Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Agnieszko, tak to napisałaś, ze uśmiecham się czytając. Kochana jesteś. Dzisiaj robiłam dla nas kotlety selerowe czyli ugotowane selery pocięte w plastry w panierce. Psy zjadły najpierw trochę gotowanych a potem musiałam się dzielić tymi w panierce bo sępiły. Agatce też to się spodobało. Fajne są i chyba mają urozmaicenie. Ale niewychowane bo ulegamy przy sępieniu przy stole. Dzisiaj na lotnisku był Reks, Fizia, Timon i Titka. Pięknie biegały. Lotnisko w Bielsku to takie większe Błonia w Krakowie. Jutro jak nie będzie padał deszcz pójdzie Reks (musi zawsze bo jedyny młody) i 3 inne niż dzisiaj. Jakbym miała jakiś znajomych na miejscu, którzy chcieliby mi pomóc na spacerach z psami byłoby super. A tak wycieczka wypada co któryś dzień.
  2. Trzeba pomóc, tylko jak. Pies będzie się starzał, chorował i tak prędzej czy później będzie go trzeba zabrać. Ja wierzę jednak w pomoc z dogo, w deklaracje i wywiązywanie się z nich. Jest tu dużo osób pomagających zwierzakom tylko wątek trzeba nagłośnić.
  3. Dziewczyny, podczytuję wątek i też tak pomyślałam jak AlfaLS. Łatwiej zabrać te psy do hoteliku, poznać je, żeby móc znaleźć im domy, nauczyć wszystkiego. W końcu znajdą domy. A Ci ludzie nawet jakby mieli kojec ze złota to nie posprzątają. A DORA 1020 dalej będzie karmić, opiekować się i tracić nerwy jak te psy tam zostaną. Miałam ostatnio Henia 10 miesięcy w hotelu. Dzięki dogomani były deklaracje i ogromna pomoc. Henio ma dom a miał opinię psa gryzącego. Drugi przykład to dwie sunie Dusia i Tusia, którym dałam dt. 3 lata walczyłam o poprawę warunków z właścicielami, po nocach zakradałam się i dokarmiałam. Miały bardzo źle a ja cierpiałam nie mogąc im pomóc. W końcu udało się sunie odebrać i mniej się męczę jak są u mnie, mimo, że powiększyły i tak liczne stado niż jak widziałam jak cierpią. Z takimi ludźmi nie da się współpracować.
  4. Agatka jest coraz śmielsza i coraz bardziej podobają się jej zwyczaje w domu. Zawsze kiedy robię zupę jarzynową a robię ją często, psy ustawiają się w kolejce po marchewki. Te mające zęby dostają całą, Fizia ze względu na małą rozwieralność pyszczka dostaje pociętą wzdłuż i babcia Senta, która ma 4 zęby też. Yoda lubi tylko utartą. Dzisiaj Agatka ustawiła się w kolejce a potem przyszła po repetę. U mnie psy lubią marchewki, jabłka, gotowane ziemniaki i buraki. Tak jak dla psów i kotów robię zapas karmy i puszek, tak dla nas zamawiam u gospodarza warzywa i przywozi w dużych workach.
  5. tamb

    Maks za TM

    Yucca, przyszedł przelew - 160zł. Bardzo dziękuję.
  6. Obserwować i mieć nadzieję, że nie będzie przerzutów. Bo może nie być. W tej chwili sytuacja jest opanowana. Zmiany na skórze też są do opanowania. Gorzej jakby zaczęła kaszleć czy mieć duszności. Teraz płuca są czyste. Znalazłam w internecie http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=271
  7. Są wyniki Dusi. Usunięte zmiany to rak z gruczołów łojowych. Są to zmiany złośliwe, ale nie stwierdzono cech angioinwazji, czyli jest jakaś szansa, że nie będzie przerzutów.
  8. Wczoraj Agatka była grzeczna i nie kłapała. Już wie, że zabiegi nie bolą. Agnieszko, dziękuję za miłe słowa.
  9. Może to reakcja na lampę błyskową bo cały czas jest bez zmian z oczkami. Doktor mówił, że nic się nie da zrobić.
  10. tamb

    Maks za TM

    Bardzo dziękuję. Wysłałam PW.
  11. Są zdjęcia i nikt nie zachwycił się Yodą?
  12. Zebrazebra, dziękuję. Agatka potrzebuje pomocy. Ja boję się podjąć bo wpadam na dogo na 10 minut maksymalnie. Nie mam na nic czasu. Nie umiem też wstawiać zdjęć. Może ktoś pomóc przy bazarku? Bardzo proszę. Jolantina zapoczątkowała pomoc przy transporcie i chyba jednak wszystko odbywa się seriami. Dzisiaj miałam pomoc z dojazdem na rehabilitację Pana Wojtka i jutro też pomoże. Okazało się, że pani Marzena pokazała nagranie, jakie zrobiła kamerą Agatce doktorowi Martinowi Nowakowi. Trzeba Agatkę dokładnie zdiagnozować bo RTG nic nie mówi w przypadku ucisku na rdzeń kręgowy. Agatka ma u doktora umówiony termin na godzinę 11 w poniedziałek w Bohuminie Czeskim. Szukamy transportu. Z bolesnością jest lepiej. Zareagowała podczas badania tylko w 1 miejscu i idąc machała ogonkiem. Wcześniej ogon był między tylnymi, ugiętymi nóżkami.
  13. Zaskoczę Was. Agatka jest niegrzeczna, w czasie zabiegów ma kaganiec, za który ją trzymam. Kłapie przy wnoszeniu na stół i mogłaby ugryźć Panią Marzenę bo po schronisku ma uraz do wszelkich zabiegów. Zdjęcie było zrobione już po zabiegach, pozowane. Normalnie ja ją trzymam a Pani Marzena pracuje.
  14. Jolantina, dziękuję Ci bardzo. Przyszedł przelew - 100zł na transport Agatki. Obiecuję, że będę z tego korzystać tylko w sytuacjach bez innej możliwości.
  15. Zdjęcia będą lada moment.
  16. Kochana jesteś, dziękuję. Poczekajmy do wtorku, może uda się coś zorganizować. Jakoś głupio mi wydawać na taksówki jak Pani Marzena za 5 pierwszych zabiegów nie bierze kasy. Z kolei jak Agatce zabiegi będą pomagać to będzie ich 15. Nie sposób wydawać tyle na dojazdy.
  17. Agatka jest ogłaszana i dalej nie ma domu. http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3707140,agatka,id,t.html
  18. Dzisiejszą jazdę ja funduję a resztę zobaczymy. Rehabilitacja jest daleko od autobusu ale jak nie pada i nie ma mrozu można podejść. Wszystko zależy od kondycji Agatki. Kolejny zabieg we wtorek o 18.45.
  19. Yoda miał dzisiaj sesję zdjęciową. W poniedziałek mam dostać je na maila. Dziadek w domu jest dziarski i zadowolony a w miejscach, których nie zna zupełnie bezbronny. W obcych miejscach bał się poruszać, do autobusu i z powrotem musiałam go nieść. Normalnie zachowuje się tylko w domu, na podwórku i na spacerku trasą, którą zna. To krótka trasa bo na dłuższe spacerki siły nie pozwalają.
  20. Dusia to mama, ta co miała operację. Tusia to córka.
×
×
  • Create New...