Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. [quote name='Mośka']Możecie tu wkleić link do BEJA ?[/quote] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=88701[/URL] Bardzo proszę.......
  2. No jasne.............nikt się sierotką nie interesuje..........BARDZO NIEŁADNIE!!!!:angryy:
  3. [quote name='niufek']Pozwole sobie ten post zacytowac bo jest dla mnie najbardziej przekonujacy i informatywny . Z doswiadczenia musze stwierdzic iz psy w kojcach , w schroniskach niestety ,ale potrafia sie podpozadkowac ,lub wykazuja cechy ,ktorych nie okaza w normalnym ustabilizowanym zyciu. Czesto otrzymujemy wiadomosc iz pies w schronisku nawet z kotami sie zgadza ,a pozniej przezywamy niespodzianke :roll:. Rowniez sa przypadki iz pies w schronisku wykazuje objawy agresji ,a w domu jest jednak lagodny . My jestesmy wrecz zwolennikami domu tymczasowego ,bo tylko tam mozemy poznac danego psa naprawde .Ich psychika nie rozni sie tak bardzo od ludzkiej . My tez potrafimy sie dostosowac gdy sytuacja tego wymaga . Warto też dodać, że wbrew istniejącej w schroniskach negatywnej opinii o DT- psy, z domów tymczsowch są chętniej wyadoptowywane. Nie będę powtarzać porzednich postów o poznawaniu zachowań i psychiki psa. Warto zauważyć, że dla wielu osób nie bez znaczenia jest fakt, że zabierają psa - odpchlonego, odrobaczonego, zaszczepionego, przebadanego i w lwiej większości przypadków wyleczonego. Jeśli pies jest na coś chory przyszły właściel ma szansę uzyskać pełną na ten temat informację - dowiedzieć się o przeprowadzonych badaniach, szacunkowych kosztach ew. dalszego leczenia itp Na wstępie tego zdania zaznaczam, ze nikogo nie chcę obrazić ani oskarżać..............ale wiadomym jest - w takim zbiorowisku jak schronisko bardzo łatwo przegapić symptomy choroby, niedoleczyć. Psy z domów tymczasowych wyglądają ( poza wszystkim ) o wiele bardziej adopcyjnie niż te ze schronisk. Wykąpane, ostrzyżone, wyczesane........kochane. Całkolwicie zgadzam się z Doddy.......idealnym rozwiązaniem jest brak schronisk.Przepełniona klatka to nie miejsce dla psa. Ja również odnoszę wrażenie, że wymieniamy się grzecznymi uwagami ( i super ) ale ja bym bardzo prosiła o konkretną odpowiedź na pytanie: kiedy, w jakich godzinach i na jakich zasadach ma funkcjonować wolontariat? Jednocześnie zaznaczam ( bez względu na chmury jakie się nad moją głową zbiorą), że nie akceptuję wolontariatu w kategoriach "bezpłatna siła robocza" czyli mycie boksów i garów np. I wcale nie dlatego, że nie mogę, czy brzydzę sie tego robic. Nie. Po prostu mając dwie - trzy godziny myślę, że można spędzić ten czas w sposób wartościowy - robiąc zdjęcia, poznając psychikę i zachowania psów, będąc z nimi. To gwarantuje zwiększenie adopcji. To także działania, których płatni a hmm niewykwalifikowani pracownicy schronisk nie są w stanie robić. Poza tym wydaje mi się, że wyręczanie pracowników schroniska we wszystkich pracach ( w tym porzadkowych ) jest bezcelowe. Każde schronisko winno mieć pulę pieniedzy przeznaczoną na ten cel. Wykonując te prace za kogoś zwiększamy dochody schroniska..............pytanie czy w słuszny sposób.
  4. [quote name='czia']Ja po prostu głośno i intensywnie myślę, nie mogę zapomnieć jej oczu:placz:, trzeba koniecznie ją zacząć leczyć! Mam na ukończeniu kojec, w którym ewentualnie miałam zamykać jednego z naszych psów jak wychodzę do pracy, ale wiadomo wszystkie mieszkają w domu i kojec stoi wolny. Niestety mój TZ nie wyraził zgody, a wręcz mam szlaban.:angryy: Finansowo nie wyrabiamy na utrzymanie gromadki kotów i naszych 3 psów, już i tak dziewczyny z miau mnie wspierają na leczenie kociaków. :shake: Serce chce, a głowa mówi stop. A domków stałych brak i dla kotów i dla starszych psów. Dlatego też jestem na dogo coraz rzadziej, niestety.[/quote] Mam mniej wiecej podobnie.........
  5. Jak widać nie...........
  6. [quote name='auraa']jestem. Byłam dzis 10,5 godz. w pracy i padam. Maja dziś miała trochę lepszą kupę. Kał oddany do badania . Chcę wiedzieć co jej jest, a nie ładowac lekarstwa w ciemno. Maja to pies z charakterkiem nie daje o sobie zapomnieć przez chwilę:cool3:. Dziś i jutro do wet. chodzi moja córka, bo ja zarabiam pieniądze ;) acha , nauczyła się chodzic po moich kręcono- łamanych schodach a po prostych nie potrafi. Widać to taka pokręcono - połamana jednostka.......:evil_lol:
  7. No dokładnie .........sobie tu pogadamy zamiast przez tel......
  8. Zdjęć nie możemy przesłać, bo ich nie mamy...... Jeśli jest dom ........byle dobry, to naturalnie że pomożemy w leczeniu, prawda? To przecież oczywiste:-)
  9. [quote name='Yona']Słuchaj Neigh... Twojego TZ-ta często nie ma w domu... Może się nie zorientuje, że rodzina coś większa[/quote] I tu jest właśnie problem. Od sierpnia to był może ze 4 dni ciurkiem w domu. Ale jak wróci ( w sobotę ) to ponoć do końca roku się nie rusza......Znaczy z Polski;-) Ja tylko liczę na mój urok osobisty........ale wiesz na górze nowy kot ( wie bo przez tel mówiłam) u Zuzki 5 świnek na tymczasie ( miały być 3 i na maks kilka dni) a od niedzieli będzie 6-7.......... I teraz Bej....... A w tle Sake z chłoniakiem......albo białaczką......
  10. Psica na górę.
  11. [quote name='epe']Droga szalona psia mamo! Deklarowałam wpłaty na Trusta- to na niego juz nie trzeba? No to oczywiście będę wpłacać na Beja![/quote] No na Trusta nie trzeba...............no chyba, że jakaś tragedia zdrowotna wyskoczy. Znalazłam mu BEZPŁATNY dom tymczasowy. Zostało trochę kasy......no to kombinuję.........
  12. [quote name='ANETTTA']a moze wystarczyło by tam zadzwonic niekoniecznie jechac sprubuje poszukac jakies namiary[/quote] Obawiam się, że nie wystarczy. Chyba mało znasz realia takich małych schronisk......
  13. No miałam.......... a. muszę zyskać zgodę mojego Tz b. muszę znać wynik biopsji mojego psa. Jeśli to komukolwiek odpowiada mogę robić za skarpetę Beja, tym bardziej, że połowa tego co została z Trusta idzie na jego konto.......
  14. No przepraszam, przepraszam............już się winna czuje
  15. Dzięki:-) fakt ..........cały czas myślę.....
  16. [quote name='Yona'][B]Neigh[/B], jaki Ty masz plan wobec Beja?... :crazyeye: Nie mów, że łapy chcesz mu masować, bo nie uwierzę, że masz tyle czasu... :cool3:[/quote] Nie mam.........ale kto powiedział, że muszę sypiać......... Boję się, bo ortopedia to najdroższa część weterynarii..........boję się bo nie mam zaklepanego tymczasu..............boję się bo Oskar domu szukał dwa lata. Boję się.....
  17. Moim zdaniem jest ok. Może warto dodać, że adoptując Trusta nie tylko ratuje się jego......ale jeszcze jedno psie istnienie, dla którego "zwalnia" się miejsce w domu tymczasowym. Sama prawda........
  18. Auraa i co tam? Mam dla Ciebie trochę kasy:-). Napiszę szczegóły na priv......
  19. Postanowiłam tak: Skontaktuję się z tymczasową opiekunką Mai z mojego podpisu. ( sama ją jej wtryniłam)......dam tyle ile będzie potrzeba, ale nie więcej niż połowę kwoty. Reszta idzie na Beja. Bardzo wszystkich Was proszę o zaglądanie na jego wątek. Osoby, które oferowały stałe wpłaty na hotel dla Trusta proszę o wsparcie Beja..... Mam pewnien PLAN .........ale aż się bo boję.......:cool1:
  20. Myślę, że w każdym miejscu, gdzie podjęto by jej leczenie/diagnozę.
  21. [quote name='Chrupek']pokazywalam Ci dziadka , mieszka obok lysej sznaucerki .[/quote] Popatrz.........widać do mnie nie dotarło........za bardzo się tą Tragedią łysą przejęłam.....ale zapamiętałam
  22. [quote name='Chrupek']ktory ?gdzie siedzi ?[/quote] w "domu starców" vis a vis kuchni. Widziałam go jak Meli szukałam z Miki. Swoją drogą nie znalazłam.,...............no i Dziadka też nie....... A my z Yoną Dziadka ogłaszamy........żeby nie bylo, że szukamy domu nieboszczykowi......
  23. Interesujace przyznaję........ktoś tu zna met bliżej? żeby tak po kumotersku prosić?
  24. [quote name='Neigh']Na Tuhajbeja, ale nie wiem czy jest sens do schroniska.......zależy co ma być w tej paczce.......[/quote] No jest jeszcze taki starowina z przesuniętym złamaniem łapy.......tak mu się to zrosło....... Chyba mu zdjęcia zrobię........Wiecie mnie niedługo zaczną podejrzewać o jakieś niecne czyny. Ja ostatnio tylko fotografuję umierające, połamane, stare....... Matka Neigh od psich aniołow - normalnie:roll: Jakbym wiedziała co konkretnie chce wysłać, to bym powiedziała komu się przyda.
×
×
  • Create New...