkret ( takie muśniecia rude) nieczęsto występujące. Miła, spkojna, nieco mniej przebojowa od reszty. Wymaga chwilki na poczucie się pewniej. Sterylizowana[/FONT][/COLOR]. Kotka trudna z cyklu tych, które trzeba złapać, zeby pogłaskać. Szuka tymczasu, który by z nią popracował [B] Cynamon:[/B] [URL]http://img21.imageshack.us/gal.php?g=53837842.jpg[/URL][COLOR=#008000][FONT=Arial] - piękny, dorodny kastrat. Zdaniem opiekunów nie przepada za ludzmi.....Cóż..... ja go głaszczę bez problemu, przytula się, uwielbia drapanie pod brodą. Brany na ręce, wymyka się na zasadzie "no weź.......inni patrzą, zachowuj się". Ma problem z okiem - do pilnego zabrania i doleczenia! Kot którego gdybym tylko mogła........to bym sobie zabrała. Jest w nim to COŚ[/FONT][/COLOR] Podobnie jak Julka potrzebuje bardziej dt niż ds... [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=116270[/URL] Miał też swój wątek tutaj......
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
A ja grzecznie zaproszę do takiego jednego nie psa. [url]http://www.dogomania.pl/threads/199734-Gerard-100-persa-w-persie-zbiera-na-operacj%C4%99[/url] Ale też mozecie zajrzeć, tak? -
Gerard - 100% persa w persie - zbiera na operację
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Achaś i jeszcze jedno - ponieważ Gerard bardzo kategorycznie stwierdził, ze zentonilu brał pod ŻADNYM pozorem nie będzie - zwrócono mi za niego 25 zł - ale kupiłam za to saszetki karmy wet ( urinal ) wiec nie dopisuję -
Gerard - 100% persa w persie - zbiera na operację
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/190309-Ruda-d%C5%82ugow%C5%82osych-gromada-czyli-jak-mi-na-%C5%82eb-pada..../page32[/URL] I wątek na którym dotychczas była opisywana historia Gerarda. Rozliczenie Gerarda: 92 zł - wet 25 zł - badanie moczu zdjęcie szwów, zdjęcie rtg, usunięcie kamienia i zębów - 175 zł II szczepienie - 45 zł odrobaczenie 15 zł braunol krople - 20 zł Razem 372 zł + 95 zł - USG - dr Marciński 20 zł krople tobrosopt ( antybiotyk ale POLECAM! działanie natychmiastowe i piorunujące) + 30 zł wizyta ( + zastrzyk antybiotyk) + 8 zł furaginum 200 zł - badania ( kręgosłup prześwietlenie, mocz, okulista ) 11 zł ogłoszenie allegro 40 zł - zentonil 62 zł - virgan karma royal urinary 111 zł antybiotyk, karma Rc urinary ( 22.02) - 149zł [B]Razem 1098[/B] Wplywy Kocia Skarbonka ( miau) - 100 zl mawin ( miau ) - 50 zl II bazarek 50 zł 40 zł niedoszła pani 100 zł Aamms 100 zł Mruczeńska ( Miau - chyba kocia skarbonka) 40 zł - Ska ( miau) 200 zł - Alternatywa Zielonogórka 40 zł - bazarek Edzina ( miau6) Razem 720 zl + 300 p. Ula B + 46,60 - z dziedzictwa Morki + 25 zł - zwrot za niewykorzystane leki p. Edyta z Wrocławia - 50 zł Alienor - 20 zł ( miau) ennante - 50 zł ( miau) + 100 zł p. Ela od Morki + 120 zł - Pakt Czarownic z Miau + 79 zł - bazarek dogo razem 1510,60 [B]Na plusie 412,60[/B] Do tego miejsca skany rachunków wklejone na wątku, do którego podałam link. Jeśli ktoś sobie życzy przekopię wątek, znajdę i przekopiuję...... -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[url]http://www.dogomania.pl/threads/199734-Gerard-100-persa-w-persie-zbiera-na-operacj%C4%99[/url] Zapraszamy. Jeszcze - jak będe miała chwilkę założe osobny wątek "stryszakom" i w ten sposób zaprowadzę ład i porządek:-) -
[B]Historia Gerarda jest długa.......zaczęło się tak: [/B]Zobaczyłam go na stronie wrocławskiego schroniska jakoś tak pod koniec lipca. Przez zupełny przypadek - królik miał do mnie na tymczas przyjechać. Wyczytałam, ze chory, ze nerki .....no i zaczęłam wyciągać informacje. Zasypywałam pw, molestowałam telefonicznie. Zbierane informacje były różne. A to, ze ma cały mokry tyłek, a to że już nie. Dotarło też info, ze chyba nie trzyma kału. Zaczęłam kombinować jak tu go sobie na głowę ściągnąć i skąd wziąć na to kasę. Pomoc przy USG obiecała Aamms, ktoś tam coś tam.......myślę sobie ok normalna nie jestem wezmę...... Potem się okazało, ze nic mu we krwi nie wyszło, wiec pojechał do DS. Ponoć do super ludzi. Się ucieszyłam, umówiłam się z kimś innym na tymczas..... Po kolejnych kilku dniach dowiaduję się, że wrócił - z adnotacją "niekuwetkowy" Tak sie plotło i wiodło do soboty 18.09 kiedy to pojechał do Zielonej Góry do Edziny, skad miał sie przyjechać do mnie Dostałam zdjęcia stanu miejsca po operacji - jako że jeszcze w schronisku go zoperowano. Ponoć usunięto napletek, bo mocz mu sie tam zbierał i miał non stop stan zapalny. Do mnie przyjechał w niedzielę - miejsce po operacji wyglądało o niebo lepiej niż na zdjęciach. Szwy zdjęte. Tyłek nadal bywał mokry.....dziś wiec pojechałyśmy do mojej p. wet. Dalszy ciąg jest jak niejwierniejszym cytatem z tym co usłyszałam w gabinecie. Każdego kto ma ochotę na dyskusje obrażanie się, podważanie jej opinii zapraszam do merytorycznej dyskusji z nią samą. Była na tyle zdumiona całą akcja operacyjną - że zakładam chętnie podyskutuje a. moja p. wet nie widzi celowości tego zabiegu. Zwłaszcza, ze nic nikomu nie wiadomo na temat wykonanych badań moczu. W każdym razie wyników nie otrzymałyśmy. Dokonywanie zabiegu korekty?/usuwania? napletka ZANIM się zrobi badanie moczu i wykluczy zapalenie pęcherza tudzież kryształy - wydaje się nieco dziwne . ( mnie laikowi też) b. moja p. wet określiła, iż zabieg został wykonany delikatnie mówiąc nieudolnie. To co powinno być schowane jest na wierzchu. Decyzję co dalej z tym fantem.....niestety trzeba wstrzymać. Czemu? c. ano oburzającym jest -że do operacji użyto JEDYNIE nici nylonowych. Moja pani wet zachodzi w głowę JAKIM CUDEM?! miałyby się one rozpuścić na cześci wewnętrznej. Jest to CAŁKOWICIE niemożliwe. Usunięcie ich jest możliwe jedynie pod znieczuleniem czyli uśpieniem kota. Jednocześnie wygojenie i brak podrażnienia z nimi tam tkwiącymi jest takze niemożliwe. Chyba każdy wie, ze są miejsca, w których używa się nici rozpuszczalnych. Zwykle sa to miejsca bardzo czułe - a wewnętrzną cześć prącia chyba można za taką uznać. Można owszem liczyć na to, ze organizm sam usunie je z organizmu. Jakaś tam szansa jest, ale niewielka. W tym stanie nie ma niczego dziwnego w fakcie, ze kot sie wylizuje. Obsikuje i ze nadal utrzymuje się tam stan zapaln [B]Taki skrót chorobowy zrobiłam niedawno na jego wątku na miau:[/B] Gerard trafił do schroniska oddany przez właścicieli jako kot z chorymi nerkami. W schronie zrobiono mu podstawowe badanie krwi i ponieważ nic w nim nie wyszło poszedł do adopcji. Natychmiast znaleźli się super ludzie gotowi kota kochać i leczyć w razie potrzeby......Po 3 dniach oddali go z powrotem jako kota nie kuwetkowego. W schronie zrobiono mu zatem operację....Wersja ogółu brzmiała, ze operowano mu stulejkę - wersja podana mojej pani wet, że usuwano mu narośl.... Ze schronu zatkanego ropą zabrała go Edzina - do mnie trafił w lepszej kondycji. Już bez ropy ale za to z nierozpuszczalnymi nićmi. W miejscu pooperacyjnym porobiły się zrosty, które uniemożliwiają pełną ruchomość penisa Gerarda. No i co dalej........Najpierw badanie krwi i moczu.Dalej było prześwietlenie kontrastowe pęcherza + usunięcie tych nici ( w znieczuleniu) a przy okazji sanacja paru zębów. Prześwietlenie wykazało, ze pęcherz jest jak najbardziej ok. Zwieracz też w porządku. Następnie zrobione zostało usg nerek ( wykazało przewlekłe stany zapalne nerek, cewki i pęcherza ). ALe - jeśli kot się zalewa i pozostaje mokry nic dziwnego w tym, ze przeziębia pęcherz. Poza tym nerki i reszta jak najbardziej ok. Potem było prześwietlenie kręgosłupa - celem wykluczenia neurologicznego popuszczania. Wszystko ok. Gerard jest na moje oko lekko wygrzbiecony. Zrobiono kolejne badanie moczu - noo i kot ma mocz zasadowy. Jeśli się go nie zakwasi, moze dojść do wytworzenia kryształów. Tak czy siak - jedynym pomysłem jest zrobienie kotu operacji wyszycia cewki moczowej. Moze to przynieść efekt, ale nie musi. Dodatkowo okazało sie, ze Gerard ma poważne problemy ze wzrokiem. Jest kotem słabo widzącym, na lewym oku ma zacmę ( nieusuwalna). A wynika to wszystko z przesączania sie ciałka szklistego, co w konsekwencji moze prowadzić do konieczności usunięcia soczewki - tak aby uniemożliwić podnoszącemu sie ciśnieniu uszkodzenie oka. Niestety nie ma na to skutecznego lekarstwa - jedyne 3 rodzaje kropli wpuszczane 2 razy dziennie. Koszt operacji okulistycznej tego rodzaju nie jest mi znany, bo nie pytałam. Uff - jakieś pytania? [B]Aktualny stan finansów Gerarda[/B] Co po zaokrągleniu daje nam już na jego koncie [B]230 zł .[/B]Tyle mam obecnie. Aczkolwiek wiem od ennante, ze bedzie wiecej [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] . Bardzo serdecznie dziękuję.......szalenstwa nie ma, bo będę musiała niebawem uzupełnić mu karmę wet. I na to też troszkę pójdzie. [B]Psychika? [/B]Gerard to bez wątpienia najciekawszy przypadek z jakim miałam do czynienia. Opis jego przygód znajduje sie tutaj: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=117806[/url] Polecam lekturę, bo bywa tam naprawdę śmiesznie. Gerard zwany Wytrzeszczem dostarcza nam wielu niezwykłych doznań:-) Oczywiście szuka domu.......ale jak powszechnie wiadomo - Neigh normalna nie jest - wiec uczciwie mówię, ze dom musi być : - kochający - kocio swiadomy i doświadczony - z wolą posiadania chorowitego świra:-) No po prostu niezwykły. Niemożliwe. A wcale że nie! Ja mu taki znajdę.......zobaczycie.
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
No wiec tak wychodzi, ze po zaokrągleniu Gerard przenosi się na nowy wątek z kwotą 230 zł. na plusie. Będę mu musiała kupić z tego karmę wet.....wiec szaleństwa na razie nie ma. Pozostałe koty rozliczone. -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Pogadałam z Renatą:-) o Lenoxie - wiele to jej nie powiedziałam, bo przekopała już cały internet.....ale zawsze. Ok. Zakładam Gerardowi nowy wątek - musze tylko uporządkować finanse. 134 zł które zostało po Morce jej Pani oddaje na Gerarda. dostałam też 300 zł na Gercia od pani Uli, która latem zaadoptowała ode mnie małego tricolorowego satana o imieniu Bella. -
Naprawdę miała trafić na giełdę? Tam ludzie płacą za kundelki, których są pełne schrony??? Serio?
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Jak ktoś chce popatrzeć na psa, który zezre WSZYSTKO łącznie z tym co papuga wyrzuci z klatki....to zapraszam do domowego Muzeum poświęconego Brombie. Skórki od ogórka też zje.....papier po makreli wydłubany ze śmieci przez koty. Zdaniem Bromby nie ma takiej rzeczy, której by ona nie mogła zjeść...... -
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Biedny ten mój TZ wchodzi do domu........A ja do niego Kotek a poszukasz mi szklanej kuli.........A ten od razu "przyniosłaś czarnego kota???!!!!!!!!!" Prawidłowo w sumie skojarzył hihihi. Ale zaczyna mieć lęki....... -
Ja nie rozumiem jednego - jak mnie się nie podobało miejsce gdzie "moje" zwierzaki byly to je po prostu zabieram. Nie ważne dt, ds, hotel, schron czy inny diabeł. I nie wyobrażam sobie akcji, ze przez rok wiem o tym, ze się zwierzakowi dzieje krzywda a się NIC nie robi zasłaniając się tym kto umowy podpisywał. A jak sie pojawia okazja to huuuuuuuuuuraaaaaaa na barykady. Napisać to sobie można dokładnie wszystko. Ja parę miesiecy temu napisałam co myślę w krótkich żołnierskich słowach i z ŻADNEGO się nie wycofuję. Dokładnie tak myślę. HOWGH
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']W safe animal to ja wiedziałam, że Frotka jest, ale pojęcia nie miałam, że w innych muszę sama zgłaszać. Rany, co za bajzel :)[/QUOTE] O tym mówię.......my się tu dogadamy i poprawimy co trzeba. A inni? Taki zwykły człowiek, co nie ma znajomych świrów? Pojdzie zachipuje i się mu wydaje ze psa zabezpieczył. Jest bajzel, niedoinformowanie. A nie powinno tak być. Teraz to i tak jest lepiej. Jak ja chipowałam, to człowiek płacił ponad 100 zł na zasadzie sztuka dla sztuki........ -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
No niestety myślę, ze jedyne co można zrobić, to pogadać z wetem o ew. podaniu hormonów.......chociaż nie polecam, bo to jednak ingerowanie w gospodarkę hormonalną.... Nie wiem co zrobić, kiedy kot znaczy teren na skutek dojrzewania......Poza kastracją.....nie wiem, mogę co najwyżej popytać na MIAU -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']Neigh a jak czipowałas psa to nei pytałas sie w jakiej bazie będzie? Michała do safe animal zgłosił czipujący wet - gdzie na ursynowie go czipowalismy do identyfikacji zgłaszałam ja - tam sie chyab coś płaci 30 zł ?? -coś takiego mi świta[/QUOTE] Ja moje psy chipowałam tak ponad 3 lata temu. Odpłatnie - sporo to wtedy kosztowało. Wypełniłam papier, zapłaciłam i wydawało mi się, ze ok. A się okazało, ze zonk. Swoją drogą warto by bylo sprawdzić i dokładnie wiedzieć jak to wygląda. -
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Nutusia']O kochana, przed wizytą Neigh to ja się nie dziwię, że masz schizę! :evil_lol: Mnie odwiedziła ponad dwa lata temu i do dziś mnie trauma trzymie! :razz: Chciałabym, żeby przyjechała jeszcze raz, zapraszam nieustająco, ona obiecuje, że przyjedzie.... bo może wtedy by ten "urok" odczyniła!:eviltong:[/QUOTE] A Ty u mnie nie byłaś nigdy......wiec się nie wychylaj...tak? A moze ja tu psy leję i facetami straszę? Co? Albo trzymam koty w piwnicy......kurde nie nie mam piwnicy. Ale mogę trzymać......No Poza tym teraz będę musiała przyjechać, bo Ci będę musiała tę kulę dostarczyć, tak? -
Dwie boksie, w tym jedna "w pakiecie" - Lili zostaje z nami na zawsze :)
Neigh replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
A ja sobie uparcie powtarzam, ze nie będę się na tym dogo wiecej odzywać. Wszędzie tylko o wadze, karmach......itp. Biorąc pod uwagę, to ze ja nadal sobie radośnie tyję.......to sie WYĆ po prostu chce..... -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']własnie sprawdzilam czip michała jest w dwóch bazach : Safe Animal - wyskakuje Imie i nazwisko własciciela i adres identyfikacja - wyskakuje miejscowość gdzie jest zarejestrowany i podany numer tel pod którym udzielają dalszych inf (nie jest to tel własciciela) wydaje mi się, ze jak ktoś czipuje psa to po to zeby sie znalazł wiec pilnuje tego zeby był w bazach danych[/QUOTE] Ja sie z Tobą nie całkiem zgadzam Bo tej akcji ze znalezionym psem......sprawdziłam moje suki. Jednej nie było nigdzie. Poszłam do weta, który chipował i mi sie coś tam tłumaczył, ze to nie jest określone kto ma wprowadzać i do której bazy. Ok wszystko rozumiem - ale to powinno być jasne. Chipuje psa - dostaję naklejki z numerem i info gdzie mam psa i numer zgłosić.... Dla wiekszości ludzi zaczipowanie = oznakowanie.Nie muszę posiadać wiedzy, ze mam jeszcze gdzieś tam psa pozgłaszać i posprawdzać. To nie jest jednoznaczne. Gusia zgłosiła? Pewnie nie. A schron? A sprawdzcie......ciekawa jestem wyniku testu. Bromba ma dla odmiany tatuaż. Teoretycznie powinna być w bazie schroniska z moimi namiarami jako osoby adoptującej.........TAAAAAAAA JASSSSSSSSNE Kto zna realia schronowe wie, ze można stamtąd zabrać wysterylizowaną sukę, która sie za 40 dni oszczeni.....