-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Internet mi padł, jestem nazad Pani mówi, ze duża kota jest oswojona bierze ją normalnie na ręce i wchodzi do domu. Nooo kurcze nie wierzę......biorę ja od niej i upycham do transportera. Wiecie, ja ten transporter to wzięłam tak sobie.....na wszelki wypadek nie zakładałam łapanki... No dobra mamy dwa.....klatka nastawiona......Myślę próbujemy dalej.......wracamy do okna a tam co? Ano drugi kociak miota sie w klatce. Dziewczyna oceniam ( szylkret i wszystko jasne) Cała łapanka trwała maks 20 min. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze byłam tam ponad godzinę........W miedzyczasie narada gorączkowa - ma Małgosia jechać do siebie po drugi transporter? Jazda + nawrót pół h.......Ustalamy, ze zabieram w klatce - trochę się martwimy, bo młode miota się jak oszalałe Potem dobija Aleba z miau - potem Ania ( ta co mi namiar na koty podała ) i tak z zapakowanymi kotami w moim aucie zawzięcie nawijamy ze 40 min pod bramą. To cholerne gadulstwo mnie zgubi! Dochodzę do wniosku, ze powinnam pojechać do weta. Duża jest spoko, ale młode wścieklica......Zastanawiam się, jak ja je sama załaduję... po wypuszczeniu w domu. Naradzam się z Nutusią - chcę jechać do jej weta........noooo hmmmmm nooooo bo tam taniej.......Ale dziś go nie ma. Postanawiam jechać do mojej wetki. To byl dobry pomysł......o dziwo okazuje się, ze nie ma ludzi! Wchodzę niemal z marszu. Super rękawice skórzane ( Liroy Merlin) pomgają w badniu. Kocice - sztuk 3, oszałamiająco piękne ( słowa p. wet, przeżywa oczy najstarszej) Najstarsza - rok, maks póltora, oswojona, spolegliwa, niemal traci przytomnośc ze strachu - pchły, herpes wirus reszta spoko. Bardzo dobra kondycja! Młode z białym - pchły, herpes ( wirus pochodna kociego kataru, zakaźne) - bardzo dobra kondycja Młode z burym - chudsze, herpes, pchły - reszta spoko/oba na oko 3 maks 4 miesiące, rodzeństwo Nie mają świerzba! Lekko zgazowane jelita moze być spowodowane stresem. Poza tym zadziwiająco ok. Oczy do 2 razy dziennie zakraplania. Całe towarzystwo odepchlone, odrobaczone - zapłaciłam 127 zł ( wizyta kosztowała tylko 10 zł, reszta leki - wkład mojej p. WET w kociarnię) reszta leki. W środę/czwartek jak nic nie wyskoczy do zaszczepienia. Za 5 dni mogą sie kontaktować z innymi kotami. Przywiozłam dzikuny do domu. I co? Ano moja nieodrodna córuś - jedno na siłę zaczęła głaskać.......Efekt - ano sie dzikun wkleił w nią.....szkoda ze nie ma zdjęc. Drugie ją capło, ale to uparta Osóbka jest. Wzięła kocyk - upolowała i do znudzenia głaskała . Efekt? ano śpią już na wierzchu.Sykają ale bez przekonia. Małe z przewagą białego.......zaczyna być łase na głaski. HA! spodobało się!. Na razie zostawiłam w spokoju Maks 2 tyg i będą z nich ludzie......... Najstarsza gadatliwa jak my......z pól życia nam zdązyła opowiedzieć. Bardzo zajmująca historia, ale paru szczegółow nie rozumiemy:-) Tak to wygląda.............finansowo hmm ratunku pomocy!!!!! poza tym sie ogarnie. Zapisy na nie będą + walki na miecze - zobaczycie:-) ps. Kociabanda - poczekaj......zdjęcia mu pokażesz. -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Bierzecie mnie pod włos.... Na kanapie siedzi mój Tz, ale poziom uczuć pozwala mu jeszcze wytrzymać to co wyprawiam:-) Ciekawe jak długo, swoją drogą;-) Było tak: lekko zmulona, w końcu 3 noce do tylu.....pojechałam. Znalazłam miejsce, udalo mi sie dostać za bramę, chociaż chwilę poplochu miałam, bo Pani nie odbierała tel. Kurde nie wiem jak bym sie tam miała dostać pod jej nieobecność ale nic. Pani przeżywała zapomniany długopis Ewy......i fakt, ze kociaki się nie pojawiły. Poglądałam sobie biało - burego kota, ponoć nie tej pani, ale uporczywie ładującego się do domu.......poradziłam kastrację, bo hmm nooo czuć w domu wizyty niekastrowanych kotów....... I pokazałam jak się nastawia klatkę. Krótkie szkolenie, oceniałam ze klatka zostać może.......nie wsiąknie - bo osiedle zamknięte.......i poszłam pani zapisywać numery tel do nas. W tak zwanym międzyczasie syn pani woła, ze w klatce jest kot.......Uwierzycie? Klatka bez jedzenia......no owszem wkładałam ciut, zeby pani pokazać, co i jak, ale wyjęłyśmy...No i co widzę siedzi kitek w klatce, źle nastawionej....za słabo. Mówię, do pani, zeby nie reagowała, bo moze się zatrzaśnie. W myślach przeklinam własną głupotę, ale w żuyciu! mi nie przyszło do głowy, ze tak se wlezie........ Kociamber - mija łapkami zapadkę........nagle bach trąca.......i mamy!!!!!!!! Szok mija jakaś 10 minuta wizyty u pani. W tym czasie dzwoni Małgosia z "miau", która ma ten sam problem z dostaniem się...... Tłumaczę......co i jak. Wracam, na tarasie jedno miota sie w środku, a drugie biega wokól klatki.......JASNA CHOLERA ! myślę........zorientowało się i się nie złapie! Wnoszę klatkę do środka, SAMA przekładam gnojka, do transportera I wynoszę klatkę. W miedzyczasie dobija Małgosia. Podchodzim do okna w klatce już jest żarcie, bo sie pani zachęciła.......i co? Ano drugie małe biega po tarasie....I nagle pojawia się ONA......zjawiskowo piękna kotka ( ewidentnie kota, faceci nie są tak umaszczeni). Pani nam mówi, ze jest wysterylizowana - ma nacięte ucho tak jak nacina sie dzikim wypuszczanym kotom......no albo w schronie. Odwraca się...... JENNNNNNNNYYYYYYYYY ma ZJAWISKOWO SZMARAGDOWE OCZY........ Małgosię zatyka - ale piękna. Ja - kurcze wlezie nam do klatki trzeba pogonić...złapiemy czyjegoś kota! Ona jest niczyja - mówi pani.... KURDE? JAK TO? przecież to jest niemal rasowy kot! Spoglądam na Małgosie w osłupieniu, ona na mnie.......stoimy za szybą.... BIERZEMY! ja nawet nie wiem, czy to pada głośno, ale to jest cholera jasne! Ja bym sama takiego kota chciała..... O jeeeeeeny jęknął mój twardy syn jak ja zobaczył -zostaje??? moze mieszkać u mnie? Nooooo jest przepiękna! -
[url]http://www.dogomania.pl/threads/190309-Ruda-d%C5%82ugow%C5%82osych-gromada-czyli-jak-mi-na-%C5%82eb-pada..../page14[/url] A tu wątek do "kotowa"
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
No i tu jest wtopa - Pani moze przetrzymać kilka godzin w garażu. Namierzyłam tę właśnie Małgosię, ale ona jutro wyjezdza i wraca w poniedziałek ( grzyby zdaje sie ). W sobotę mamy problem...... W niedzielę zakładam naszą tam wizytę. W tygodniu ta właśnie Małgosia z 'miau' moze czuwać. Jak znam życie złapią sie złośliwie jutro. Co wtedy? NIE WIEM.......jeszcze;-) -
Chyba go dziś wychodząc widziałam, leżał na trawniku pod Waszym blokiem.....zagadałam, ale nie zareagował. A na mojej "ulicy" pojawił się stary, ślepy na jedno oko czarny, mały piesek. Próbuje się chyba podłączyć pod okoliczne budowy. Zawiozłam mu michę, to się rzucił:( tyle mogę....
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Nie:-) ale i tak Cię lubię:-) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Nooo juz Magda, już.......wiesz mam wyrzut po tej Twojej eskapadzie na Hell. Przejadę się - poza tym z dwoma dziewczynami z "MIAU" się umówiłam, to się zawsze kontakt przyda - tym bardziej ze wobec jednej mam pewne plany tymczasowe:-).......na razie ich wziąć nie może, bo ma swoje dopiero co szczepione.......ale za tydzień. A wiesz inaczej się odmawia ze zdjęcia.........a inaczej jak sie widzi, co nie?:-) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Ooo myślę że tak:-) Dostałam już smsowe sprawozdanie z pierwszego karmienia :-) Nooo i że mała jest noszona "na kangura - na piersi - tak radziłam, bo wiecie mam takie wrażnie, ze ona taka wychuchana, wygłaskana jest jakaś taka spokojniejsza,noo i mniejsze szanse na chorobę sierocą . Ania napisała " noszę ją przy sobie na piersi, a mój durny pies niczego nie zauważa. Bullek ma na imię "Bulek" tak przy okazji:-). ADHD galopujące:-) -
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Neigh replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
NIC - uznałam ze mnie olewasz....... Kurcze - serio nie wiem o co chodzi.......zaczynasz mnie przerażać......bo moze jakieś pracowe ze zleceniami też nie dochodzą......Kurde noooo -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Bo o tym ze klatka jedzie dowiedziałam się wieczorem.....nie miałam sumienia Cię juz ciągnąć. Dooobra przejadę się - wprawdzie nosem się podpieram ale co tam Malwinka została.......Ania jej nowa opiekunka jest bardzo ok, jej mąż ma hyzia na punkcie kotów. Bullek ma twardy łeb......zarwałam ze dwa razy. Jest hmm no energiczny, ale szkolony. Ma klatkę. Nie będą w żadnym razie razem. Kiedy mała porządnie podrośnie będą próby ich poznania przez klatkę. Na razie zamieszkała w drugim pokoju w dużym kartonie. Zawiozłam jej caluśką wyprawkę - mleka itp. Utrzymanie Małej dalej spoczywa na mnie. Bullek nie jest zły, tylko taki nooo hmm ruchliwy:-) Wycałował mnie, zabawek naprzynosił - bardzo sympatyczna jednostka. Nie sądzę, zeby zrobil coś CELOWO co najwyżej niechcący. Na razie dzieciak tam będzie odkarmiany - i będziemy decydować na bieżąco. Ludzie mili....a Malwina nooo rozwala wszystkich:-) Sobie na brzusiu poleżała, nóżkami powywijała......Mam nadzieję, ze będzie ok. Poza tym jej pomieszkanie tam, to szansa dla tych z Bartyckiej.......Jeśli będą zdrowe, to moze też bym miała dla nich jakiś tymczas.....Weźcie pod uwagę, ze mam tydzień, zeby je gdzieś upchnąć.... -
Kurcze moze to nie to..........ostatnio moja tymczasową kotkę podejrzewano o robaki w płucach. To sie nazywa robaczyca i jest kurde blaszka śmiertelna......... Auraa a moze to hmm jakaś alergia? Może trzeba jej te płucka prześwietlić? Moją kotę prześwietlono całą.........weź moze podjedz to tej mojej Wetki - dawałam Ci namiary. Naprawdę jest super
-
Wygląda jak młody Trust zwany Dziadkiem - też tu kiedyś gościł.......Wyciągnęłam go do hospicjum.......na parę tygodni i godną śmierć.....a przeżyl w nim szczęśliwe dwa lata
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
No bo tych kotów jest od groma:-) I na dodatek nie ma gdzie ich wsadzać.... Ja teoretycznie mogę mieć w domu JEDNEGO tymczasa - no i mam Morelę..... Miałam wziąć awaryjnie persa z chorymi nerkami ze schroniska we Wrocławiu.... Poza kolejnością miały sie wepchnąć dwa odlowione z Bartyckiej Ale z kolejki wykolegowała ich Malwinka pełznąc sobie drogą Znalazłam zastępczy tymczas na pare dni dla Malwinki, obiecując utrzymanie - na szczeście bezpłatny. Teraz trafił sie inny......na cały czas poszukiwania domu, wiec ekstra, ale tam mieszka bullterrier, który kompletnie nie dogaduje sie z psami.....Ponoć koty akceptuje. No i mam rozdwojenie jaźni..... Pójście Malwinki do innego dt, to szansa na życie dla tych bartyczaków - z drugiej strony.........jedno choćby zabawowe kłapnięcie bullka i po Malwince..... -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Czekajcie czekajcie...... a. zwiększyły się wydatki kupiłam niejaki Mixol z fajową buteleczką - koszt 47 zł b. jutro Malwinka jedzie do drugiego dt - robi tym samym miejsce dla odłowieńców ( nie mogę trzymać niemowlaka w jednym domy z odłowionymi dzikusami). Mogę je mieć u siebie tylko do 26.09. Bo wtedy przyjezdza pers z chorymi nerkami. Wiec na razie nie wiem co z nimi zrobimy.... c. klatkę łapkę zawoże jutro na 18.00 - zmienia się wszystko jak w kalejdoskopie -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Bardzo bardzo Ci dziękuję:-). Masz u mnie dług wdziecznosci. Wiem ze jeszcze jakieś rzeczy na bazarek ma przkazać Beata - która nasłała na mnie Rudasa z Kosiarzy:-) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Kurde nie idzie mi z tymi zdjęciami......jakbyście dziewczęta byly uprzejme dostawić, te - które mi nie weszły - będę wdzięczna. A teraz idę spać, bo za 3 h karmienie. -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[img][URL="http://img153.imageshack.us/img153/7210/tercetnakanapie.jpg"]http://img153.imageshack.us/img153/7...tnakanapie.jpg[/URL][/img] [img]http://img822.imageshack.us/img822/4986/dsc0014xn.jpg[/img] [img]http://img834.imageshack.us/img834/7430/dsc0015xi.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/1322/dsc0019xxc.jpg[/img] [img]http://img31.imageshack.us/img31/3386/morkatofel.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/1556/persica8c.jpg[/img] [img]http://img812.imageshack.us/img812/522/tercetje.jpg[/img] -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[img]http://img153.imageshack.us/img153/7210/tercetnakanapie.jpg[/img] -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
MOWY NIE MA! Ja akurat wiem ile Cię koty hellskie kosztowały - zapomnij.......Trzeba pożebrać taka prawda, ale od Ciebie nie wezmę! HOWGH -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Cudnie to ustalcie jeszcze która wkleja Rudą. Na jutro jestem umówiona na łapankę. Klatkę mam - Pani obiecała nie karmić gnojków.....One zdecydowanie powinny trafić do lecznicy zanim do mnie przyjadą..... Powiem szczerze nie wiem jak ten temat ogarnąć zwłaszcza finansowo......Pogrom normalnie pogrom. Ale nic to, nic to. Ewa, a moze by tak przygotować takiego maila z wklejonymi zdjęciami dziecka i reszty bandy z prośbą o pomoc......dawno nie miałam takiego kociego zalewu. Wejdę na Miau uzupełnię wątek rudej.......No i chyba Maluchowi powinnam założyć.....tylko tam też by wypadało zdjecia wkleić - no nic moze dam radę... -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='malawaszka']trzymam kciuki za oseska! :kciuki: missieek teraz odkarmiła maleńtaski takie dwa - przywiezione do niej zagłodzone, wychłodzone, jeden był już martwy :shake: ale dwa odchuchała i teraz cieszą oczy jak brykają - koszmar jest jak dużo kotów... wszędzie :( ja dziś przywiozłam "sobie" 6 kociąt z piwnicy do której w czwartek wsypują węgiel :shake:[/QUOTE] No to rewelacja:-) Oswojone? Dzikie? Chłopaki? Dziewuchy?...........poopowiadaj bo co innego nam zostało? -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Henio to był gość....prosty człowiek....ale paradoksalnie jemu zawdzięczam dwa największe świry swojego życia : psy i rośliny. Nauczył mnie tego co sam potrafił i co mu najlepiej wychodziło.......niesamowite jak się tak temu logicznie przyjrzeć. Ellig - wielkie Ci dzięki:-) i oczywiście zdrowia..... A dla młodej panny zdjęcia wysłałam dziewczynom do wstawienia potrzebny jest niejaki Mixol - ponoć to b. dobre mleko dla kociąt. Muszę jutro obszukać lecznice. Ponoć na tym co mam się jej nie odchowa....... Dobra ogarnę.....wszystko ogarnę........tylko spokojnie:-) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Jeśli zaś o rozliczenia chodzi: Dług za rudego wziętego z Kosiarzy ( wklejona rozpiska z lecznicy ) 149 zł szczepienie rudasa poprzedniego 60 zł dzisiejsza Morela - 70 zł W sumie kosztowało mnie to już: 279 zł Na małe nic nie wydałam. Będzie potrzeba duuuuuuuużo wiecej niestety.....:(. Także wszelkie wsparcie cegiełkowe, bazarkowe i inne mile widziane. -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Neigh replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Eeeeee to super:-) Bycie Babcią musi być ekstra - człowiek sobie radośnie rozpuszcza i ma w nosie zasady wychowania. W każdym razie mój DZIADEK tak robił i za to go kochałam. Byłam bogiem mojego Dziadka:-) Mogłam wszystko.......Babcia była bardziej zasadnicza. Dziadek, który się ponoć wychowaniem mojej Mamy ani jej brata nie zajmował - mnie mógł godzinami pomagać wrzucać klocuszki do pudełka.....i z bliżej nieokreślonych powodów uznawał to za swoją misję życiową.Strasznie go kochałam.... A wracając - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują ( siedzicie?) że mam 3 tygodniowy tymczas dla smarkuli. Dziewczyna o wdziecznym imieniu Kasia jest gotowa ją wykarmić:-) Potem muszę ją zabrać. Kasi muszę załatwić cały osprzęt niezbędny do karmienia Malkoty. Baaardzo by mnie to urządzało. Można się brać za odławianie tych z Bartyckiej. W sensie mogę je do siebie wziąć na te 2- 3 tygodnie. Tak bym nie mogła.......bo przecież niemowlak w domu......zbyt niebezpieczne ze koty z ulicy by coś przyniosły. Achaś a z Morelą byłam dziś u weta - generalnie nie podobał mi się sposób w jaki oddycha. Morela jest u mnie od piątku - słowo daje wstawię dziś zdjęcia.... Pani Moreli twierdzi, ze ma 8 lat......hmm i ja i co dziwniejsze wetka upracie twierdzi, że jest młodsza ( a tak z 5 maks.....). Moja p. wet ją osłuchała i zaordynowała rentgen. Wyszły duże nerki........jednak foremne czy jakieś...czyli nie tragedia chyba. Natomiast kota jest po nieleczonym zapaleniu oskrzeli/płuc. Stawiamy na oskrzela - bo płuc mogłaby nie przeżyć.....Ma jakieś tam zmiany, zwężenia czuy cuś. Dostała doksycylinę ( czy jakoś tak). Podawać to mam 14 dni i sie pokazać. Jeśli nie będzie znacznej poprawy - mam przyjechać z kotem na czczo - będzie mieć rentgen w innej pozycji z głupim jasiem...... A potem to skonsultujemy z jakimś specjalistą. Kota została odrobaczona ( bo nie wiem kiedy była ). Jej była właścicielka zaszczepiła ją tuż przed oddaniem mnie ( książeczkę ma mi dosłać, została ona świeżo założona). Wynika wiec z tego, ze kot nigdy nie był wcześniej szczepiony. Jeśli wiec będzie ok, trzeba ją będzie ponownie zaszczepić. W uszach już ok, bo przyjechała do mnie z resztką świerzba. Zęby w zadziwiająco dobrym stanie, oczy tyż. Wskazania? Ano te rentgeny jeśli nie będzie lepiej......ja bym jej tak dla spokojności zrobiła jeszcze badanie krwi. Bo jak to mawiają.......wierzyć i sprawdzać. Dziś zapłaciłam 70 zł.. Wieczorem pomyślę nad tekstami do ogłoszeń.... aczkolwiek Mała jest za mała na pójście do domu, długowłose jeszcze nawet nie złapane, a Morela chora........