Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Robiłam wszystko, żeby dogodzić Agatce bo biedna, chora, przestanie chodzić itp. Rozpieściłam i teraz jak Agatce się poprawiło, wszystko wymusza. Jak jemy awanturuje się i uderza łapkami, żeby jej dać. Jak się rozbryka to boleśnie szczypie zębami. No i oczywiście nie interesuje jej podwórko tylko chce chodzić na spacery. Straszny łobuz się zrobił.
  2. Agnieszko, wszystko dobrze, dziękuję. Szkoda, że nie mam filmiku z czasów, kiedy do mnie trafiła. Jest ogromna różnica. Cieszę się.
  3. W Krakowie miałam już 8. Pawełek umarł. Mimo adopcji i rotacji tych przybyłych już w Bielsku-Białej w tej chwili jest 11. W porównaniu z psami ta liczba od czasów krakowskich bardzo nie wzrosła.
  4. Dziewczyny wczoraj szalały na linkach na polanie. Były zachwycone ale nie odważyłabym się spuścić je ze smyczy. W domu są kontaktowymi przytulankami a na spacerze nie zwracają na mnie uwagi. Węszą i idą do przodu, jak do nich mówię to ani się nie obejrzą.
  5. Oby jak najdłużej się taka forma utrzymała. Jak będzie pogorszenie znowu będziemy chodzić na rehabilitację. Jeszcze 3 tygodnie temu nie doszłaby na przystanek, nóżki drżały i upadał jej tył jak jadła. A teraz szaleje, spaceruje aż miło. Srodków przeciwbólowych też od kilku dni nie stosuję bo nie widzę, żeby bolało. Cierpiący pies tak się nie zachowuje jak ona.
  6. Tak, to Agatka. Koleżanka, która była ze mną na spacerze zrobiła filmik i uczy się jak wysłać go na maila. Może się uda. Muszę się pochwalić, że wszystkie zwierzęta, które trafiają do mnie zyskują maksymalną w ich chorobie kondycję i świetne samopoczucie.
  7. Prosiłam, żeby jak wyjdziemy porozmawiali z mężem, zastanowili się i dzisiaj dali mi odpowiedź. W sumie to dobrze bo nie będę musiała gimnastykować się, żeby dyplomatycznie odmówić. Ale jakby się odezwała, mógłby trafić do niej inny pies. Jeśli jednak się nie odezwie do poniedziałku (liczę się z opóźnieniem) to nie dałabym jej żadnego psa. Bo jak potem liczyć na informacje po adopcji.
  8. Ale Pani dotąd nie zadzwoniła. To po prostu niegrzeczne z jej strony. Miała się jakoś określić po tej wizycie. Ja straciłam czas od 11.30 do 16.15 na przyjazd do niej z innego miasta i z powrotem. Osoba, która mnie wiozła też (jechała chcąc pomóc tylko za zwrot kosztów benzyny). A Pani nie znalazła 5 minut na odpowiedź telefoniczną czy mailową. Tydzień temu też czekałam i nic, odwoływałam w ostatniej chwili transport. Chyba trzeba dać sobie z nią spokój i zapomnieć.
  9. Zaproponujemy jej starszego, bezproblemowego pieska. Ale najpierw Pani musi zadzwonić i się określić, tak obiecała jak się rozstawaliśmy. Ona jeszcze nie wie, że suczek nie dostanie. Dałam tym ludziom i sobie czas do namysłu. Jeśli Pani znowu zamilknie to nie ma sensu z nią nawiązywać kontaktu.
  10. Jest średnia, nie mała. Ona była 5 lat w schronisku, u mnie we wrześniu miną 2 lata. Czuje się dobrze, jest przeurocza. Yoda jest mocniejszy się zrobił i widać, że bardzo zadowolony.
  11. Waga to 10kg i 20dkg. A wiek - Pan po 70, Pani nie wygląda na więcej niż 70 ale nie umiałam wprost zapytać.
  12. Wczoraj z emocji nie mogłam zasnąć a wyjazd był o 11.30. Wróciłam o 16.15, zjadłam w kurtce i pojechałam na rehabilitację z Agatką. Dopiero teraz wypoczęłam i mogę spokojnie działać.
  13. Agatka ma mieć 3 tygodnie przerwy i trzeba ją obserwować. Jak zacznie się pogarszać będzie kontynuacja zabiegów. Jak będzie bez zmian trzeba dalej obserwować i mieć nadzieję, że aktualny stan utrzyma się jak najdłużej.
  14. Sunie ważą 10,20. Przy noszeniu to problem. Mieszkanie 3-pokojowe.
  15. Poczekam na ich telefon i wtedy skieruję rozmowę na jakąś bidę. Są takie, które nie reagują na ptaszki. Po Mieszku, Sencie czy Ozzym mogłyby chodzić chomiki, gołębie i nic by nie było. Są takie psy.
  16. Już wiem, że się bardzo zmieniły w ciągu 4 ostatnich miesięcy. Nie są agresywne w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem. Jak ktoś siedzi wchodzą na kolana i przytulają się. Po dzisiejszej wizycie wiem , że jakby trafił się odpowiedni dom przystosują się. Ale to musi być dom bez ryzyka. Za dużo w życiu przeszły. Pani starała się być miła ale jakoś intuicyjnie wyczuwam, ze jakby był problem, nie byłoby współpracy. Zrobiłaby to, co jej zdaniem byłoby słuszne. Bez konsultacji i niekoniecznie poinformowałaby o tym.
  17. Już zdaję relację: Blok w centrum miasta bez terenów spacerowych. W przypadku suczek istnieje ryzyko, że mijając kogoś, Dusia capnie. Dzisiaj raz chciała ugryźć mijającą nas dziewczynkę na rolkach. Jest to do opanowania ale trzeba bardzo uważać i koncentrować się na psach. Spacery po mieście związane ze stresem. W bloku brak windy a starsi Państwo mieszkają na 4 piętrze. Nawet jak teraz sobie poradzą, co będzie za rok, czy dwa jak i oni i psy będą się starzeć? Sunie mają 10 i 11 lat i spokojnie mogą pożyć 5,6. Jeśli trzeba je będzie nosić po schodach za jakiś czas to Państwo poradzą sobie? W tej chwili są w okolicach 70, nie wiem dokładnie bo nie wypadało mi pytać. W domu czysto, miło, ludzie bardzo dbali o poprzednie psy. Leczyli, kochali, mają dużo zdjęć. Pan starszy od Pani, bardzo wycofany, zdominowany. Pani z tych co wiedzą wszystko najlepiej, nie będzie współpracować, zrobi wszystko po swojemu. Dusia i Tusia mnie zaskoczyły. Do ludzi bez agresji. Przytuliły się do Pana a on patrząc przed siebie głaskał je tak jakby mimo woli, odruchowo. W pewnym momencie zobaczyły kanarka i się zaczęło ...... Dusi to jedno oko zrobiło się wielkie i okrągłe jak na kreskówkach. Dała cynk córce i zaczęło się polowanie. Był skok na stół a jak Pani postawiła kanarka na szafce sunie wskoczyły na kanapę i usiłowały dostać się do niego. Czy przez kilka lat da się uchronić kanarka przed polującymi psami? Da się tak żyć? I co na to kanarek? Poszliśmy na spacer, Pan prowadził suczki. Przy samochodzie powiedziałam Państwu, żeby się dobrze zastanowili bo Dusia i Tusia są bardziej problematyczne od jakiegoś małego, grzecznego, starszego pieska, który cierpi w schronisku. Jeśli zadzwonią z decyzją, ze nie decydują się na suczki, zrozumiem i dobiorę im łatwego a potrzebującego domu biedaka. I tak się rozstaliśmy. Myślę, że Państwo sami zrezygnują. Jeśli nie, będę musiała delikatnie odmówić adopcji Duśki i Tuśki. Ogólna ocena : dom zapewniający dobrą opiekę weterynaryjną, dbający o zwierzęta ale ze względu na 4 piętro bez windy i wiek Państwa nie dla 2 psów. Dałabym grzecznego, bardzo małego pieska, którego w razie potrzeby bez problemu można nosić. Oczywiście starszego.
  18. Miło było wtedy Cię poznać osobiście. Agatka szuka domu bo jest ich 11. Nie wszystkie mają zdjęcia na wątku ale będą pewnie miały.
  19. Witamy i pozdrawiamy.
  20. tamb

    Maks za TM

    Maksio nie nadaje się do adopcji. Jest bardzo agresywny dla obcych. Tylko nas lubi.
  21. Pytałam te, którym ufam i nie mają czasu. Ani togaa, ani Irenka.
  22. Wiem, i bardzo brakuje mi kogoś, kto pojechałby ze mną i doradził.
×
×
  • Create New...