-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
[quote name='auraa']szykuj się domku, bo Maja zdrowieje :lol:[/quote] Poważnie??? :-))))) No i mam pytanie o wydatki..........muszę wiedzieć, bo hmmm no zbieram pieniądze na jeszcze jeden CEL
-
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
To poczekajcie jeszcze troszkę......dobra? A co u Trusta? Ano "rodzinne owczarki" poszły do kojca........a Truścio podaje łapkę, nocuje w domu i biega sobie po ogrodzie "bo trawa dosiana i tamte by zdeptały". Poza tym dostaje leki na odrobaczenie...bo mu tasiemcie i glisty hmmm no wyłaziły już stadami.......... A mnie łapy nie podawał:angryy: -
Bella znaczy Piękna - a 9 lat w schronie.../ ma dom!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Belka ma obojętny stosunek do władzy:-) -
Wrzosek znalazł wspaniałych ludzi! Ratunku Wrzosek zaginął!!!
Neigh replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Ha!!! Uwielbiam ludzi, którzy oddają psa po jednym lub kilku dniach adopcji, twierdząc, że "nie nadaje się".:angryy::mad:[/quote] No bo Ty nie rozumiesz......... Powinien przyjść do nowego domu, przynieść panu kapcie, potem zejść na doł w celu radosnych podskoków i przyniesienia gazety. A po powrocie i odgrzaniu sobie obiadu uśmiechająć się do nowych Państwa zwinąć w szczęśliwy kłębuszek na posłanku......... W innej wersji winien bronić ich i domu, dawać się dziecku mordować, szczekać, nie szczekać..Generalnie winien być jak z reklamy. A jak nie jest.......to sie nie nadaje!!!!!!! -
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asiaczek'][B]Neigh[/B] - dzisiaj ppłd. będę miała chwilę czasu, to wpłacę kilka złotych "na konto Trusta". Ty zdecyduj, Kochana, na jakiego bidulka to pójdzie. Pzdr.[/quote] Ugięłam się pod ciężarem zaufania i odpowiedzialności. A tak serio to jest na kogo.......tylko na razie ciii zeby nei zapeszyć...... -
PRAWIE mnie zamęczyli, prawie..żyję i MAM DOM!!!:)
Neigh replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Witokret']No i co z ta sterylka?????? Byla czy nie byla???? :razz:[/quote] Ano właśnie......ja słyszłam, że sunia w ciązy, że jeszcze musi mieć sterylkę.......i to na dniach. A to wieki temu było.........hmmm -
[quote name='ziuta-23']Ehh...nie uraziłaś...ale powiem szczerze, że też już sama nie wiem o co tutaj chodzi...chciało się pomocy i pomoc jest a odzewu zero....a GG pani K. chodzi prawie 24 na dobę.....teraz to pewnie je sobie zmieni, żeby jej nikt nie podglądał czy jest :angryy:[/quote] Ja też od jakiegoś czasu uparcie proszę o konkrety. Ten jakiś czas to hmm ze dwa tygodnie prawda?
-
Bezdomna bernardynka z Białobrzegów MA DOM.. s. 42.. !
Neigh replied to aamms's topic in Już w nowym domu
Rany bolek chwilę mnie nie bylo.......i takie zmiany.' Niestety nie mogę sama zadeklarować żadnej kwoty, bo sama prowadzę zbiórki. Kurcze.............jak się teraz nei uda jej ponownie złapać.......to jakieś fatum chyba...... Dziwne to wszystko Wołomin hmmm. Nie ważne, ważne, że jest! -
[quote name='Puchatek']Tu akurat bym polemizował. Opinie weterynarzy na temat profilaktycznego odrobaczania są podzielone. Moja wetka jest absolutnie za. Odrobacza wszystko i wszystkich (łącznie z całą rodziną co 3 miesiące) natomiast było nie było autorytet weterynaryjny dr Dorota Sumińska jest całkowicie przeciw ponieważ odrobaczanie jest dostarczaniem organizmowi odrobaczanego, trucizny która wbrew pozorom nie jest obojętna również dla żywiciela. Zamiast tego proponuje regularne badanie kału i odrobaczanie tylko w razie potrzeby. Zresztą "odrobaczacze" też są specjalizowane i nie każdy na wszystkie robale działa. To co dawać wszystko co pod rękę wpadnie? Daje się to co działa na robale które "wyjdą" w badaniu.[/quote] A ja nie będę........( polemizować ) bo mi się nie chce. Podobnie jak latać co pół roku z min 6 kupami......+ ludzie. Jak ktoś ma jednego, dwa zwierzaki, nie ma kotów wychodzących, nie ma tymczasowiczów non stop........to sobie może badać. W moim przypdku to delikatnie mówiąc trudne....... I gwoli ciekawości.....kota kał badałam w lipcu - przy okazji tymczsów i innej sprawy. Było ok......we wrześniu zwymiotowała tasiemcem....... JA odrobaczam. Akademickie rozważania pozostawiam wetom:-) Pomiędzy tym co "lepiej i słuszniej" a tym na co nam życie pozwala jest spora różnica.......
-
[quote name='auraa']byłam u weterynarza. Maja ma [SIZE=5][COLOR=red]kokcydiozę i larwy tasiemca. !!![COLOR=black][SIZE=2] Dziś ją odrobaczę a od jutra leczenie choroby! Czy przesłać komuś na PW wynik badania. Co ze szczeniakami w schronie, one mają to samo :-( muszę zbadać moje psy :shake:[/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/quote] Nie panikuj. Mój kot też miał tasiemca. To się zdarza. Trust też ma tasiemca ( + wszystkie inne możliwe robale). Larwy to jeszcze nie koniec świata,. Nie ma co psów badać, po prostu je odrobacz. Na szczęście nie są duże, więc Cię to nie powali finasowo.A nie zaszkodzi, co pół roku się i tak powinno odrobaczać profilaktycznie Ja jak odrobaczam moje to jest porażka..........odrobaczam ponad 100 kg zwierza.
-
Bezdomna bernardynka z Białobrzegów MA DOM.. s. 42.. !
Neigh replied to aamms's topic in Już w nowym domu
Jeśli jest namiar, że się gdzieś po Wawie podobne COŚ błąka to moze warto sprawadzić......... Czasem bywa tak, że ludzie wezmą.......a jak nie do końca spełnia oczekiwania ............to hmmmm -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
Neigh replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yorija']Z imion indiańskich "Chodząca po ścianie"[/quote] Idealne:-) hihiih Masz u mnie 100 punktów hihihi :-) -
Łysa Tragedia - niegdyś sznaucerka olbrzymka......schron okolice Wawy
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Edi100']A możesz się dowiedzieć w schronie? Ona się bardzo meczy i jeszcze ten ziąb:placz:[/quote' Mogę zapytać, ale jaką obstawiasz odpowiedź? -
Wrzosek znalazł wspaniałych ludzi! Ratunku Wrzosek zaginął!!!
Neigh replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Ciotko Auroo:-) ufffffffffff:-) uf uf uf uf:multi: -
Bella znaczy Piękna - a 9 lat w schronie.../ ma dom!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yona']Babciu... :) Na wybory dzisiaj nie pójdziesz, to przynajmniej po necie sobie polataj...[/quote] Dobrze powiedziane:-) -
Warszawa - dwie sznaucerkowate suńki - DT pilnie potrzebny!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Sistars w górę cudaczki :loveu:[/quote] Ładnie powiedziane........:-) -
[quote name='malagos']Tragedia z tymi maluchami w schroniskach, ehhh :shake:[/quote] Tak dzieciaki cierpią najbardziej........i nawięcej ich umiera. Mnie kiedyś rozwalil taki obrazek grupki maluchów bawiących się połamną szczotką do zamiatania, którą pewnie jakiś litościwy pracownik maluchom rzucił......... I tak sobie skojarzyłam z labradorką w podobnym wieku mojej koleżanaki.......z koszem wymyślnych zabawek zamawianych w necie.....A to takie z którego chrupki się wyciąga, a to takie co muuuuuczy....... Ech życie..........
-
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Na razie ze stypendium imienia "Przyjaciół Trusta" poszło 100 zł na Maję........chorego szczeniaczka. Musi jechać na piersiach kurzych.......a to kosmiczny koszt. Zostało 230 zł. Zobaczymy jak się sytuacja dalej rozwinie, że tak enigmatycznie napiszę.... -
Łysa Tragedia - niegdyś sznaucerka olbrzymka......schron okolice Wawy
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Dziewczyny a ona dostała coś na te pchły??? Pepa która jest u mnie na tymczasie też miała uczulenie na pchły i łyse placki - w tydzień po odpchleniu widać, że zarasta[/quote] Nie wiem, nie byłam w schronie. Ja jej nie dałam i tego mogę być pewna. -
[quote name='Mecka']ok NEIGH, pilotuj sprawę[/quote] I tak właśnie będzie:-)
-
[quote name='Mecka']Neigh nie chce bawic się w przpychanki słowne, tylko prosze o kontakt, napisalam pw, zależy mi na wyjasnieniu sprawy, dlatego prosz[/quote] Słowo pisane ma wielką moc, ale nie ma to jak sobie pogadać:cool3:. Śmy pogadały........o efektach myślę się wkrótce dowiecie. Istotne podsumowanie: psa trzeba leczyć.........czy tu czy tam to jakby oczywiste. I potrzebne są na ten cel środki.......
-
Żeby skonstruować tą odpowiedź powinnam zacytować co najmniej trzy odpowidzi. A zatem: [B]W pełni podpisuję się pod słowami Witokretki. Nic dodać nic ująć.[/B] Co do zaś wypowiadania się osób, które rzekomo nic dla psa nie robią, to się grubo mylisz. Każda z wypowiadających się tu osób........zaczynając od Yony, która od dawna robi psu allegro, przez Witokretki i moją skoromną osobę robi coś dla psa. A że nie mamy zwyczaju publicznie opowiadać o zamierzeniach, próbach itp..... Nie szafuj tak proszę słowami, bo możesz zrobić komus przykrość. Co zaś do zebrania w całość - o niczym tak nie marzę, jak o zobaczeniu szczęśliwego Beja........i wierzę ( jak mało kto) , że tak się właśnie stanie. Dlatego odebieram wiele telefonów, ciepliwie odpisuję na maile itp. Ale nie będę tu uprawiać martylologii. Nie będę wiozła psa tak na oko 300 km do osoby z którą nie mogłam się skontaktować sama. Opowiedzieć o stanie zdrowia psa. Zresztą......w grę wchodziłaby jedynie organizacja transportu i to ( zważywszy na jego stan) baaardzo wygodnego. Na razie tego psa trzeba niemal nosić.... Wierzę, że świetnie robicie swoją robotę......ale nie rozumiem dlaczego my nie możemy skontaktować się z właścielem. I nie wiem co widzisz w tym takiego niestosownego.W NIe chciałam decydować za inne osoby, które od jakiegoś czasu nakręcają maszynę pomocy ( min Witokretki) ale ja również myślę, że będzie lepiej jeśli Wasz zdrowy owczarek znajdzie dom. W końcu to kolejne uratowane psie istnienie. Do angażowania sie w takie działania muszę mieć pełne przekonanie jego słuszności, a tu proszę mi wybaczyć nie mam. I biegnę do pracy.........niechaj się tu dzieje wola nieba......
-
Tak sobie siedzę i myślę........to nie jest tylko moja decyzja, bo w los Beja nie jestem zaplątana ani za niego odpowiedzialna tylko ja....... Trudno mi jednak wyobrazić sobie sytuację - zabieram psa ze schronu ( ok na siebie ) jadę z obolałym kalekim psem kawał drogi......( nieważne mam taką możliwość czy nie) jadę do kogoś z kim nawet wcześniej nie mogę zamienić paru słow przez tel ( swoją drogą dlaczego nie? ochrona danych osobowych???) Za jedyną wiarygodną informację mając dobrą wolę i super chęci ( w co nie wątpię ) wolontariuszek stamtąd........ Tiaaa Przez praktycznie cały weekend pracuję........cóż nie tylko ja znam Beja......przekaże komu trzeba;) niech decydują..... Ja ze swojej strony mam spore wątpliwosci......