Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Powiem szczerze, ze nie pamiętam........ale poszukam. Pamiętam natomiast gdzie go znalazłam. Ganiał po parkingu za dzieciakami z piłką. Myślałam, ze to ich.......Potem dzieciaki sobie poszły, a to ruszyło w pogoń za mną. Tak naprawdę, to ja go nie chciałam wziąć....się uczepił.
  2. [quote name='Nutusia']O matko moja! Czytając o Taysonie, byłam jakoś (nie wiem czemu) przekonana, że to... pies! :) Czytając opis Kociejbandy wyobrażałam sobie co najmniej pitbulla prawie na głowie księdza, a tu się okazuję, że to... kiciuś! :)))))))))))))[/QUOTE] Kcius tiaaaaaa, wyskakujący zza rogu i ładujący się po człowieku jak po drzewie z dodatkowych efektem w posataci pazurów...... Pamiętam jak zachodziłam w głowę, jak to możliwe ze "ONI GO CHCĄ?!" To był POTWÓR w kociej skórze.
  3. [quote name='Kociabanda2']Oj nie wiem. Ten ksiądz był jakiś lewy. Psa kazał zamknąć, od kotów się opędzał. Lewy jakiś. Jak już se pogadał to w końcu stanął na środku pokoju, pochylił głowę, no i [U]zamkną oczy[/U] mamrocząc cosik pod nosem. I to był jego błąd! :D :D Oj dobrze, że zdążyłam, bo naprawdę mało brakło i byłaby niezła draka :D Ten akuracik ksiądz to chyba zawału by dostał jakby Tysonowi plan się udał :D[/QUOTE] Bo jedną z ulubionych zabaw Tysona było lądowanie znienacka na głowie z dodatkową atrakcją w postaci wbitych pazurów, co by się lepiej potylicy uchwycić.......Matko jak ja go za to klęłam..........
  4. Przyszłam sie pochwalić. Otóż wczoraj w okolicach godziny 21.30 małej puchatej, która być może będzie nosiła imię.........Chanel;-) wyrwało się mruczenie. Ale jaaaakie. Pantera, Tygrys normalnie.Ściany się trzęsły hihih. Siostra i starsza siostra mruczały już od dawna, ta zawzięcie milczała, ale robiła niezwykłe postępy. Chyba zauwazyła, ze na rączkach to wcale nie jest tak źle. A ta duża paskudna, do kota nie podobna co wlewa takie szczypiące do oczu.....to moze być nawet miła jak chce. Miałam też dziś obie królewny ( bo trzecia mała puchata z białym zwana Mopem, a na bazarku COCO) pojechała do innego dt. Początkowo się ukrywała, ale niejaki Furkot ( imię adwekwantne do postaci ) postanowił ją ucórczyć. Zaś niejaki Szczyl wycałował.......czym wprawił ja w niezłe osłupienie. Na razie ma nadal syndrom partyznata. Ja natomiast będę dziś dusić o info. Achaś - dziś obie damy pozostawiły w kuwecie kuuupale idealne. I dobrze bo tak sie zastanawiałam, czy ich nie powieźć do weta. A tak to jednak czekamy do piątku, od razu będziemy kłuć. HA! jednak miałam nosa nie przejmując sie kupalami. Tak mi to wyglądało jednak stresowo.
  5. Ronja Kochana, ze chcesz powiedzieć,że teraz jest ŁADNY?:)
  6. Ło jeeeeeeeny zupełnie mi ten bazarek z głowy wyleciał....ale jestem usprawiedliwiona trochę. Jedno małe wygląda, ze ma grzyba....
  7. [quote name='Fela']No nie ma dużo, tylko 190 (trza kliknąć, żeby album otworzyć) ale nie miałam kiedy wyczyścić, wiec wpierniczałam jak leci, także takie bez głowy. Gardło czyste, nie podrażnione, nie zaczerwienione, w płucach czysto, tchawica ok, serce w porządku, brak jakichkolwiek innych objawów poza kaszlem.[/QUOTE] No to pozostaje jedno "UROK":-) Przepraszam, to już troszkę nerwowe jest.......
  8. [quote name='Aneczka&Sułtan']kuleczka to dobre określenie. Mała niedługo będzie szersza niż dłuższa :D[/QUOTE] Ja też pewnie niebawem odrobaczać trzeba- kurcze spiszę sobie te wszystkie pytania na piatek:-)
  9. [quote name='Kociabanda2']he he :D No ładnie się zapowiada :) Malwinka vel Lalka jest świetna!! Przeurocza, charakterna, puchata kuleczka :loveu:[/QUOTE] Podpisuję się pod tym!
  10. Stan koci na dziś: Malwinka - w dt u Ani Moka helleńska - dt u p. Doroty ( te mam na głowie finansowo ) Krówek ( wielka mruuucząca krowa po drutowaniu szczęki ) - u p. Małgosi - za tego nie płacę. Ale domu szukam Morela - dt u mnie. Za leczenie ma płacić jej dotychczasowa opiekunka Puchate małe z białym zwane Mopem - jedzie dziś na dt. do Pauli - zobowiązałam sie do pomocy finansowej Puchate z różnym małe - na razie u mnie Puchate duże - na razie u mnie Pers z nerkami czy innymi chorobami - aktualnie w Zielonej Górze, od niedzieli u mnie Czyli stan fizyczny kotów nadprogramowych u mnie - 4 szt. + własnych 3 Muszę ogranąć tę liczbę do maksymalnie 2 nadprogramowych.
  11. Rób bazarki, rób. Jeśli cokolwiek zostanie z "moich" kotów to Ci rzecz jasna oddam. Słowo wariatki!
  12. Nieeeeeee dzięki. Dziś odwożę jednego kociaka do nowego dt. I dobrze, bo kupy są nadal luźne, będzie je wiec łatwiej obserwować osobno. W piatek miały jechać na szczepienia. Pojada......zobaczymy czy się je zaszczepi.. Dla jeszcze jednego kota też mam dt......pozostaje nadal jeden.....
  13. Dokładnie. Jak powrzechnie wiadomo jak sobie nie załatwisz, to mieć nie będziesz.
  14. Tylko z oliwą to ponoc ostrożniej, bo można przeczyścić:-)
  15. Rekin jest kozak....:-) Ależ wikłaj Mysza wikłaj. Nie twierdzę, ze ZAWSZE uwikłana być mogę, ale mieszkam rzut beretem, czesto jezdzę do Wawy to co za problem, tak? W ten piątek akurat nie mogę bo dzikuny wiozę do weta na szczepienia
  16. Powiem szczerze, ze pojecia zielonego nie mam. Nigdy tego nie kupowałam. Tak czy siak bierz pliss rachunki, może się uda z tym allegro cegiełkowym......Dobrze jest mieć wtedy dowód zakupu
  17. Tak w ogóle to chciałam przypomnieć, ze JA mieszkam koło Serocka, tak? Wiec jakby coś trzeba było pomóc.....Ze już nie wspomnę o tym, ze jezdzenie tędy i nie zajrzenie na kawę to normalnie panie granda!
  18. A taką myśl podrzucę.......Tygryś kasłał długo, bo jak się okazało miał zwyczajnie podrażnione gardło......Kiedy długo chorujemy i kaszlemy wycierają nam się jakieś tam włoski. Potem wystarczy nabrać powietrza, zeby zacząć kasłać - właśnie przez ten brak naturalnej ochrony. Podaje się miód żeby jakby noo złagodzić. A mała nie ma czegoś takiego? Albo np. jakiegoś ciała obcego gdzieś wbitego w przełyk, gardło - nie wiem....
  19. NIESAMOWITE - co każdym jednym razem powtarzać będę!
  20. Ja wiedziałam, że tak będzie........ Mówiłam, ze to kawał przebojowej baby...Możliwe ze przeżyła tylko ona z rodzeństwa, bo jako jedyna rozpaczliwie szukała mamy, jedzenia, wyjścia.... Czas w którym załapała jedzenie ze strzykawki. Moja p. Wet powiedziała znamienne słowa "ogromna wola życia, da radę". Ania wielkie dzięki, ze się nią zajęliście:-) Powoli mozecie już ją uczyć samodzielnego jedzenia. Na początek gęstsze mleko do zlizywania z palca:-)
  21. Nie mówicie przy mnie słowa "grzyby". Moj synuś przywiózł kurna 4 torbichy - a jeśc nie je. Tylko zbiera jak opętany. Wszędzie są grzyby.....a ja właśnie lecę do pracy i zostawiam to całe g.......na stole, a co. Gusia - nadal nic nie mam w skrzynce:(.
  22. Ja byłam niemal miesiąc.......ale wyjechałam nad morze po drodze miałam urodziny Tzta......no i ja nie jestem w stanie jechać na białku. Nie potrafię żyć bez warzyw i OWOCÓW. Będę szcześliwym grubolem, trudno
  23. a nawet jak nie, to NIGDY w najśmielszych marzeniach nie widziałam Kalusia na łożku. Nooo dobra czas zakasać rękawy i zacząć kasę organizować.
  24. [quote name='Ellig']Ja mam karme dla kotow doroslych po sterylizacji- 15 kg, tylko ktos musi ja ode mnie odebrac, nie mam samochodu...[/QUOTE] Ja odbiorę:-) Duża Puchata jest sterylizowana. Bywasz w domu przedpołudniem? Bo tak by mi było najwygodniej. Chyba mam jeden dt dla kociaka!!! Fajnie by było......Wiecie to jest nieprawdopodobne, ale mimo totalnego szaleństwa, to odnoszę wrażenie, ze opanuję tę sytuację.....aż mnie to samą dziwi.
×
×
  • Create New...