Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Łoj tam........spondyloza się zdarza nie tylko owczarkom..... i też jest wtedy przes...... Tak sobie myślę, moze nie trzeba tych psów za bardzo badać? Wiecie ja sobie ostatnio jakieś tam badania ciągle robię i notorycznie mi wychodzi, że właściwie to już powinnam nie żyć:-)
  2. Noo plan jest taki, że jak dostanę zdjęcia to od razu ruszamy z ogłoszeniami...........
  3. Pod warunkiem, że nie są czarne i krówki i pingwiny czyli biało - czarne. W tym roku moda na "łiskaski". Kuźwa......w przyszłym roku bedzie moda na czarne podpalane..... A poważniej ....jak nie będzie innego wyjścia........chociaż najgorsze co moze być to małolaty w klatce. Nutusia dostaję smsy:-) Dooobrze jest, tyle, ze ja to dopiero tak za miesiąc po podadopcyjnej powiem ok. Kurcze na starość mi się mania prześladowcza powiększa niestety.....
  4. Gusia, ale Vario to był neurologiczny nie pourazowo, tylko powylewowo tak? To jest neurologia "mózgowa" - taka jak u Tygrysa. Tygrys się nie zataczał normalnie, jemu prąd odcinało.....wraz z całą wiedzą o świecie. Pourazówka kręgosłupowa, to chyba daje tylko takie że tak powiem ruchowe problemy.....a z tymi łatwiej.
  5. Sa oswajane, bo tylko takie mają szansę na adopcję. Poza tym biorąc pod uwagę, ze proces oswajania zajął kilka godzin, to takie znowu dzikie one nie były.... Każdy kij ma dwa końce - oswajane nie boją sie ludzi.......a to nie zawsze dobrze. Nieoswajane nie mają szans na kontakt z człowiekiem i tym samym dom. Maluchy bez odpowiedniej socjalizacji dość szybko dziczeją...... Ech żeby to ja miała monopl na rację i wiedzę totalną....
  6. jeeeeee tam. Z całym szacunkiem, ale wet najwyraźniej ma szerokie kontakty wśród psów pozyskiwanych w sposób, ze się tak wyrażę normalny. Przez mój dom przewinęło się kuuuuuuupę dorosłych psów. Moja osobista Bromba 8 lat spędziła w schronisku. Właściwie nie znała życia poza klatką........I co? I nalezałoby powiedzieć, zę się nigdy niczego nie nauczy, nie zmieni....... Przyzwyczajnia pozostały jej dwa: nadal jak głupia ciągnie na smyczy ( moje lenistwo i brak woli wychowania) i żre wszystko co znajdzie i ile dadzą......fakt tego przyzwyczajnia się nie wykorzeni..... Ale gdyby ten wet wiedział ile sie zmienić udało...........90 % wątków na dogo to historie takich właśnie zmian. Fakt nie wszystko zmienić można. Ale 6 letni pies, to nie jest jeszcze staruszek.
  7. [INDENT]To ja Wam wklejam historię o tym jak naszej Ewie Marcie tylną szybę w aucie wybito: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/189079-Koty-z-HELU-a-może-hell-u-czyli-wakacyjne-horrory"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1890...acyjne-horrory[/COLOR][/URL] O tiu........kotów nie widziałam, płci nie znamy, wieku nie znamy:smile: zdjęć na razie nie ma.......naprawdę ciekawie sie zapowiada [/INDENT]
  8. Edycja mi nie działa więc koty miast "starsze" są "strasznie". Niewykluczone, ze są strasznie starsze... Zdjęć na razie ni mo. Ale mają być.... Nooo tak sobie tu popiszę sama do siebie....będzie fajnie.... W sumie to nie musi od razu oznaczać szalenstwa - może natomiast wskazywać, ze źle znoszę upały.......
  9. [INDENT][URL="http://www.dogomania.pl/threads/189079-Koty-z-HELU-a-może-hell-u-czyli-wakacyjne-horrory"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1890...acyjne-horrory[/COLOR][/URL] .......kotów nie widziałam, płci nie znamy, wieku nie znamy:smile: zdjęć na razie nie ma.......naprawdę ciekawie sie zapowiada powyższy wątek To Wam tak dla niemal rozrywki wkleiłam - polecam w chwilach nudy [/INDENT]
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189079-Koty-z-HELU-a-może-hell-u-czyli-wakacyjne-horrory[/URL] O tiu........kotów nie widziałam, płci nie znamy, wieku nie znamy:-) zdjęć na razie nie ma.......naprawdę ciekawie sie zapowiada
  11. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189079-Koty-z-HELU-a-moĹĽe-hell-u-czyli-wakacyjne-horrory?p=15030025#post15030025[/URL] A tu napisałam o tym jak sobie dzielnie nasza Ewa Marta na wakacjach radzi......zajrzyjcie co? I weźcie pliss pod uwagę, że mi edycja nie działa......łaski się dopraszam
  12. Na dzień dzisiejszy sytuacja wydatków przedstawia się następująco: 14 lipca [B]110,00[/B] zakup karmy suchej i mokrej dla kociaków (bez rachunku, [COLOR=red][B]darowizna od Ewy Marty[/B][/COLOR]) 04 sierpnia[B] 137,28 [/B]zł zakup karmy suchej i mokrej - rachunek zeskanowany w poście 121 13 września [B]147,21[/B] zakup karmy suchej i mokrej - rachunek zeskanowany w poście 121 22 września [B]175,00[/B] zł zwrot za benzynę Nutusi, która przyjechała z Ulą po kociaki z Warszawy i przywiozła je tu 23 września [B]11,00[/B] zł zabawki (bez rachunku, [COLOR=red][B]darowizna od Ewy Marty[/B][/COLOR]) 23 września [B]30,00[/B] zł zakup ręcznikow używanych w ciucholandzie - rachunek zeskanowany w poście 121 23 września [B]55,00[/B] zł odrobaczanie i szczepienie koteczki będącej na DT- rachunek zeskanowany w poście 121 17 września [B]101,00[/B] zł antybiotyk, 4 zastrzyki z powodu nieżytu żołądka- rachunek zeskanowany w poście 121 05 października [B]55,00 zł[/B] szczepienie koteczki i wizyta kontrolna - rachunek zeskanowany w poście 121 16 października [B]50,46 zł[/B] zakup karmy dla juniorów i zabaweczki - rachunek zeskanowany w poście 121 02 listopada [B]15,00 zł[/B] za ogłoszenia Yumi na 30 portalach internetowych [SIZE=3][COLOR=red]W sumie wydane zostało do tej pory [B]886,95 zł[/B], z czego 121,00 zł bez rachunku, więc pozostaje to kosztem Ewy Marty. [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][B]Przychody:[/B][/SIZE] 08 października [B]50 zł[/B] od Agnieszki S. sąsiadki Ewy Marty:smile: 11 października [B]200 zł[/B] z bazarku Ewy Marty z kurtkami i kosmetykami. 08 listopada [B]127,40 zł[/B] z bazarku Ewy Marty z książkami. [SIZE=5][COLOR=#ff0000]Tym samym na dzień dzisiejszy [/COLOR][B][COLOR=#ff0000]kociaki mają saldo minus 388,55[/COLOR]:-([/B][/SIZE] Pozornie spokojny wieczór - właśnie wróciłam z 3 dniowego urlopu wyrwanego po radośnie oddanym ostatnim tymczasie kocim. Yes, Yes., Yes - zero tupotu kociego przedszkola nad głową...... Dzwoni Ewa Marta - oczywiście nie po to, żeby sobie pogadać......dość nerwowo i nieskładnie ( tak Ewunia tak, jak się denerwujesz to tak masz;-) ) opowiada iż: Jest na Helu na campingu, 3 km w każdą stronę do najbliższej miejscowości. W pobliżu jedynie ruchliwa droga w ludzmi zapindalającymi w kierunku morza, tak jakby od tego ich życie zależało........ Noo i tamże Ewunia nasza namierza koty. Mama z trójką dzieci. Mama z tego co rozumiem jest biało - czarna. Nie jest dzika.....ale szalenie nieufna wobec ludzi. Dzieci: czarne i dwójka czarno - białych. Wiek? Noooo Ewa je ocenia na 6 tygodni - ale ona, jak sama twierdzi na kotach się nie zna. Mogą być strasznie. Wychudzone, wygłodzone. Mieszkają w jakichś 3 kawałkach tektury + styropian. Nocami radośnie bawią się na wyżej wspomnianej drodze....... No i pięknie nie? Jakiej są płci? Ano podobno same dziewczynki:-) - siusiaków Ewa nie zauważyła hihihih - zaleciłam macanie. Na macanego również jąderek nie odnaleziono....A było z tym nieco zabawy, bo dzieciaki uciekały początkowo przed ludzimi. Zachowałam sie jak wszechwiedząca temacie kocim : - zaleciłam karmienie - zaleciłam oswajanie - żadnego tam stawiania jedzenia i sobie odchodzenia. Jak głodne to mają jesc w obecności człowieka! Na razie tyle przynajmniej. Efekt? Zwerbowane w celu oswajania 2 nastolatki - brały już wczoraj dzieciaki na ręce. Co do kwestii płci to bym się do podanej wersji nie przyzwyczajała zanadto. Co jeszcze? Nie wykazują objawów kociego kataru - na razie. Ewie w nocy wybito tylną szybę w aucie - możliwe ze w odwecie za zajęcie sie tematem kocim. Bo poza nią nikt na campingu nie ucierpiał..... Sprawa jest pilna kurcze - bo: TZ Ewy nie moze wracać z kotami jednym autem - jest wsciekle uczulony i nie dojedzie do Wawki, bo się zakicha na śmierć. Syn Ewy jedzie tam w okolicach 20 lipca. Mogę mu dać transporter...........uczulony nie jest. Dzieciaki sie bez problemowo wyzbiera. Kotka jest na etapie - "ok mogę sobie pobyć w twoim towarzystwie, ale mnie nie dotykaj". Na klatkę łapkę do złapania od razu..... I wszystko pięknie ładnie - tylko DOKĄD I KOMU je przywieźć? Ja wczoraj obdzwoniłam jakieś tysiące ludzi i dupa.........wszyscy zakociakowani. Taka pora roku. Nie mam żadnego rozsądnego pomysłu. Kociarnia do połowy września ( nooo powiedzmy do końca) ma jakieś szanse.....powiedzmy że cześć ludzi to nie zwyrodnialcy i jakąś tam kiełbachę z grilla rzucą, jak sami nie zjedzą. Potem camping przestanie działać. Jeśli przeżyją w przyszłym roku będzie tam jakieś 15 nowych kociaciaków....jeśli to faktycznie kotki........ Zdaniem Ewy kotka została na camping podrzucona w ciązy..... Ewa prowadzi ostrą kampanie na miejscu - na zasadzie " a moze ktoś wracajac z wakacji weźmie sobie kotka"....... Niooo byle wziął i nie rozmyślił się pod swoim miastem i nie wypuścił w najbliższych krzakach . Bo przecież sobie poradzi, prawda?
  13. A moze chcesz sie zamienić? Mogę się machnąć Burasia za 3 nierozpoznanej płci czarne, 2 czarno - białe. Ewa Marta sobie na Hellu znalazła .........Muszę im wątek założyć........będzie śmiesznie zajrzyjcie .....
  14. Z neurologią się wygrać nie da. Rehabilitacja tyż niestety wiele nie pomoże - jestem na bieżąco ( wcale nie z psich powodów, koleżanka ma dziecko chore) Tak czy siak schematy podobne. Ale: Jeśli problemy neurologiczne sie sprowadzają do problemów z chodzeniem to jest mały miki. Jak rozumiem kolo oberwał po kręgoslupie i teraz mu sie deczko łapiny plączą? Neurologia zaczyna w życiu ostro przeszkadzać, jeśli się w głowie coś tam złego dzieje. A tak? Ludzie adoptuja psy bez łap, ślepe.....głuche, to może pokochają tego gościa. Truizmy gadam wiem...
  15. Jennnnnnnnny klony - jak dogo kocham:-). Zakładam, że spokrewnione.... Nooo dobra to ja tym chętnym poślę kandydatów. Niech sobie podziwiają z pełną świadomością zasług, jakie przed nimi lec mogą......np. konkurencja w tuczeniu kota. One tam wszystkie takie super odżywione? Śmiem twierdzić, ze w piwnicy by miały większe szanse..... Różowe w ciapki powiadasz? Ano możliwe. Mnie już nic nie zdziwi - ostatnio dopominam się zrobienia wstępnej selekcji wśród potencjalnych ds ( koleżanka co robi ogłoszenia posyła na drzewo idiotów na 1 rzut oka)..... bo ja za długo już w tym siedzę i sie deczko hmm nooo niemiła zrobiłam. Pytania dziwne zadaję np. czy pan/pani odróżnia psa od kota... Nooo dobra pożartowaliśmy - rozsyłam tych malowańców.......
  16. Nie da się edytować kurna. One w sensie - "dziewczyny z tego wątku"
  17. Doga argentyńskiego to bym chciała..... One są owczarkowate, a ja mam molosa w głowie...... Ale tak naprawdę, to jeśli kiedyś przyjdzie taki czas, że sobie będę psa kupować.....takiego od małego i żeby był normalny ( też ciągle słyszę, ze moje dzieci nie miały nigdy szczeniaka i żeby chciały normalnego psa, a nie same takie popindolone, co sie podłogi i piłki boją...)......to bym sobie kupiła rottweilera albo hmm nooo kanaryjczyka.......
  18. No proszę........dobre i to Burasia też swoj domek znajdzie.....zobaczysz.....
  19. To ja też tak mam:-). Moze powinnam zacząć kwiatami handlować??? Nie chceta długowłosego rudego kota? Super jest wszystko ma ; pchły, wszy, koci katar.....
  20. [quote name='mysza 1']Poprawił się, naprawdę, nie jest taki pozapadany ;) Tak, Gusia notorycznie nie odbiera telefonów, trzeba jakąś karę:evil_lol: A Negih wiecznie kwiaty rozdaje:evil_lol:[/QUOTE] Zawsze byłam za karaniem - żadne tam bezstresowe kumplowanie. W dupę jej! No i co ja mam kurcze poradzić, ze mnie wszystko rosnie jak gupie? Powaga. Wetknę w ziemię patyk, to się kretyn przyjmuje..
  21. Zastanawiająco dużo onka w onku w tym Trymerze jest. Wprawdzie onkowaci i tak nigdy nie będą "moi". I sobie pokrzykujcie co chcecie, nie lękam się! Achaś ja tu w innej sprawie. Gusiu telefonów nieodbierająca - chcesz jukę? Taką ładną, dużą wyrośniętą........ Kurna robię porządki w szklarnii - bo mi współlokator wszystko rozpindolił......znaczy się głownie domy polegwanowe i teraz nie mam gdzie tego trzymać. A juka wyjątkowo odporne dziadostwo.....nawet na kocie pazury.......
  22. Dokładnie tak. Kiedyś szaleli na punkcie rudych.........a teraz jak to już na 3 wątku piszę - nabrali, namnożyli i cudnie jest...... W tym roku wszyscy pytają o buraskowe whiskaski itp. Latem to w ogole trudno o domy dla kotow do dorosłych, bo sobie można kociaków wiadrami nabrać......tiaaaaaa
  23. Dzień dobry.... Co jest z tym Wrocławiem:-)? Moja Cleo (pseudohodowla 30 niby persów ) jest z Wrocka, Dakota ( ruda kicia na tymczas u mnie zamieszkała u Ronji ) też z Wrocka..... Ale do rzeczy - jakoże powszechnie wiadomo o mojej słabości do wszystkiego co rude - uprzejmie informuję, że ostatnia trójka moich Powodzian Tymczasowych znalazła już domy. Mam natomiast w zanadrzu jeden dom dla kota - rudego, tricolora itp ( moze być kotka, długowłosy by pewnie rzucił na kolana. Kot nie moze być bardzo wiekowy, ale myślę, ze spoko wodza młody by przeszedł ). Noo jeśli po sterylce lub kastracji to tym lepiej!!!! Ale ciachnąć to zawsze można. Także jakby co......służę kontaktem.
  24. W życiu by mi do głowy nie przyszło, że chcesz wymordować koty - w końcu nie tylko Bronka tam mieszka............A poza tym ona sie u Was czuje u SIEBIE - jest szefową.......no to byle Zaba jej nie podskoczy nie bój nic:-) U mnie kolejne psie tymczasy nie rozstawiały kotów.......koty rozstawiały je. Kurde.........a ja od wczoraj myślę, jak znaleźć tymczas dla 3 kociaków w mało interesujących i niechodliwych kolorach. A sprawa jest na cito...
  25. Coś tam niecoś już poczytałam. Wprawdzie nie wiem who is Żaba, ale zakładam, ze to nie kot......... Tyż piknie:-)
×
×
  • Create New...