Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. No jak ustaliłyśmy to jest Ta PANI - 3 lata walczyła o życie swojego psa chorego na nowotwór i to jak walczyła.......... Ale nic nie mówię.......po prostu spokojnie czekam.
  2. Raczej z rozpaczy..............tuż przed godziną W pani odwołała spotkanie.......
  3. No bomba - pies na 3 łapach na gigancie:-). Tego jeszcze nie grali. Dobrze, że się wszystko szczęśliwie złożyła, ale Bej ma u mnie krechę:mad:
  4. No więc szczerze jak na spowiedzi: Teodor praktycznie ma dwie wady: zjada śmieci i nie przepada za kąpielami. Lubi dzieci - było sprawdzane na młodszej siostrze dziewczyny u której aktualnie mieszka. Fakt ta młodsza siostra, to ma tak ze 12 lat.....( chyba?) Nie niszczy i nie brudzi w domu. Zostawał sam po 9 godzin i nie było ŻADNYCH problemów. Nie zaczepia innych psów. Od pewnego czasu stał się psem "przytulaśnym" czyli wie ze ludzie oznaczają głaskanie, przytualnie - a nie bicie i kopanie. Mieszkał z kotem ( widok kota nie robi na nim najmniejszego wrażenia ) typu "ooo kot.........eeee nuda". Mieszkał w bloku z windą. Skąd wiemy? A no bo jak przygarnięty pies mieszkał w budzie, to się boi wejść na schody......ba czasem nie umie. A winda........tragedia. Teodor grzecznie czekał przy windzie, jak się drzwi otworzyły : wszedł i OBRÓCIŁ sie od razu. Jednym słowem - doskonale zna urządzenie i wie jak to działa. Możliwe ze kiedyś miał dobrego pana, potem wylądował na ulicy i źle mu sie wiodło - ooo nawet bardzo źle. Wyglądał na duuużo starszego niż jak się okazało jest w rzeczywistości. To jest spokojny pies, nie jest taki narwaniec.........i potrzebuje wreszcie dopłynąc do brzegu:-)
  5. Witaj Aniu Przyszła Właścicielko Teodora :-)))):loveu: No niesamowite - ja nie wiem co napisać, bo mam łzy w oczach. NAPRAWDĘ????? Uszczypnijcie mnie kurcze........bo się obudzę. Mam omamy??? Ania, wiesz, że już Cię lubię:-))). I masz świadomość, że od środy co najmniej 5 bab będzie Cię zamęczać o zdjęcia, dopytywać o każdy szczegół :-). Ze tu masz jedyne osoby, które zachwycają rozmowy ( i mogą godzinami ) o tym jak pies to albo tamto........ A Teodor to jest "nasz pies". Pies który miał niesamowitego pecha w życiu - a z drugiej strony moze i farta właśnie????? Może trzeba było poczekać, żebyście trafili właśnie na siebie........... Wielkie Ci dzięki, że jesteś, że chcesz naszego psa:-). Bo dzięki takim Ludziom jak Ty - dostaję skrzydeł i wierzę, że to co robię ma sens....... Matko i córko idę sobie popłakać.......
  6. Jutro jesteśmy umówieni na 17. Pani się zastrzegła, że ona wcale nie wie czy go wezmą.........ale smycz i obroże na wszelki wypadek zabiorą. Bedą pierwszy raz w życiu w schronisku..... Szczerze mówiąc mało znam fajnych ludzi, którzy mając miejsce w sercu i domu wyszli ze schronu bez psa..............no ale wiecie jak jest. Bardzo bym chciała jutro wieczorem miec dla Was powalająco dobre wiadomości..........BARDZO.
  7. Jak będę chciała od Ciebie gotówkę, to Cię powiadomię:angryy: A poważniej, postaram się załatwić coś dla czeredy w "następnym rzucie"
  8. Nooo - a nie mówiłam, że Malpsica cudnej urody i domek się błyskawicznie znajdzie?:-) Jestem Prorok czy co?:-) A tak poważnie baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę:-)
  9. Ja fiinansowo to hmm, ale worek karmy mogę podrzucić - żadna rewelacja ale zawsze coś.......chcesz? Aaaa i spot ona na pchły od razu......
  10. Powoli i dostojnie wracam do świata żywych. Zdecydowanie kefir i sok pomidorowy, to jest mój ulubiony zestaw:-)./Moja przyjaciółka, mieszkająca na stałe we Włoszech na kilka dni przyjechała........no jutro wyjezdza. I takie malusie spotkanko wczoraj mieliśmy........Hmmmm/ Maaaatusku już zapomniałam, że się takie stany miewa.........Jak ja dziś do domu rano dojechałam...........nie pamietam:-) Tygrys ma się bardzo dobrze. Byliśmy u weta brzuszek obmacany. Wątroba jeszcze ciut powiekszona. Nerki już nie bolesne. Za dwa tygodnie mamy zrobić powtórne badanie krwi, żeby sprawdzić co tam słychać..... Poza tym ok:-)
  11. Obroże i smycz to on ma i niech mu idą na zdrowie, ale michy warto by kupić, bo te co z nim poszły to takie hmm noo wieeeelkie - dałam takie jakie miałam..........
  12. Mam kaca giganta, ale wszystko wiem, od wczoraj...... Ja bardzo poproszę fajne ogłoszenie dla Sistarek......( Malawaszko wrzucisz linka) bo ja teges...... Skoro ktoś ma taką dobrą rękę..... W niedzielę jestem umówiona z Państwem którzy przyjezdzają poznać Kreona........ Jak mi ktoś okaże najmniejsze oznaki radości, to dam w dziób:-)
  13. Im większy odzew, tym większe szanse......w końcu jej jest tylko jeden rozsądny właściciel potrzebny. A swoją drogą po co te różne takie hmm wprost napiszę debile dzwonią......to jeszcze nikomu nie udało się odgadnąć.
  14. Jest jak jest:-) Baaardzo te zdjęcia poproszę.........zaraz muszę zmykać i mnie już nie będzie.....( dzisiaj:-) ). Moja przyjaciólka co za gramanicą mieszka przyjechała.........także za jutrzejszą formę też nie ręcze;-)
  15. Niedobrze:( On był na tyle oceniany, na początku - ale dwóch wetów podczas badania oceniło jego bebechy:-). Ich przebieg maks 5 lat. Chłopak tylko tak wyglądał......
  16. No dokładnie :-) stan zdrowotny niemłodej matki poznać sobie życzym:-)
  17. Wiselka super..........tylko ze Teoś nie ma 7-8 lat, tylko 5:-). Potwierdzone przez badania. Warto mu to zmienic, bo ludzie się boją starszych psów........nie wiedzieć czemu. I wielgachne dzięki:-)
  18. Malawaszka pewnie ma zdjęcia - będę żebrać:-) Sprawa wygląda tak - podjechać do potencjalnej chętnej nie można, bo sobie nie życzyła wizyt nikogo poza Gameboy. Zadzwonić nie można, bo nie mamy jej numeru telefonu. Ona wczoraj rano dostała numer Gusi od Gameboy, ale nie zadzwoniła do tej pory. Moim zdaniem, jeśli ktoś od blisko 3 tygodni jest zdecydowany na psa, ciut dziwnym się wydaje, że nie znalazł chwilki czasu by psa poznać. Mało kto decyduje się na adopcję w ciemno. Ale w sumie tej Pani sprawa. Ja rozumiem, że ludzie są ostrożni - nie chcą wpuszczać obcych, dawać numeru tel itp........Ale z drugiej strony...........troszkę to jednak przesada. Poza tym wyobraźcie sobie kontakt PO adopcyjny, skoro przed jest praktycznie niemożliwy.......
  19. Dziś/jutro ma do mnie napisać w tej sprawie. Wstępnie odpowiadała im niedziela po południu. Dzis wraca tej Pani przyjaciel - no, a oglądać chcieliby razem. zdjęcia obejrzała i powiedziała, że najpierw to muszą psa poznać, bo ze zdjęcia to się trudno zdecydować. Poprzedni ich pies, to sam do nich przyszedł ( znajda ) więc nigdy psa nie wybierali.......zwłaszcza ze stada potrzebujacych.
  20. No niestety ja nie mam nic do napisania. Myślę, że najbardziej odpowiednim tekstem w tym miejscu jest: 1.trzeba zapłacić za następny miesiąc za tymczas, w niedzielę minął termin 2. sprawdzić co z karmą i ostro wziąć się za szukanie domu I przestać sobie robić nadzieje - straciłyśmy już na nie dobre 3 tygodnie. Malawaszko, czy Teoś ma allegro? Bardzo poproszę o te ładne zdjęcia Teo do mnie na cito. Miałam awarię i zdjęcia mi wcieło......
  21. Małolata jest urodziwa i dom znajdzie szybciorem. Bardzo jej kibicuję, bo to moja ziomalka:-). I gdyby nie Tygrys........pewnie u mnie by teraz była. Także kciuki trzymamy, za lepszą przyszłość:-)
  22. Przyznaje rację Lamii - wiara w to, że hopanie spowoduje znalezienie psu domu, jest mocno złudna.... Wszyscy tutaj, którzy mają cień miejsca dla psa, natychmiast to miejsce wypełniają. Miesiącami obserwuję psy "hopane w górę".......z marniutkim efektem.
  23. Ależ to dokładnie tak jest........czasem kiedy przyglądam sie takim "bezdomnym kundlom pijaka sąsiada" to nie mogę się nadziwić, jakie one są zaradne, mądre........jak potrafią sobie dawać radę w życiu. Trafić do "domu", zdobyć coś do jedzenia, unikać samochodów - baaa przechodzą przez jezdnię z ludźmi... Moje psy od razu rozjechałby samochód, zżarłyby pchły, zabłądziłyby itp.....bo ja jestem od dbania o nie..... A ta Mała musiała się sama o siebie troszczyć. I jeszcze wiedzieć kiedy się schować, zeby nie oberwać.....
  24. Wczoraj rozmawiałam z pewną panią - zadzwoniła w sprawie Tygrysa:-). Baaaardzo mi się spodobała.........wysłałam jej zdjęcia Kreona. Właśnie dostałam maila z pytaniem kiedy mogą go poznać........... Na kolana kto w udane adopcje wierzy.......i trzymać cokolwiek tam macie do trzymania.......!!!!
  25. Pekinczyku Kochany - są problemy, żeby uzbierać 200 zł na płatny tymczas........Maks mozliwości to 300 zł miesięcznie, a i to jest dużo. Większa kwota po prostu odpada......
×
×
  • Create New...