-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
W tym momencie robimy zabiegi i obserwujemy. Operacja to ostateczność. Na RTG wszystko wygląda przyzwoicie, takie problemy wychodzą na RTG z kontrastem. Postawa Agatki, sposób poruszania się i reakcje przy badaniu świadczą o ucisku na rdzeń kręgowy. Przy rezonansie magnetycznym też byłoby więcej widać. Robimy zabiegi nieszkodliwe a mogące pomóc. Zobaczymy, jakie będą efekty. Jeśli chodzi o operację doktor Martin Nowak bardzo pomógł Fizi i jest specjalistą wysokiej klasy. W Krakowie też ma konsultacje z jakiejś lecznicy. Bohumin Czeski jest 45 km od Bielska wiec odległość jest do pokonania tym bardziej, że Pani Marzena współpracuje z tamtejszą kliniką i regularnie jeździ. I tak na dzień dzisiejszy nie wchodzi w grę operacja.
-
Robię częste zmiany. Na przykład Maks całą noc krąży po całej górze. Pośpi w łóżku, na sofce, gdzie chce a Dusia i Tusia mają posłania w kotłowni. Rano Maks idzie na siku a wysikane "piwniczanki" biegną na górę i są na całości. Jak Maks się wybiega wraca na jedzenie do małego pokoiku i zostaje tam zamknięty. Zwykle zje i śpi. Dusia i Tusia są w większym dopóki się nie obudzi. Zwykle trwa to jakieś dwie godziny. Jak się obudzi dziewczynki idą na siku i do kotłowni. I od tej pory są zmiany aż do 12 w nocy bo o 12 Duśka z córeczką idą spać do kotłowni. Dla mnie to problem ale co mam zrobić.
-
Jak Dusia I Tusia są w większym pokoju to Maks jest zamykany w mniejszym. Nie jest to dla niego problemem bo ma w nim miski i osobistą sofkę. Co kilka godzin robię zmiany odkąd przybyły Dusia z Tusią.
-
Strona gabinetu rehabilitacji Pani Marzeny Matyji to http://roch-vet.pl/ i tu zawiozłam dzisiaj Agatkę. Agatka ma ucisk na rdzeń, co powoduje bolesność. Stąd słaby tył, przysiadanie, ugięte tylne łapki. Ma objawy zbliżone do syndromu końskiego ogona ale nie jest to potwierdzone klinicznie. Jedna tylna łapka ma zaniki mięśniowe. Są dwie możliwości. Jedna to RTG z kontrastem i operacja. Druga to środki przeciwbólowe i zabiegi z laserem oraz ketonal wprowadzany przy fizjiterapii. Drugi wariant został wprowadzony dzisiaj. Zabiegi były tak przeprowadzone, żeby nie napromieniować guzków w listwie mlecznej. Przy zabiegu na pleckach promienie w głąb dochodziły do 5cm. Fizjoterapia jest wprowadzona bardzo ostrożnie, w ograniczonym zakresie właśnie przez guzki. Albo to pomoże albo nie, zobaczymy. Zabiegi będą na początek przez 5 dni. I teraz co robić? Guzki są małe i weterynarz kazał obserwować. Jak nie będą rosnąć lepiej nie ruszać. Jak będą się powiększać, zoperować ale dwa miesiące po ostatniej narkozie. Jeśli dojdzie do operacji zrobić trzeba by było zrobić badanie patologiczne, czy guzki złośliwe, czy nie. Jeśli nie złośliwe a z kręgosłupem byłoby gorzej można myśleć o operacji. Martin Nowak w Bohuminie Czeskim jest w tym bardzo dobry. Nie wiemy ile Agatka ma lat, ile jej życia zostało. Wiemy, że bardzo boi się wizyt u weterynarza. Trzeba wybrać rozwiązanie najlepsze dla niej. Czas pokaże czy będzie lepiej czy gorzej z kręgosłupem i co będzie z guzkami. W tej chwili obserwujemy reakcję na rehabilitację.
-
Idealnie pasuje i łatwy w ubieraniu.
-
Przy 11 kotach i 13 psach gotuję tylko jak muszę. Będąc wegetarianką muszę wejść do sklepu mięsnego. Nie mam samochodu więc następny etap to noszenie ciężarów bo 4kg mięsa + wypełniacz mają na raz. Srednio niosę w plecaku 10kg. Potem gotowanie w wielkich garach, grzebanie w tym, no i zapach gotującego się mięcha. Robię to tylko wtedy jak mam tak mało kasy, że nie mogę zamówić ze sklepu normalnej, większej dostawy. Cierpię przy tym i w jakimś stopniu czuję się upokorzona. Wiem z czego są puszki i sucha karma ale dając im potrafię o tym nie myśleć. W sklepie mięsnym czuję się jakbym przyczyniła się do śmierci tych biednych kur i krów, które kupuję dla psów i kotów. Bardzo trudno mi się z tym uprać psychicznie. Jutro wybieram się z Agatką do Centrum Rehabilitacji http://panoramafirm.pl/%C5%9Bl%C4%85skie,,bielsko_bia%C5%82a,gra%C5%BCy%C5%84skiego,12/roch_centrum_rehabilitacji_zwierzat-zznjbs_kd.html Dalej ma problem z kręgosłupem. Jest coraz lepiej pod każdym względem a kręgosłup dalej bez zmian.
-
Jest ciepły. Pieski na zdjęciach to Ozzy i Timon. Też mają mojej roboty stare kubraki. Za to babka Senta, której widać kawałek ma ubranko wspaniałe usztye przez Taks a Reksio kurtkę wypasioną.
-
Kajtuś ma brzydki kubraczek, uszyłam jak do mnie trafił.
-
Dziękuję i pozdrawiam od Yody.
-
Bardzo dziękuję za wstawienie.
-
Dzisiaj przyszła zamówiona karma dla Maksa, pierwszy raz inna niż RC Sensitivity. Właściciel sklepu zoologicznego doradził karmę, która jest tańsza od Royala a weterynarz potwierdził, żeby sprawdzić reakcję Maksa. To ta karma z Farminy http://www.vipet.pl/karmy-dla-psa/details/2381/94/pies/karma/karma-sucha/farmina-cibau-sensitive-fish-medium-&-maxi-12-kg.html?manufacturer_id=67Jak się pogorszy to będzie dla pozostałych psów a jemu kupię Royala. Zobaczymy. Kolejna kobietka dostała zdjęcia mmsem i zgodziła się wstawić. Bardzo dziękuję.
-
Agatka okazała się bardzo energicznym psem. Biega, szaleje, szczeka, zaczepia do zabawy. Co potrafiłam zrobić dla niej zrobiłam a teraz panna jest w pełni gotowa do adopcji. Oby domek dobry się znalazł bo chciałaby mieć długie spacery a ja przy tej ilości zwierząt i terminach zawodowych nie jestem w stanie tego zapewnić.