Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Gusia - jak będziesz chciała się wydać za kobietę - to służe moją osobą:-) A poważnie - JESTEŚ BOSKA - wiesz??? ucałuj Gosię i Przemka też:-) A Tiger już nie wymiotuje - tralalalla:-)
  2. Obiecuję sprawdzić......ale w tej chwili nie jest to możliwe:-). Byliśmy u weta - wyniki: biochemia jest niezła - uff. Wkleję jak zeskanuję. leukocyty podwyższone 24 tys - no, ale tak jak mówiłam był po jedzeniu.Norma to 10 tys ( po jedzeniu 12-15 )- jednak u niego norma mogła się przesunąć - liczne rany, choroba skóry itp. - cytuję weta jakby co:-) Odnośnie wymiotów - ma dostawć jedzenie na podwyższeniu, 2 razy dziennie nospa, siemię lniane ( ten kisielek ) do jedzenia. Możliwe ze to to podrażniony przełyk - on najpierw zaczyna tak jakby odkrztuszac - jakby się chciał czegoś pozbyć, a dopiero potem są wymioty i to tez wywoływane przez niego. Jeśli mu to nie minie samo z siebie - konieczne będzie powtórzenie samej morfologii - koniecznie na głodniaka. No zobaczymy......
  3. PROŚBA: Bardzo proszę ( tych, którzy czas mają ) o przeszperanie ogłoszeń o zagubionych psach - mniej więcej od lipca....... Wpis ze schronu jest z 2.08 - ale tak naprawdę mógl trafić wcześniej - ja bym się tak info podawanymi w tych dokumentach nie sugerowała. Nie możemy zakładać, że mieszkał z jakims zwyrodnialcem, bo wcale na to nie wygląda. Ten pies jest dobrze wychowany, nie jest pobudliwy, lubi koty....... Mógł kurcze zginąć.......w sumie mnie tez kiedyś pies zginął ( znalazł sie po 3 dniach ) - każdemu się moze zdarzyć!!!
  4. [quote name='Olga132']Uważam, że gdyby na gminy był nałożony obowiązek publikowania na stronach internetowych informacji jakie psy (+zdjęcie) były odłowione na ich terenie i do jakiego schroniska zostały odwiezione to schroniska typu krzyczki nie mogłyby prowadzić eksterminacji psów na taka skalę na jaka prowadzą. No ale niestety – żeby od gminy dowiedzieć się z kim maja podpisaną umowę na odławianie psów to zakrawa prawie na wyrwanie tajnych informacji z CBŚ ( właściwie to od tych drugich chyba łatwiej by było) Święte słowa vide sprawa poszukiwanej przez nas Tary. Zniknęła odłowiona przez hycla w okolicach Biaobrzegów. 3 bite dni robiłyśmy awantury w różnych gminach, żeby się dowiedzieć kto i dokąd z ich terenu odwozi psy. Wreszcie pies odnalazł się w........Wołominie. Możliwe, że hycel odłowił tu.......zawiózł tam, bo liczył na wiekszą kasę. Diabli wiedzą.
  5. wykasuj mój nick proszę - z kilku powodów nie ma sensu, aby był w tytule. Dzięki:-)
  6. Posuchajcie Mili Moi tak mi chodzi po glowie, żeby jednak pokusić się o poszukiwanie właściciela. Tylko tak: nie wiadomo skąd do Krzyczek trafił. Trafił 2.08. Zaraz napiszę do Kory i dziewczyn, które w Krzyczkach bywają - może się dowiedzą gdzie go odłowiono...... Dawanie ogłoszeń w "znaleziono psa" nie ma sensu - minęło poł roku, nie sądzę, żeby ludzie go w takich ogłoszeniach jeszcze szukali.......ktoś ma jakiś pomysł?
  7. Eva to Ty, tylko nicka zmieniłaś tak, przez tą niemoc z logowaniem? Jak tak to lipa z tymczasem dla kota....ale twardo rozsyłam prośby......u mnie to wiesz........ Strasznie mi przykro z powodu Mc. Gaywera:-( Sorki za offa
  8. Ja to niby wszystko wiem:-) Ale "niby" robi wielką różnicę. A poważniej nieco.....strasznie mi szkoda bidula. Za to pochwalę się czymś innym - dokonałam kolejnego "prania" - sierść wreszcie lśni. Brak łusek, które były w sierści, pachnie tak "aptecznie" - i wreszcie jakby mniej śmierdzi łojem. Ten specyfik jest bardzo wydajny, także na razie wstrzymajmy się z kupowaniem kolejnej butli.......wprawdzie jeszcze minimum 5 kąpieli przed nim - no ale zobaczymy. Ale oczywiście dzięki Toskanio :-) - za dziś też. Jestem wręcz zszkowana propozcyjami pomocy i pospolitym ruszeniem:-)
  9. Mam taką nadzieję, ale + wymioty nie służy jego przybieraniu na wadze - niestety nim jego organizm zacznie normalnie przyswajać, trawić to minie spoooooro czasu. Poza tym świadczy też sporo o schroniskowej diecie. Jakoś nie widzę powodów, by dorosły pies sam z siebie i bez powodu wsuwał słomę.
  10. Dzięki........ Uwaga mogę być nieprzyjemna - pies robi koopy słomą......i czymś co wygląda jak kawałki przetrawionego drewna......chyba się ruszyło to co zalegało w jelitach. Żesz jasna cholera...... Nie ma wyjścia rano lecimy do weta.
  11. O fotkach na razie zapomnijcie. a. nie mam aparatu b. nie mam do tego głowy - przykro mi ...... Jutro znów do weta, bo nadal wymiotuje....... Zmian w wyglądzie brak - jak na razie:-(
  12. :-) Wiesz co? Wstrzymam się chwilę - propozycje spływają z tylu stron, że kołdry to już nie.- :-) dzięki. Prędzej jeszcze jakiś koc. Ale dzięki za pamięć, odezwę się jakby co:-)
  13. Proponuję, żebyś zadawała takie pytania na wątku adopcyjnym Krzyczek, bo skąd ja czy inni tutaj mają to wiedzieć?
  14. A zatem - bardzo proszę o zmianę tytułu wątku. Co jak co, ale nadzieja to w nim nie umarła..... Właśnie zgoniłam pewien zestrupiały chudy jak 100 nieszczęść zadek z tapczanu:mad: A ja mu tu kołdry organizuję......beszczel jeden. Wymiotowane dziś było dwukrotnie niestety.....próba zwiększenia ilości karmy i jej składu zakończona na razie niepowodzeniem. Trudno obserwujemy dalej........ Achas - znamy się na kotach. Pojawie się moich kocic z minami " no nie, ta durna baba znowu jakiegoś psowatego do domy ściagnęła - tfuuu passssssssssssssskudztwo!!" zostało skwitowane przyjaznym machnięciem ogona i zerową reakcją....nawet skomasowana ucieczka wyżej wymienionych obrażonych nie zrobiła na nim wrażenia. Został wpuszczony "na salony" - leżał sobie i spał rozciągnięty na dywanie - w brzuchu mu się bulgoli niesamowicie......no to chciałam mu pomasować....zerwał się na równe nogi z zęborami na wierzchu .........no wyglądał nieźle:-). Spokojnie powiedziałam - eeej no co ty to ja........od razu się przytulił, przepraszająco lizał mnie po ręku i się cały trząsł......On przysnął, a ja go wzięłam przez zaskoczenie........i to jeszcze do brzucha....moja wina. Nie mam pretensji:-). Ale hmm no groźny też jak sądzę będzie umiał być. I o to chodzi, o to chodzi. Te dobre ręce to muszą być 100 procent sprawdzone i odpowiedzialne. Podsumowując - Tiger byl psem domowym, mógł mieszkać z kotem, a w każdym razie miał kontakt. Był szkolony - no może nie jakoś tak wybitnie, ale ma takie ewidentne "szkoleniowe" naleciałości. prowadzony na smyczy ustawia się odruchowo koło lewej nogi, reaguje na gwizdanie, niektóre komendy - siada fachowo przed człowiekiem - no wiecie takie tam. Generalnie ma zacięcie do bycia posłusznym. Ktoś bez wątpienia z nim kiedyś pracował....... Ja nie wiem czy nie należałoby poprosić Korę, żeby przeszperała pamięć - czy w okolicach sierpnia taki pies nie był jednak szukany. Pomyślcie - jeśli zginął np. gdzieś w okolicach Pruszkowa - kto by go szukał w Krzyczkach??????
  15. ALe poza tym, to już się dobrze czuje? No i ucałowania dla Piegusa:-) super pies z niego wyrósł:-)
  16. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104146[/URL] Tu jest wątek psa, pomoc nadal potrzebna:-)
  17. A no właśnie :-) Miałam dzwonić i spróbować się umówić........wiem, wiem wolisz facetów:-) Przepraszam mam dziś dziwny nastrój:-) zadzwonię wieczorem:-)
  18. Wpłaty - stan na 20.01 Mysza 1 - 20 zł Karolina B. - 35 zł ( brak nicka) p. Agnieszka O. z Wawy - 50 zł Ruda76 - 20 zł razem: 125 zł Wydatki 145 zł - badanie krwi, kału, szampon, leki Od Toskanii dostaliśmy dziś wór karmy i wór makaronu. Wszystkim wielkie dzięki:-)
  19. No Zmyśle on - w piątek jeszcze był w schronie........cudny prawda????? Gdybym tylko miała dokąd zabrałabym od razu. Adopcyjny - bo w typie rasy, a jak się jeszcze ładnie ostrzyże;-)........no i w ogóle fajowy kudłaczek.
  20. Bardzo dziękuję. Mimo, że wątek założyła Nicol, to ja się troszkę poszarogęszę........ Tigerowi nic się złego nie stanie, jeśli pojawi się kilka offów. Sytuacja wymaga podjęcia skomasowanych działań. Tiger miał zwykłego farta. Wygrał los na loterii - życie. Mnie interesują bardziej te, które tam zostały - terierrek? wynędzniała kupka nieszczęścia ze zdjęć wyglądająca na 95% na airedale terriera. Plisss........to jest adopcyjny pies - o ile jeszcze żyje......
  21. A ja miałam ostatnio taką akcję, że chyba pierwszy raz w życiu mnie zatkało - a gaduła ze mnie. Dzwoni pan - wypytuje o to, o tamto, o siamto. No i dobrze, jego prawo - w końcu o to chodzi, żeby się interesował..... W końcu pytam go grzecznie - przepraszam, a pan mieszka w domu, bloku? A pan mi na to : "JA tu zadaję pytania " Zamurowało mnie . Po czym ze stoickim spokojem odpowiedziałam - ale JA tu decyduję i odłożyłam słuchawkę. Szkoda było mojego czasu.......a jego pieniądze to mam w nosie.
  22. Na jednym wątku opis psa z Krzyczek, który na widok bulki o mało nie wyrywa metalowego stołu u weta, u mnie pies, który usiłuje obgryzać gałęzie...........usilnie próbuję uwierzyć, że to mi się tylko śni........
  23. Ja wszystkich wpłacających bardzo przepraszam za brak info. Jutro obiecuję zajrzeć na konto i uzupelnić wpisy.... Sluchajcie - jeśli ktokolwiek ma jeszcze gdziekolwiek odrobinę miejsca - to tam jest taki cuuuuudny terrrier. Do adopcji błyskawicznej - jak się go doprowadzi do ładu. No obciąć to teraz się nie da..... Mnie to tylko wkurza do granic wytrzymałości ze najprawdopodobniej jedyne żarcie jakie te psy dostają to jest to, które dziewczyny przywiozą raz na tydzień. To zakrawa na utrzymywanie przy życiu żwywych trupów...... No i wywożenie psów - i miejsca na nowe. Ten pies był w schronie od 2.08. Niecałe pól roku.Poł roku w celi śmierci...... Schroniska nie było stać, nawet na makaron, chleb??? Gdyby chociaż to dostawał, owszem byłby niedozywiony, anemiczny - ale nie zagłodzony. Ja nie mogę o tym pisać............. Moj TZ to nie jest miękki facet - ale też jest - jak widzę w szoku......
  24. Wpadniesz:-) Wiesz, że ja do Ciebie zawsze chętnie. Od 10 jesteś???
  25. Ja kupiłam u weta - nie wiem czy można tak normalnie w sklepie zoo. Możliwe, że tak. W Wawie będę w poniedziałek, potem nie wiem - ja mam taką idiotyczną robotę, że nie znam dnia ani godziny. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję. Epe - ja Cię bardzo proszę, daj spokoj. A jamnior są cholery i na tym właśnie polega ich urok:-).Moja Alfa ganiała takiego jednego dobermana - a on się jej panicznie bał.......:-)
×
×
  • Create New...